20.02.06, 16:51
co powiecie , o agresji w szkole, ajkie ma ona podłoże psychologiczne i co
NAJWAZNIEJSZE odpowiedzcie mi na pytanie , co ma nauczyciel zrobic, ajkich
środków uzayć aby zwalczać, przeciwdziałać agresji w szkole? i prosze mi nie
wycinac watku , dziękuje
Obserwuj wątek
    • kurka.mala Re: szkoła 20.02.06, 18:01
      Jeśli chodzi o przemoc uczniów wobec innych uczniów, to myślę, że jest
      to "normalne" (szeroko spotykane) zjawisko. Młodymi ludźmi o jeszcze
      nieukształtowanej psychice rządzą głównie emocje i niskie instynkty. Nie mają
      oni jeszcze poczucia odpowiedzialności za własne czyny, konsekwencje ich
      szaleństw ponoszą wszak rodzice. W wieku szkolnym (mam na myśli okres ostatnich
      klas szkoły podstawowej i gimnazjum) badają oni granice, jak daleko mogą się
      posunąć, ze wszystkim esperymentują, nie mają przecież jeszcze doświadczenia,
      nie wiedzą jak co smakuje. Nikogo tutaj nie usprawiedliwiam, lecz próbuje
      zrozumieć. Wydaje mi się, że to powszechne zjawisko, w tym wieku młody człowiek
      ma w sobie dużo agresji, jeszcze pamiętam jak to było z autopsji.

      A co mają robić nauczyciele? W każdej niejasnej sytuacji REAGOWAĆ. Od niedawna
      mam staż w szkole, nie mam jeszcze doświadczenia nauczycielskiego, ale wydaje
      mi się, że na nieraz dobrze widoczne zachowania agresywne, nauczyciele po
      prostu nie reagują, udawają, że nic nie widzą, wątpię, żeby to wynikało ze
      strachu, bo widzę, że uczniowie, nawet ci starsi, boją się nauczycieli, nawet
      takie skromnej stażystki jak ja :) niechcą sobie grzebać po prostu. Oczywiście
      jeśli dochodzi do np uderzenia pięścią w twarz na stołówce szkolnej, co się
      zdarzyło niedawno w mojej szkole, nauczyciel ostro zareagował, ale moim zdaniem
      trzeba reagować nawet w sytuacjach błahych, typu "niewinne" popychanie kogoś
      słabszego, zaczepki, nawet tylko słowne, w obecności nauczyciela nie wolno do
      takich sytuacji dopuścić. Zwiększyłabym też częstość i skrupulatność dyżurów
      nauczycielskich na przerwach. Czasami mam wrażenie, że obchodzi ich żeby jak
      najszybciej na kawkę, a dyżur tylko odpękać, robiąc spacerek wzdłuż głównego
      korytarza. Tymczasem warto zajrzeć gdzieś w zakamarki, do szatni, do łazienek
      nawet, nie oszukujmy się, każdy nauczyciel, który trochę już pracuje w jednej
      szkole, doskonale wie, gdzie skupia się element kryminogenny, ale nikomu nie
      chce się szukać problemów na siłę. Póki nic poważnego się nie stanie, można
      olać. Lepiej zająć się dopiero skutkami niż zawczasu - profilaktyką. W sumie
      nic strasznego w tej szkole nie widziałam, może przesadzam, zawsze byłam
      przeczulona na punkcie przemocy, może dlatego, że w podstawówce to ja byłam
      ofiarą, może nie przemocy fizycznej, ale psychicznej, dlatego staram się
      reagować na jakiekolwiek zaczepki względem osób słabszych. Kiedyś przeczytałam
      na tym forum wypowiedź dziewczyny, która pisała, że u nich w szkole na porządku
      dziennym jest klepanie po tyłkach fajniejszych dziewczyn przez chłopaków, a jak
      kiedyś któraś zaprotestowała, to została zaciągnięta przez kilkunastu chłopaków
      do łazienki, gdzie zdjęli jej spodnie i majtki, dwóch ją trzymało, a od reszty
      dostala po klapsie na goły tyłek, przy okazji wszyscy ją sobie dokładnie
      obejrzeli, to była kara za brak uległości. Jak takie coś czytam, to mnie krew
      zalewa ze złości, gdzie byli nauczyciele??!! Przecież to się działo cały czas,
      to nie był pojedynczy epizod, którego nikt się nie spodziewał. Pamiętam kiedy
      jeszcze chodziłam do podstawówki, raz miało miejsce zdarzenie, że chłopacy z
      klasy rok niżej ode mnie rozebrali swoją koleżankę w łazience, od pasa do góry,
      chcieli obejrzeć sobie biust, dziewczyna po tym wszystkim zanosiła się od
      płaczu. I nie przypominam sobie, żeby ci chłopacy doczekali się jakichś
      konsekwencji swojego czynu. Powtarzam: WIĘCEJ KONTROLI NA KORYTARZACH, NIE
      TYLKO NA ODCZEPNE.
    • reeal20 Re: szkoła 20.02.06, 20:01
      ach so
    • solaris_38 Re: szkoła 20.02.06, 23:03
      zalezy jka szkoła
      ale generalnei to tzreba zaimponowac i okazac szacunek

      popmaga poczucie humoru i zyczliwośc ale w żadnym wypadku zabieganie o sympatię
      to sa dwie strony barykady
      • rtz.rtz Re: szkoła 20.02.06, 23:05
        A pisac Cię w szkole nie nauczyli?
    • reeal20 Re: szkoła 21.02.06, 18:50
      beu gvhf

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka