gora431
23.05.06, 23:05
mam syna czternastoletniego, i oczywiście masę z nim problemów.Dodam że
wychowuję dzieci sama (mam jeszcze córkę),tatuś jest tatusiem
,,niedzielnym'',pokazuje sie i znika.Wiem ze nie ma recepty na wychowanie
dzieci,ale będę wdzięczna za każdą radę.Wydaje mi się że wszystkich argumentów
w rozmowach z synem użyłam.