Dodaj do ulubionych

caluski dla forum

06.12.02, 15:59
Witajcie drodzy forumowicze,
po kilku miesiacach pobytu w mojej goracej i ukochanej Azji zagladam na forum
i widze stare, dobre znane glosy (i nowe rowniez)..
Serdeczne pozdrowienia i caluski dla wszystkich
od ptaszka
Obserwuj wątek
    • arek_cz Re: caluski dla forum 06.12.02, 16:02
      Fiu fiu ... ;) jak bylo?
      Witaj :)
      • bird_man Re: caluski dla forum- jak bylo 06.12.02, 16:21
        W Rosji ( na szczescie krotko) - ciemno i ponuro ... brr...
        W Chinach biednie i egzotycznie
        w mojej ukochanej Tajlandii slonce, slonce, .. i te kobiety z oszalamiacymi
        oczyma i skora jak jedwab.. i to jedzenie jak z bajki (ale piwo okropne i co
        najgorsze wino nie do picia)
        pozdrawiam
        • sellma Re: caluski dla forum- jak bylo 06.12.02, 17:22
          bird_man napisał:

          > W Rosji ( na szczescie krotko) - ciemno i ponuro ... brr...
          > W Chinach biednie i egzotycznie
          > w mojej ukochanej Tajlandii slonce, slonce, .. i te kobiety z oszalamiacymi
          > oczyma i skora jak jedwab.. i to jedzenie jak z bajki (ale piwo okropne i co
          > najgorsze wino nie do picia)
          > pozdrawiam

          Rany, gdzie Ty pracujesz? Tez chce sobie tak podrozowac!

          pozdr,
          sellma
          • bird_man Re: caluski dla forum- wyjasnienie dla sellmy 06.12.02, 19:04
            sellma napisała:

            >
            > Rany, gdzie Ty pracujesz? Tez chce sobie tak podrozowac!
            >
            > pozdr,
            > sellma

            Droga Sellmo
            krotko: pracuje jako "wolny strzelec" z zawodu inz. elektryk pisze programy dla
            computerowo sterowanych linii produkcyjnych i pozniej te linie uruchamiam (to
            tak w skrocie dla laikow bo to troche skomplikowane)
            W jednym masz (moze niechcacy) racje: ja pracuje i to przynajmniej po 60-70
            godzin/tyg. Nir narzekam, bo kaze sobie bardzo dobrze placic i jeszcze jezdze po
            calym swiecie (nie bylem tylko na Grenlandii jezeli brac pod uwage kontynenty)
            Uwielbiam w gruncie rzeczy takie zycie i nie zamienil bym tej pracy na zadna
            inna..
            pozdrawiam

            • sellma Re: caluski dla forum- wyjasnienie dla sellmy 06.12.02, 21:12
              bird_man napisał:

              > sellma napisała:
              >
              > >
              > > Rany, gdzie Ty pracujesz? Tez chce sobie tak podrozowac!
              > >
              > > pozdr,
              > > sellma
              >
              > Droga Sellmo
              > krotko: pracuje jako "wolny strzelec" z zawodu inz. elektryk pisze programy
              dla
              > computerowo sterowanych linii produkcyjnych i pozniej te linie uruchamiam (to
              > tak w skrocie dla laikow bo to troche skomplikowane)
              > W jednym masz (moze niechcacy) racje: ja pracuje i to przynajmniej po 60-70
              > godzin/tyg.

              Raczej nie niechcacy - malo kogo stac na kilkumiesieczne wczasy. Powinnam byla
              zapytac - "jaki wykonujesz zawod?"

              Nir narzekam, bo kaze sobie bardzo dobrze placic i jeszcze jezdze p
              > o
              > calym swiecie (nie bylem tylko na Grenlandii jezeli brac pod uwage kontynenty)
              > Uwielbiam w gruncie rzeczy takie zycie i nie zamienil bym tej pracy na zadna
              > inna..
              > pozdrawiam
              >

              Rowniez pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz.
              sellma
    • vicca Re: caluski dla forum 06.12.02, 16:16
      Witaj Bird :))

      Całuski dla Ciebie :)

      Pzdr ciepło V*
      • Gość: dodo Re: caluski dla forum IP: 209.226.65.* 06.12.02, 17:07
        to wciaz najciekawiej z tego brzmi rosja :-)
        • bird_man Re: caluski dla forum- do dodo 06.12.02, 17:23
          Gość portalu: dodo napisał(a):

          > to wciaz najciekawiej z tego brzmi rosja :-)
          Droga Dodo,
          ja tez tak myslalem, w Chinach juz bylem 2 razy (kazdy wie ze to lbrzymi kraj
          i smieszne byloby opowiadanie ze sie go po kilku miesiacach pobytu juz zna)
          w Tajlandi juz 3 a w Rosji jeszcze nie.
          I to bylo dla mnie najwiekszym zaskoczeniem i rozczarowaniem..
          Nie wiem dlaczego, ale bylem przekonany, ze Rosja jest zaludniona
          wyksztalconymi i inteligentnymi ludzmi, a to co zastalem w malym miasteczku
          (40.000 ludzi) 150 km od Moskwy zaskoczylo mnie i mowiac szczerze bardzo
          rozczarowalo. W calym kombinacie - 2300 ludzi- byly (slownie) dwie osoby
          znajace angielski w stopniu umozliwiajacym porozumienie - z tego jedna z nich
          byl dyrektor techniczny, co ze zrozumialych powodow nic mi nie moglo pomoc,
          druga byla jego sekretarka ktora sluzyla mi jako tlumaczka. To nie sa zarty!!
          W calym kombinacie bylo zatrudnionych ponad 400 inz. i ludzi z wyzszym
          wyksztalceniem z ktorych wszyscy podawali, ze znaja angielski, niestety
          znajomosc ta nie wykraczala poza kilkanascie slow. Poza tym to jak sie tam
          pracuje (ja nie moge tego tak nazwac) !! Co bedzie tam sie dalej dzialo z ta
          skomplikowana linia technologiczna pozniej (jeszcze sa tam nasi ludzie) nie
          potrafie sobie szczerze mowiac tego wyobrazic. Jasne, ze Moskwa jest inna i z
          jej perspektywy Rosja wyglada inaczej.
          W sumie musze Ci powiedziec, ze bylo nieciekawie, brudno, zimno i do domu
          daleko..
          pozdrawiam
          • Gość: dodo od dodo IP: 209.226.65.* 06.12.02, 18:03
            zawsze mnie fascynowala rosja. mam radziecka bratowa (radziecka choc i po
            czesci rosyjska - to dosc skomplikowane :-D), ktora sama do rosji nie jezdzi
            choc przyznac trzeba, ze stara sie fiansowo pomagac miescince, z ktorej moj
            brat ja wydobyl.
            w rosji bylam dwa razy w zyciu - raz na slubie brata w ambasadzie w moskwie,
            drugi raz troche przypadkiem na wycieczce do owczesnego leningradu.
            to wszystko bylo baaaaardzo dawno temu dlatego wciaz mnie tam ciagnie jak zabe
            do wody. wiem, wiem, wiem, ze tam jest brudno, smrodliwie, bez wody i pradu,
            bez perspektyw i praworzadnosci, wiem to az do obrzydzenia z opowiesci mojej
            bratowej, ktora wciaz utrzymuje stosunki z roznymi post-radzieckimi ludzmi.
            no i co z tego, ze wiem skoro wciaz mnie tam ciagnie?
            co za idiotyczne zachcianki :-)
            eh, chyba sobie wlacze w samochodzie okudzawe jak bede wracac do domu po
            pracy...
            • bird_man Re: od dodo-okudzawa 06.12.02, 19:10
              droga dodo,
              mnie tez zawsze fascynowala rosja, w koncu bylem wychowany na Okudzawie,
              Wysockin a pozniej Biczewskiej - to mi zostalo do dziasiaj. Zreszta kiedys
              dobrze mowilem po rosyjsku co mi sie i teraz przydalo ( jednak nie wszystko
              zapomnialem) Na kulturalnej niwie duzo sie w rosji dzieje o czym my w pozostalej
              Europie nie mamy pojecia, sporo muzyki sobie z tamtad przywiozlem.
              Moze wlasnie dlatego, ze mam (mialem ?) tyle sympatii do tego kraju to
              rozczarowanie..
              pozdrawiam
              • bird_man Re: od dodo-okudzawa/wychodze na glupka 06.12.02, 19:32
                przepraszam za "z tamtad"
                chyba zaczne pisac po polsku pamietnik, bo juz zaczynam robic bledy.....
                ide do kata ze wstydu..
                • Gość: dodo Re: od dodo-okudzawa/wychodze na glupka IP: 209.226.65.* 06.12.02, 19:52
                  bird_man napisał:

                  > przepraszam za "z tamtad"
                  > chyba zaczne pisac po polsku pamietnik, bo juz zaczynam robic bledy.....
                  > ide do kata ze wstydu..

                  juz mowilam wiele razy, ze dlatego tu pisze zeby miec kontakt z pisanym
                  jezykiem polskim (pisanym przeze mnie :-D).
                  nie przejmuj sie wielki ptaku - wyglada na to, ze o purytanizm ortograficzny
                  nikt juz nie walczy, czasem tylko ptasie serduszko zalopocze w zaklopotaniu ;-)
                  a do rosji i tak kiedys jeszcze pojade (tu - lekkie tupniecie w carpet!), bo
                  prawda taka jest, ze jak sie dodo na cos uprze to chocby kije z nieba lecialy,
                  dodo swoje zrobi.
                  weekendowe serdecznosci przesylam :-)
    • _szwedka Re: caluski dla forum 06.12.02, 19:58
      Czesc ptaszku :)
      Rozumiem ze Ci trudno wytlumaczyc co robisz, mam te same problemy ;-)
      Pozdrawiam
      szwedka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka