Dodaj do ulubionych

ostatnie lata przed emeryturą

30.03.06, 14:01
patrzę czasem na starszych ludzi, którzy przepracowali już masę lat w swojej
pracy, na swoim stanowisku - i znają pana Kazia, który szybciej sprawy
załatwia niż inni albo panią Lucynkę, która czasem marudzi

przeszli takie i inne zmiany -
a teraz, parę lat przed emeryturą, przychodzi im się mierzyć z nowościami,
które dla nich są całkiem obce - nawet zwykły komputer to czarna magia, nie
mówiąc o certyfikatach itd.

jedni nie chcą, inni próbują pojąć, wkurzają się, narzekają, uciekają -
generalnie ich poziom strachu przed niepojętym i nowym jest duuuużo wyższy
niż u młodszych ludzi

zawsze można bez poczucia wyższości i bez potrzeby wybijania się czy
wygryzania, bez przydzielania sobie swojej porcji lukru
oni odejdą, nie trzeba im koszmarzyć ostatnich paru lat pracy

ot, taka sobie refleksja
Obserwuj wątek
    • emiso1 Re: ostatnie lata przed emeryturą 30.03.06, 14:35
      Ja nauczyłam moją 78-letnią babcię korzystać z telefonu komórkowego - i jestem
      z tego dumna. Fakt, że broniła się przed tym, ale nie dalam jej spokoju
      ponieważ mieszka sama, często chodzi do sąsiadek, na dzialkę, do kościola-ja po
      prostu MUSZĘ mieć z nią stały kontakt (mieszkam 100km od niej).

      Do innych starszych osób nie zawsze mam cierpliwość, ale staram sie byc miła. W
      KOŃCU KAŻDY Z NAS BĘDZIE KIEDYŚ STARY..
      • ereshkigal Brawa dla emiso1... 02.04.06, 16:01
        ...za chellenge jaki powziela. Gratulacje !!!
    • kol.3 Re: ostatnie lata przed emeryturą 31.03.06, 20:05
      Jak ja lubię takie teksty. Nie jestem dwa lata przed emeryturą, ale posądzanie
      ludzi starszych tzn. po 50-tce (?) o to, że nie potrafią posługiwać się
      komputerem (czarna magia !)to już gruba przesada. Każdy umie posługiwać się
      tym, z czym ma do czynienia i nie jest to kwestia wieku, tylko dostępu do
      sprzętu. Albo, że nie mają certyfikatów językowych. A cóż to jest certyfikat?
      Papier świadczący o znajomości języka ledwo-ledwo (FCE) lub średnio (Advance)
      czasem jeszcze zdany na C. Moja koleżanka w średnim wieku jest tłumaczem
      przysięgłym z angielskiego i nie ma certyfikatu, bo ma filologię i olbrzymią
      praktykę językową, której nie ma żadna młoda osoba. I nie znam nowocześniejszej
      osoby jeśli chodzi o nowinki techniczne. I nie sądzę by to był odosobniony
      przypadek.
      • znowuzagubiona Re: ostatnie lata przed emeryturą 31.03.06, 20:14
        Moja 70-cio letnia mama serfuje w internecie
        lepiej od niejednego małolata, choć 5 lat temu
        usiadła przed PC z podręcznikiem podstaw obsługi
        komputera. Po 2-ch latach nauczyła mnie 50-cio latkę.
        Mysle, że chęc do zmagań z nowościami techniki
        odzwierciedlają naturę człowieka i na pewno nie
        zależą od wieku.
        • moped okres starzenia sie to...przyjemnosc! 31.03.06, 22:48
          Ostatnie lata przed emeryturą sa super!

          Od dwoch lat juz bedac na emeryturze oboje z zona przechodzimy nasza druga
          mlodosc:)))
          choc jeszcze mamy dwojke dzieci w domu i lada dzien rowniez pojda na swoje -
          to okres kontaktow z nasza rodzina (dziecmi) jest cudowny,
          tylko jakos brakuje nam wnukow!
          ale ktoregos dnia rowniez przybeda :)))

          W miesiacach zimowych zajmuje sie konsultacja dla firm ktore chca mojej
          ekspertyzy.
          W ciagu dwoch miesiecy moge zarobic tyle co dawniej pracujac prawie
          caly rok zawodowo-czy emerytura nie jest wspaniala?

          Srednio 4-5 razy do roku jezdzimy sobie po swiecie ..
          na ogol do cieplych krajow...teraz zbieramy zniwa z naszego zycia.

          Lubimy spotykac napotkanych ludzi na naszych wedrowkach...rozmawiac,
          spotykac sie...bariery psychiczne (wiek) lub jezykowe nie przedstawiaja
          zadnych problemow..
          juz nie jestesmy konkurencja dla innych...a partnerami do rozmowy i smiechu!
          Ba, wiecej, napotkani, zupelnie obcy ludzie bardzo szybko nawiazuja bez barier
          konwersacje..i pomyslec, ze to co bylo tabu jeszcze kilka lat temu, obecnie w
          rozmowie nabiera tematu do rozmowy i smiechu,
          ...nawet na najbardziej "te" intymne sprawy :)))

          A wiec przed emerytura najwazniejsze jest byc na bierzaco z obecnym swiatem,
          byc b. sprawnym fizycznie oraz umyslowo...
          Nawiazywac kontakty z kazda grupa wiekowa,
          Interesowac sie swiatem zewnetrznym,
          Cieszyc sie zycia, cieszyc sie z kazdego dnia!
          Uprawiac sporty!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          I zdac sobie sprawe, ze okres starzenia sie to...PRZYJEMNOSC!!!
          to umiejetnosc spojrzenia na siebie krytycznie..ale z przymrozeniem oka:)))

          Wiem, ze wydaja swoja opinie z "dalekich" stron...coz, nie znam realiow
          krjaowych..
          nie mniej to chyba tylko zalezy od czlowieka jakie ma spojrzenie
          na otaczajacy swiat oraz rzeczywistosc!

          "Dojrzewanie" jest piekne!!!

          Pozdrawiam,


          • renkaforever Re: mlody czy stary.. 02.04.06, 04:28
            Niektorzy ludzie ciezko pracowali cale zycie i cierpia nedze. Niektorym los
            dal piekne zycie i piekna emeryture. We wszystkim jest sens.
            • stary_babsztyl Re: mlody czy stary.. 02.04.06, 16:16
              ma podobne czasem z czymś tam problemy.Tylko u "starych" są bardziej zauważalne
              bo wydają się "naturalne". Sytuacja bezrobocia nasila ten problem, no bo czego
              taki stary pryk co mu się łapy trzęsą nad klawiaturą jeszcze tu robi i miejsce
              zajmuje?...
              Masz rację, nie powinno się traktować ludzi gorzej tylko dlatego,że są urodzeni
              wcześniej,nie tylko w sytuacji przez ciebie opisanej.Podobno stosunek do ludzi
              starych to jedna z miar poziomu kultury społeczeństwa,również do chorych i
              zwierząt.
              Jeśi chodzi o mnie staram się jak mogę nie drzeć się na tych młodych kretynków
              co dopiero zaczynają pracę i nie wiedzą, z której strony siada się za biurkiem
              a szybko kojarzą dopiero po dłuższym czasie, jak im się wyrobią połączenia
              nerwowe do synaps innych niż odpowiadających za gadu-gadu, grono i forum
              psychologia
              ;-))
              • alfika Re: hmmm... 11.04.06, 07:44
                generalnie u nas nikomu nie trzęsą się ręce :)))
                - wiesz, moze praktyka laboratoryjna robi swoje...
                i nigdy bym ani z litością, ani lekceważąco nie spojrzała na kobiety, z ktorymi
                pracuję (w przeciwieństwie do twoich określeń ludzi młodych, ale to juz każdy
                sam za swoje podejście odpowiada, prawda? :))
                - moze dlatego najspokojniej w świecie już potrafimy sobie nawzajem mówić, z
                czym mamy prawdziwe skaranie boskie?... hmmm...
                ...choć kilka z nich miało podobne wejścia na początku mojej pracy, jak
                zaprezentowałaś ty :) nie było to wyjątkowo miłe, ale cóż -

                życzliwość nie jest cechą wrodzoną, niektórzy na wszelki wypadek są - jacy są
                i kropka :)
      • alfika Re: ostatnie lata przed emeryturą 11.04.06, 07:32
        kol.3 napisała:


        Moja koleżanka w średnim wieku jest tłumaczem
        > przysięgłym z angielskiego i nie ma certyfikatu, bo ma filologię i olbrzymią
        > praktykę językową, której nie ma żadna młoda osoba. I nie znam
        nowocześniejszej
        >
        > osoby jeśli chodzi o nowinki techniczne. I nie sądzę by to był odosobniony
        > przypadek.


        Jak ja lubię takie komentarze ;))))))))))))
        sugerujesz więc, że piszę coś, co wymyśliłam? - czy może niemożliwym jest, by
        ktoś poza toba miał jakieś doświadczenia w temacie, który poruszył? :)))

        czy twoja koleżanka jest zaprzeczeniem jakis 30stu osób, z krótymi pracuję?
        nooo, to pojechałaś rajtuzkami po bandzie...

        większość, nawet w okolicach czterdziestki, nie tylko te starsze - do tej pory
        zajmowała się czysto laboratoryjną pracą - 5 lat temu wprowadzono zapisy
        wyników w excelu - naprawdę możesz coś w kwestii opinii moich "dziewczyn"
        powiedzieć?
        :))) więc zamieniam się w słuch, piękna wszystkowiedząca :))))))))))

        bo ja widziałam ich reakcje, słuchałam soczystych wypowiedzi - udało się, coraz
        rzadziej dzieje się coś niezrozumiałego z excelem
        a teraz wprowadzamy kolejne nowości... widzę, co się dzieje
        na co dzień

        więc czekam na twoją jakoze wiarygodną opinię na po krótce przybliżony
        temat :)))))))
    • ereshkigal Re: ostatnie lata przed emeryturą 02.04.06, 16:12
      a ile jest ludzi na emeryturze ktorzy chodza na kursy komputerowe, jezykowe,
      ktorzy tworza cos swojego ...czytalam wywiad z 70-letnia kobieta ktora
      skonczyla kurs komputerowy i poiwadala z euforia dziecka jaka jest z siebie
      dumna i ze imponuje wnukom.....ze sama potrafi sobie sprawdzic poczte i
      wyszukac w internecie potrzebnch jej rzeczy bez ruszania sie z domu....i mowila
      o swoich planach ze nastepnym kursem bedzie fotografia....niesamowite...
      nadal jedziemy na stereotypach a przeciez to nie musi tak byc ze starsi ludzie
      godza sie na nude czy tez wyczekiwanie smierci (jak to co poniektorzy pojmuja)

      BRAWA WIELKIE dla aktywnych emerytow za spelnianie sie.
      • moped Re: ostatnie lata przed emeryturą 10.04.06, 22:11
        Mysle, ze wielka role odgrywa rowniez atmosfera spoleczenstwa w jakiej ludzie
        zyja.

        Nie wiem dlaczego tak sie dzieje, ze widzac emerytow polskich czesto zastanwiam
        sie dlaczego tak sa zaniedbani?
        Czyja to jest wina - ich wlasna? czy tez oddzialywanie spoleczne? czy tez
        osobiste niechlujstwo poszczegolnego czlowieka?

        Rowniez z obserwacji krjaowych odnosze wrazenie, ze ludzie duzo krytykuja,
        udaja bez silnych, a wszystko zalezy od osobistej postawy..
        Nie moge zrozumiec emerytow krjaowych dlaczego tak sa szalenie negatywnie
        nastawionych do zycia, do ludzi!

        Kultura kraju to rowniez kultura poszczegolnych osob w codziennym zyciu...
        to wszystko jakos kupy sie nie trzyma.

        Ludzie sa zaniedbani. Malo uzywaja sprotow na codzien, ogromne ilosci placzy,
        nie domyci, nie dbaja o sowje zdrowie psychiczne..trudno mi jest zrozumiec ...

        Czy sie myle?
        • czarnycharakter nie mylisz sie - jestes po prostu faryzeuszem... 10.04.06, 22:31
          czch.
      • alfika Re: super 11.04.06, 07:49
        ale po pierwsze, wątek jest o ludziach, którzy jeszcze na emeryturze nei są i
        chcą do niej spokojnie dotrwać
        - i to nie ma znaczenia, czy po pracy chodząc na basen albo jeżdżąc na rowerze,
        czy na kursach jezykowych, czy z nowonarodzonymi ukochanymi wnuczkami
        każdy ma święte prawo do swojego rytmu życia i robienia tego, co chce
        i tyle
        • alfika Re: super 11.04.06, 08:44
          ...a po drugie, jeśli ktoś powie o emerytach - czy przyszłych emerytach - że są
          czynni to nie zmieni faktu, że pisze tylko o części

          nikomu nie uwłacza, że nie jest rozbiegany i nie leci z kursu językowego na
          kurs jeździecki!
          jeśli chce - proszę bardzo, ale jeśli nie chce - to wara innym od tego
    • blue_a Inny obrazek 10.04.06, 22:41
      Moja mama, emerytka, właśnie zmieniła pracę. W wieku 57 lat. Przez head-hunting :-) Zgadza się, nie lubi komputera. Nie zna angielskiego, ale jest dobra w swoim zawodzie i w swojej pracy.

      Jak bardzo cieszy, że w końcu liczy się doświadczenie, a nie wiek.

      Każdy widzi, co chce...
      • alfika Re: Inny obrazek 11.04.06, 08:49
        ok
        moja mama w wieku 53 lat skończyła studia, potem następne - i właśnie, po 3ch
        latach pracy tam, gdzie wcześniej, szykuje się do przejścia na własną
        działalność - tym razem nie bedzie pracowała dla służby zdrowia, ale dla
        chorych :)
        i będzie nareszcie szefem sama dla siebie - a jest stworzona do szefowania :)

        ale pomimo tego, że jak zauważyłaś, każdy widzi co chce :))))
        są na świecie ludzie, którzy pędu do zmian czuć nie chcą - i na szczęście nie
        muszą

        pomogło?
        :)
        • stary_babsztyl Re: Inny obrazek 11.04.06, 13:15
          Droga Alfiko:)
          Jeśli nie chciałaś dyskusji i nie traktujesz pewnych spraw z przymrużeniem oka,
          trzeba było napisać,że nie oczekujesz odpowiedzi na swój post. Mam nadzieję,że
          tak nie jest, bo gdyby tak było - moim zdaniem przynajmniej- twój post byłby
          tylko informacją o twoim wrażliwym serduszku i apelem o podobny jak twój
          stosunek do ludzi przed emeryturą.No bo masz rację,nic dodać nic ująć, tak z
          moralnego punktu widzenia. Ale przecież wiesz na pewno,że życie nie jest takie
          proste a większość pokrywa siwa szarość:)
          Ludzi wszystkich należałoby traktować z szacunkiem i wyrozumiałością dla tego
          typu wad o jakich piszesz, z moich obserwacji wynika właśnie,że poziom reakcji
          na nowinki techniczne nie koniecznie zależy od wieku. Ale masz rację, ludzi
          starsi - w większości - są z epoki mniejszej przebojowości, nie przeżyli
          wyścigu szczurów i trochę są niedzisiejsi, wciąż nie rozumiejąc,że ekonomia
          jest nieubłagana, a kapitalizm ma paszczę rekina:))
          Ale jak to wśród ludzi - niektórym może tylko trzeba pozwolić dożyć do
          emerytury i cieszyć się,że tak im się pomogło,ale niektórym może warto byłoby
          pomóc w gąszczu nowinek i okazałoby się wtedy,że pan Kazio po przełamaniu
          pierwszych oporów pracuje jak każden inny -młodszy?
          Może problem nie tkwi w nich ale w naszym/twoim stosunku do nich?
          • alfika Re: Inny obrazek 11.04.06, 19:04
            Droga Dojrzała Damo :)

            po pierwsze, udaje mi się rozróżnić zgryźliwość od rzeczowej dyskusji, więc
            twoje domysły są mało trafione - ale nic to, zdarza się, jak człek uczuciowo
            podejdzie do tematu

            po drugie, o stanie mojego serduszka nie nawykłam informować publiki - więc
            publice wara od niego, da sobie radę bez niej

            po trzecie, jeden pan Kazio przełamuje opory i pracuje jak każdy, czasem o
            niebo lepiej niż młodszy wstrętny, zarozumiały człeczyna -
            ale drugi pan Kazio nie przełamuje oporów, bo nie rozumie, dlaczego jego
            dotychczasowa praca, którą świetnie wykonywał, nagle okazuje się niezbyt dobra -
            czy wręcz niezgodna z wymaganiami

            i o takim drugim panu Kaziu piszę -
            bo mój pan Kazio nie rozumie, dlaczego ma cokolwiek zmieniać, skoro to nowe
            wcale mu nie pasuje - on się dostosuje, ale będzie go to znowu kosztowało parę
            miesięcy czy lat stresu

            czytają to forum ukochane nasze różni ludzie - może coś zauważą w tym "marszu
            przebojem"

            ale dyskutujcie, proszę!
    • pani_ewa1 Re: ostatnie lata przed emeryturą 11.04.06, 15:03
      jestem taka wlasnie pania ewa
      dobrze po 50-tce
      bez komputerowego przygotowania "ze szkoly"

      Ucze takie "mlode po studiach" praktycznego zastosowania softow wszelkiego
      rodzaju w pracy (choc sama lat temu dziesiec nie mialam pojecia, jak wlaczyc ta
      maszyna)

      tez mi ich czasami zal, ze takie niby profesjonalne, naladowane wiedza wszelko
      ale jak przyjdzie do usprawniania roboty ...

      ale funkcajmi excela sie za bardzo nie przejmuje - wole bawic sie flashem czy
      Cadem jakims

      i nie lubie jak panienki, ktorych nauczylam czegos, czego one mnie uczyc
      powinny, pochylaja sie nade mna z troska
      • qw5 Re: ostatnie lata przed emeryturą 11.04.06, 18:26
        Czemu uważasz, że ktoś coś powinien ?

        Od nauki obsługi komputera są kursy specjalistyczne, a nie "Panienki po
        studiach".

        Fajnie by było, gdybyśmy wszyscy mieli dla siebie trochę wyrozumiałości i
        życzliwości i szacunku. I wtedy nie będzie panienek po studiach ani pań przed
        emeryturą, które sobie nie radzą.

        Tak sobie myślę, że w pracy można się naprawdę fajnie uzupełniać, jednego dnia
        ja znajdę chwilę i Ci pomogę z IT albo z kserokopiarką a drugiego, Ty opowiesz
        mi, czy zdarzył Ci się taki przypadek w pracy na przestrzeni wielu lat
        doświadczań i co z tym zrobiłaś ? Jednego dnia ja zaparzę Ci kawy i posłucham
        chwilę o Twoich problemach ze zdrowiem, a innego dnia, kiedy będzie mi ciężko
        Ty zastąpisz mi mamę, bo w sumie patrząc na wiek mogłabys nią być i nie obrażę
        się, jeśli powiesz do mnie z czułością per "dziecko" :)

        Pewna moja starsza koleżanka z pracy, bardzo ją lubię za to niesamowite
        poczucie humoru i dystans, zaczęła mnie zaskakiwać swoją nadpracowitością.
        Pomyślałam sobie, choroba, co się jej stało. Przy niej czułam się jak ostatni
        nierób. No czułam się źle, kiedy co jakiś czas mówiła :zrobiłam już tyle i
        tyle. A u mnie robota odłogiem, czeka na dedlajn, czyli ostatni moment.
        Aż tu któregoś dnia, w przypływie szczerości koleżanka powiedziała: wiesz,
        dlaczego ja to robię? Dlatego, że mam paniczny lęk, że potem nie zdążę oddać
        tego na czas, że sobie nie poradzę, patrząc na was czuję się po prostu gorzej,
        nie chcę ze względu na wiek etc odstawać, i dlatego robię to wszystko z takim
        wyprzedzeniem, choć może wydawać się to irracjonalne.
        I ten lęk, po tylu przecież latach pracy, i przy takim charakterze, to była
        ostatnia rzecz, o jaką bym ją posądziła.

        Tak mi się przypomniało to w kontekscie wątku Alfiki.

        • alfika Re: Dziękuję Ci, Qw5 :) 11.04.06, 18:51
          ... że jak na razie jako jedyna zrozumiałaś co napisałam
          bardzo serdecznie Cię pozdrawiam :)

          jak zawsze, tyle że jeszcze serdeczniej :)
          • qw5 Re: Dziękuję Ci, Qw5 :) 11.04.06, 18:53
            Dzięki:)
      • alfika Re: pani Ewo 1 11.04.06, 19:09
        panie ewy, z którymi pracuję, na całe szczęście nie skupiają się na moim stanie
        cywilnym i lata im to podczas naszych rozmów, czy jestem panienką czy panią :)))

        a do głowy mi nie przychodzi pochylać się nad kimkolwiek z troską - szczególnie
        nad ludźmi, którzy dużo przeżyli i z niejednego pieca chleb jedli
        za to częściej mam ochotę pochylić się z troską nad kimś, kto nie znajduje w
        sobie powodów, dlaczego jakiś temat aż tak go porusza

        każdy z nas będzie kiedyś stary
        i dobrze jest się z tym we właściwym czasie (jak najszybciej i jak
        najłagodniej) pogodzić

        pozdrawiam i miłej współpracy z żółtodziobami życzę
    • piekielnica1 Re: ostatnie lata przed emeryturą 12.04.06, 21:25
      alfika napisała:

      > przeszli takie i inne zmiany -
      > a teraz, parę lat przed emeryturą, przychodzi im się mierzyć z nowościami,
      > które dla nich są całkiem obce - nawet zwykły komputer to czarna magia, nie
      > mówiąc o certyfikatach itd.

      Jest jeszcze inny aspekt tej sprawy, a właściwie przyczyny powodujące, że
      zwykły komputer to czarna magia.
      50 lat temu zwykłe radio było sprzętem bardzo drogim, który należało szanować.
      Dzieciom nie wolno było dotykać takich urządzeń. Zaszczepiono nam strach przed
      techniką, i skutecznie egzekwowano. W życiu już dorosłym spotykalam się też z
      absurdam, ( np.w jednym z domów w sąsiedstwie mąż nie pozwalał dotykać
      programatora w nowozakupionej pralce automatycznej, bo może pani domu zepsuć).
      Osoby z racji wykonywania pracy zmuszone zostały do nauczenia się obsługi tych
      urządzeń, ale i tak często nie mają odwagi spróbować skorzystać z programów, z
      których nie korzystają w związku z wykonywaną pracą, (obsługa od klawisza do
      klawisza).
      Problemem jest obsługa sprzętu audio i video, programowanie pilotów, obsługa
      sprzętu AGD z programatorami cyfrowymi.
      Kiedyś był pstryczek elektryczek i działało.
      Czytanie instrukcji obsługi, też może być koszmarem

      > generalnie ich poziom strachu przed niepojętym i nowym jest duuuużo wyższy
      > niż u młodszych ludzi

      masz rację, i przykre jest to, że niektórzy nigdy już tego dystansu nie nadrobią
    • znj2 Re: ostatnie lata przed emeryturą 14.04.06, 14:38
      Wiek nie ma znaczenia. Liczy się duch, czyli wnętrze człowieka.Znam młodych
      "starców" i ludzi przed emeryturą, pełnych życia , humoru i fantazji.
      Pracują na komputerze, używają internetu i jeżdżą dobrze samochodem,a nawet
      czasem motocyklem.
      • beatapl Re: ostatnie lata przed emeryturą 14.04.06, 20:53
        jak ja Wam zazdroszcze tego co piszecie o starszych znajomych, rodzicach i ich
        chęci przysfajania nowosci. Moi rodzicemając TV z pilotem wola podejsc i
        przyciskiem przerzucic kanał by nie stac przed koniecznoscia poznania takiego
        urzadzenia jak pilot. Oboje sa po 70 tce i odkad pamietam ( tzn od 20-25 lat)
        mieli wstręt do poznawania nowosci, rozwijania sie. Przyznam, żę wstydzilam sie
        tego jako nastolatka i siedzi to we mnie do dzis. Pewnie stąd u mnie chorobliwa
        wręcz chęc do nauki, rozwoju, samodoskonalenia - to tez w sumie przegięcie
        pozdrawiam,
        • alfika Re: ostatnie lata przed emeryturą 02.05.06, 12:35
          ale to fajnie mieć takich rodziców!!!!!!
          to odwaga z ich strony, że wybierają, CO IM PASUJE, a odrzucają to, co modne i
          akceptowane przez wszystkich
          ja lubię, jak ludzie potrafią powiedzieć "nie", gdy wszyscy dookoła
          mówią "tak" :)
          - chyba, że robią to z podtekstem, to już inna bajka...

          pozdrawiam ciepło
    • moc_ca Re: ostatnie lata przed emeryturą 02.05.06, 20:00
      Jak to dobrze że można tu, na PSach, trafic na taki wątek jak Twój, Alfiko ..
      uf...
      • omega28 Re: ostatnie lata przed emeryturą 02.05.06, 20:44
        Sluchaj no, panna, co ty tam czytasz, a co nie, to twoja sprawa, panem mojego
        nicka jestem narazie jeszcze JA i nie zauwazylem, zeby sie ktos pod niego podkladal.
        Co do jakichs tam anonimow o jakich bajdurzysz:
        Obawiam sie, ze zaczyna sie u ciebie paranoja.
        To forum wyraznie ci nie sluzy.
        • moc_ca do ostatniego wcielenia trolla 02.05.06, 21:02
          Co tam pleciesz? Znowu się sklonowałaś biedaczko? Widzę że teraz i płeć
          zmieniasz (szybciej niż nicki) - zakładając konto byłaś dziewczynką a pisząc
          ten post już stałaś się chłopczykiem, oj Ty głuptasko ... :-)
          No, Miśko ... zażyj leki bo zaczynasz mnie wkurzać!
          • mio.mio Re: do ostatniego wcielenia trolla 03.05.06, 08:22
            nie przypominam sobie, zebym z Toba nawiazywal jakikolwiek kontakt.
            ten tekst byl do autorki.
            pozdrawiam.
            • omega28 Re: do ostatniego wcielenia trolla 03.05.06, 08:26
              ja tom, ....nie ja....?
              szajse, sam (a) juz nie wiem, chyba musze sie obudzic...
              • alfika Re: do ostatniego wcielenia trolla 06.05.06, 12:56
                najwyraźniej forum ci nie służy...
                choć sen bywa zdrowy

                o paranojach to tu nawet psychiatrzy by nie wyrokowali -
                nie śpiesz się więc, coby cię życie nie zdziwiło ponad miarę :)
    • alfika Re: do ostatniego wcielenia trolla 06.05.06, 13:04
      uprzejmie cię informuję, że naciskam kosz na śmieci przy każdym takim twoim
      poście
      jak mówisz do rzeczy, nie
      ale jak tykasz ludzi - to jak najbardziej

      widzę, że to nawet działa

      buźka :))))
    • trollllllllllllllllllllllllll Re: ostatnie lata przed emeryturą 07.05.06, 10:55
      Zasada jest taka, awansować sie ich nie da z wiadomych przyczyn a degradowac
      nie wypada. Jedyne, co powinno sie zrobić, to zreformowac system emerytalny i
      wysyłac na wcześniejsze emerytury

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka