29.07.03, 14:07
Jak bardzo naszym zyciem steruja uczucia?
Ile wykonujemy czynnosci w dniach codziennych i nie codziennych z powodu
naszych uczuc i uczuc naszych blikich?
Wiem, to powoduje ze jestesmy ludzmi, mamy uczucia wyzsze, ale po co?
Czy nie latwiej zylo by sie gdyby nasze dzialanie bylo motywowane
zaspokojeniem glodu, zimna? Takimi podsawowymi elementami zycia
Takie forum nie mialoby raczej po co istniec, bo czym rozmawiac?
Czasem bym chciala nie czuc, tak bardzo bym chciala nie czuc...
Obserwuj wątek
    • Gość: aly Re: Nieczuc IP: 62.121.128.* 29.07.03, 14:19
      jakela napisała:
      > Czasem bym chciala nie czuc, tak bardzo bym chciala nie czuc...


      ciiiichoo...nie wymawiaj w zla godzine..bo przyjdzie moment ze poczujesz To
      zbyt wyraznie , wewnetrzny chlod uczuciowego zombie, koszmar..

      ja chce czuc, skakac z radosci i plakac jak bobr gdy trzeba .amen.
    • fnoll Re: Nieczuc 30.07.03, 03:35
      bez czucia nie da się myśleć - bo co, jeśli nie uczucia, wskazywałoby ci ważne
      kwestie do obmyślenia?
    • Gość: Jerzy Re: Nieczuc IP: *.gen.twtelecom.net 30.07.03, 05:04
      jakela napisała:

      > Jak bardzo naszym zyciem steruja uczucia?
      > Ile wykonujemy czynnosci w dniach codziennych i nie
      codziennych z powodu
      > naszych uczuc i uczuc naszych blikich?
      > Wiem, to powoduje ze jestesmy ludzmi, mamy uczucia
      wyzsze, ale po co?
      > Czy nie latwiej zylo by sie gdyby nasze dzialanie bylo
      motywowane
      > zaspokojeniem glodu, zimna? Takimi podsawowymi
      elementami zycia
      > Takie forum nie mialoby raczej po co istniec, bo czym
      rozmawiac?
      > Czasem bym chciala nie czuc, tak bardzo bym chciala
      nie czuc...

      Jako bardzo dobry psycholog,a jeszcze lepszy psychiatra
      chcialbym Ci tylko powiedziec,ze tego typu problemy maja
      chyba wszyscy ludzie myslacy.
      To,co chciala bys miec, to jest wlasnie zycie zwierzat,
      a my ludzie niestety,ale musimy cierpiec wiecej,ale
      poprzez to mozemy rowniez czuc i doznac wiecej.
      A zatem,co wolisz,to jest Twoj wybor.
      Zapewniam Cie,ze istnieja i jeszcze zyja ludzie na
      swiecie,ktorych zycie wlasnie polega na tym o czym
      piszesz na koncu;sa to zwykle ludzie juz starzy,ale
      ciagle zyjac cierpia wiecej niz zwierzeta,i czasami
      nawet nimi nie ma sie kto zajac.
      Czlowiek ma mozliwosci inne,ktore czasami moga sie
      sprowadzac do tego o czym piszesz.
      A zatem,korzystaj z tego co czlowiek moze,poki jestes
      jeszcze mloda istota,bo juz nie tak dlugo jak by Ci
      sie wydawalo,zacznie sie prawdziwe pieklo.

      Zycze dobrego odbicia,i zakochaj sie moze w koncu;
      czego Ci z calego serca zycze.

      Jerzy

      • ziemiomorze Re: Nieczuc 30.07.03, 09:22
        Gość portalu: Jerzy napisał(a):

        > Jako bardzo dobry psycholog,a jeszcze lepszy psychiatra
        > chcialbym Ci tylko powiedziec,ze tego typu problemy maja
        > chyba wszyscy ludzie myslacy.
        [...]
        > A zatem,korzystaj z tego co czlowiek moze,poki jestes
        > jeszcze mloda istota,bo juz nie tak dlugo jak by Ci
        > sie wydawalo,zacznie sie prawdziwe pieklo.

        Jako bardzo niedobra i przerazliwie naiwna psycholozka:
        Jerzy - jeszcze kilka takich postow i staniesz sie moim idolem.
        ;-)
        ziemiomorze
    • Gość: obcy Re: Nieczuc IP: *.dyn.optonline.net 30.07.03, 07:50
      jakela napisała:

      > Jak bardzo naszym zyciem steruja uczucia?
      > Ile wykonujemy czynnosci w dniach codziennych i nie codziennych z powodu
      > naszych uczuc i uczuc naszych blikich?
      > Wiem, to powoduje ze jestesmy ludzmi, mamy uczucia wyzsze, ale po co?
      > Czy nie latwiej zylo by sie gdyby nasze dzialanie bylo motywowane
      > zaspokojeniem glodu, zimna? Takimi podsawowymi elementami zycia
      > Takie forum nie mialoby raczej po co istniec, bo czym rozmawiac?
      > Czasem bym chciala nie czuc, tak bardzo bym chciala nie czuc...

      Bardzo dobrze cie rozumiem,bo mam bardzo podobne problemy.
      Czasami chialbym poprostu zasnac i spac nieskonczenie dlugo,
      ale nie umrzec,tylko spac,w nieskonczonosc.
      Dlatego tak lubie spac,ale kiedy juz sennosc zanika wtedy trzeba wstac.
      i tu jest problem,bo trzeba wstac do tego zycia,ktore juz mi sie poprostu
      znudzilo i nie chce wstac,bo doskonale wiem co mnie dzis czeka i nie chce
      tego,a wiec probuje dalej spac,ale w koncu juz nie moge i musze obudzic sie
      i wrocic do tego zycia.Tak to jest straszne,bo jest codziennie, i nie ma
      jakies nadzieji na cos lepszego,zreszta nie czuje sie juz na silach aby
      podjac jakas prace czy cokolwiek,wszystko mnie meczy,strasznie meczy.
      jedyne co chce to to co TY,przestac czuc,tak samo bardzo.
      pozdrawiam serdecznie.



      • jakela Re: Nieczuc 30.07.03, 10:21
        Ja taz bardzo lubie spac i z tych samych powodow i gdy przychodz sen taki
        pogodny, to chcialbym sie nie obudzic tylko spac.
      • ziemiomorze Re: Nieczuc 30.07.03, 11:00
        Gość portalu: obcy napisał(a):

        > Czasami chialbym poprostu zasnac i spac nieskonczenie dlugo,
        > ale nie umrzec,tylko spac,w nieskonczonosc.
        > Dlatego tak lubie spac,ale kiedy juz sennosc zanika wtedy trzeba wstac.
        > i tu jest problem,bo trzeba wstac do tego zycia,ktore juz mi sie poprostu
        > znudzilo i nie chce wstac,bo doskonale wiem co mnie dzis czeka i nie chce
        > tego,a wiec probuje dalej spac,ale w koncu juz nie moge i musze obudzic sie
        > i wrocic do tego zycia.Tak to jest straszne,bo jest codziennie, i nie ma
        > jakies nadzieji na cos lepszego,zreszta nie czuje sie juz na silach aby
        > podjac jakas prace czy cokolwiek,wszystko mnie meczy,strasznie meczy.
        > jedyne co chce to to co TY,przestac czuc,tak samo bardzo.

        Jak mowi I-cing: kazdy dol to poczatek gory (dlatego nie nalezy cieszyc sie za
        bardzo, kiedy wyrzuci sie dobry heksagram: bo kazda gora do poczatek dolu :-).
        Jesli zycie da szanse zajrzec do otchlani (a zazwyczaj - stety-niestety -
        daje), to potem juz z gorki. Oczywiscie, jak kazde doswiadczenie, takze to
        zmienia, kiedy sie juz z tego wyjdzie - a zazwyczaj sie z tego wychodzi, bo
        okazuje sie, ze sa rzeczy, dla ktorych warto kiedys tam wstac z lozka.

        Czego wam zycze,
        ziemiomorze
      • Gość: Martyna Re: Nieczuc IP: *.proxy.aol.com 30.07.03, 17:44
        Gość portalu: obcy napisał(a):

        > jakela napisała:
        >
        > > Jak bardzo naszym zyciem steruja uczucia?
        > > Ile wykonujemy czynnosci w dniach codziennych i nie codziennych z powodu
        > > naszych uczuc i uczuc naszych blikich?
        > > Wiem, to powoduje ze jestesmy ludzmi, mamy uczucia wyzsze, ale po co?
        > > Czy nie latwiej zylo by sie gdyby nasze dzialanie bylo motywowane
        > > zaspokojeniem glodu, zimna? Takimi podsawowymi elementami zycia
        > > Takie forum nie mialoby raczej po co istniec, bo czym rozmawiac?
        > > Czasem bym chciala nie czuc, tak bardzo bym chciala nie czuc...


        Twoj post wskazuje na typowe objawy depresji . Czy masz zamiar zyc w taki
        sposob do konca Twoich dni i sie poddac czy zaierzasz zrobic cos z tym i zaczac
        sie leczyc?

        Wybor nalzy do Ciebie . Moze byc lepiej
        >
        > Bardzo dobrze cie rozumiem,bo mam bardzo podobne problemy.
        > Czasami chialbym poprostu zasnac i spac nieskonczenie dlugo,
        > ale nie umrzec,tylko spac,w nieskonczonosc.
        > Dlatego tak lubie spac,ale kiedy juz sennosc zanika wtedy trzeba wstac.
        > i tu jest problem,bo trzeba wstac do tego zycia,ktore juz mi sie poprostu
        > znudzilo i nie chce wstac,bo doskonale wiem co mnie dzis czeka i nie chce
        > tego,a wiec probuje dalej spac,ale w koncu juz nie moge i musze obudzic sie
        > i wrocic do tego zycia.Tak to jest straszne,bo jest codziennie, i nie ma
        > jakies nadzieji na cos lepszego,zreszta nie czuje sie juz na silach aby
        > podjac jakas prace czy cokolwiek,wszystko mnie meczy,strasznie meczy.
        > jedyne co chce to to co TY,przestac czuc,tak samo bardzo.
        > pozdrawiam serdecznie.
        >
        >
        > Twoj post wskazuje na typowe objawy depresji . Czy masz zamiar zyc w
        taki sposob do konca Twoich dni i sie poddac czy zaierzasz zrobic cos z tym i
        zaczac sie leczyc?

        Wybor nalzy do Ciebie . Moze byc lepiej wymaga to checi zmiany, pracy i nie
        jest latwe zdecydowanie latwiej narzekac i byc ofiara.

        Mozesz mi powiedziec czy probowalas wypenic Twoje zycie , ta pustke?
        Sprawic zeby bylo pelniejsze? Co robisz w swoim zyciu ?Jakie masz pasje, czy
        masz przyjaciol, jak kontakty z rodzina, marzenia, cele?
    • komandos57 Czesc Martyna. 30.07.03, 17:47
      Co czujesz?Uczucie wyzsze czy nizsze?Wiesz co ja czuje do ciebie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka