fnoll
05.02.03, 07:59
Drodzy Panowie i Panie
Prawda jest okrutna, ale nie zawaham się jej użyć - małżeństwo NIE POTRZEBUJE
mężczyzny, a co więcej NIE POTRZEBUJE GO NA WIELE SPOSOBÓW
że pozwolę sobie wymienić te najczęstsze:
- małżeństwo nie potrzebuje mężczyzny jako tego trzeciego
- małżeństwo wolne od iluzji płci nie potrzebuje go nawet jako tego drugiego
- małżeństwo dla obopólnego dobra wyzbywa się każdego mężczyzny, co mu pod
bokiem wyrośnie z pociesznego pacholęcia
- małżeństwo nie potrzebuje mężczyzny jako przedstawiciela tzw. męskich
zawodów (górnik, hutnik etc.), a uszczelke każda przytomna kobieta zmienić
może sobie sama, lub dać zarobić dochodzącemu
- małżeństwo nie potrzebuje mężczyzny, gdy wszystko ma być po staremu,
wystarczy w zupełności wspólne konto lub regularne alimenty
- małżeństwo nie potrzebuje mężczyzny jako warunku koniecznego multiorgazmów,
które zaleca "cosmo" oraz inne współczesne książeczki do nabożeństwa, zresztą
co on może o tym wiedzieć, biedny ejakulant
małżeństwu zupełnie wystarczą np. dwie kobiety (psiapsiółki, kochanki, czy
kochające się matka z córką), grunt aby była w obrębie małżeństwa choć jedna
płodna macica, nadająca sens sile i trwałości związku
mimo to wielu mężczyzn leci w ten święty związek małżeński jak te ćmy do
ognia, bez białych koni, bez mieczów, zupełnie bezbronnie
chwała ich pamięci!