krzysztof.sz2
03.02.06, 00:32
moja Połówka jest Ideałem, a ja z biegiem
lat czuje sie coraz większym Zerem.
Jej Rola determinuje Moją Rolę.
Jestem więźniem Swojej Roli (bycie Zerem).
Nadana mi Gęba nie podoba mi się.
Wiem, ze mam ogromny potencjał, ale Gęba
została mi już porządnie przyklejona.
Trudno ją oderwać.
Moja Rola jest bardzo krzywdząca
i niezgodna z moją prawdą wewnętrzną.
Jednak przy tej Osobie jestem sparaliżowany
koniecznością ciągłego dorównywania kroku.
W efekcie mam problemy z koncentracją
i nie moge nic zrobić...
Ogarnia mnie jakiś rodzaj impotencji życiowej.
Kiedyś bardzo sie starałem, ale to okropnie
wyczerpało mnie psychicznie.
Teraz boje sie nawet zacząć starać...