Gość: klik IP: *.tnt3.b2.uunet.de 21.10.01, 07:16 "W tobie jest jakis taki dziwny opor. Jestes jak takie ciele. Popatrz jak inni sie biora do zycia", powtarzala mi wiecznie moja matka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: renka Re: Jestem pasywny IP: *.sympatico.ca 21.10.01, 08:20 Czy to zle? Rob tak, aby ci bylo z tym czy tamtym dobrze.To twoje zycie.Nie wszyscy sa przebiegli i sprytni. Niektorzy sa madrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barabasz Re: Jestem pasywny IP: *.access.de.clara.net 21.10.01, 13:19 pasywni nie podejmowali na ogol decyzji o wyjezdzie w nieznane... -b. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: Jestem pasywny IP: *.tnt8.b2.uunet.de 21.10.01, 15:23 to byl skok w otchlan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barabasz Re: Jestem pasywny IP: *.access.de.clara.net 21.10.01, 17:35 tym bardziej kloci sie z pasywnoscia... -b. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: Jestem pasywny IP: *.tnt6.b2.uunet.de 21.10.01, 17:54 to sie pasywnym czesto zdarza - przyparci do muru traca glowe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: Jestem pasywny ???? IP: *.hartford-11-12rs.ct.dial-access.att.net 21.10.01, 18:44 Gość portalu: klik napisał(a): > to sie pasywnym czesto zdarza - przyparci do muru traca glowe a czy nie byles zmuszony do zarzucenia pasywnosci i ruszania glowa kiedy tego przypierania do muru zabraklo?? u Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: Jestem pasywny ???? IP: *.tnt9.b2.uunet.de 22.10.01, 07:26 to byla burza mysli i mimo to mam odczucie, ze byla to pasywnosc, ze nie ja tak naprawde podejmowalem ta decyzje, tylko pchany bylem do jej podjecia przez owczesne uklady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Ale o co chodzi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.01, 20:32 W czym tak na prawde problem? W tym, ze tak powtarzala Twoja matka, i uwazasz ze POWINIENES byc aktywny? Jesli tak, to odpusc sobie... Czy w tym, ze chcesz byc aktywny? Wtedy - co Cie przed tym wlasciwie powstrzymuje? Nie wiesz jak zaczac? Po prostu zacznij wiecej robic, a mniej siedziec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: Ale o co chodzi? IP: *.tnt1.b2.uunet.de 22.10.01, 07:43 drogi Kwieto, ja juz sobie odpuszczam od lat to co moja matka powtarzala i od lat czuje sie pasywny (+niedowartosciowany), pewne sprawy zatarly sie w ciagu lat i trudno je w chwili obecnej rozdzielic - na ile chce byc aktywny aby uciszyc glos mojej matki ktory gdzies tam jeszcze slysze i na ile niezadowolony jestem z tego co wykonuje, robie, poniewaz nie znalazlem jeszcze tego co chcialbym robic itd. jestem pasywny, poniewaz nie jestem w stanie wyrwac sie z obecnych ukladow ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariposa Re: Ale o co chodzi? IP: 195.94.213.* 22.10.01, 17:57 moze jestes spod raka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: Ale o co chodzi? IP: *.hartford-03-04rs.ct.dial-access.att.net 22.10.01, 18:06 Gość portalu: klik napisał(a): > drogi Kwieto, ja juz sobie odpuszczam od lat to co moja matka powtarzala i od > lat czuje sie pasywny (+niedowartosciowany), pewne sprawy zatarly sie w ciagu > lat i trudno je w chwili obecnej rozdzielic - na ile chce byc aktywny aby > uciszyc glos mojej matki ktory gdzies tam jeszcze slysze i na ile > niezadowolony jestem z tego co wykonuje, robie, poniewaz nie znalazlem jeszcze > tego co chcialbym robic itd. jestem pasywny, poniewaz nie jestem w stanie > wyrwac sie z obecnych ukladow ... rozumiem, ze uklady ci nie odpowiadaja, czy moglbys wytlumaczyc dlaczego? :) U Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malwa! Do Uli (dygresja) IP: *.kozienice.sdi.tpnet.pl 22.10.01, 19:31 Ha! Jesteś z powrotem! Cieszę się bardzo i przypominam o raptownie porzuconym wątku o odkładaniu na ostatnią chwilę. Ja czekam i czekam na wykład o metodach zwalczania. Niechże przynajmniej poznam teorię! Ośmielam się nagabywać, boś się sama zaoferowała... Pozdrawiam i składam najlepsze z okazji imienin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ula Re: Do Malwy (dygresja) IP: *.hartford-13-14rs.ct.dial-access.att.net 23.10.01, 04:10 Gość portalu: malwa! napisał(a): > Ha! Jesteś z powrotem! Cieszę się bardzo i przypominam o raptownie porzuconym > wątku o odkładaniu na ostatnią chwilę. Ja czekam i czekam na wykład o metodach > zwalczania. Niechże przynajmniej poznam teorię! Ośmielam się nagabywać, boś się > > sama zaoferowała... > Pozdrawiam i składam najlepsze z okazji imienin. Za zyczenia imieninowe dziekuje serdecznie i wracam na katedre, czyli watek o prokrastynacji, wyjasnien tam poszukaj i obiecuje, ze wykladu cdn, very soon, :)ula Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwieto Re: Ale o co chodzi? IP: *.ipartners.pl 22.10.01, 22:12 Nie znalazles tego co chcialbys robic... A wiesz chociaz czego szukasz? W jakim kierunku podazasz? No i intryguje mnie to "(+niedowartosciowany)", moze nie chodzi o pasywnosc, a o niedowartosciowanie? Pasywnosc sama w sobie nie jest zla, ja bywam nadaktywny na przyklad... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renka Re: uklady IP: *.sympatico.ca 23.10.01, 04:35 Wejscie w uklad to zobowiazanie do lojalnosci.Kiedy sie chce wyjsc , trzeba sie liczyc z kosztami.Cena moze byc wysoka, moze dlatego paralizuje cie pomysl podjecia decyzji o wyjsciu z obecnego ukladu.Pokombinuj, moze sie uda cos utargowac i nie stracisz wiele.To, ze jestes "pasywny" oznacza , ze chyba kalkulujesz ryzyko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: uklady IP: *.tnt7.b2.uunet.de 23.10.01, 08:23 ...albo korzysc? ...albo nie koresponduje to z tym czyms w srodku? ...a uklad jest na tyle dobry ze mozna dalsze szukanie odlozyc na czas nieokreslony? do Kwieta: gdybym wiedzial czego szukam wiedzialbym chyba cos takiego jak 'po co zyje' itd., niestety nie wiem, jak sam zauwazyles w jednej ze swoich wypowiedzi jest to cos z czym nalezy nauczyc sie zyc; jezeli chodzi o niedowartosciowanie, to pojawia sie ono czasami, mysle ze jako produkt uboczny mojej pasywnosci, wtedy 'zabieram' sie do dzialania, albo olewam wszystko jeszcze dokladniej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: Jestem pasywny IP: 194.181.38.* 23.10.01, 14:04 Nie martw się - nie Ty jeden. W życiu nie trafiłam na faceta, który by nie był w mniejszym czy większym stopniu. W gruncie rzeczy, przyzwyczaiłam się do tego, że to ja "noszę spodnie" w związku, ale ile do cholery jasnej można!!!!!!! Gość portalu: klik napisał(a): > "W tobie jest jakis taki dziwny opor. Jestes jak takie ciele. Popatrz jak inni > sie biora do zycia", powtarzala mi wiecznie moja matka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmina Re: Jestem pasywny IP: 194.181.38.* 23.10.01, 14:21 Nie martw się - nie Ty jeden. W życiu nie trafiłam na faceta, który by nie był w mniejszym czy większym stopniu. W gruncie rzeczy, przyzwyczaiłam się do tego, że to ja "noszę spodnie" w związku, ale ile do cholery jasnej można!!!!!!! Gość portalu: klik napisał(a): > "W tobie jest jakis taki dziwny opor. Jestes jak takie ciele. Popatrz jak inni > sie biora do zycia", powtarzala mi wiecznie moja matka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: Ja nie jestem kowalem swojego losu IP: *.tnt5.b2.uunet.de 23.10.01, 15:44 Milo mi, pozdrawiam mezusia, ciekawi mnie jak on to psychicznie znosi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasmin Re: Ja nie jestem kowalem swojego losu IP: 194.181.38.* 23.10.01, 16:14 Haj, Nie ma mężusia, bo nie widzę powodu dla którego miałabym się co rano golić! A tak serio, nie masz tak, że przyciągasz do siebie osoby o określonej mentalności?! Ja już się tak przyzwyczaiłam, że gdy trafia się ktoś "normalny" czasem nawet tego nie dostrzegam... Łatwo w ten sposób przegapić wartościowe osoby... Poza tym trudno odzwyczaić się od decydowania, nawet jeśli się tego nie lubi. Gość portalu: klik napisał(a): > Milo mi, pozdrawiam mezusia, ciekawi mnie jak on to psychicznie znosi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: Ja nie jestem kowalem swojego losu IP: *.tnt2.b2.uunet.de 23.10.01, 17:59 trudno mi powiedziec, czy przyciagam i o jakiej mentalnosci, nauczylem sie bowiem nie utrudniac ludziom pobytu w mojej obecnosci, stwierdzam, ze to calkiem niezly sposob na zycie (i kontemplowanie mojej pasywnosci) , niestety wyklucza glebsza analize innych, dlatego tez trudno mi o zdefiniowanie tych 'wartosciowych'... szkoda, ze nie lubisz sie golic rano, mialem na koncu jezyka pytanko, ale tak to nici z tego... Odpowiedz Link Zgłoś
tully Re: Jestem pasywny 23.10.01, 15:50 Klik, myslę, że za bardzo się przejmujesz. Jedni mają włosy blond, inni czarne - jedni rozpychają się łokciami, inni idą przez życie ze spokojem. I ani jedni, ani drudzy nie są przez to gorsi. Taki już jeste, żyj w zgodzie z samym sobą i bądź z tego zadowolony. A swojej matki nie słuchaj, bo może napatrzyła się zbyt dużo na agresywnych chamów, jakich jest pełno wokół. Uwierz w siebie - to jest najważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klik Re: Jestem pasywny IP: *.tnt5.b2.uunet.de 23.10.01, 18:21 Dzieki za dobre slowko. Ostatnio bylem juz prawie 'wyleczony' i napadlo mnie kupic ksiazke, o Afryce, diamentach, ropie naftowej itp. znany temat i znowu mnie rozlozylo. Odpowiedz Link Zgłoś