katarama
05.01.07, 18:28
Nie mam mysli samobojczych, jednak dobijaja mnie wyobrazenia o smierci kogos
innego. Moich bliskich, znajomych(w sumie mojej wlasnej rowniez). Pogrzeb,
reakcja rodziny itd. Nie wiem jak z tym walczyc. Zdarza sie to dosyc czesto,
nawet bardzo czesto, w roznych sytuacjach, dzieje sie tak od ok.1,5 roku(po
porodzie)...Nie wiem gdzie lezy tak naprawde przyczyna i jak z tym
walczyc...czy pojsc do psychologa, czy moze samo minie??? Nie sadze, ze mam
jakas depresje poporodowa, chyba ze jestem tego nieswiadoma...
prosze o konstruktywne porady i wypowiedzi...zartownisie niech osczedza swoj
cenny czas...
Z gory dziekuje