orlando79
03.11.06, 23:26
Jak byście rozumieli taką sytuację: ostatni raz pod koniec czerwca spotkałam
się z moją przyjaciółką, było wszystko w porządku, umawiałyśmy się na kolejne
spotkanie. Znamy się od ośmiu lat, ja byłam jej najbliższą przyjaciółką, a ona
moją. Jak się rozstawałyśmy, obie miałyśmy dobry humor, śmiałyśmy się...Od tej
pory wysyłałam jej smsy i pisałam na gadu, ale nie odpisywała. Bardzo się
zdziwiłam i zadzwoniłam do jej domu, bo myślałam, że coś się stało. Odebrała
jej mama, była zdziwiona, bo mówiłam jej, że nie mamy kontaktu. Pytałam się,
czy ona ma jakieś problemy, ale jej matka powiedziała, że wszystko w porządku.
Poprosiłam o przekazanie, że dzwoniłam. Nie oddzwoniła. Rozumiem, ze nie chce
się odzywać, ale dlaczego ? Wszystko było tak jak zawsze, bardzo mnie lubiła,
to było widać. Nie rozumiem o co chodzi, przecież widziałabym jakieś sygnały,
że nie chce już tej znajomości...