Dodaj do ulubionych

DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy..

29.05.06, 19:11
zeby nasze Forum nie umarło z nudów
i w wyniku wzajemnych oskarżeń!!!
Kilka dni temu m.in w tym celu
zapytałam Kto Was drazni i dlaczego.

Z niewielu niestety konkretnych odpowiedzi
mozna wnioskować, ze generalnie drazni nas to,
że w watkach jest wiele wpisów nie na temat,
często przekształcających się w prywatną
korespondencję.

Najbardziej zasmuciła, a jednoczesnie zmobilizowała
do założenia tego wątku wypowiedź
Procesora:
cyt:"a nie przyszło ci do głowy ze ci których tu sporo drazni - po prostu
przestaja tu zagladac??"

Jek myślicie czy mamy szansę podpowiedzieć szakalowi
pomysł na taką rekonstrukcję naszego Forum,
zeby funkcjonowało pomagając i tym ze złamanym sercem
i tym z pogruchotana duszą i tym o krok od samounicestwienia?

Jesli macie jakieś pomysły piszcie BARDZO WAS PROSZĘ!!!



Obserwuj wątek
    • illiterate Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 29.05.06, 19:15
      Uratowac forum moga watki soczyste, w ktore mozna zatopic zeby i zeby odgryzc
      kawal, trzeba szarpac glowa.

      Mnie to najbardziej irytuja nie ludzie, ale kolejne wąty typu pt 'jest mi
      smutno' o tresci 'jak w temacie'.
      • 7zahir Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 29.05.06, 19:18
        Masz jakis soczysty watek w zanadrzu?
        • illiterate Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 29.05.06, 19:30
          Gdybym miala, to nie mialabym mozliwosci marudzic, czyz nie.
          Polecam dokopanie sie do swietlanej przeszlosci foro sprzed kilku lat.
          Teraz to ja tu tylko pieknie pachne, nic wiecej.
    • vampirrr droga zahir, 29.05.06, 19:37
      rozwiazanie nie polega bynajmniej na "podpowiadaniu" czegos niejakiemu szakalowi.
      rozwiazanie polega na zwalczaniu cenzury, w szczegolnosci zas na odsuwaniu
      osobnikow tyle niekompetentnych, co zauroczonych swoja - sprawowana z ukrycia -
      "wladza". vide moj nowy watek o psychice cenzora (ciekawe, czy jeszcze figuruje:-)

      czch

      na marginesie:

      wydaje mi sie rzecza na tyle oczywista, iz nie wymagajaca przeprowadzania
      dowodu, ze nie mozna - w sensie zarowno miedzyludzkim, jak i prawnym - "obrazac"
      nickow, czyli postaci wirtualnych.

      czch
      • 7zahir Re: droga zahir, 29.05.06, 20:16
        Mógłbyś bardziej konkretnie i konstruktywnie?
        Może proponujesz zmiany w netykiecie?
        To juz coś!
        Tak ładnie napisałeś "droga",
        ze nie podejrzewam Cię o niecne zamiary:-)
        Mam nadzieję, że skoro napisałeś to Ci na
        nas zalezy - i wiesz?
        Ta nadzieja to miłe uczucie:-)

        • vampirrr Re: Droga zahir, 29.05.06, 21:58
          Jak pisać:

          Pisz zwięźle i na temat.
          - Co znaczy "zwiezle i na temat"? Kto to ocenia - czyzby niejaki szakal ?
          Gdzie przebiega linia, za ktora zaczyna sie "rozwiazlosc" ? Jak rozbudowana
          moze byc dygresja, aby jeszcze odnosila sie do tematu ? Znowu wg. gusto
          szakala?

          Postaraj się, by tytuł wątku, który zakładasz był czytelny i zrozumiały.
          - Dla kogo "czytelny i zrozumialy"? Dla wirtualnej "wiekszosci"? dla cenzora?

          Jeśli zadajesz komuś pytanie, sformułuj je precyzyjnie.
          - Kto poswiadcza precyzyjnosc pytan lub jej brak. Adresat? Wirtualna wiekszosc?
          Czy moze znowu cenzor?


          Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców.
          - Na ten temat wypowiedzialem sie dzis w innym miejscu. Pomijajac fakt, ze
          zarowno progi wrazliwosci posczegolnych osob fizycznych, jak i ocena
          argumentow jako "ad personam" moga bardzo odbiegac od siebie nie uwazam,
          aby w srodowisku wirtualnym (chyba, ze przeoczylem fakt wystepowania tu
          autentycznych osob podpisujacych sie imieniem i nazwiskiem) mozna bylo zostac
          "obrazonym" lub zaatakowanym personalnie. Czyzby nie wzbudzala Twojej
          wesolosci supozycja, iz vampirrr moglby "obrazic sie" na hatrohe ? :-)

          Pytania mozna by mnozyc w zasadzie do woli. "Netykieta" w obecnej postaci jest
          bzdura, sluzaca jedynie frustratom (uwaga! - to juz jest zapewne powod dla
          "urazy" niejakiego szakala) jako pretekst do sprawowania - wyimaginowanej -
          wladzy nad maluczkimi. Aby nie zostac posadzonym o argumentacje "ad personam"
          (choc takowa, jak wspamnialem wyzej, wobec postaci wirtualnych jest wykluczona)
          powiem ogolniej: problemy zaczynaja sie tam, gdzie wolnosc slowa poddana zostaje
          cenzurze samowoli.

          Na poczatek tyle.
          Pozdrawiam
          czch

          • szakal_el Re: Droga zahir, 29.05.06, 22:29
            To nie jest miejsce na rozmowe o netykiecie. Obowiazuje ona na calym portalu.
            Nie podoba Ci sie - nikt Ci nie karze korzystac z uslug gazeta.pl. Istnieja inne
            fora gdzie takowe zasady nie sa przestrzegane. Netykieta to minimum kultury w
            internecie - tyle chyba mozna wymagac od kazdego.
            • vampirrr to nie jest tez miejsce na wymiane pogladow 29.05.06, 22:45
              miedzy nami. niemniej jednak tyle tylko: nie jest moja rzecza podawac tyly,
              jesli mi sie cos nie podoba. moja rzecza jest zmieniac to. wierze, ze juz
              niedlugo zrozumiesz, o czym mowie.

              pozdrawiam
              czch

              Odi profanum vulgus et arceo!
              • procesor Re: to nie jest tez miejsce na wymiane pogladow 29.05.06, 23:09
                haha
                z czasem zmienia sie poglądy :)

                pytanie - czy warto zmieniać?
                dodam - tu musialbys zmianić innych - a innych nie da sie zmienić
                chyba że sami chcą :)
                zmienić można siebie i swój punkt widzenia

                ja zmieniłam :)

                powtórzę sie:
                forum jest takie jacy sa ludzie którzy je tworzą
                był czas że na tym forum spotkało sie mnóstwo fajnych ludzi - ciekawych świata i
                siebie nawzajem, chętnych do ROZMOWY
                potem przyszli ludzie którym radochę sprawiał co innego..

                potem forum zdechło.. :) poniekąd
                a teraz - teraz przychodzą ludzie którzy się żalą albo złoszczą
                ale jakos nie udaje sie tu odtworzyc tego co było - ROZMOWY

                to chyba choroba nie tylko tego forum ale coraz częściej spotykana w ogóle
                zamiast rozmowy - przeplatające sie monologi

                ponoć jednak wiara czyni cuda - więc powodzenia życze :)
                • vampirrr witaj procesor(ko) ! 29.05.06, 23:29
                  zmienilas poglady, poniewaz bylas jeszcze w wieku, w ktorym wypada to czynic.
                  moja daleko posuniete zwapnienie nie bardzo mi na to pozwala...:-)
                  co do ludzi badz historii tego forum, masz zapewne wiele racji. osobiscie
                  pozwalam sobie jednak na traktowanie wystepujacych tu osobnikow (z vampirrrem i
                  czarnymcharakterem wlacznie) jako wirtualnej menazerii i nic poza tym.
                  mowiac zas o potrzebnych zmianach najsaprzod mialem na mysli potrzebe zniesienia
                  samowolnie sprawowanej cenzury, wlacznie ze zniesieniem cenzora... :-)

                  pozdrawiam
                  czarnycharakter (zablokowany - przejsciowo - przez szakala pod pretekstem
                  "lamania etykiety":-)

                  Odi profanum vulgus et arceo !
                • 7zahir Re: to nie jest tez miejsce na wymiane pogladow 30.05.06, 18:29
                  był czas że na tym forum spotkało sie mnóstwo fajnych ludzi - ciekawych świata
                  > i
                  > siebie nawzajem, chętnych do ROZMOWY
                  > potem przyszli ludzie którym radochę sprawiał co innego..
                  >
                  > potem forum zdechło.. :) poniekąd
                  > a teraz - teraz przychodzą ludzie którzy się żalą albo złoszczą
                  > ale jakos nie udaje sie tu odtworzyc tego co było - ROZMOWY
                  >
                  > to chyba choroba nie tylko tego forum ale coraz częściej spotykana w ogóle
                  > zamiast rozmowy - przeplatające sie monologi
                  >
                  > ponoć jednak wiara czyni cuda - więc powodzenia życze :)

                  A ja proszę o pomoc i podpowiedź
                  jak ściągnąć tu ludzi ciekawych życia i swiata?
                  Masz rację, nie umiemy rozmawiać,
                  bo zabrakło tego w edykacji domowej i szkolnej.
                  Monologi - to dla mnie - danie upustu tym tłamszonym
                  emocjom. Nareszcie nikt nie przerywa
                  i nie widzi się skrzywionej ironicznie twarzy.
                  Słyszałam ,że przeczytanie tego co się z duszy wylało
                  działa terapeutycznie.


                  • i.bardzo.dobrze Re: to nie jest tez miejsce na wymiane pogladow 30.05.06, 18:32
                    Jak ktos przychodzi z problemem, to wiedz, że górnolotne słownictwo i popis
                    literacki działa irytująco. Jakbys miała pojecie o psychice ludzkiej,
                    wiedziałabys o tym
                  • hellee Re: to nie jest tez miejsce na wymiane pogladow 30.05.06, 18:50
                    Może Wam podpowiem... :)))

                    ABSOLUTNIE nie odpowiadać na wątki ludzi, którzy nie trącą uwiądem mózgowym.
                    Może Wam podpowiem

                    ABSOLUTNIE nie odpowiadać na wątki ludzi, którzy trącą uwiądem mózgowym.

                    Używać słownictwa JEDYNIE tożsamego dla ludzi, dla których obcy jest slang internetowy, luzackie podejście do wyrażania nawet banalnych stwierdzeń. Forum Psychologia jak żadne inne powinna cechować kultura języka, połączona z rzeczowym podejściem do tematu.

                    Kasować, kasować, kasować, bez tłumaczenia się. Jeśli jakiś temat odbiega od tematyki forum, poziomu, kasować bezwzględnie. A szakal absolutnie nie powinien się przejmować pieniaczami. Pielić chwasty! W końcu ten trawnik będzie wyglądał kojąco.

                    Nie wyobrażam sobie sytuacji gdzie np. kobieta mająca lat 34, będąca u skraju wyczerpania szukała pomocy w miejscu gdzie niedojrzali ludzie niedający sobie rady nawet z własnym słownictwem usiłowali zabierać głos.

                    ------------------------------------------------------
                    GG 3721019
                    Sposób dawania jest ważniejszy od tego, co się daje...
            • hsirk Drogi szakalu 30.05.06, 09:08
              Drogi autorytecie moralny! Jestem pod dużym wrażeniem Twojej przenikliwości,
              pragnę jednakże zauważyć, że "każe" w znaczeniu, którego uzyłeś piszemy
              przez "ż".

              Ponadto, czy uważasz, że nazwanie zbitki literowej (nicka) wypisującej
              ewidentne bzdury kretynem jest złamaniem tejże netykiety?

              krish the question mark
              • szakal_el Re: Drogi szakalu 30.05.06, 13:02
                Za kazdym nickiem kryje sie czlowiek - czasami z problemami,a czasami ze swoimi
                lekami lub radosciami. Swoimi slowami krzywde mozesz sprawic nie wirtualnemu
                nickowi, ale konkretnej, zywej osobie. Netykieta istnieje i obowiazuje czy tego
                chcesz czy nie - kazdy z Was zaakceptowal regulamin portalu w momencie kiedy
                zalozyl na nim konto.
                Po drugie - nie uwazam sie za autorytet moralny i autorytet w kazdej innej
                dziedzinie i nie ma to nic do rzeczy - nie trzeba byc autorytetem moralnym zeby
                przestrzegac pewnych zasad. Masz zastrzezenia co do mojej dzialalnosci - bardzo
                prosze - skargi i wnioski na prace moderatorów spolecznych prosimy kierowac na
                jabbur@gazeta.pl lub forum.abuse@gazeta.pl
                A za blad przepraszam - zdarzaja mi sie w pospiechu...
                • lady_la Re: Brawo! 30.05.06, 13:11
                  "Za kazdym nickiem kryje sie czlowiek - czasami z problemami,a czasami ze swoimi
                  lekami lub radosciami. Swoimi slowami krzywde mozesz sprawic nie wirtualnemu
                  nickowi, ale konkretnej, zywej osobie."
                  ____________

                  Dzięki za te słowa! Nareszcie zostało powiedziane to o czym tak często
                  zapominamy.
                • hsirk Re: Drogi szakalu 30.05.06, 15:41
                  wobec tego zglaszam ze niejaki polubu rani moje uczucia wmawiajac mi
                  odpowiedzialnosc za okradanie dzieci. rani mnie bardziej nizbym zranil go
                  nazywajac go kretynem
                  • szakal_el Re: Drogi szakalu 30.05.06, 18:49
                    Takie rzeczy to na maila z linkami poprosze. Wystarczy kliknac kosz lub napisac
                    na forum.abuse@gazeta.pl.
    • szakal_el Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 29.05.06, 22:10
      Droga 7zahir:)
      Pisze calkowicie prywatnie - wiec na czarno:))). Nie wiem czy obecna formula
      tego forum sie wypalila - byc moze tak - i teraz tylko bedziemy krecic sie w
      kolko wokol tych samych problemow, a byc moze forum odzyje nowych zyciem wraz z
      nowymi uzytkownikami na nie zagladajacymi. Mysle ze nie jestesmy w stanie tego
      przewidziec. Trudno wymyslac na sile watki - ludzkie problemy rodza sie i
      znikaja, tak tez rodza sie i znikaja rozne tematy na forum.

      > Z niewielu niestety konkretnych odpowiedzi
      > mozna wnioskować, ze generalnie drazni nas to,
      > że w watkach jest wiele wpisów nie na temat,
      > często przekształcających się w prywatną
      > korespondencję.

      No i ok. Priv to priv - mozna przykladac wieksza wage do tej kwestii. Tylko tak
      naprawde, wedlug mnie, unikanie prywaty w watkach nie jest rozwiazaniem
      problemu. To wlasnie taka dyskusja czesto rozwija sie w calkiem ladny forumowy
      temat.

      > Jek myślicie czy mamy szansę podpowiedzieć szakalowi
      > pomysł na taką rekonstrukcję naszego Forum,
      > zeby funkcjonowało pomagając i tym ze złamanym sercem
      > i tym z pogruchotana duszą i tym o krok od samounicestwienia?

      Zahirko - jestem szczerze otwarty na wszelkie pomysly. Kiedys byla wieksza
      szansa komentowania roznych gazetowych artykulow z zakresu psychologii i
      psychiki ludzkiej. Teraz - artykuly o podobnej tematyce pojawiaja sie sporadycznie.

