Dodaj do ulubionych

Paskudna koleżanka z pracy....

02.03.06, 15:37
Rozmowna i do tego straszliwa plotkara, gaduła, potrafi zagadać człowieka na
śmierć, despotyczna i dominująca. Do tego paskuda, zagląda mi przez ramię do
mojej prywatnej poczty, kiedy otwieram komputer, czyta moją prywatną
korespondencję...do tego komentuje!!!!
Już od pierwszej chwili pobytu jej we wspólnym, pokoju czuje się jej
obecność, nikogo innego się nie czuję jedynie ją i jej dominację.

Czy sami spotkaliście się z takimi typami i jak sobie poradziliście...bo mi
już ręce opadają! I chodzę z bólem głowy cały dzień. Nie wytrzymuję pod
jednym dachem z tą babą!
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: Paskudna koleżanka z pracy.... 02.03.06, 15:46
      należy wtedy zastosować naśladownictwo. Obserwować. Cukrować
    • gunia271 Re: Paskudna koleżanka z pracy.... 02.03.06, 15:48
      boszszeeeee......, wpie...ol jej, może się nauczy ;-))
      • vicz Re: Paskudna koleżanka z pracy.... 02.03.06, 15:49
        otóż nie mogę, ale rzygam babą, coś potwornego.
    • moc_ca Re: Paskudna koleżanka z pracy.... 02.03.06, 15:55
      Asertywne wyznanie uczuć. Oto ratunek. :-)
      • vicz Re: Paskudna koleżanka z pracy.... 02.03.06, 16:06
        z nią nie da się być asertywnym, skończy się to kłótnią.Takiego kogoś w życiu
        nie widziałam. Ale dziękuję za radę, spróbuję być asertywna. Choc wiem,że mnie
        nie lubi, więc nie mam nić do stracenia, po rozmowie będzie mnie jeszcze
        barzdiej nielubić.
        • moc_ca Re: Paskudna koleżanka z pracy.... 02.03.06, 16:12
          vicz napisała:
          Choc wiem,że mnie
          > nie lubi, więc nie mam nić do stracenia, po rozmowie będzie mnie jeszcze
          > barzdiej nielubić.

          Ot co! i o to chodzi żeby Cię przestała lubić, obserwować, zagadywać ..
          Takiego potwora trzeba trzymac w cuglach, w odpowiedniej odległości od siebie.
          :-)
    • equus3 Próbowałbym tak... 02.03.06, 16:17
      "O, no co ty nie powiesz, jakaś ty mądra!"
      "To pasjonujące co mówisz, ale zrobiłem się śpiący."

      Oprócz tego po chamsku kładłbym jej głowę na ramieniu i gapił się w monitor,
      kiedy czytałaby pocztę.

      A jak by to wszystko nie pomogło to wziąłbym ją na bok i tak jej nagadał od
      niewychowanych, nieposiadających własnego życia nudziar, że by się popłakała.
      • vicz Re: Znalazła się w naszym pokoju bo koń 02.03.06, 16:22
        ją zrzucił i uszkodziła sobie ramię. Przeniesiono ją do lżejszych zajęć. Ja
        sobie myślę czasami:" Och ten koń nie mógł przy okazji ją kopnąć w mózg...aby
        rozumu nabrała?"
        • moc_ca Re: Znalazła się w naszym pokoju bo koń 02.03.06, 16:27
          vicz napisała:

          > ją zrzucił i uszkodziła sobie ramię. Przeniesiono ją do lżejszych zajęć. Ja
          > sobie myślę czasami:" Och ten koń nie mógł przy okazji ją kopnąć w mózg...aby
          > rozumu nabrała?"

          ej, za daleko Twoje marzenia sięgają .. ;-( prościej powiedziec co o niej
          myślisz i czego od niej oczekujesz.
          Mózg jej zostanie na miejscu a Ty osiągniesz upragniony spokój.
          • vicz Re: Mam zamiar jutro powiedzieć tak... 02.03.06, 16:33
            " Słuchaj Grażyna,naprawdę cieszę się,że znalazłaś się w naszym pokoju, ale ja
            mam wiele zajęć, w ktorych ty zdecydowanie mi przeszkadzasz, wiec bądź łaskawa
            i uszanuj,że są tu ludzie którzy rzeczywiscie chcą pracować. Mozliwe,że znajdę
            z tobą temat do rozmów, któregoś dnia, ale teraz, po prostu mi
            przeszkadzasz...."

            Koniec i kropka...:))))
            • moc_ca Re: Mam zamiar jutro powiedzieć tak... 02.03.06, 16:39
              vicz napisała:

              > " Słuchaj Grażyna,naprawdę cieszę się,że znalazłaś się w naszym pokoju, ale
              ja
              > mam wiele zajęć, w ktorych (ty zdecydowanie) mi przeszkadzasz, wiec (bądź
              łaskawa
              > PROSZĘ uszanuj,że są tu ludzie którzy (rzeczywiscie) chcą pracować.
              Mozliwe,że znajdę
              > z tobą temat do rozmów, któregoś dnia, ale teraz, po prostu mi
              > przeszkadzasz...."
              >
              > Koniec i kropka...:))))

              Ładnie powiesz, (wzięlam w nawiasy te słowa które mogą zaboleć :-) i dopisalam
              jedno z capslockiem :-))))))
              Ale nawet jesli tak powiesz to lepsze niz wszystko inne!
              pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka