shangri-la
11.09.06, 07:16
....zło krzywdzi i niszczy na wiele sposobów. Jest perfidne, wyrafinowane i
przekonane o własnej bezkarności. Działa podstepnie w "białych rękawiczkach" i
z cynicznym uśmiechem . Czasem zdobywa się na otwarty atak, wówczas miota
przekleństwa, rzuca oszczerstwa, stosuje przemoc fizyczną....
Walka z wszelkimi przejawami zła jest jedną z fundamentalnych zasad
religijnych każdego Zaratustrianina...a Chrześcijanin? Ateista lub agnostyk?
Człowiek 21-go wieku otoczony wszelkimi przejawami zła....powinien dać się
ukrzyżować czy stanąć do nierównej przecież walki?
Nierównej , bo w przeciwnieństwie do przeciętnego człowieka , ZłY CZłOWIEK
odrzucając zasady moralne, (którym na pokaz tak chętnie hołduje) nie uznaje
też żadnych granic przyzwoitości.
90% watków na tym forum dotyczy wszelkich przejwów zła.....kłamstwa, zdrady,
przemoc fizyczna, molestowanie moralne......
Czy było by ich mniej , gdyby nie społeczne przyzwolenie na działalność ZłYCH
LUDZI? Czy moralny reltywizm, nie jest postawą tchórzowską?
Czy każdy pamięta , że tolerując zło czynione drugiemu , stajemy się
współwinni, nie tylko z religijnego, moralnego, ale i prawnego punktu widzenia?