smutek20
13.04.07, 19:27
no wiec ten rok fatalny jak dla mnie, a i koncowka zezlego tez juz kiepska
byla...ale teraz jest coraz gorzej....
zdrada ukochanego, wielki stres z tym...fatalna sprawa, kiedys opisywalam
brak dziecka ..bol psychiczny ztego powodu plus zdrada ....
a teraz po badaniach okazuje sie, ze mam wirusa HPV typ onkogenny..ba nawet 3
typy tego wirusa...dzwoniła lekarka i mnie poinformowała...przede mna zabieg
wymrazania, szczepionka ale to nie spowoduje ze wirus zniknie...a wiec
swiadomosc, ze nad czlowiekiem rak wisi...
i tu lekarka mowi, nie stresowac sie, dbac o siebie ...a tu mi sie zycie
osobiste zawaliło a na dokładke dowaliło -wirus HPV onkogenny
No i co teraz? co radzicie...jak tu zaczac zyc optymistycznie, bo kurcze
zamartwiac sie juz nie moge, bo mnie raczysko dopadnie jak bede miec doła na
maxa i na cmentarzu wyladuje.
Poradzcie co tu robic teraz?