      I jeszcze jedno - bardzo wiele osob odeszlo z tego forum nie z powodu nudy i
      banalnych watkow, ale z powodu kilku osob nagminnie uprzykrzajacych zycie innym.
      Unikanie zaczepek i ignorowanie trolli to wedlug mnie tez jedna z metod
      poprawy sytuacji na forum. Jezeli nie bedzie ogolnej zgody na lamanie netykiety
      - sprawa szybko sie rozwiaze...
      Pozdrawiam.
      • 7zahir Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 29.05.06, 22:22
        Wydaje mi się, że jakby mniej troli
        było na naszym forum ostatnio.
        Nie chce wywoływać wilka z lasu,
        więc od razu odpukałam w niemalowane drzewo:-)
        Pewnie masz rację, ze trzeba poczekać na nowicjuszy,
        przeczekać "słoneczną burzę hormonów".
        Więc byle do jesieni?
        Im mniej światła, tym więcej smutków?
        A co by było, gdyby zrobić coś w rodzaju
        "drogowskazu" na początku w stylu:
        Złamane serduszka w lewo,
        zdradzone żony w prawo?
        Nie jestem komputerowcem - liczę na Ciebie
        Drogi Szakalu! :-)

        • szakal_el Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 29.05.06, 22:25
          Problem jest taki ze musialo by to dotyczyc calego portalu gazety wiec raczej
          odpada... Rozwiazaniem moze byc stworzenie forum prywatnego dla zlamanych serc i
          podlinkowanie go do strony tego forum. Moze sama utworzysz takie forum prywatne
          - o podlinkowanie moge sie postarac...
          • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 09:17
            Załóz dla nich podforum "ZDRADA" hehe
          • 7zahir Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 17:47
            A nie mozna "podlinkować" tego forum?
            Nie jestem zainteresowana stworzeniem
            nowego.
            W necie jest sporo sercowo- babsko-meskich
            forów , na której kompetentni bywalcy
            starają się zaleczać rozterki ciepiących.
            Mam tez propozycję:
            stwórzmy czarną listę troli dla nowicjuszy,
            żeby nie uciekali przez nich spłoszeni.
            • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 17:55
              "Nowicjusze" nie uciekają z powodu trolli, tylko z braku interesującj tematyki
    • rybolog Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 29.05.06, 23:38
      Calym punktem dobrze prosperujacego forum sa rozne charaktery majace rozne
      spojrzenie na zycie. Wtedy robi sie ciekawie.
    • mskaiq Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 00:57
      Mysle ze kazda proba reformowania forum niczego nie zmieni. To forum odwiedzaja
      rozni ludzie, wiele osob ma problemy ktore zdaja sie byc smieszne albo nie
      zrozumiale dla innych, odwiedzaja je rowniez trole a takze ludzie ktorzy maja
      zblizony punkt widzenia do naszego.
      Trzeba akceptowac wszystko co pojawia sie na forum, te watki ktore nie
      interesuja nas albo wydaja sie niedojrzale albo glupie najlepiej omijac bez
      komentarzy. Komentarze wywoluja dyskusje ktore zmieniaja sie w oskarzenia albo
      zwykla pyskowke.
    • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 08:57
      Mnie zalezy zeby to foro szlag trafił
    • mathias_sammer Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 12:33
      Skoro prosisz i rzeczywiscie zalezy Ci na zrozumieniu to dodam od siebie slow
      kilka co mnie przeszkadza. Abys mogla zrozumiec musze nakreslic historie, bo
      nie da sie mowic o terazniejszosci forumowej w oderwaniu do kladzionych przed
      laty fundamentow istnienia tego czy innego miejsca. Forum "psychologia" bylo
      pierwszym na GW, na ktore przed laty trafilem, i na ktore wciaz przez sentyment
      zagladam probujac znalezc ciekawe watki (chocby obecnie dwa pobolu i jeszcze
      jeden o smiesznych wyliczeniach matematycznych).

      Od kilku lat zaczelo mnie jednak przeszkadzac, ze niektorzy uczestnicy zrobili
      z publicznego forum ogolnopolskiego dziennika prywatny folwark dla prywatnych
      dyskusji zapominajac, ze nie sa u siebie, ze sa takimi samymi goscmi portalu
      jak inni uczestnicy. Pisanie o problemie/zagadnieniu to jedna historia -
      zarazem ciekawa, ale rozciagnieta w tysiacach wpisow (do granic juz
      niemozliwosci) konfabulacja z uplywem czasu przestala byc zabawna, a stala sie
      niesmaczna, wtorna, do przewidzenia. Inaczej mowiac: ekshibicjonizm uprawiany
      na forum przerosl nawet definicje zjawiska.

      Podsumowujac punkt pierwszy: po to skrzynki mailowe i korespondencja prywatna,
      by z nich korzystac. Nie rozwlekaj na forum spraw, ktore powinny byc napisane
      gdzie indziej, a jesli jednak pragniesz wywrocic swoje wnetrze na lewa strone i
      chcesz, by inni o tym czytali musisz liczyc sie z kazda uwaga, nawet
      najpodlejsza, bo oczywiscie podly wpis swiadczy o autorze, ale
      Twoje "wyzewnetrznianie sie" swiadczy o Tobie i Twoim otoczeniu.

      Drugi element, ktory mnie przeszkadza to tworzenie dziesiatek nickow, z
      ktorymi dyskutuja ich tworcy. "Armia pacynek" ma przekonac potencjalnego
      uczestnika watku (niemego, czy aktywnego- niewazne) do stanowiska "generala
      pacynek" Ja, jako czytajacy mam dojsc do wniosku, ze dana osoba X ma racje, bo
      10 innych ja popiera. Na poczatku istnienia forum bralem mozliwosc szerokiego
      poparcia dla cudzych slow pod uwage, dopoki nie przekonalem sie, ze poza
      wlasnym poparciem tworcy rozpisanym na wiele glosow nie ma nic wiecej. Taka
      osoba stracila wiarygodnosc w moich oczach, niezaleznie od tego, co powie- choc
      nie przecze, moze mowic i madre rzeczy. Swoim rozpisaniem mysli na inne nicki
      sama zdysgredytowala sie w oczach uwaznych czytelnikow. I nie mowa tu
      bynajmniej o kilku nickach (nawet ja mam ich kilka, jak kazdy), ja mowie o
      utracie dystansu do miejsca jakim jest forum, o rzeczywistym braku
      zainteresowania cudza opinia na rzecz wygloszenia wlasnych racji tonem nie
      znoszacych sprzeciwu, na podporzadkowaniu swoich dotychczasowych wartosci i
      zasad wirtualnej wymianie mysli i wirtualnemu zyciu, jakby zapisanie swoich
      opinii na liscie dyskusyjnej bylo najwazniejszym zadaniem zyciowym, bez
      wykonania ktorego mozna umrzec.

      Trzecia rzecz- zaczelo mi przeszkadzac uzaleznienie forumowiczow od forum, choc
      faktem jest, ze to absolutnie prywatna sprawa (problem) danego uczestnika.
      I pewnie , poza zwroceniem osobie uwagi na niebezpieczenstwo i zagrozenia
      zwiazane z netoholizmem, nie wglebialbym sie w problem, gdyby nie fakt, ze
      uzaleznienie niektorych osob spowodowalo calkowite wypaczenie rzeczywistosci.
      Wypaczenie, wykoslawienie umyslu i zrelatywizowanie zasad wspolzycia
      forumowego, ktorych swojego czasu i ja stalem sie ofiara oraz pasywnym
      uczestnikiem wirtualnego cyrku. Zostalem na sile wtloczony w niektore
      wyimaginowane obrazy. Na szczescie wykorzystwanie mojej osoby mamy juz za soba,
      a jesli nie to i tak ow fakt nie ma juz od miesiecy zadnego dla mnie znaczenia.

      Moj wniosek: ogranicz swoj pobyt na forum, zainteresuj sie zyciem po drugiej
      stronie monitora, zacznij dzialac, znajdz nowe, fascynujace hobby, poznaj
      nowych ludzi itd. itp., a zobaczysz, ze bywanie na forum nabierze dla Ciebie
      zupelnie innego znaczenia. Moze wlasnie takiego znaczenia jakie mialo przed
      laty czyli stanie sie chwilowa checia oderwania sie od rzeczywistosci,
      ciekawoscia mysli, pogladow innych ludzi oraz konfrontacja ich z wlasnymi
      przekoniami- wszak na planecie Wirtualna Ziemia jest sporo ludzkikow, a kazdy
      ludzik to interesujaca osobowosc. Ale jeden ludzik JEDNA - zaznaczam- nie
      rozmyta na setke wlasnych kopii-aliasow powodujacych tez rozmycie siebie samego.

      Cztery: chamstwo i prywatne czepianie sie pisujacych. Oczywiscie, ze jestem
      obecnie dobrym przykladem zdefiniowanego chamstwa i czepiania sie. Kilka lat
      temu bylem innym uczestnikiem: uwaznym, sluchajacym, pomocnym. Chamstwo,
      szydzenie, ublizanie nieobecnym, pogarda (slynne rzucania rekawicy "murzynom"
      na trawniki forumowe, wyzywanie uczestnikow od skur.. i dzi.., ktorych nie bylo
      itd.)zbiera dzis zniwo. Dzis ja takiego chama i prostaka (niezalnie od plci)
      traktuje tak, jak on traktowal wtedy i wciaz traktuje innych, czego dowody
      mozna znalezc na forum. Nie widze powodu, by traktowac go lepiej, z kultura i
      szacunkiem, jesli sam tego szacunku nie okazuje innym. Szacunek, ktory mialem,
      okazywalem wczesniej- byl wysmiany. Dzis nie ma szacunku, wiec tym bardziej nie
      ma czego okazywac. Nie mowie teraz o Dyziu, Dyziu probuje sie zmienic i widze
      ogromna roznice pomiedzy Dyziem roku 2001, Dyziem 2004 o Dyziem 2006. Mowie o
      mentalnych arogantach, prymitywnych, zaklamanych hipokrytach we wszystkich
      wersjach swoich pacyn, ktore zarowno w 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005 i
      2006 pozostaja niezmienne: agresywne, pogardzajace innoscia, nietolerancyjne,
      cierpiace na manie wyzszosci. Lata 2001-2006 przyniosly im troche bolu
      spowodowanego rodzeniem sie swiadomosci innej prawdy. Niestety, czas ten i tak
      zostal zmarnowany, bo zmian jak nie bylo tak nie ma. Zmienil sie jedynie fakt,
      ze dzis takie osoby nie wchodza w dyskusje z niektorymi np. ze mna. To jedyna
      zmiana jaka odnotowuje, zreszta jedyna pozytywna.

      Kolejna rzecz, ktora mi przeszkadza, w ktorej, moim skromnym zdaniem ,lezy clou
      do zmian. Ten poglad wyglosilem , chyba w 2003 roku na forum expressu.
      Dopoki dany uczestnik nie zrozumie, ze byl, jest i bedzie TYLKO uczestnikiem
      forum, ze jego prawdziwe zycie nawet przez siebie zminimalizowane do wegetacji
      jest TAM, a nie tu, dopoki nie pogodzi sie z faktami, ze marzenia przelewane na
      forum to tylko marzenia i ich realizacja nie lezy tu, lecz gdzie indziej, nie
      moze byc mowy o zmianach. By doszlo do zmian, na ktorych WAM zalezy (jak
      mniemam z watku) musza zostac przywrocone prawa do pisania. Dam przyklad:
      takiego prawa pozbawiono nielogowanego imagine'a . Pamietam go jako wazna
      postac forum psychologia. Pozniej teksty imagine'a przez jego oponentke byly
      rozwlekane po wszystkich forach i tam wyszydzane. Podobnie bylo z
      niezalogowanym lutym, czy rybem. Za kazdym razem pogarda, chamstwo i agresja,
      choc wiele tekstow bylo naprawde zabawnych. Ale juz na innym forum napisano-
      "nic nie moze rownac sie nienawisci zrodzonej z odrzucenia".
      By doszlo do zmian ww osoba musialaby odrzucic nienawisc, zlosc spowodowana
      wielkim rozczarowaniem i rozzaleniem, ze nie stalo sie tak, jak ona sobie
      wymyslila i zaplanowala. Musialaby potraktowac swoich dotychczasowych
      interlokutorow (w koncu ich ma) WYLACZNIE jako uczestnikow listy dyskusyjnej, a
      nie osob z zycia realnego, ktorzy owszem konfabuluja, ale niekiedy do smiechu-
      a przeciez tez o to chodzi na forum, by moc sie posmiac.

      Jednak zmiana sposobu widzenia nierealnej rzeczywistosci i zaakceptowanie jej
      moze byc uznana za nawieksza porazke zyciowa tej osoby, dlatego tak bardzo
      broni sie przed akceptacja faktow. Lepiej jest wiec grac w teatrze wirtualnych
      zludzen, niz przyznac sie przed soba: "sporo zainwestowalam, gralam, ale
      przegralam; trudno, trzeba isc do przodu" i zaczac wszystko od poczatku.

      Dlatego zmiany na forum beda mozliwe wylacznie z chwila, gdy tylko JEDNA osoba
      postanowi sie zmienic. Jezeli zmiany nie bedzie forum przez najblizsze lata
      pozostanie w stanie constans.

      Klaniam sie,

      M.S.
      • kowianeczka Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 17:48
        Oczywiscie nie. Wystarczy z diety usunac gotowana marchew, ziemniaki, piwo,
        cukier nie laczyc weglowodanow z tluszczem i kilka kiloskow w dol:) Powodzenia!

        kowianeczka
        • ala-a Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 17:57
          a moze zamknac to forum:)
          ?
          • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 17:58
            Jakby ciebie zamknac, jak myslisz, czy forum by padło??????
            • ala-a Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:02
              > Jakby ciebie zamknac, jak myslisz, czy forum by padło??????


              mysle ze nie:))

              i wcale nie mysle o upadlosci tego forum,tylko kcem pomoc:))
              • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:12
                Wiesz Ala-a na czym polega zjawiskowość tego foruma?
                • ala-a Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:21
                  > Wiesz Ala-a na czym polega zjawiskowość tego foruma?

                  przepraszam czyzby na mojej na nim obecnosci?

                  zartowalam..

                  dlaczego to forum Twoim zdaniem jest takie "zjawiskowe"?
                  • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:26
                    Sposób przyciagania "nowicjuszy"
                    Od zarania dziejów forumowych, kazdy pojawiajacy sie tu nowy osobnik traktowany
                    był jak troll. Przez co:
                    1. Gołym okiem widac, które to sa watki moderatorskie, podlewane z urzędu
                    2. Demaskowana była jego sztuczność.
                    3. Wciaz te same problemy przestaja byc wiarygodne
        • kowianeczka Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:32
          Ale gluptas ze mnie, cusik teksty wziely sie i pozajaczkowaly :)

          kowianeczka
          • mathias_sammer Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 31.05.06, 10:56
            Do kowianeczki - ech, Ty gapko:)Nakrec sobie makaron na uszy, tez bedzie
            dietetycznie.

            Do autorki- milo mi, ze moglem przysluzyc sie sprawie swoim skromnym zdaniem.



            Klaniam sie,

            M.S.
      • kowianeczka Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:42
        Po przeczytaniu jeszcze raz tego, co tam stoi dochodze do wniosku, ze czesciowo
        nie zgadzam sie ze zdaniem: " Dlatego zmiany na forum beda mozliwe wylacznie z
        chwila, gdy tylko JEDNA osoba
        > postanowi sie zmienic. Jezeli zmiany nie bedzie forum przez najblizsze lata
        > pozostanie w stanie constans."

        Jezeli ja chce sie zmienic to przynajmniej probuje, jesli Ty chcesz sie zmienic
        to rowniez probujesz, jezeli inni nie chca sie zmienic to trudno- ich wola. Ani
        Ty , ja i nikt inny ich nie zmieni. Rzecz w tym, ze ja nie musze akceptowac ich
        braku woli do zmiany, Ty tez nie musisz. Nie musze rozmawiac z kazda pacynka
        jednej osoby, tak jak Ty nie musisz rozmawiac z moja pacynka:), tak samo nie
        musisz rozmawiac z pacynkami innych osob. Jesli jednak rozmawiasz automatycznie
        oznacza, ze _akceptujesz_ tworzenie wtornikow jednej i tej samej osoby,
        odpowiadajac dalje jej przyzwolenie. Ja nie akceptuje i konsekwentnie daje temu
        wyraz.
        Nie mozna miec pretensji do kogos o to, co u niego sie akceptuje. Rozumiesz o
        czym mowie? To sprzecznosc sama w sobie. A zatem proponuje kontynuowac zmiany u
        siebie, a reszta niech robi co chce:)

        Acha i nie powinno sie tez jadac burakow, bo w tabelce glikenicznej wysoko
        stoja:)

        kowianeczka
        • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:45
          kowianeczka napisała:

          > Acha i nie powinno sie tez jadac burakow, bo w tabelce glikenicznej wysoko
          > stoja:)
          >
          > kowianeczka

          Podobno wspomagaja wytwarzanie sie czerwonych krwinek, w zwiazku z czym
          zmniejszaja ryzyko białaczki Kowianeczko. To tak BTW
      • wrzos_wrzos Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 02.06.06, 17:54
        Wiesz co, Mateuszu? Czytam Cię już od kilku lat, nie przeczę, że z
        przyjemnością (choć dość masochistyczną czasami) a teraz mnie wyprostowało: Ty
        piszesz o uzależnieniu od netu.....
        A Ty sam, kochany, dawno temu powinieneś był znaleźć coś dla siebie w realnym
        życiu, czyli tzw. realu ;) Ale nie znalazłeś - więc nie wypowiadaj się o innych
        uzależnionych, bo to trąci niefajnie ;)
    • mathias_sammer Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 16:33
      Piszemy, z Twojej strony oczekuje aktywnego udzialu w tym watku- jesli
      rzeczywiscie zalezy Ci na tym, o czym piszesz.

      Klaniam sie,

      M.S.
      • 7zahir Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:19
        Odpisuję dopiero teraz, bo w pracy nie zdązylam.
        Mamy mały " dom wariatów":-)

        Dziękuję Ci za (dłuższa niz dotychczas miałam okazję czytać) wypowiedź.
        Dała mi sporo do myślenia.
        Masz rację, forum to nie życie.
        Ono jest z tej strony monitora z której stukamy w klawiaturę.
        Może zbyt emocjonalnie, do niego podchodzę.
        Trafiłam tu,zagubiona i uzyskałam taka pomoc,
        za która jestem Wam bardzo wdzieczna.
        Mam nadzieję, że podobnie czuje więcej osób.

        Pomyslałam że znalazłam grupe ludzi, którzy mnie
        rozumieją.W realu jest z tym gorzej.

        Zwróciles uwagę na wiele istotnych rzeczy.
        Nie miałam pojęcia o "pacynkowej manipulacji".
        Jak myslisz, czy rozwiazaniem tego mogłaby być
        swoista lustracja demaskatorska?
        Zaproponowalam Szakalowi stworzenie czarnej listy Troli,
        może zdemaskować też "pacynkwych generałów"?
        Pozdrawiam ciepło:-)
        • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:22
          Wystarczyłaby opcja liczby uczestników po IP i sporna kwestia pacynek
          rozmawiajacych ze soba zostałaby rozwiazana:)
          • ala-a Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:24
            Wystarczyłaby opcja liczby uczestników po IP i sporna kwestia pacynek
            > rozmawiajacych ze soba zostałaby rozwiazana:)

            ojej..
            a myslalam ze juz cos nowego wymyslilas:)
        • kowianeczka Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:46
          Proby demaskowania wyzwalaja jedynie chec tworzenia jeszcze wiekszej ilosci
          pacynek lub uprawianie klamstwa w "zywe oczy", no bo przeciez nikt nie
          sprawdzi. Przyczyna lezy gdzie indziej wg mnie, ktora okreslilam. Nie mozna
          oczekiwac od drugiego czlowieka, ze bedzie np. codziennie biegal 1 h w parku,
          jesli sami nie biegamy, nawet gdy pobozne zyczenie jest wyrazem troski o
          zdrowie osoby to nic nie da. I tu ja upatruje sytuacje constans i chec jej
          pielegnowania.

          kowianeczka
          • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:48
            Przyczyna pacynkowania jest jedna: chęc pokazania, jakie tłumy bywaja na forum
            jakze zacnego portalu kojarzacego sie z GW.
            • kowianeczka Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 02.06.06, 16:36
              Przyczyna pacynkowania jest jedna: chęc pokazania, jakie tłumy bywaja na forum
              jakze zacnego portalu kojarzacego sie z GW."


              Sama bym tego lepiej nie ujela:)

              k.
        • szakal_el Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:47
          Pacynkowanie usuwam od jakiegos czasu i jest lepiej w tym temacie - natomiast co
          do czarnej listy trolli i klonow trolli - nie moge jej opublikowac, bo bylo by
          to przekroczeniem moich uprawnien - stanowisko portalu w tej sprawie (nie moje)
          jest jasne - IP mam do wgladu ale publikacja tych danych czy nawet wszystkich
          nickow piszacych z tego samego IP naruszala by ustawe o ochronie danych osobowych.
          • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 18:49
            Czyzby pierwszy, który zdecydował sie na usuwanie gadania do siebie?:)))
          • 7zahir Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 19:12
            Przecież nicki to nie dane osobowe.
            Nie musiasz ich wymieniać w kolejności
            jednego źródła, tylko w formie np koktailu.
            Trole usuwasz na prosbę forumowiczów prawda?
            Czyli znasz ich dzieki nam.
            To jaki jest sens proszenia o pomoc,
            skoro i tak wracają?
            To co, mam czuć, ze walczę z wiatrakami?

            Jesli chodzi o pacynki to myslałam,
            że zrobia to forumowicze.
            Czuje że 3 próbują nieudolnie bawić się na tym watku.
            Ala_a, kowianeczka, i.bardzo dobrze - zmieńcie piaskownicę,
            jak nie macie konkretnych rad!!!!

            • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 19:14
              A ile sa warte twoje rady?
              • 7zahir Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 19:24
                Przeczytaj tytuł watku
                i załóż swój, na temat wartosci Twoich rad.
                • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 19:26
                  A ty wychodzisz przed orkiestre, zeby przypodobac sie adminowi. Jakby Szakal
                  chciał, sam pewnie by spytał o rekonstrukcje forum.
                • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 19:28
                  A ty siedzisz tu od 2001 roku i co ciekawego wymyśliłaś?
            • szakal_el Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 19:24
              Bardzo Wam dziekuje za takie zgloszenia:) Widzisz - rozmawialem na ten temat z
              szefostwem. Nie moja decyzja. Usuwanie usuwaniem, ale _ja_ wymieniac ich nie
              moge. A wracaja, bo czesto sa nieblokowalne. Troche to walka z wiatrakami -
              dlatego najlepsze jest nie wdawanie sie w dyskusje z takimi uzytkownikami.
              Zahirko - jezeli masz jakies ciekawe pomysly - zawsze mozesz napisac na maila -
              postaram sie pomoc w ich realizacji. O to samo prosze reszte. Ja jestem tu dla
              Was nie Wy dla mnie - wiec jesli moge Wam jakos pomoc jezeli chodzi o to forum -
              na pewno sprobuje.
              • 7zahir Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 19:29
                Własnie "podciąłeś mi skrzydła":-(
                Musze to przemysleć i może napisze na maila.
                Nie wiem kiedy.
                • i.bardzo.dobrze Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 19:36
                  No widzisz, szakal lubi trolle
                  • hellee Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 30.05.06, 20:11
                    Szakal, czy możesz zaprosić do współpracy dodatkowo kilka osób?
                    Na osobności dogadacie sie w kwestiach czysto formalnych.
                    Więcej to one powinny moderować forum.

                    Stopka forum powinna ukierunkować, uczulić "wątkowiczków" ;)

                    (jako duszek od kilkunastu miesięcy widze, że sobie dajesz radę.
                    • mathias_sammer Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 31.05.06, 11:00
                      hellee napisała:

                      > Szakal, czy możesz zaprosić do współpracy dodatkowo kilka osób?
                      > Na osobności dogadacie sie w kwestiach czysto formalnych.
                      > Więcej to one powinny moderować forum.
                      >
                      > Stopka forum powinna ukierunkować, uczulić "wątkowiczków" ;)
                      >
                      > (jako duszek od kilkunastu miesięcy widze, że sobie dajesz radę.
                      >


                      Pozwolcie, ze dorzuce uwage. Piszesz o tym, by dobrac kolejne osoby, ktore
                      mialyby moderowac, czyli inaczej czuwac, kontrolowac, sprawdzac, cenzurowac*
                      (*dowolne wybierz). Tak jak w Polsce wprowadzmy zakazy, przepisy, zabronmy
                      mlodziezy chodzic po ulicach z butelka piwa- a bedzie lepiej. Otoz nie bedzie.
                      Dopoki KAZDY Z NAS nie przypomni sobie (lub wreszcie zrozumie) do czego sluzy i
                      sluzyc powinna lista dyskusyjna czyli publiczne forum zadne zmiany nie beda
                      mozliwe.
                      Klaniam sie,

                      M.S.
                      • szakal_el Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 31.05.06, 13:22
                        Masz racje. Tylko idealnego swiata nie ma...:(
                      • vampirrr to przeciez proste, mathias: 31.05.06, 23:16
                        "lista dyskusyjna" sluzy cenzorom do realizacji ich najsilniejszych namietnosci.

                        czch

                        Odi profanum vulgus et arceo!
                      • kowianeczka Re: DO Szakala , Hatroha i innych, którym zależy. 01.06.06, 13:35
                        Widze Mieciu, ze humorek dopisuje:))))))))) Bardzo dobrze! U mnie dzis tez
                        wesolo- dzien dzie.cka jest:)!

                        Skoro juz jestesmy przy ulepszaniu forum to moze masz a moze inni maja pomysl
                        jak poradzic sobie wprost proporcjonalnym spadkiem humoru u innych przy Twojej
                        rosnacej radosci? Zazdrosc? Zlosc? Niemoznosc zniesienia widoku, ze masz dobry
                        humor, a miales miec zly Cokolwiek to jest- strasznie rzuca sie w oczy:DDDDD. A
                        ja wlasnie zjadlam pyszna "indyjska zupe weselna", ktorej nagotowalam gar, a
                        ktorej zadekowana miseczke przywleklam w torebce na ramiaczku do biura.
                        pycha:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                        kowianeczka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka