Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
16.01.03, 23:47
"Przybylismy ze swiata marzen naszych matek".
To piekne. Nie z tamtego swiata, nie z nikad, tylko ze swiata marzen swojej
matki. Czy nie wydaje Wam sie, ze w czasie AKTU POCZECIA, nastepuje jakies
zassanie duszy nowopoczetego ? Przeciagniecie jej na ta strone
rzeczywistosci ? Czy uczestnicy tego aktu nie dzialaja na zasadzie magnesu,
wielkiej elektrody zamykajacej obwod umozliwiajacy kontakt z przeciwleglym
polem, polem spirytualnym ? Czy marzenia matki nie sa czyms wiecej nizby sie
moglo wydawac, czy nie sa generatorem, duchowym ojcem ( dlaczego nie matka ?)
nowego zycia ? Czy w nich nie powstaje SZKIC, IDEA nowego zycia ?
Co dzieje sie w czasie tego aktu ? Czy tylko laczenie sie komorek ? Czy
moze cos wiecej ?
Pozdr, Imagine.