Dodaj do ulubionych

Zło jest nie tylko brakiem dobra....

11.09.06, 07:16
....zło krzywdzi i niszczy na wiele sposobów. Jest perfidne, wyrafinowane i
przekonane o własnej bezkarności. Działa podstepnie w "białych rękawiczkach" i
z cynicznym uśmiechem . Czasem zdobywa się na otwarty atak, wówczas miota
przekleństwa, rzuca oszczerstwa, stosuje przemoc fizyczną....

Walka z wszelkimi przejawami zła jest jedną z fundamentalnych zasad
religijnych każdego Zaratustrianina...a Chrześcijanin? Ateista lub agnostyk?
Człowiek 21-go wieku otoczony wszelkimi przejawami zła....powinien dać się
ukrzyżować czy stanąć do nierównej przecież walki?
Nierównej , bo w przeciwnieństwie do przeciętnego człowieka , ZłY CZłOWIEK
odrzucając zasady moralne, (którym na pokaz tak chętnie hołduje) nie uznaje
też żadnych granic przyzwoitości.

90% watków na tym forum dotyczy wszelkich przejwów zła.....kłamstwa, zdrady,
przemoc fizyczna, molestowanie moralne......
Czy było by ich mniej , gdyby nie społeczne przyzwolenie na działalność ZłYCH
LUDZI? Czy moralny reltywizm, nie jest postawą tchórzowską?
Czy każdy pamięta , że tolerując zło czynione drugiemu , stajemy się
współwinni, nie tylko z religijnego, moralnego, ale i prawnego punktu widzenia?
Obserwuj wątek
    • illiterate Re: Zło jest nie tylko brakiem dobra.... 11.09.06, 08:26
      Kazdy pamieta, ze nie ma ZLYCH LUDZI, ale sa tacy, ktorzy sie ZLE ZACHOWUJA. I
      do nich, stety czy nie, nalezy kazdy z nas. Takze autorka niniejszego postu i
      postu powyzej ;)
      • shangri-la Re: Zło jest nie tylko brakiem dobra.... 11.09.06, 08:36
        Nie zgadzam się z Tobą.......istnieją ŻLI LUDZIE, mają imię , adres, pesel a
        często nick na forum (lub dziesiątki nicków)....nie mają tylko jednego, SUMIENIA.
        Dlatego brak im poczucia winy i przyrodzonej każdemu przeciętnemu człowiekowi
        chęci naprawienia krzywd , które sprawiają.
        Tacy ludzie nigdy nie mówią PRZEPRASZAM, a jeśli mówią , to w ściśle określonym,
        egoistycznym celu.
        • blue_as_can_be Re: Zło jest nie tylko brakiem dobra.... 11.09.06, 10:41
          shangri-la napisała:


          > ...nie mają tylko jednego, SUMIENIA.
          > Dlatego brak im poczucia winy i przyrodzonej każdemu przeciętnemu człowiekowi
          > chęci naprawienia krzywd , które sprawiają.

          jeąli ktoś nie ma oczu, to nie widzi. ale czy to, że nie ma oczu jest jego
          winą? jeśli ktoś nie ma sumienia, no to... wiadomo. ale nie sądzę, żeby ktoś
          dał mu wybór. po prostu jest ułomny. jeśli upierasz się, że ułomny = zły, niech
          będzie. z moich obserwacji wynika jednak, że nie ma ludzi złych Z WYBORU.
          • shangri-la Re: Zło jest nie tylko brakiem dobra.... 11.09.06, 18:54
            Fizyczne wady wrodzone to jednak nie to samo , co ułomność moralna.
            Czytając literaturę na temat perwersji narcystycznej można odnieść wrażenie , że
            tego typu sadyści są ludżmu skazanymi na brak sumienia, o którym wspominasz.
            Nie jestem fachowcem a cała moja wiedza na ten temat pochodzi z literatury, ale
            moim zdaniem pojęcie "przyrodzonego braku sumienia" jest dyskusyjne.
            Czy można urodzić się złym człowiekiem?
            O ile mi wiadomo z moich długich dyskusji z fachowcem od duszy, odpowiedż brzmi
            "nie".
            Podzielam to zdanie, ale mogę się mylić......
            • v0lrath Re: Zło jest nie tylko brakiem dobra.... 13.09.06, 00:21
              To, czy jest się dobrym czy złym (a raczej gdzie leży się na skali pełnej
              różnych odcieni szarości - bo nie ma tu ani ludzi czarnych a ni białych), czy ma
              się sumienie czy nie, zależy od trzech rzeczy:
              - tego jakimi się urodzimy (geny)
              - tego jak działa na nas otoczenie (wychowanie, środowisko w którym się
              kształtujemy)
              - własne decyzje

              Trudno mówić, że któraś z częsci ma dużą przewagę. Oczywiście - są takie przypadki:
              - Wielu z zabójców (także na tle religijnym - jak z al-kaidy) jest trenowanych,
              wychowywanych w takim kierunku by nie mieć skrupułów
              - Niektórzy z notorycznych zbrodniarzy są pozbawieni sumienia głównie w związku
              z czynnikiem genetycznym (choć środowisko odgrywa tu pewną rolę)
              - Niektórzy są źli z wyboru, przmyśleli pewne rzeczy i doszli do wniosku że chcą
              i będą źli (czasem wzorując się na jakimś przykładzie z otoczenia - np. sławnym
              szefie mafii czy bandycie, stwierdzają że tacy mają lepiej, że to opłacalne) i
              do tego dążyli własnymi działaniami (mogli nie być bardzo źli i poz.

              Jednak większości ludzi dotyczy oddziaływanie wszystkich trzech elementów.
              Najczęściel ludzie są bardziej źli niż dobrzy ponieważ każdy zawiódł po trochu.
    • solaris_38 według mnei jest 11.09.06, 22:38
      a wszystkie opisane objawy sa właśnie pzrejawem braku dobra

      wzelkie działanie przy braku dobra jest destrukcujne w tym także
      autodestrukcyjne bolesne bezsensowene aktywnie chorobliwe
      • allspice swiat i my nie jestesmy żli,ale... 12.09.06, 13:53
        to zycie,które często nie rozpieszcza nas,czyni nas takimi.Jestesmy trochę
        cyniczni,niedobrzy,egoistyczni itd.Ale czy ,gdyby nie było owych złych,to
        można byłoby odróżnić "czyste dobro"?
        • szczelnosc Re: swiat i my nie jestesmy żli,ale... 12.09.06, 14:15
          jesli ktoś wierzy w Boga to i w Szatana. On(Szatan) bardzo czesto namawia Nas
          do złych rzeczy.
          Zaślepia , mami i sprawia , że jesteśmy nieszczęśliwi.
        • skucina1 Re: swiat i my nie jestesmy żli,ale... 12.09.06, 22:14
          Bardzo ciekawy wątek. A co powiecie na to. Gdyby uznać, że zło i dobro to tylko
          dwa kierunki na osi współrzędnych w pewnym wymiarze tak jak minus i plus, lewo
          i prawo lub przód i tył czy góra i dół. Jedni idą w prawo, a drudzy w lewo,
          mają do tego prawo choc istnieją tacy którzy nie są w stanie zaakceptować tych
          którzy wybrali kierunek przeciwny do nich. Istnieje jeszcze kwestia gdzie
          znajdujemy punkt zerowy, a może cały wic na tym polega. Może to jest nasze
          zadanie, znaleźć nasz punkt zerowy na każdej osi przeciwieństw.
          • szara_mysza_szara Re: swiat i my nie jestesmy żli,ale... 12.09.06, 23:35
            Sokretes powiedzialby zapewne,ze ida w zlym kierunku z powodu niewiedzy.A naszym
            zadaniem nie jest poszukiwanie punktu zero tylko max.po stronie dobra.
            • skucina1 Re: swiat i my nie jestesmy żli,ale... 13.09.06, 00:16
              czyli dążyć do nieskończoności, jeśli posłużyc sie podaną przeze mnie analogią?
              ale tylko w jednym kierunku tym "jedynie słusznym". Ci którzy idą w przeciwnym
              są oczywiście bee.
              zwróć uwagę że w tym systemie nieskończoność istnieje zarówno w kierunku dobra
              jak i zła, czyli niezależnie jak daleko zaszedłbys w kierunku dobra, będziesz
              miał zawsze tyle samo dobra przed sobą i tyle samo zła za sobą. Tak samo
              niezależnie jak daleko pójdziesz w prawo, zawsze będziesz miał tyle samo w
              prawo przed sobą ile w lewo za sobą. Wniosek można by wysnuć taki, że systemy
              oparte na przeciwnościach są iluzoryczne, są sztucznymi tworami naszych
              umysłów, pewnego rodzaju umową i grą symboli, wynikaja z niedoskonałości
              człowieka. System dobro-zło bierze się stąd, że człowiek nie może oderwać się
              od oceniania i wartościowania. Mówimy to jest dobre a to złe. dlaczego nie na
              odwrót? Tak naprawdę dobro i zło obiektywnie nie istnieją tak samo jak góra i
              dół. przenieś się w kosmos i powiedz gdzie jest góra a gdzie dół.
              • szara_mysza_szara Re: swiat i my nie jestesmy żli,ale... 14.09.06, 00:11
                skucina,ci ktorzy ida w strone zla ,zgodnie z intelektualizmem etycznym
                Sokratesa,nie sa "be" a jedynie nieswiadomi,niedouczeni.Zlo wynika jego znadniem
                z niewiedzy.I owszem ludzie sa niedoskonali,ale to nie zwalnia ich z obowiazku
                myslenia:)Czasem czlowiek jest w stanie oderwac sie od oceniania i
                wartosciowania np.w trakcie medytacji,ale w tzw."normalnym zyciu" wartosciowanie
                jednak bardzo sie przydaje.I dobrze jest wiedziec,ze wiekszosc ludzi odwoluje
                sie do pewnej skali dobra i zla na ktorej zabicie kogos nie miesci sie w tym
                samym miejscu,co zjedzenie lodow.
                Moralnosc nie jest potrzebna "kosmosowi" lecz ludziom:)
                • skucina1 Re: swiat i my nie jestesmy żli,ale... 15.09.06, 11:20
                  No jak to ładnie ze strony Sokratesa, że tak nie potępia tych niedouczonych,
                  chociaż czy w dzisiejszych czasach można znaleźć kogoś niedouczonego kogoś kto
                  nie wie coto dobro a co zlo. Przecież jest telewizja, wszyscy są wyedukowani.
                  Niestety system dobra i zła jest daleki od doskonałości. Jest poprostu
                  prymitywny. Wyobraź sobie jak łatwo można manipulować ludźmi mówić im co jest
                  dobre a co złe. Taki trywialny przykład: głosujcie na tą partię bo to jest
                  dobre, a jak zagłosujecie na inną to bezie zło. Wiele zleży od tego jak sie
                  jest wychowanym w jakiej społeczności sie jest. Wystarczy przekroczyć jedną
                  granicę na wschodzie a już zabicie człowieka będzie bardzo blisko zjedzenia
                  lodów, z drugiej strony wielkim złem jest przekroczenie prędkości, czy
                  wyrzucenie papierka na chodnik. W niektórych krajach np wysadzenie tysiąca osób
                  przy pomocy bomby pułapki jest dobre, a zjedzenie świni jest złe. Przykładów
                  możnaby namnożyć całe krocie. Ale do czego zmierzam, że może się ze mną nie
                  zgodzisz ale chodzi mi o to żeby swoją skalę przykładać tylko do siebie, anie
                  do innych.
                  Uważam, że można się oderwać od oceniania nawet w życiu codziennym, nawet na
                  każdym kroku, wystarczy trochę poćwiczyć i niepotrzebna jest żadna medytacja.
                  Nie wiem do czego przydaje się wartościowanie, może mnie oświecisz, może do
                  tego by wzbudzać gniew, pogardę i nienawiść. Innego sensu nie widzę.
                  • szara_mysza_szara Re: swiat i my nie jestesmy żli,ale... 15.09.06, 22:21
                    To twoje poszukiwanie skali to wg Sokratesa właśnie poszukiwanie dobra.Nie da
                    się tego nauczyć z telewizji:))trzeba szukać samemu,podjąć wysiłek.Wykształcony
                    nie zawsze znaczy mądry,jeśli oczywiście złożymy,że telewizja kształci:))A
                    tworząc własną skalę właśnie wartościujesz,codziennie dokonujesz mnóstwa wyborów
                    wg określonych kryteriów.
                    • skucina1 Re: swiat i my nie jestesmy żli,ale... 16.09.06, 13:56
                      Ha, ha! W ten sposób odkryliśmy piąty wymiar. Mamy więc skalę szerokości,
                      długści, wysokości, skalę czasu i nową skalę dobra i zła. Gratuluję. Umysł
                      ludzki nie zna granic swoich możliwości, zwłaszcza w tworzeniu nowych systemów.
                      Myślę, że wynika to z poczucia zagubienia, wydaje nam się, że świat jest taki
                      chaotyczny i prubujemy w nim wprowadzić jakiś porządek.
                      Wracając do naszych pięciu wymiarów, kazdy znich jest oczywiście sztucznym
                      tworem naszego umysłu.Czasem jeden z nich wydaje się bardziej realny niz inne,
                      w zależności od tego jak patrzymy na nasz układ współrzędnych.
          • solaris_38 jin i jang.. 16.09.06, 03:37
            to własnie o tym

            ale nie wiem czy chodzi o sam środek (jak chca buddyści) czy raczej o
            dymaniczną symetrię po jego wszelakich stronach
    • mskaiq Re: Zło jest nie tylko brakiem dobra.... 12.09.06, 14:07
      Nie mozna walczyc ze zlem za pomoca zla. Jedyna droga to wybaczenie i milosc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • elaine.femme Re: Zło jest nie tylko brakiem dobra.... 12.09.06, 18:29
        mskaiq napisał:

        > Nie mozna walczyc ze zlem za pomoca zla. Jedyna droga to wybaczenie i milosc.
        > Serdeczne pozdrowienia.


        Słusznie....ze złem należy walczyć usankcjonowanymi przez prawo metodami, ale
        "wybaczenie i miłość" to pojęcia obce złym ludziom więc nie ma dla nich miejsca
        w walce z wrogiem nie przebierającym w metodach i czującym się bezkarnie.

        Kiedy pojawia się ZłO w postaci złego człowieka, wyższe uczucia muszą poczekać
        na lepsze czasy a szlachetność i czystość intencji można dowieść jedynie poprzez
        szczerość i odwagę mówienia prawdy.

        Nie obawiaj się nigdy nazywać zła po imieniu, bo jeśli Ciebie nie udało mu się
        zniszczyć, wkrótce skrzywdzi kolejnego, niewinnego człowieka!
        • szara_mysza_szara Re: Zło jest nie tylko brakiem dobra.... 12.09.06, 23:46
          hmmm..smiem twierdzic,ze "wybaczenie i milosc" to kolejny etap,po walce,najpierw
          walka a potem wybaczenie i milosc.I ze bardziej niz temu,ktory dokonal zla maja
          pomoc temu,ktory stal sie ofiara.To nie kat tak naprawde potrzebuje wybaczenia i
          milosci,ale ofiara by znow poczuc sie silnym czlowiekiem.I jeszcze jeden
          drobiazg o ktorym w naszej europejskiej kuturze zazwyczaj sie zapomina-sukcesem
          jest jesli uda sie wybaczyc np.tylko 40% a czasem znacznie mniej.Nie kazdy z nas
          jest swietym.
    • paco_lopez Re: Zło jest nie tylko brakiem dobra.... 13.09.06, 10:23
      to załuż wogóle taką sektę gdzie zaczniecie od unicestwiania pokus. bo to one
      wzmacniane przez zwierciadła mediów powodują skutki o których rozprawiasz.
      następnie zbawcie kule ziemską od strachu. wymyślcie proszki po których
      człowiek przestanie uważać że tera albo nigdy. to znaczy oczywiście sa takie
      proszki, ale to wszystko głeboko nielegalne. ja się do was dołącze i zrobimy
      raj na ziemi. wytępimy zło biedę i zimę a na drzewach beda rosły banany i nie
      trzeba będzie chodzić do roboty ani do szkoły tzn można będzie ale tylko po to
      żeby pogadać i popodrywać dziewczyny. od czego zacząć ?
    • simone-kkk w koncu 15.09.06, 22:27
      shangri-la napisała:
      > 90% watków na tym forum dotyczy wszelkich przejwów zła.....kłamstwa, zdrady,
      > przemoc fizyczna, molestowanie moralne

      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      yeah.......i to nie abstrakt...to fakt.Tak sobie mysle....jak wyglada taki
      gumowy ryj piszacy takie dyrdymaly.Ale....nie martw sie....z ciebie tez bedzie
      zam lucyfer smalczyk wytapial...z tych twoich ogromniastych
      poldupkow...obsmazajac cie nad paleniskiem.....w piekle.
      Buzka kicia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka