zg_aga
17.07.03, 21:24
Czuje sie jak przekluty balon. Szukam pracy, ale nigdy nie mialam nawet
praktyki w moim zawodzie. Mam rok, zeby zdobyc jakas normalna prace. Nie mam
samochodu, mam za to polski akcent i imie nie do wymowienia.
Brak samochodu to najwieksza przeszkoda. Wzielabym prace niemalze
gdziekolwiek, ale nie mam forsy na samochod /jeszcze splacam dlugi za
szkole/. No i do tego ubezpieczenie /najczesciej autobusy odpadaja/.
Przynajmniej mam wysoka srednia. Ale to nie wszystko.
Mam gdzie mieszkac i co jesc. Wlasciwie za darmo, dopoki dostane prace.
Tylko, ze juz mam dosc. dzwonie do kolejnego miejsca i .. ci tez chca zebym
miala czym dojechac. Po takiej kolejnej historii ide do sklepu zazrec sie
czekolada, bo dzisiaj juz nic lepszego sie nie wydarzy. Nie, klamie, nie chce
jakiejkolwiek pracy. Jakiekolwiek prace mialam na peczki, kiedy bylam w
szkole. Teraz chce czuc, ze ja UKONCZYLAm. Nie chce dreptac w miejscu. Chyba
mam poprzestawiane proirytety, juz sama nie wiem. Chce cos znaczyc!!! A nie
byc Aggie /czy jakims innym swinstwem, jakim mnie nazwa/– kasjerka. Nawet nie
odzwiezam wiadomosci zdobytych w szkole. Kurna. Kompletnie przekluty balon.
Hmm... troche sie zloszcze i denerwuje...
Napiszcie cos.
Moze ten dzien nie bedzie tak calkowicie do przekreslenia.