22.06.03, 18:54
Jak ja mam "wychować" swoich rodziców?? Mam 17 lat a ciągle słysze, że
najwyższy czas zacząć mnie wychowywać bo im sie nie podoba to kim jestem. Ja
wiem że nie jestem ideałem ale...bez przesady...wszystkie konflikty w domu
pdobno są z mojej winy, a każda próba rozmowy kończy się awanturą...ja już
nie wiem co robić...jeszcze są na tyle bezczelni, że grzebią w moich
rzeczach, przeszukują pokój i czytają pamiętnik...i jak robie za to awanture
(przyznajcie, to jest lekkie przegięcie każdy ma prawo do prywatności...nawet
ja) to słysze, że tak trzeba...a jak oni wyżywają sie na mnie za to co
przeczytali w moich prywatnych notatkach to słysze, że dobrze że mnie to boli
(psychicznie...no czasami zdarza sie że fizycznie) bo to wszystko moja wina...

Ja naprawde nie wiem co mam robić......zmienić sie nie potrafie...(w sumie
nie mam za dużego powodu...zresztą chodzi o to że nie jestem taka jak
oni...nie słucham tej muzyki co oni w moim wieku i nie ubieram sie tak jak
oni za dawnych czasów...jak ja mam im wytłumaczyć że czasy sie zmieniły???)

Prosze o jakąś rade...
małoletnia
Obserwuj wątek
    • Gość: Malwina Re: Rodzice IP: *.d1.club-internet.fr 22.06.03, 19:21
      jak wyniki w szkole ?
      palisz ?
      biegasz za chlopakami ?
      wychodzisz po nocach ?
      czy cos zrobilas by stracic ich zaufanie ?
      czy tacy sa od zawsze ?
      • maloletnia86 Re: Rodzice 22.06.03, 20:07
        Gość portalu: Malwina napisał(a):

        > jak wyniki w szkole ?
        różnie to zależy od przedmiotu...no ale z tego z czym wiąże swoją przyszłość
        staram sie jak najbardziej...oczywiście mam też słabsze punkty...ale chyba
        wyjątkiem nie jestem
        > palisz ?
        pale...i wiem że to im przeszkadza...
        > biegasz za chlopakami ?
        nie...tzn. mam chłopaka i jestem z nim od 6 miesięcy...więc to nie jest tak, że
        latam za "wszystkim co sie rusza"
        > wychodzisz po nocach ?
        nie...bo nie moge...
        > czy cos zrobilas by stracic ich zaufanie ?
        po przeczytaniu mojego pamiętnika dowiedzieli sie o kilku "pikantniejszych"
        szczegółach mojego życia...
        > czy tacy sa od zawsze ?
        odkąd przestałam być "kochaną córeczką tatusia" czyli zaczeło sie jak miałam
        jakieś 13 lat

        małoletnia
    • Gość: hyena Re: Rodzice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.03, 19:38
      maloletnia86 napisała:

      > Jak ja mam "wychować" swoich rodziców?? Mam 17 lat a ciągle słysze, że
      > najwyższy czas zacząć mnie wychowywać bo im sie nie podoba to kim jestem. Ja
      > wiem że nie jestem ideałem ale...bez przesady...wszystkie konflikty w domu
      > pdobno są z mojej winy, a każda próba rozmowy kończy się awanturą...ja już
      > nie wiem co robić...jeszcze są na tyle bezczelni, że grzebią w moich
      > rzeczach, przeszukują pokój i czytają pamiętnik...i jak robie za to awanture
      > (przyznajcie, to jest lekkie przegięcie każdy ma prawo do prywatności...nawet
      > ja) to słysze, że tak trzeba...a jak oni wyżywają sie na mnie za to co
      > przeczytali w moich prywatnych notatkach to słysze, że dobrze że mnie to boli
      > (psychicznie...no czasami zdarza sie że fizycznie) bo to wszystko moja wina...
      >
      > Ja naprawde nie wiem co mam robić......zmienić sie nie potrafie...(w sumie
      > nie mam za dużego powodu...zresztą chodzi o to że nie jestem taka jak
      > oni...nie słucham tej muzyki co oni w moim wieku i nie ubieram sie tak jak
      > oni za dawnych czasów...jak ja mam im wytłumaczyć że czasy sie zmieniły???)
      >
      > Prosze o jakąś rade...
      > małoletnia


      Jak to wyżywają się fizycznie?Chyba nie powiesz że biją Cię w wieku 17 lat?
      • maloletnia86 Re: Rodzice 22.06.03, 20:08
        Gość portalu: hyena napisał(a):
        >
        > Jak to wyżywają się fizycznie?Chyba nie powiesz że biją Cię w wieku 17 lat?

        myślisz że to że mam 17lat obroni mnie przed siniakami na twarzy i na
        rękach...jeśli tak myślisz...to gratuluje żyjesz w pięknym świecie...

        małoletnia
        • Gość: Malwina Re: Rodzice IP: *.d1.club-internet.fr 22.06.03, 23:16
          nie pozwol na bicie
          znajdz jakis wlasny srodek ktory ci pasuje do osobowosci i nie pozwol

          • Gość: Malwina Re: Rodzice IP: *.d1.club-internet.fr 22.06.03, 23:19
            wiesz, mam taki zwyczaj ktorego sie trzymam - nie kasuje co napisalam nawet
            jak glupie
            tu skasowalam bo jakos nie potrafie ci delikatnie moich interpretacji wylozyc
            ( zmiany gwaltowne w wieku lat 13)
            poczytaj o kompleksie edypia, plizz
    • cossa Re: Rodzice 22.06.03, 23:26
      tez slyszalam, ze mam wychowac sobie rodzicow. nieraz.
      nie udalo mi sie. nie umialam. mysle, ze mialam troszke
      lepiej od Ciebie (przynajmniej nie bylo siniakow), ale
      chyba rozumem co czujesz. mykaj z domciu. zaraz po szkole
      sredniej. i im dalej od domu tym lepiej. chyba, ze
      podejmiesz probe wychowania rodzicow, ale tu nie wiadomo
      jakie moga byc skutki.

      a pamietnik da sie ukryc. nie musi przeciez to byc rozowy
      zeszycik z klodeczka. mozesz go trzymac miedzy ksiazkami,
      owiniety np. gazeta. tacy rodzice wyzwalaja naturalna
      potrzebe maskowania Bardzo Waznych Osobistych Rzeczy. nie
      jest Ci teraz latwo.. mi pomogla nadzieja na zmiane. i
      zrobilam wszystko, by zrealizowac nadzieje.

      cossa
    • Gość: aleksandrynka Re: Rodzice IP: *.nas36.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 02.07.03, 05:18
      Małoletnia, myślę, że przyda Ci się pomoc kogoś z zewnątrz. Niestety, tak to
      jest, że dzieci przewaznie przegrywają z dorosłymi - nie mają po prostu szans,
      ich przewaga jest na całej linii. I to nie Twoja wina, ale rodziców, że
      wykorzystują swoją siłę do złamania Cię. Nie musisz się na to godzić, masz
      takie same prawa jak inni ludzie, to, że mieszkasz z nimi pod jednym dachem
      nie znaczy, że mogą łamać Twoją prywatność, naruszać osobistą przestrzeń,
      również fizyczną. Nie mają prawa tego robić. I nie słuchaj głupot, że
      mieszkasz tam, to musisz się dostosować, bo inaczej Cię wyrzucą (częste
      argumenty). Nie wyrzucą Cię, bo nie moga tego zrobić. Tak stanowi polskie
      prawo. To nie Ty podjęłaś decyzję o pojawieniu się na świecie, nie mogą więc
      teraz wypominać Ci, że masz być wdzięczna, przeciez Cię karmią... Powtarzam,
      to, co robią jest obrzydliwe i niedopuszczalne. Proponuję na poczatek
      porozmawiać z nimi, powiedz, jak się czujesz, kiedy Cię "szpiegują", zaznacz,
      że Ty realizujesz własne życie najlepiej, jak potrafisz, szukasz swojej drogi
      i chętnie wysłuchasz rad, ale to nie znaczy, że koniecznie postąpisz tak, jak
      się tego oczekuje. Oczywiście mam na myśli ubiór, muzykę, a nie kwestię
      brania/nie brania narkotyków. Mam nadzieję, że rodzice nie mają podobnych
      strasznych powodów by podejrzewać Cię o niecne występki. Myślę, że to, co
      robią bierze się z ich lęku o Ciebie. W końcu tracą nad Tobą kontrolę, stajesz
      się dorosła. Stąd te teksty o wychowywaniu. Spytaj, o co na prawdę chodzi.
      Pokaż, że można Ci zaufać, jednocześnie nie pozwalaj na przemoc pod swoim
      adresem - tak właśnie się teraz dzieje.
      Proponuję zwrócić się do szkolnego psychologa lub pedagoga, ewentualnie
      zaufanego nauczyciela. Oni mają obowiązek zająć się Tobą w takiej sytuacji.
      Dużo informacji możesz zdobyć w niebieskiej linii, nie pamiętam telefonu,
      wszystko bez problemu znajdziesz w necie. Nie wstydź się tam dzwonić, Ci
      ludzie właśnie po to są, by pomagać w podobnych przpadkach. I trzymaj się
      ciepło, liczę,że uda się naprawić wasze stosunki. Napisz, co słychać.
      Pozdrawiam!
      Ola
      '
      • megxx Re: Rodzice 04.07.03, 07:55
        Gość portalu: aleksandrynka napisał(a):

        > mieszkasz tam, to musisz się dostosować, bo inaczej Cię wyrzucą (częste
        > argumenty). Nie wyrzucą Cię, bo nie moga tego zrobić. Tak stanowi polskie
        > prawo.

        Nie byłabym taka pewna. Do 18 roku życia tak, ale potem? Mieszkanie dzieci u
        rodziców to (o ile dzieci nie są współwłaścicielami mieszkania) "użyczenie",
        zameldowanie nie ma nic do tego. I istnieje możliwość wyrzucenia z domu. Nie
        jestem fachowcem w tej sprawie, ale na jakimś forum o tym czytałam. A co do
        polskiego prawa-nie mów, że kogoś chroni, na pewno nie potrzebującego pomocy.
    • megxx Re: Rodzice 04.07.03, 07:49
      Co do bicia: jeżeli sprawa jest ostra, postrasz skargą u prokuratora(ale nie
      wykrzycz tego w złości, tylko powiedz o tym w rozmowie).
      Być może częściowo rodzice robią to wszystko z przerażenia, strachu o Ciebie i
      bezradności. Piszesz, że późno nie wracasz, bo nie możesz, czyli respektujesz
      ich zakaz? Czy ze strachu przed biciem?
      Jeżeli chcesz wpływać na rodziców zostaje Ci tylko nieustanne,
      s_p_o_k_o_j_n_e_ tłumaczenie, organizowanie rozmów.
      A rodzice 17latki(a) są już na straconej pozycji, zbierają co zasiali, nic nie
      zrobią nowego w Twoim charakterze, mogą tylko popsuć Wasze relacje.
      Nie znam rodziców, którzy chcieliby by ich dziecko: piło, paliło, uprawiało
      seks, nie uczyło się, nie pomagało w domu.......i bronią się przed tym
      bezradnie.
      Swoją drogą ktoś już Ci tu na forum radził, ze jeżeli sytuacja będzie się
      pogarszać zrób wszystko, aby sie po szkole usamodzielnić. Ale to wyższa szkoła
      jazdy, wymaga pracy i samozaparcia.
      Z jakiego miesiąca jesteś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka