???

03.11.06, 23:26
Jak byście rozumieli taką sytuację: ostatni raz pod koniec czerwca spotkałam
się z moją przyjaciółką, było wszystko w porządku, umawiałyśmy się na kolejne
spotkanie. Znamy się od ośmiu lat, ja byłam jej najbliższą przyjaciółką, a ona
moją. Jak się rozstawałyśmy, obie miałyśmy dobry humor, śmiałyśmy się...Od tej
pory wysyłałam jej smsy i pisałam na gadu, ale nie odpisywała. Bardzo się
zdziwiłam i zadzwoniłam do jej domu, bo myślałam, że coś się stało. Odebrała
jej mama, była zdziwiona, bo mówiłam jej, że nie mamy kontaktu. Pytałam się,
czy ona ma jakieś problemy, ale jej matka powiedziała, że wszystko w porządku.
Poprosiłam o przekazanie, że dzwoniłam. Nie oddzwoniła. Rozumiem, ze nie chce
się odzywać, ale dlaczego ? Wszystko było tak jak zawsze, bardzo mnie lubiła,
to było widać. Nie rozumiem o co chodzi, przecież widziałabym jakieś sygnały,
że nie chce już tej znajomości...
    • kromecka Re: ??? 03.11.06, 23:30
      może jakaś "życzliwa" trzecia osoba coś nietaktownego powiedział o Tyobie Twojej przyjaciółce, a może ona czegoś nie zrozumiała ( np: jakiegoś Twojego zachowania)
      • orlando79 Re: ??? 03.11.06, 23:42
        też brałam to pod uwagę, ale trudno się porozumieć, jeżeli druga strona milczy...
        • kromecka Re: ??? 03.11.06, 23:47
          Jeżeli też o takiej możliwości myślałas, to może nie na darmo?
          Może przypomninasz sobie o takiej sytuacji. Warto wytłumaczyć się :) 8 lat przyjaźni to szkoda żebyście to zniszczyły :(. Pozdrawiam :) i życzę pogodzenia się z przyjaciółką :)
    • solaris_38 Re: ??? 04.11.06, 01:44
      1. w przyjaźni jak w miłości bywają okresy znacznie gorsze
      2. czasem koleżanka mogła sie na cos /kogoś zajawić i .. mniej wtedy dla niej
      istniałaś
      3. coś sie mogło wydarzyć

      skontaktuj sie z nią osobiście ale niw w duchu tragedii tylko pozytywnie i
      z zaciekawieniem :)
Pełna wersja