Dodaj do ulubionych

Dlaczego czas płynie tak szybko?

25.08.07, 20:49
Czy nie można tego jakoś spowolnić? A najlepiej czasem zatrzymać na chwilę.
Nacisnąć "pause" i tak pozostać, odetchnąć.

Czas pędzi i w skali mikro i długoterminowo też. Codziennie wstanę, zjem
śniadanie, pójdę się przejść jeśli jest ciepło, nie zdążę zrobić nic
konstruktywnego, a tu już dzień się kończy.

Gdy jest ciepło, idę do parku. Siadam na ławce, na takiej, która jest zwrócona
w kierunku słońca. Słońce oświetla mi twarz i tak siedzę, odpoczywając od
myślenia o swojej przyszłości. Ale czas mija, dzień dobiega końca, słońce
zachodzi i trzeba wracać do domu. Nie mam nigdzie przycisku "pause". Tak samo
od czasu do czasu po wypiciu 4-5 piw - wtedy lubię chodzić po zmroku po ulich
i parkach. Ale czas mija, alkohol przestaje działać i ten stan, gdy wszystko
jest takie kolorowe i jestem (jak to kiedyś nazwał pan Himilsbach) w bajkowym
nastroju, szybko mija.

Gdy jest ciepło, idę do parku. Chodzę wśród zieleni, jest tak pięknie, miło.
Ale czas płynie szybko liście już niedługo liście zaczną opadać. Na tym
drzewie, które widzę przez okno, już pożółkły. Niedługo zrobi się szaro, a
więc mniej zielono i przez to nieco smutniej.

Czas płynie zbyt szybko. To już 2 lata minęły jak skończyłem studia i
wkroczyłem na rynek pracy, by przekonać się, że nie ma dla mnie na nim
miejsca. Sceny sprzed lat, gdy miałem dużo znajomych, było tak pięknie i
mogłoby pozostać, wydają się pochodzić sprzed tygodnia, góra trzech, a to było
lata temu. Ostatnie 3 lata przeleciały mi przed nosem że ledwie to zauważyłem.
To tylko mnie tak się wydaje, czy może po prostu czas rzeczywiście
przyspieszył? Czy dalej będzie zapier/dalał jak pociąg do Warszawa-Włoszczowa
czy można go jakoś przyhamować?
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 25.08.07, 21:02
      Gdybym spędzała życie tak jak Ty w błogim lenistwie i na ławce w parku, wyrzuciłabym wszystkie zegary:)
      Szczęśliwiec-leniwiec:)
      • markus.kembi Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 25.08.07, 21:25
        A ja wyrzuciłem wszystkie kalendarze. Bo i tak nie wiem jaki jest danego dnia
        dzień tygodnia, a co dopiero mówić o dniu miesiąca.

        Półtora miesiąca temu straciłem na ulicy przytomność. Nie wiedziałem co się ze
        mną przez pół godziny działo. Gdy się ocknąłem, potłuczony i podrapany, po
        uderzeniu twarzą o ziemię albo o ścianę (siny, na szczęście nie złamany nos),
        powoli zaczynałem odzyskiwać kontakt z rzeczywistością. Wtedy młoda lekarka
        zaprosiła mnie do karetki pogotowia. Pobrała mi krew i spytała jak się nazywam.
        Odpowiedziałem, a ona sprawdziła z dowodem i nazwisko się zgadzało. Spytała jaki
        jest miesiąc, odpowiedziałem, że czerwiec. Wreszcie spytała który jest dzień
        miesiąca. Ja nie miałem pojęcia zupełnie. Odpowiedziałem, że nigdy nie wiem,
        który akurat jest dzień miesiąca, bo czas pędzi za szybko, a każdy dzień jest
        dla mnie taki sam. Lekarka nie potrafiła zrozumieć, że można danego dnia nie
        znać aktualnej daty.
        • markus.kembi Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 25.08.07, 21:29
          ja, markus.kembi napisałem przed chwilą:

          > (...)
          > Półtora miesiąca temu straciłem na ulicy przytomność.
          > (...)
          > Spytała jaki jest miesiąc, odpowiedziałem, że czerwiec.
          __________________________________________

          No i widzisz, to jest kolejny objaw. Powiedziałem, że czerwiec, bo był wtedy
          czerwiec. Ale nie było to półtora, jak wcześniej napisałem, tylko ponad 2
          miesiące temu. Straciłem już poczucie czasu. Stąd to "spłaszczenie" czasu.
    • matylda345 Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 25.08.07, 21:59
      >wkroczyłem na rynek pracy, by przekonać się, że nie ma dla mnie na nim
      miejsca

      Szukałeś w parku, czy w ogródku z piwem?
      • markus.kembi Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 25.08.07, 22:07
        Szukałem u pracodawców, ale ci akurat niechętnie przyjmują do pracy osoby bez
        wieloletniego doświadczenia. A szkoda. Największe rozczarowanie to te firmy, o
        których piszą w prasie (zwłaszcza przoduje w tym "Gazeta"), że tyle osób
        przyjmą, że tyle etatów stworzą. A to, co piszą okazuje się tylko sponsorowanym
        artykułem kryptoreklamowym. Dzisiaj napisano o pewnej instytucji finansowej,
        która w moim mieście podobno stworzyła 100 miejsc pracy. Sprawdziłem na ich
        stronie internetowej - nieprawda. Poszedłem pod adres, gdzie podobno otwierają
        nową placówkę - kłamstwo.
    • solaris_38 Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 25.08.07, 22:06
      spowalnianie czasu jest optyka fantazyjną i dołującą

      a wykorzystanie każdej NOWEJ chwili do dna - realistyczną i podnoszącą poziom
      energii:)

      !
    • piesbaskervill Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 26.08.07, 10:00
      wyrzucenie kalendarzy i zegarków to błąd, ja mam 3 kalendarze,zawsze
      i ok 10 zegarków, rozleniwiasz się,lenistwo powinno stanowić 10% ży-
      cia i nie więcej,bo staje się nudnym lenistwem.Spróbuj przekwalifiko
      wać się i zacząć pracę w innym zawodzie.
      • markus.kembi Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 26.08.07, 10:05
        piesbaskervill napisał:

        > (...)Spróbuj przekwalifiko wać się i zacząć pracę
        > w innym zawodzie.
        _______________________________________

        To znaczy w jakim zawodzie?
        • piesbaskervill Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 26.08.07, 15:57
          jakimkolwiek,nawet tydzień machania łopatą zmienia rzeczywistość
        • m-i-l-v-a Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 26.08.07, 16:43
          Czasem warto pójść na całość. Przejrzeć oferty pracy, wybrać te, która Ci się
          najlepiej podoba. Dokładnie zapoznać się z wymaganiami i przenieść je do
          własnego C.V. Nie przejmować się tym, że wymagania trochę lub nawet bardzo
          odbiegają od rzeczywistości, bo wszystkiego można się szybko nauczyć, jeżeli się
          tylko trochę chce. Tak spreparowane C.V wysłać do pracodawcy i czekać bez stresu
          (potencjalnie nie masz nic do stracenia). Jeżeli pracodawca "połknie haczyk",
          spokojnie idź na spotkanie... i gdy już nie będzie wyjścia przyznaj się, że
          trochę przesadziłeś, ale bardzo szybko nadrobisz wszelkie braki.
          Najpierw napisałam chyba sto prawdziwych listów motywacyjnych, a potem zrobiłam
          właśnie tak. Pracodawca przejechał chyba pół Polski, (wreszcie znalazł
          dosłownie taką osobę jakiej szukał), aby przedstawić wykaz obowiązków. Kiedy
          poznał prawdę, najpierw zapowietrzył się z nerwów. A gdy usłyszał , że szybko
          się wszystkiego nauczę, stwierdził: " no to siadamy do komputera i zaczynamy".
          Współpraca trwała kilka, relacje były naprawdę dobre.
          Warto spróbować, to nic nie kosztuje, a może się udać
          • markus.kembi Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 26.08.07, 17:53
            Tak, myślałem właśnie ostatnio o tym. Jak znajdę jakiegoś ciekawego pracodawcę,
            postaram się coś takiego spreparować.
          • markus.kembi Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 26.08.07, 17:56
            A tak w ogóle, to w wielu ogłoszeniach piszą przecież, że poszukują pracowników
            kreatywnych. Pisanie CV i listu motywacyjnego może być właśnie dobrą okazją, by
            wykazać się kreatywnością.
            • ja_adam Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 26.08.07, 18:06
              nic bardziej błędnego
              okazuje się ze kreatywność w cv zapowiada brak bracy nad sobą, brak fundamentów,
              oznacza brak spójności charakteru.
              • ja_adam Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 26.08.07, 18:08
                co do czasu
                jest tu i teraz
                to wcześniej nie istnieje...
                • ja_adam kształt przestrzeni i bieg czasu 26.08.07, 18:13
                  ..jest ustalony przez materię, która powoduje jej zakrzywienie
                  więc materializuj się!!
                  • markus.kembi Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 26.08.07, 18:27
                    Ale to znaczy, że na przykład jeden człowiek starzeje się szybciej, a drugi
                    wolniej i to nie jest tak, że to tylko tak wygląda, a po prostu jeden człowiek
                    żyje jakby "szybciej", a drugi "wolniej"? Czas przecież nie musi płynąć wszędzie
                    w takim samym tempie - tu może się zakrzywić w tę stronę, gdzie indziej w tamtą ;-)
                    • altinka Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 26.08.07, 20:04
                      Mam taką uliczkę, którą lubię chodzić, stoi przy niej dom, jest na
                      nim powieszony zegar z napisem "Zobacz jak szybko mija czas".
                      Czas mija. Nie da się go przyśpieszyć ani spowolnić. I nie da się go
                      odrobić. To jest ten czas, który został nam dany. Czas życia.
                      • markus.kembi Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 29.08.07, 18:02
                        Ale czas mija jednym osobom szybciej, innym wolniej. Jeśli to jest subiektywne
                        odczucie, to musi przecież to od czegoś zależeć, musi być jakiś sposób, żeby
                        przynajmniej wolniej upływ czasu odczuwać.
                        • shangri.la Re: Szczęśliwi czasu nie liczą:) n/t 29.08.07, 18:08

                          • markus.kembi Re: Szczęśliwi czasu nie liczą:) 29.08.07, 19:22
                            A co trzeba zrobić, żeby być szczęśliwym?

                            A może to działa w obie strony - nie liczyć czasu i wtedy szczęśliwość przyjdzie
                            sama? Wyrzucić - jak wcześniej radziłaś - wszystkie zegary. Tylko że widzę,
                            kiedy jest dzień, a kiedy noc, tego się nie da ukryć, "zamaskować".
                            • shangri.la Re: Szczęśliwi czasu nie liczą:) 29.08.07, 19:29
                              markus.kembi napisał:

                              > A co trzeba zrobić, żeby być szczęśliwym?
                              >
                              > A może to działa w obie strony - nie liczyć czasu i wtedy szczęśliwość przyjdzi
                              > e
                              > sama? Wyrzucić - jak wcześniej radziłaś - wszystkie zegary. Tylko że widzę,
                              > kiedy jest dzień, a kiedy noc, tego się nie da ukryć, "zamaskować".

                              Markus....gdybym znała receptę na szczęśliwość nie było by mnie na necie;)))
                              Życzę powodzenia w poszukiwaniu pracy, wówczas będziesz liczył czas od 8.00 do 17.00 czy jakoś tak:)
                              Pozdrówki;)
                              • markus.kembi Re: Szczęśliwi czasu nie liczą:) 29.08.07, 19:55
                                Dziękuję. I pozdrawiam również.
                                • shangri.la Re: Szczęśliwi czasu nie liczą:) 29.08.07, 21:12
                                  Szczęśliwie zakochani kpią sobie z upływajacego czasu i tylko zbliżająca się godzina rozstania zmusza ich do zerkniecia na zegarek...
                                  Ci, którzy na coś, na kogoś czekają wsłuchują się w tykanie zegarów z utęsknieniem wygladając chwili, która ma odmienić ich życie...
                                  Najgorzej jest już na nic i na nikogo nie czekać....
                                  Wówczas czas przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, sprowadzony do punktu......tak się umiera.
                        • piesbaskervill Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 29.08.07, 18:20
                          gdy dzień jest intensywnie wypełniony,czas mija niespostrzeżenie,
                          jest "właściwy",
                        • pani.misiowa Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 29.08.07, 21:04
                          > Ale czas mija jednym osobom szybciej, innym wolniej. Jeśli to jest
                          subiektywne
                          > odczucie, to musi przecież to od czegoś zależeć, musi być jakiś
                          sposób, żeby
                          > przynajmniej wolniej upływ czasu odczuwać.

                          poczucie czasu, jego uplywu zalezy od wielu czynnikow
                          czytalam niedawno artykul, dlaczego dzieciom rok ciagnie sie w
                          nieskonczonosc, a dla ludzi doroslych i starszych to zaledwie chwila
                          moment
                          mysle, ze to subiektywne uczucie uplywu czasu zalezy przede
                          wszystkim od tego, czy my uwazamy dany czas za dobrze wykorzystany
                          czy nie
                          mnie tez bardzo szybko minal czas od zakonczenia studiow (juz ponad
                          3 lata) a z drugiej strony w ciagu tego czasu tyle rzeczy sie
                          wydarzylo, tyle sie pozmienialo, tylu ludzi poznalam, tyle rzeczy
                          zrobilam, ze mozna by to rozlozyc na 10 lat

                          mysle ze ktos tu ma dobry pomysl bys sprobowal znalezc prace moze w
                          innej branzy skoro w twojej na razie nie udaje sie
                          zycze powodzenia
                          • markus.kembi Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 29.08.07, 21:24
                            Ale ja nie mam żadnej branży ani wyuczonego zawodu. Szukam pracy tam, gdzie
                            spełniam minimalne wymagania. Ale wymagania minimalne to za mało, takich osób
                            jest po kilkadziesiąt na jedno stanowisko. Tylko w branży spożywczej nie szukam,
                            pisałem już dlaczego (książeczkę sanepidu trzeba mieć).

                            Nie narzekam na brak zajęć, zwykle mam co robić, tyle tylko, że nikt mi nie
                            płaci, a bez pieniędzy trochę tak głupio jest. I każdy wydany grosz powoduje u
                            mnie wyrzuty sumienia, jakbym coś wartościowego do śmieci wyrzucił.

                            To dziwne, ale zawodowo nic nie robię, a czas mija mi tak szybko. Tydzień za
                            tygodniem. Czuję się, jakbym przespał co najmniej 2 lata. A przecież nie spałem
                            aż tak długo, a przynajmniej starałem się nie spać.
                            • piesbaskervill Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 29.08.07, 22:45
                              młody,sprawny fizycznie,na budowę,dobrze płacą,a wieczorem można
                              intelektualizować się z książką czy komputerem.Nie należy być więż-
                              niem wyuczonego zawodu,ja na dniach idę do pracy pół fizycznej i to
                              jest świetna sprawa.
                            • pani.misiowa Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 30.08.07, 16:45
                              No ale jakies studia skonczyles przeciez, gdzies to wyczytalam w
                              Twoim watku.

                              Kiedys sie spotykalam z gosciem, ktory nie pracowal przez kilka
                              miesiecy. Tez niby cos tam robil przez caly dzien- posiedzial przed
                              komputerem, pojechal po zakupy, polazil po centrum handlowym,
                              pojechal na uczelnie do biura karier, poogladal tv, itepe.

                              Czas przeciekal mu przez palce, tez zloscil sie ze dzien mija na
                              niczym, dzien za dniem, tydzien za tygodnie, wreszcie miesiac za
                              miesiacem.
                              Sugerowalam aktywne szukanie pracy, ale to akurat zawsze zbywal
                              jakims tekstem czy milczeniem po prostu.

                              Inna sprawa, ze im jestesmy starsi, tym szybciej czas nam leci. Ale
                              to juz pisalam wyzej.

                              • piesbaskervill Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 30.08.07, 17:13
                                trzymanie się studiów to utopia,tę wiedzę ze studiów można wykorzy-
                                stać zupełnie inaczej,nawet w pracy fizycznej,albo wykładaniu towa-
                                ru na półki w sklepie.
                                • pani.misiowa Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 30.08.07, 20:19
                                  nie zawsze utopia, jesli po tych studiach masz prace ktora sprawia
                                  ci przyjemnosc

                                  co do pracy fizycznej- praca jak kazda inna, najwazniejsze by osoba
                                  ja wykonujaca byla zadowolona
                                  • markus.kembi Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 30.08.07, 20:24
                                    Jak można być zadowolonym z pracy? Przecież chyba po to człowiek pracuje, żeby
                                    za swój wysiłek i cierpienia być wynagradzanym finansowo. Przemęczyć się,
                                    zacisnąć zęby, ale wytrzymać zdobyć w ten sposób niezbędne do życia pieniądze,
                                    bo świat oparty jest przecież na pieniądzu.
                                    • shangri.la Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 30.08.07, 20:43
                                      Można być zadowolonym z pracy.
                                      Więcej, ona może być źródłem osobistej satysfacji i spełnienia.
                                      Powinna dawać trochę przyjemności i wyzwalać odrobinę adrenaliny.
                                      To co mnie chyba najbardziej kręci w mojej pracy, to kontakt z ludżmi i nieprzewidywalnosć, niepowtarzalność sytuacji, które mam też możliwość kreować:)
                                      • markus.kembi Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 30.08.07, 20:59
                                        shangri.la napisała:

                                        > Można być zadowolonym z pracy.
                                        > Więcej, ona może być źródłem osobistej satysfacji i spełnienia.
                                        ________________________________________________

                                        Tak dobrze to chyba nie ma. A nawet jeśli ktoś z pracy czerpie zadowolenie, to w
                                        takim razie powinien, zamiast sam pobierać pensję, płacić za tę przyjemność,
                                        którą dzięki pracy osiąga.
                                        • shangri.la Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 30.08.07, 21:04
                                          O nie! Do tego mnie nie namówisz!:)))
                                        • pani.misiowa Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 31.08.07, 14:29
                                          zapewniam cie ze to mozliwe

                                          markus, moze ty zdefiniuj sobie jaka prace chcesz znalezc, trzeba
                                          zawezic pole poszukiwan
                                          bo kazda praca to tak naprawde zadna praca
                                          byc moze wlasnie brak jasno okreslonej wizji dyskwalifikuje cie na
                                          rozmowie, bo nie jestes przekonywujacy
                                    • pani.misiowa eeee tam, przesadzasz markus 31.08.07, 14:12
                                      > za swój wysiłek i cierpienia
                                      dla mnie praca nie jest cierpieniem

                                      jesli ktos ma jakas pasje i polaczy z tym prace to jak moze cierpiec?
                                      przyklad- fotografia
                                      jest masa ludzi ktorzy uwielbiaja robic zdjecia, to ich pasja
                                      a inni ludzie placa im za ich wykonanie, np podczas slubu
                                      • markus.kembi Re: eeee tam, przesadzasz markus 31.08.07, 14:39
                                        A jak ktoś nie ma pasji, to zostaje bezrobocie dożywotnie albo męczarnia za 1000
                                        zł brutto?

                                        Jest pewna grupa ludzi, pisałem już kiedys o tym, którzy od dzieciństwa
                                        wiedzieli, że będą lekarzem, strażakiem, policjantem albo złodziejem. Ale to
                                        jednak mniejszość. Większość osób to takie, które pracują tam, gdzie im się
                                        trafiło. Niektórzy to polubili, inni swojej pracy nienawidzą, ale muszą ją
                                        wykonywać, bo inaczej nie będą mieli środków do życia. Mnie się trafiło tak, jak
                                        się trafiło. Z takiego zawodu, jak wieloletni bezrobotny, trudno się przebranżowić.

                                        Kiedyś nie byłem bezrobotnym (kilka dni temu minęły 2 lata od rejestracji w
                                        urzędzie pracy), ale wtedy sytuacja na rynku pracy była inna. Zabrakło czegoś,
                                        tak jakby odrobiny szczęścia, niedużo, ale jednak zabrakło. I to zdecydowało o
                                        moim losie.
                                        • maureen2 Re: eeee tam, przesadzasz markus 31.08.07, 14:46
                                          na budowę,tam dobrze płacą a w zimie można zrobić sobie wakacje
                                        • pani.misiowa Re: eeee tam, przesadzasz markus 31.08.07, 14:49
                                          sluchaj, a myslales o wlasnym biznesie?
                                          jak patrze jakimi towarami ludzie handluja np na allegro to tak
                                          sobie mysle ze kazdy tam moze znalezc jakas nisze dla siebie
                                          i to wcale nie wymaga jakichs wielkich nakladow na poczatek, chodzi
                                          mi o towar
                                          bo ile kosztuje zalozenie dzialalnosci, to nie wiem, to moze byc
                                          pewnien wydatek
                                        • pani.misiowa ps 31.08.07, 14:56
                                          czytalam kiedys ze na rynku pracy sa dwa rodzaje bezrobotnych osob

                                          pierwsza grupa to taka, ktora tylko chwilowo zostaje bez
                                          zatrudnienia, ci szybko znajda kolejna prace

                                          druga grupa to osoby pozostajace bez pracy dluzej niz kilka miesiecy
                                          tym osobom ciezko jest znalezc nowe zajecie
                                          najczesniej nie ndaja sie do pracy, w tym sensie ze wypadli z rytmu
                                          codziennej pracy
                                          takie osoby powinny otrzymac pomoc specjalisty
                                          warto tez by uczeszczaly na jakies kursy ktore podniosa ich
                                          kwalifikacje, albo dzieki ktorym nabeda nowych
                                          • markus.kembi Re: ps 31.08.07, 15:26
                                            Najszybciej znajdują pracę wysoko wykwalifikowani specjaliści. Najważniejsza
                                            jest wąska specjalizacja - gdy ktoś ma taką dziedzinę, w której jest najlepszy,
                                            to zawsze będzie dobrze zarabiał. Ktoś taki nigdy nie będzie bez pracy, bo zanim
                                            mu się skończy wypowiedzenie, już znajdzie zatrudnienie gdzieś indziej.

                                            A co do własnego biznesu - własna działalność to dobre wyjście, ale dla kogoś
                                            energicznego, rzutkiego. W dodatku ktoś taki nie może być biedny (bo nie
                                            dostanie kredytu) i nie może być sam - "osoba fizyczna prowadząca działalność
                                            gospodarczą" nie oznacza, że jeden człowiek zajmuje się wszystkim (bo jedna
                                            osoba nie mogłaby czegoś takiego udźwignąć), a jedynie, że jedna osoba jest
                                            właścicielem.
                                            • pani.misiowa Re: ps 31.08.07, 15:44
                                              i znowu przesadzasz

                                              znam kilka osob ktore prowadza jednoosobowe dzialalnosci

                                              jeden znajomy handluje wlasnie na allegro, codziennie wysyla po
                                              kilka, kilkanascie paczek, raz, dwa w tygodniu jezdzi po towar do
                                              hurtowni
                                              jedynie ksiegowosci nie prowadzi sam, placi za to komus, kto
                                              prowadzi mu ksiegi i inne takie

                                              inna osoba pracuje w ubezpieczeniach, jest agentem, na poczatku bylo
                                              ciezko, ale teraz wychodzi na swoje, i to neizle
                                              nawet autko kupil, choc na poczatku jezdzil do klientow komunikacja
                                              miejska

                                              inny znajomy zainteresowal sie nieruchomosciami, bo teraz jest na to
                                              duzy popyt, jest agentem w biurze, ale tez na wlasnej dzialalnosci
                                              na brak pracy nie narzeka
                                  • piesbaskervill Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 30.08.07, 20:24
                                    ale on nie ma pracy i nie pracował w wyuczonym zawodzie,więc nie wie
                                    jak to jest,przyjemnie czy nie,czy może z czasem nudno
                                    • pani.misiowa Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 31.08.07, 14:15
                                      no to niech sprobuje poszukac pracy w dziedzinie ktora go intersuje
                                      • maureen2 Re: kształt przestrzeni i bieg czasu 31.08.07, 14:19
                                        oczywiście, zamiast siedzieć na ławce w parku i podziwiać widoki mie
                                        siącami i latami
    • fandorina Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 26.08.07, 20:12
      Hej Markus!

      Polecam Ci lekturę "Czarodziejskiej Góry" T.Manna , tam jest
      naprawdę dużo mądrych przemyśleń na temat czasu. Np. było takie
      stwierdzenie ze jak się żyje intensywnie , wiele się dzieje czas się
      jakby "rozciąga" . Ciężko się to czyta ale lektura w sam raz na
      ławeczkę do praku ;)

      Poza tym łącze się w bólach jeśli chodzi o poszukiwania pracy - w
      piątek się właśnie dowiedziałam ze nie przedłużaą mi umowy. Po 5
      miesiącach poszukiwań wydawało mi sie ze znalazłam w końcu pracę dla
      siebie, kasa co prawda marna ale praca mi się spodobała. Od jutra
      jestem na urlopie. Jak sobie pomyśle ze jutro znowu "Wyborcza" -
      dodatek "Praca" - to robi mi się słabo i niedobrze ....

      Pozdrawiam , trzymaj się!
    • artur128 Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 27.08.07, 15:45
      Mi też raz przydarzyło się coś zdumiewającego związanego z czasem.
      Otóż poszedłem raz na imprezę. Na początku imprezy spojrzałem na
      zegarek. Była 23:00. Po 15 minutach spojrzałem ponownie i ... była
      6:00 rano.
      Niesamowite, prawda ? :D:D
      Ciekawe co na to Einstein..
      • vajolka Re: Dlaczego czas płynie tak szybko? 29.08.07, 20:12
        Już nigdy nie powtórzy się ta sama chwila, delektuj się nią.
        Skoncentruj się na aktualnym momencie, bo jest on wyjątkowy tak jak
        każdy inny. Powędruj teraz trochę w przeszłość, przypomnij sobie
        stany, w których byłeś zadowolony z życia, kiedy wszystko dookoła było
        przyjemne. Kiedy byłeś pogodzony z otoczeniem. Nie analizuj żadnego
        momentu, przeskakuj szybko z jednego na drugi, spróbuj jednym słowem
        okreslać stany emocjonalne jakie w tych przyjemnych chwilach
        odczuwałeś. Odkrywasz czas, który minął, odkrywasz doświadczenia,które
        minęły i z których jesteś zadowolony.

        Całe twoje aktualne życie to przeszłość, ale ty oddychaj spokojnie bo
        jesteś tu i teraz, a wszystkie twoje dokonania to przeszłość która
        bezpowrotnie minęła. Teraźniejsza rzeczywistość to tu i teraz.
        Przeszłości już nie zmienisz - nie oceniaj jej, skoro nie masz na nią
        żadnego wpływu. Myśl o teraźniejszości, o tym aby każdą chwilę potem
        miło wspominać, o tym aby każdy moment efektywnie wykorzystać. O tym
        aby w przyszłości móc powiedzieć: "Cieszę się że tą chwilę tak
        spędziłem". W przyszłości twoje życie będzie sie opierało na tym co
        zrobisz tu i teraz. Słyszysz swój oddech? - z każdym oddechem mija
        czas, każdy oddech już jest przeszłością... Każda teraźniejsza chwila
        to twoje życie, to twoje przyszłe "Ja".
        bryzav.blogspot.com/
    • psychoguru Czas wolno lub szybko w mozgu 01.09.07, 09:49

      Badania wykazuja ze odczucie uplywu czasu zalezy do
      kombinacji dzialania pamieci krotko- i dlugoterminowej
      w mozgu. Zdarzenia z pamieci krotkiej przechodza do
      dlugiej ale w miedzyczasie sa kasowane zeby jej nie
      przepelnic. Dzialanie pamieci krotkoterminowej ulega
      oslabieniu z biegiem czasu. To powoduje ze mniej
      zdarzen trafia do pamieci dlugiej, dlatego im ludzie
      sa starsi tym maja subiektywnie szybszy uplyw czasu.

      Oczywiste jest wiec ze czas sie skraca jesli nie ma
      wydarzen do rejestracji w pamieci dlugiej, czyli gdy
      zdarzenia sa rutynowe.

      W opisanym przypadku zeby przerwac poczucie szybkiego
      uplywu czasu wskazane bylyb jakies radykalne zmiany
      tak by czas zaczal plynac wolniej. Taka metoda byloby
      np. podjecie pracy fizycznej bo przynajmniej w tej
      pracy na poczatku czas sie strasznie dluzy.

      Pytanie byloby rowniez i takie skad sie ma srodki na
      utrzymanie, usamodzielnienie sie sprzyja wydluzaniu
      czasu.

      Na koniec, bardzo niekorzystne jest utrwalanie sie
      mechanizmu: "to wszyscy wkolo sa winni ze mi nie jest
      dobrze". Tu potrzebna bylaby terapia umozliwiajaca
      powrot do realiow. Na przyklad skojarzenie "mam
      studia" a "oni" nie daja mi pracy. Realia sa odwrotne
      "nie mam pracy" bo nie mam zadnych *umiejetnosci* do
      pracy na ktora jest zapotrzebowanie. Jest przeciez
      jasne ze nie chodzi tu o studia dajace konkretne
      umiejetnosci tylko o studia bujania w oblokach, na
      pewno jakas politologia, kulturoznawstwo albo
      filozofia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka