kora3 08.01.02, 08:50 Co zrobilibyście żyjąc pod jednym dachem z fanatykiem ????? Proszę o rady !!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: siedem Re: Fanatyzm! Co robić ?????? IP: *.tgory.pik-net.pl 08.01.02, 09:10 kora3 napisał(a): > Co zrobilibyście żyjąc pod jednym dachem z fanatykiem ????? Proszę o rady !!! jakim, czego fanatykiem? 7,15 Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 09:19 Gość portalu: siedem napisał(a): > > jakim, czego fanatykiem? Faktycznie wyraziłam sie nieprecyzyjnie !!!! Przepraszam... Z fanatykiem religijnym. Nie mam juz sił ! Nie wiem zupełnie co zrobić .... Korka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: Fanatyzm! Co robić ?????? IP: *.tgory.pik-net.pl 08.01.02, 09:31 kora3 napisał(a): > Gość portalu: siedem napisał(a): > > > jakim, czego fanatykiem? > Faktycznie wyraziłam sie nieprecyzyjnie !!!! Przepraszam... Z fanatykiem > religijnym. Nie mam juz sił ! Nie wiem zupełnie co zrobić .... > Korka Pewnie zaraz jakaś mądrala wyśle Cie do psychologa [niech ma zajęcie]. Proponuję terapię szokową. Fanatyk zazwyczaj jest oderwany od rzeczywistych problemów dnia codziennego. Zostaw go bez obiadu, każ coś wyprac i patrz jak zaczyna wątpić... 7,04 Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 09:48 Gość portalu: siedem napisał(a): > > Pewnie zaraz jakaś mądrala wyśle Cie do psychologa [niech ma zajęcie]. Proponuj > ę > terapię szokową. Fanatyk zazwyczaj jest oderwany od rzeczywistych problemów dni > a > codziennego. Zostaw go bez obiadu, każ coś wyprac i patrz jak zaczyna wątpić... > 7,04 Wielkie dzięki drogi 7-em, ale sprawa chyba nie jest aż tak prosta :o) Niestety !!! Ta osoba nie reaguje na stosowaną już taką terapię szokową, czasem zupełnie, a czasem reaguje ....awanturą i "sankcjami". Na to, że zwątpi nie liczyłabym i nawet tego nie oczekuję. Chciałabym tylko NORMALNIE żyć, nie uzależniać wszystkiego od tego jakie zdanie na ten temat ma episkopat RP, nie dostosowywać planu zajęć do kalendarza świąt liturgicznych itd.... Rozważam możliwość rozstania, ale chciałam jeszcze spróbować powalczyć. Jest mi coraz trudniej i coraz częściej mam poczucie beznadziejności tego związku i własnej... Co dalej ??? Pozdr Korka Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 09:55 zwodz go systematycznie na manowce ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 10:08 malwinamalwina napisał(a): > zwodz go systematycznie na manowce ;-) A co konkretnie masz na myśli ??? Korka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fnoll Re: Fanatyzm! Co robić ?????? IP: 195.150.224.* 15.01.02, 14:45 w ramach zwodzenia na manowce proponuje zrobic mu soczek z LSD albo pizze z grzybkami psylocybkami - bedzie mial takie doswiadczenie religijne, ze mu rozbije sztywna klatke dogmatyzmu w ktorej sam sie zamknal ;)))))))))) albo - UCIEKAC!!!! para ludzi ktorzy nie czuja zgodnosci, przynajmniej czesciowej i w podstawowych kwestiach, w doswiadczaniu swiata nie ma szans na stworzenie dobrego zwiazku - a nie wiazemy sie z kims przeciez po to, zeby go zmieniac, wciskac w nasze wyobrazenia, to nie ma sensu i jest skazane na porazke pzdr fnoll Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 10:11 No dobrze, ale skoro nie wiesz co robic, jest to dla Ciebie meczace - to co Ty jeszcze robisz w tym ukladzie? Czy i jakie sa plusy, ze znosisz ten jeden wielki minus ktorym jest ta przesadna religijnosc? (Pewnie nie tyle fanatyzm co pruderia pomieszana z dewocja, ale to moja impresja) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 10:39 kwieto napisał(a): > No dobrze, ale skoro nie wiesz co robic, jest to dla Ciebie meczace - to co Ty > jeszcze robisz w tym ukladzie? Czy i jakie sa plusy, ze znosisz ten jeden > wielki minus ktorym jest ta przesadna religijnosc? (Pewnie nie tyle fanatyzm co > > pruderia pomieszana z dewocja, ale to moja impresja) Przyznam Ci się Kwieto, że nie bardzo wiem czemu to znoszę.... Zdaję sobie sprawę, iż fakt , ze jesteśmy małżeństwem nie ma tu nic do rzeczy. Małżeństwa tez się rozstają !!! Wielkich plusów tego nie widzę tak mówiąc szczerze. Jeśli chodzi o rozróżnienie: czy to fanatyzm, czy jak sugerujesz pruderia + dewocja to obstawiam raczej fanatyzm, który nie przeczę, ma w sobie oba ww "grzeszki". Moze to trochę naśiwetlę. Przede wszystkim to nie tylko Jego prpblem - taka jest cała Jego najbliższa Rodzina. Kiedyś byli "szarymi grzesznikami" i "żyli bez Boga" (to cytaty) a teraz są "nawróceni". Co to oznacza może wiesz, a może nie.... W moim życiu to oznacza: jeśli odmawiam pójścia do Kościoła jestem szykanowana, szantażowana prośbami i groźbami, czasem płaczem czasem awanrurą, nie mogę mieć swojego zdania(były także próby cenzury lektur i programów TV), jesli już mam swoje zdanie nie mogę go wyrażać w obecności określonych osób, całe jego życie (a przez to i moje) jest podporządkowane codziennym Jego wizytom w kościele (w sumie mnie to nie przeszkadza jako fakt, ale czasem przez to nie możemy nigdzie zdążyć, zrobić zakupów itd). Zdarzało się, że wracaliśmy np. z pracy i On MUSIAŁ podjechać pod Kościół - nieważne, że zima, że jestem zmęczona , czy głodna czasem czekałam i 45 minut w samochodzie. On należy do Odnowy w Duchu Świetym - to dziwni i zaborczy ludzie... Mam bardzo obniżone poczucie własnej wartości (może to wynik wiecznej krytyki z jego i Jego rodziny strony)powoli zatracam osobowość , żyję z dnia na dzień ... A przecież kiedyś taka nie byłam. Teraz tez patrząc na mnie pewnie nikt się nie domyśla (może nieliczni, którzy czasem u mnie bywają i "coś " im nie gra). ogólnie ludzie mnie lubią mam wielu znajomych (także nowych) to zresztą też Mu się nie podoba... Nie wiem już ... Korka Odpowiedz Link Zgłoś
faxio Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 10:49 A może spróbowałabyś zademonstrować mu swój fanatyzm na tle innego ruchu czy religii. Na pewno znajdziesz coś, co się nada. Jak on już ma czas, to powiedz, że teraz ty musisz odprawić swoje modły. Jak coś bardzo lubi jeść, powiedz, że Twoja religia tego zabrania i wurzuć. Będzie wojna i albo zrozumie, że nie może narzucać swojej woli, albo się rozstaniecie. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 10:57 faxio napisał(a): > A może spróbowałabyś zademonstrować mu swój fanatyzm na tle innego ruchu czy > religii. Na pewno znajdziesz coś, co się nada. Jak on już ma czas, to powiedz, > że teraz ty musisz odprawić swoje modły. Jak coś bardzo lubi jeść, powiedz, że > Twoja religia tego zabrania i wurzuć. Będzie wojna i albo zrozumie, że nie może > > narzucać swojej woli, albo się rozstaniecie. Raczej się rozstaniemy !!!! Coraz bardziej do tego dojrzewam... Co do innych ruchów i idei hmmm. On nie akceptuje nawet hobby, które "odstaje" od katolicyzmu , choćby pozornie ... Uprawianie innej ideologii to znaczyłoby - co najmniej satanizm (choćby chodziło o niewinny sport, czy lekturę "ksiąg zakazanych" Korka Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 11:27 Sluchaj, nie wiem jak jest w Twoim przypadku, ja mam na przyklad bardzo silna potrzebe wolnosci. Do tego stopnia, ze czasem jesli np. mam ochote cos zrobic, i slysze polecenie "zrob to" - to ta ochota blyskawicznie ucieka i zrobie wszystko, aby tego nie zrobic - w imie wolnosci wlasnego zdania. Dlatego w takiej sytuacji w ktorej Ty jestes, ucieklbym gdzie pieprz rosnie. Co do niego - nie zmienisz go. Moze sie myle, ale mam wrazenie, ze "ten typ" po prostu nie uznaje dialogu. Jesli ma byc jakies "porozumienie" - to na jego prawach, obojetnie: prosba, grozba, skamleniem - byle wyszlo na JEGO. Nie wiem jak Ciebie, ale mnie wymuszanie po prostu meczy. Gdy pojawia sie wymuszanie, natychmiast konczy sie dla mnie jakiekolwiek uczucie. A od fanatykow roznej masci staram trzymac sie z daleka, nawet jesli nie absorbuja mnie bezposrednio. Czyli - dla mnie rozwiazanie jest dosc oczywiste... Odpowiedz Link Zgłoś
faxio Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 13:33 Przychylam się. W tym układzie marne są szanse na porozumienie. A może Ty się pomódl, żeby facet się opamiętał? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Wolność :) 09.01.02, 11:05 Czytam Twojego posta kwieto i widzę siebie sprzed paru lat !!!! Zawsze najważniejsza dla mnie była wolność. Czułam dokładnie taką samą niechęć do robienia tego, co mi każą. Miałam też wstręt do konwenansów, a nade wszystko nie obchodziło mnie co ludzie o mnie powiedzą ... Szkoda, że to gdzieś we mnie stłamszono. Masz rację rozwiązanie jest jedno !!!! Powoli do tego dojrzewam :) Dzięki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
faxio Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 10:37 Pewnie nie mozesz też oglądać innego programu w TV, jeżeli akurat leci Msza? A gdybyś nie poszła do koscioła, to ... wolę nie myśleć. Rób swoje na ile się da. Nie liczyłabym na poprawę i zmianę u partnera. Jeżeli chcesz z nim być, nie myśl o tym, że to święta liturgiczne, ale coś jak imieniny u cioci. Nie wdawaj się w dyskusje, to bez sensu. W ostatecznosci proś męża żeby się za Ciebie modlił zamiast wrzeszczeć. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 10:50 faxio napisał(a): > Pewnie nie mozesz też oglądać innego programu w TV, jeżeli akurat leci Msza? > A gdybyś nie poszła do koscioła, to ... wolę nie myśleć. > Rób swoje na ile się da. Nie liczyłabym na poprawę i zmianę u partnera. > Jeżeli chcesz z nim być, nie myśl o tym, że to święta liturgiczne, ale coś jak > imieniny u cioci. Nie wdawaj się w dyskusje, to bez sensu. W ostatecznosci proś > > męża żeby się za Ciebie modlił zamiast wrzeszczeć. O programach było w poprzednim moim poście do Kwieto :o) Co do imienin u Cioci, może masz rację ...aczkolwiek moja cierpliwość powolim się wyczerpuje, do tego dochodzą jeszcze inne sprawy. Korka Odpowiedz Link Zgłoś
faxio Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 08.01.02, 10:54 Moje pytanie ma wczesniejszą godzine niz Twoja odpowiedź, ale to dronostka, widac pisałysmy jednocześnie. Wysłałam drugi post nieco wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: Fanatyzm! Co robić ?????? IP: *.csk.pl 08.01.02, 11:05 zastanawiam się co Ty wogóle jeszcze w takim układzie robisz? Jakby mi ktoś zrobił awanturę, ze nie chcę z nim iść do kościoła, wyprowadziłabym sie jeszcze tego samego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
chudyy ciężka sprawa 08.01.02, 13:53 miałem kiedyś zakręt na buddyzm, i ja sobie przypomnę jaki byłem śmieszny, dobrze, że tylko pół roku. Nie wiem jak można żyć z trwale nieuleczalnym fanatykiem jeśli samemu się nie jest trwale nieuleczalnym fanatykiem. Pozdro P.S. Ja bym się rozstał. Może najpierw wyprowadził? Wiem, że w taki sposób narażasz się na niezłą wojnę. Fanatycy łatwo nie popuszczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morsa Re: cie˛z˙ka sprawa IP: *.telia.com 08.01.02, 14:06 Uciekaj i to jak najszybciej!!! I od meza i od jego rodziny!!! Twoje poczucie wlasnej wartosci zostalo juz prawie zniszczone - na co czekasz? A jak z Twoja rodzina (rodzice, rodzenstwo)? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: cie˛z˙ka sprawa 09.01.02, 11:14 Gość portalu: morsa napisał(a): > Uciekaj i to jak najszybciej!!! > I od meza i od jego rodziny!!! > Twoje poczucie wlasnej wartosci zostalo juz prawie zniszczone - na co > czekasz? dzięki !!!!! Masz racje morsa, moje poczucie własnej wartości zostało chyba nie prawie., ale całkowicie zniszczone - uważam siebie za godną pożałowania idiotkę, która pozwoliła się zadekować w obcym świecie... Tak , jak pisałam do kwieto dojrzewam do tej ucieczki i wiem, że dojrzeje , muszę. > A jak z Twoja rodzina (rodzice, rodzenstwo)? Moja rodzina jest jak najbardziej zwyczajna, wychowałam się w atmosferze wzajemnego szacunku i poszanowania poglądów innych - żadne z moich rodziców NIGDY nie zmusiłoby mnie do pójscia do kościoła:), ale tez żadne nie zabroniłoby mi tego. Wolny wybór, że tak powiem - pełna demokracja jest i była w moim rodzinnym domu. Tak samo wychowano mojego brata, który robi czasem okrągłe oczy na mojego męża, ale chyba sie nie orientuje, jak to wszystko naprawdę wygląda...Ma 19 lat i żyje w innym świecie:) Pozdrawiam Korka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryżymałp Re: cie˛z˙ka sprawa IP: 195.116.167.* 09.01.02, 15:42 Kora , a mogła byś napisać jak do tego doszło, że Ty w ogóle za niego wyszłaś???Dla mnie taka sytuacja jest nie do pomyslenia a z drugiej strony moja druga połowa niemal wymusza na mnie ślub kościelny!!!A ja katoliczką nie jestem i nie chcę być. Boje sie , że potem będę musiała ustepować ( no do kościoła to mnie nikt nie zaciągnie wołami). A ja sie baaaardzo nie lubie kłócić..... Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: cie˛z˙ka sprawa 09.01.02, 16:12 Gość portalu: ryżymałp napisał(a): > Kora , a mogła byś napisać jak do tego doszło, że Ty w ogóle za niego > wyszłaś??? To dość długa historia :) chociaż banalna....niestety teraz nie mogę Ci jej opisać z braku czasu, bo właśnie wyjeżdżam służbowo . Wróce tu w poniedziałek, wtedy chetnie o tym opowiem .... >Dla mnie taka sytuacja jest nie do pomyslenia a z drugiej strony moja > > druga połowa niemal wymusza na mnie ślub kościelny!!!A ja katoliczką nie jestem > > i nie chcę być. Boje sie , że potem będę musiała ustepować ( no do kościoła to > mnie nikt nie zaciągnie wołami). A ja sie baaaardzo nie lubie kłócić..... To się dobrze zastanów nad tym ślubem w ogóle !!! On może potem wymuszać kolejne ustępstwa (przeszłam przez to- ustępowałam "dla świętego spokoju") nie warto !!! Poza tym pomyśl, jak On potem zechce wychowywać Wasze wspólne dzieci ??? Nie wiem, czy Twoja połowka jest fanatykiem, za mało danych mam trochę !!! Pogadajmy w poniedziałek. Czekam na posta:o) Pozdr Korka PS. Twój nick jest super :) Odpowiedz Link Zgłoś
maax Re: Do Kory 15.01.02, 11:42 Cześć. Jestem tu nowy. Ja zawsze, gdy mam jakiś problem , to pocieszam się, że może być gorzej. Także Ty możesz to zrobić, np. 1.Nie wspominałaś nic o dzieciach w Twoim małżeństwie (więc chyba ich nie macie). Gdyby były, o wiele trudniej było by Ci odejść. 2.Dobrze, że mąż nie jest Świadkiem Jehowy. Dopiero byś mogła mieć przechlapane. (np. zmuszał by Cię do chodzenia po domach i nawracania, a jakbyś miała wypadek - nie pozwolił by Ci zrobić transfuzji ). A gdyby był ortodoksyjnym muzułmaninem... Tak więc nie jest źle. Głowa do góry. Spróbuj nakłonić jakiegoś księdza, by wpłynął na Twego męża ,np. spowiednika (powinien mieć stałego) albo księdza chodzącego po kolędzie. A jak się nie uda, to odejdź, przynajmniej na jakiś czas, powinno to nim wstrząsnąć. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna Re: Do Kory 15.01.02, 12:19 maax napisał(a): > 2.Dobrze, że mąż nie jest Świadkiem Jehowy. Dopiero byś mogła mieć > przechlapane. (np. zmuszał by Cię do chodzenia po domach i nawracania, a jakbyś > > miała wypadek - nie pozwolił by Ci zrobić transfuzji ). > maax, a co Ty wiesz o Świadkach Jehowy, że takie bdety piszesz???? nikt, kto jest swiadkiem Jehowy, nie ma obowiązku, ani nawet prawa iść i nawracać, a co do transfuzji krwi, to idź się dokształć, chłopie, bo myślisz stereotypami -pomijając juz fakt, że żaden Świadeke Jehowy nie zabrania nikomu przyjąc tranfuzję, bo to osobista decyzja, to jeszcze jest sprawa natury medycznej. Obecnie na świecie odchodzi się od tej formy leczenia, tylko my, Polacy jesteśmy jeszcze w Trzecim świecie pod tym względem...radzę zajrzeć do różnych pism medycznych najlepiej anglojęzycznych- oj zdziwisz się wtedy, zdziwisz nie pisz na drugi raz czegoś, czego nie sprzawdziłeś, dobra rada, szkoda tracić wiarogodność, prawda? pozdrawiam wszystkich M. Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna Re: Do Kory 15.01.02, 12:20 chciałam napisac: nikt, kto NIE JEST świadkiem jehowy nie ma prawa i obowiazku nawracać, ale z pośpiechu zjadłam 'nie' Odpowiedz Link Zgłoś
maax Re: Do p!aksamitna 16.01.02, 11:50 Na początek zacytuję: www.accessv.com\~argios\sekty : Sekta jest glownie znana z tego, ze zacheca swoich czlonkow do chodzenia od drzwi do drzwi i przekonywania tak spotkanych ludzi o tym, ze koniec swiata nastapi naprawde wkrotce, a w Niebie zasiadzie tylko pewna bardzo ograniczona ilosc ludzi (144 000). Tylko i wylacznie czlonkowie sekty. Poczatkowo nigdy o tym nie mowia, ale po pewnym czasie zaczynaja wspominac, ze Chrystus nie jest zadnym Bogiem, ze nie powinno sie otaczac go czcia. Nieco pozniej zaczynaja mowic takze o tym, ze "prawdziwy chrzescijanin" nie powinien czytac czegos co nie zostalo wydane przez Towarzystwo Straznica. Szeroko znana jest pewna specyficzna cecha sekty polegajaca na dazeniu ogromnym szacunkiem swojego wlasnego ukladu krwionosnego oraz wszelkiego rodzaju krwi. Tragiczna strona tej wiary jest niewatpliwie smierc tysiecy czlonkow sekty ktorzy wola raczej wybrac smierc dla siebie i swoich dzieci niz zgodzic sie na transfuzje krwi. www.ciemnogrod.net\sekty : W oparciu o zakaz spożywania krwi ze Starego Testamentu, Świadkowie Jehowy zakazują przetaczania krwi. Były przypadki śmierci spowodowanej tym zakazem, nawet śmierci dzieci, których rodzice zakazali transfuzji krwi. Ten zakaz jest stosunkowo nowy, pojawił się dopiero po Drugiej Wojnie Światowej. Napisałaś <nikt, kto nie jest Świadkiem Jehowy nie ma prawa i obowiązku nawracać>. Ale ja jestem pewien, że taki mąż-fanatyk wywierałby na Korę taką presję, straszył i szykanował, żeby przyjęła jego wiarę. A później by musiała z nim chodzić po domach i nawracać. Teraz Kora jest szykanowana i straszona przez swego fanatyka-katolika, gdyby fanatyk był Świadkiem Jehowy te szykany miały inną formę. Ja osobiście wolałbym być zmuszany do codziennego chodzenia na mszę (lub czekania w tym czasie w samochodzie) niż chodzić po domach i przekonywać do swej wiary. Tak więc Kora mogła trafić jeszcze gorzej. Osobiście nie mam nic przeciwko Świadkom Jehowy. Nie uważam ich za sektę, to religia nie gorsza niż inne. Chciałem tylko pocieszyć Korę, że mogła mieć męża fanatyka innej wiary. . A jeśli chodzi o transfuzje. Jeśli, jak piszesz, na świecie już się odchodzi od ich stosowania, to dlaczego co kilka miesięcy czytam o dramatycznych sytuacjach w szpitalach na skutek odmowy transfuzji? Gdyby mieli dzieci, to taki mąż-fanatyk nie pozwolił by zrobić transfuzji - nawet gdyby dzieci umierały. Tak samo, jakby to spotkało Korę - wywierał by silną presję - by jej sobie nie przeprowadzała. Te sprawy są powszechnie znane, wielokrotnie opisywane w TV, radiu, gazetach. Nie uważam to za stereotypy. Ale ja nie chcę się wdawać w żadne spory religijne. Nie o tym jest ten wątek. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ryżymałp Re: cie˛z˙ka sprawa IP: 195.116.167.* 16.01.02, 10:12 Mój facet na szczęście nie jest fanatykiem. Nie biego do kościółka co niedziela, święta owszem spędza ale to powszechne w tym kraju...A na ślubie kościelnym zależy mu bo tak to sobie zawsze wyobrażał- to akurat jest do przyjęcia ale nie do przyjęcia jest drugi argument: bo tak sie robi.A dzieci? Dzieci niech sobie chodzą do kościoła .Ja akurat nie mam czego im dać w zamian.A jeżeli bedzie mnie zmuszał do kolejnych ustępstw to po prostu odejdę i ijuż.I jasno mu to powiedziałam. Jednak przełożyłam nasz śłub z zza rok na za trzy lata.Może dojdzie do tego, że nie należy zmuszać ? Odpowiedz Link Zgłoś
ola30 Re: Fanatyzm! Co robić ?????? 15.01.02, 14:16 Dlugo to juz trwa? Z doswiadczenia wiem, ze taki fanatyzm z czasem moze minac. A moze przejdz sie z nim na jakies spotkanie, posluchaj co tam mowia, moze znajdziesz jakies argumenty. Chrzescijanstwo przeciez jest religia milosci, a to co on z Toba robi jakos przeczy milosci. Mysle, ze to raczej on zle pojmuje swoje chrzescijanstwo. Decyzja o szybkim rozstaniu nie jest dobra - o milosc trzeba walczyc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onnanohi p!aksamitna IP: 213.17.193.* 16.01.02, 11:07 Aksamitna - Ty mi tu nie pitol o świadkach Jehowy, pracowałam przez rok w firmie, w której byłam jedyną NIE świadkową i wspominam to jako najkoszmarniejszy koszmar. Milion razy mówiłam, żeby przestali mnie nawracać, nie rzucali cytatami z Biblii majacymi mnie zmienić, odczepili się od mojego palenia papierosów, ale to fanatycy i betonowe głowy. NIC nie działa. I co z tego, że nie KAZALI mi nawracać, i tak byli nieznośnie upierdliwi. To sekta, formalnie istniejąca w Polsce dopiero od 1989 roku. A co do transfuzji: rzadko zdarza się tak wstrząsający dokument, jak ten o dziewczynce, bodajże w Poznaniu, która SKALECZYŁA się i ZMARŁA, bo rodzice nie zgodzili się na transfuzję. Nie zapomnę niebecnych, zamglonych, betonowych oczu jej Rodziców, którzy jak zacięta płyta powtarzali w kółko że dobrze zrobili i spotkają się z nią po śmierci. Także nie pitol o niezależnej decyzji człowieka co do transfuzji. A co do tego, że TYLKO W POLSCE, bo jest sto lat za murzynami (hmm, to powiedzenie chyba już wyszło z użycia), przeprowadza się transfuzję - CZY TO MA BYĆ ARGUMENT ZA POZWALANIEM NA ŚMIERĆ OSOBY, KTÓRA NIE ZGODZI SIĘ NA TRANSFUZJĘ, BO NIE ROZUMIEM. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: p!aksamitna 16.01.02, 11:21 To roznie bywa... Bo ja znam towarzysko Jehowitow, tudziez Zielonoswiatkowcow... I nie nawracali mnie nigdy (Zielonoswiatkowcy raz), ale to chyba zalezy od konkretnego srodowiska a nie wyznania jako calosci. A co do transfuzji... Jesli sie odchodzi od tej metody, to po co banki krwi? A ile krwi sie traci np. podczas operacji serca? pluc? w pewnym momencie podlacza sie operowanego do automatu ktory zastepuje to serce - ile krwi potem w tym automacie zostaje? Czy krew ktora zostanie ("nominalnie" czlowiek ma raptem 5- 6 litrow, z tego co wiem) aby organizm normalnie funkcjonowal? Nie wiem, nie jestem lekarzem, ale czasem transfuzja jest niezbedna, aby uzupelnic uplyw krwi z organizmu. I takie ma zdaje sie zastosowanie? Wiec nie rozumiem jakie niby transfuzja ma znaczenie "lecznicze" - to raczej przypomina uzupelnienie benzyny w samochodzie, a nie remont silnika... Chyba, ze chodzi o "upuszczanie" krwi, ale to zdaje sie byla metoda popularna w sredniowieczu? Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna Re: p!aksamitna 16.01.02, 12:35 kwieto napisał(a): > To roznie bywa... Bo ja znam towarzysko Jehowitow, tudziez > Zielonoswiatkowcow... I nie nawracali mnie nigdy (Zielonoswiatkowcy raz), ale > to chyba zalezy od konkretnego srodowiska a nie wyznania jako calosci. > > A co do transfuzji... Jesli sie odchodzi od tej metody, to po co banki krwi? A > ile krwi sie traci np. podczas operacji serca? pluc? w pewnym momencie podlacza > > sie operowanego do automatu ktory zastepuje to serce - ile krwi potem w tym > automacie zostaje? Czy krew ktora zostanie ("nominalnie" czlowiek ma raptem 5- > 6 litrow, z tego co wiem) aby organizm normalnie funkcjonowal? Nie wiem, nie > jestem lekarzem, ale czasem transfuzja jest niezbedna, aby uzupelnic uplyw krwi > > z organizmu. I takie ma zdaje sie zastosowanie? > Wiec nie rozumiem jakie niby transfuzja ma znaczenie "lecznicze" - to raczej > przypomina uzupelnienie benzyny w samochodzie, a nie remont silnika... > > Chyba, ze chodzi o "upuszczanie" krwi, ale to zdaje sie byla metoda popularna w > > sredniowieczu? Akutar mnie to interesuje, więc wiem co nieco i jestem na bieżąco, a tak naprawdę nie chodzi o UZUPEŁNIENIE krwi, a jedynie O WYPEŁNIENIE KRWIOOBIEGU i najzwyczajniejsza sól fizjologiczna, czy glukoza wspaniale to zadanie spełniają, poza tym mówisz, po co są banki krwi, dobre pytanie, bo jesli przetacza się krew, to chodzi również o to by dotlenić tę która jest w krwioobiegu, a tak się nifartownie składa, że krew po 24 godzinach od opuszczenia ciała traci te właściwości. poza tym operacje na otwartym sercu, juz dawno, począłwszy od profesora Religi, wykonuje się takie operacje bez uzycia krwi, czasami chodzi o to,,że lekarze zbyt sa leniwi i nie tamują krwotoków z tych mniejszych naczyń, tylko pompuja transfuzje i po problemie, ciekawe, ze coraz więcej ludzi, bynajmniej nie świadków Jehowy, kategorycznie odmawia transuzji, bo po pierwsze, szybciej się wraca do zdrowia, transfuzja, jakby nie patrzeć jesz przeszczepem, a przeszczepy są czasem odrzucane przez organizm, z krwią jest nie inaczej, a po drugie, ze względów profilaktycznych, jest tyle chorób, których nie sposób wykryć (AIDS to tylko jedno z zagrożen)podczas badania krwi, tylko uaktywniają się potem, juz gdy jest po transfuzji naprawdę radzę poszperać i poczytać w medycznych pismach, ale nie w polskich, jeśli natomiast jesteś ty, czy ktos inny zainteresowany, to podpowiem jutro kilka tytułów i tyle pS, a ty onnanohi - licz się ze słowami, dzieciaku, wiem, jesteś wykształcona i w ogóle, więc masz Twoim zdanie prawo obrażać innych Twój osąd jest bardzo subiektywny, bo jest TWój więc inaczej byc nie moze!!! Wiecej tolerancji i bez wrzasków na mnie proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: p!aksamitna 16.01.02, 12:47 Nadal wole zostawic decyzje o transfuzji lekarzom, a nie ideologii. Bo ideologia nie zna sie na medycynie, a lekarze jak najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onnanohi Re: p!aksamitna IP: 213.17.193.* 16.01.02, 13:12 > pS, a ty onnanohi - licz się ze słowami, dzieciaku, wiem, jesteś wykształcona i > w > ogóle, więc masz Twoim zdanie prawo obrażać innych > Twój osąd jest bardzo subiektywny, bo jest TWój więc inaczej byc nie moze!!! > Wiecej tolerancji i bez wrzasków na mnie proszę! Czy możesz powiedzieć za co mi się tak oberwało? I co to za groźby:"Licz się ze słowami"? Dzieciaku? Dla większości to jasne - zawsze, gdy coś piszę wyrażam MÓJ subiektywny pogląd i mówię tylko w swoim imieniu. O co tak naprawdę chodziło, aksamitna? Nie wiem, czemu się aż tak uniosłaś, może masz wątpliwości dotyczące ... No naprawde ogromnie mi przykro :(, ale w Polsce Świadkowie Jehowy są sklasyfikowani jako sekta i naprawdę wielu z nich umarło, bo odmówili / rodzice za nich odmówili transfuzji. TO FAKTY. Więc może na te fakty jesteś wściekła? Aaa, to już nie moja wina. Odpowiedz Link Zgłoś
maax Re: p!aksamitna 16.01.02, 14:46 Proszę p!aksamitna - odpowiedz na mój dzisiejszy post z godz. 11:50. Ja niestety nie mogę szybko odpowiadać, bo nie mam w domu dostępu do netu. Z ulgą przeczytałem wypowiedzi Kwieto i Onnanohi. Więc nie tylko ja mam krytyczne poglądy na Świadków Jehowy. Moja reputacja czuje się od razu lepiej. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: p!aksamitna - do maax'a 16.01.02, 15:04 Ja nie tyle mam krytyczne poglady co do Jehowitow, co do zakazywania transfuzji. A to czy zakazuje to religia, czy cos innego, to zupelnie inna sprawa. W kazdym razie, nie mam zamiaru "tepic" Jehowitow, wymagam tylko tyle, zeby mnie nie nawracali - tak samo jak nie chce, aby nawracali mnie Katolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: p!aksamitna IP: *.csk.pl 16.01.02, 15:03 p!aksamitna napisał(a): > naprawdę radzę poszperać i poczytać w medycznych pismach, ale nie w polskich, > jeśli natomiast jesteś ty, czy ktos inny zainteresowany, to podpowiem jutro kil > ka > tytułów i tyle ja poprosze te tytuły, bo to co napisałaś z mojego punktu widzenia to sieczka > > pS, a ty onnanohi - licz się ze słowami, dzieciaku, wiem, jesteś wykształcona i > w > ogóle, więc masz Twoim zdanie prawo obrażać innych > Twój osąd jest bardzo subiektywny, bo jest TWój więc inaczej byc nie moze!!! > Wiecej tolerancji i bez wrzasków na mnie proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M. Re: p!aksamitna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.02, 18:52 Gość portalu: ida napisał(a): > > ja poprosze te tytuły, bo to co napisałaś z mojego punktu widzenia to sieczka > -"Eter" czasopismo dla anestezjologów - grudzień 2000 - jesli uda Ci się zdobyc, to jest półgodzinna kaseta video, zdobyła trzy nagrody w 2001 roku na festiwalu w Chicago, pt: " Strategie alternatywne wobec transfuzji krwi: proste, bezpieczne, skuteczne" poszperam jeszcze to dopiszę pozdrawiam M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: p!aksamitna IP: *.csk.pl 16.01.02, 19:00 kto wydaje to czasopismo? i jaki to był festiwal? ja wcale nie powiedziałam, że nie ma metod alternatywnych, tyle że nie da się ich zastosować we wszystkich przypadkach Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna Re: p!aksamitna 17.01.02, 08:27 Gość portalu: ida napisał(a): > kto wydaje to czasopismo? i jaki to był festiwal? > > ja wcale nie powiedziałam, że nie ma metod alternatywnych, tyle że nie da się > ich zastosować we wszystkich przypadkach Ok, Izo, oto nastepne tytuły: Te tytuły to magazymy medyczne, dla dość wąskiego kegu ludzi- lekarzy, więc szukac należy ich na pewno nie w kioskach ruchu, ale to juz chyba nie mój problem, ja je mam i tyle 1. "Blok operacyjny" 2."Twój magazym medyczny"- stała współpraca ze Ś.J. a od czasu do czasu Wydania specjalne w całości poświęcone metodom altermnywnym ukierunkowane na leczenie takich ludzi, którzy absolutnie nie zgadzaja się na transfuzję 3."Polski przeglad chirurgiczny" $. BMJ, czyli "British Medical Journal" - często artykuły na temat leczenia Ś.J 4. oficyna wydawnicza wydała książkę pt."Emu" ten film wyswietono na seminarium lekarzy z całego świata. pozdrawiam M. Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna Re: p!aksamitna 17.01.02, 09:23 A to odpowiedź dla maaxa i reszty;-) Przepraszam że się nieco uniosłam (to szczególnie do onnanohi)- wybacz tą bardzo spontaniczną reakcję, ale nie lubię, gdy ktoś wytacza argumenty z serii, "dawno temu, a górami". O jakich tysiącach dzieci piszesz moja droga, które zeszły z tego świata? przytocz kilka - sprawdzonych - przypadków. Mój bliski znajomy (Ś.J) współpracuje ze szpitalami i zna jednego z wiodących anestezjologów w polsce, który prowadzi Ośrodek Kształcenia Podyplomowego i pracuje na Ul. Czerniakowskiej i tenże fachowiec stwierdził, że nie słyszął, aby jakiś pacjent zmarł z tego powodu. A nawet jeśli się zdarzają (a ten mj znajomy jużod ok 9 lat jest w tej dziedzinie na bieżąco) spotkał sie z przypadkami śmierci, ale nie bynajmniej dzieci, tylko dorosłych i było tych przypadków "aż" dwa! To co pokazuje telewizja jest takze tendencyjne i nie do końca zgodne z faktami, a ludzie - wybacz,ze znowu moze bedę niemiła - twojego pokroju, którzy spaliłiby na stosie "odmieców"- nie wnikając w pobudki czyjegoś działania, bo z góry oceniają, ze coś jest złe, bo inne, robia trakie programy i trudno się dziwić, ze pomijają pewne fakty, pokazując tylko tak na prawdę fragment jakiejś historii. Jesli na tym budujesz tY i inni swoją opinię o innych, to współczuję, marny to fundament. A dalczego nie robi się filmów o tym, ze pacjen zmarł, bo doznał szoku poprzetoczeniowego, choć wzbraniał się przed transfuzją, ale zmusili go do niej? Bo wtedy wymysla się różne bzdurne wyjaśnienia, a nie mówi, ze transfuzja zabiła, tylko stosuje się argumentację: Operacja się udała, ale pacjent nie przeżył". Niech każdyu sobie myśłi co chce, ale w kontrowersyjnych sprawach nie wystarczy komuś czegoś zarzucić, ale trzeba przytoczyć NAPRWADĘ mocne i rzetelne argumenty. a do maaxa: Maax, czy wiesz co to jest sekta? jest to grupa, która oderwała się od JUŻ istniejącej religii, lub też grupa podążająca za jakimś człowieczym przywódcą lub nauczycielem. Natomiast Ś.J. NIE SĄ ODŁAMEM ŻADNEGO KOSCIOŁA. Wywodzą sięz różnych warstw społecznych i byli przedtem wyznawcami NAJRÓŻNIEJSZYCH religii. za swego przywódce nie uważają żadnego człowieka, ale Jezusa Chrystusa, ściśle się trzymają Biblii, bo uznają ją za miernik prawdziwości wiary, ich spsób wielbienia boga jest dl;a nich droga życiową, a nie tylko dodatkiem w życiu. nie izoluja się od reszty społeczeństwa lecz żyją i pracują wśród ludzi (w przeciwieństwie do sekty, która się izoluję) I jeszcze jedna, może nieco dziwna info. Ś.J. w Polsce PONOWNIE zarejestrowani zostali faktycznie w 1989 roku, ale i ironio, Kościół Katolicki RÓWNIEŻ w tym roku (1989) takze powrócił do spisu prawnie uznanych przez państwo wyznań, dziwne, prawda? wychodzę z założenia iż jeśli chcemy wypwiadac sięw jakiejś sprawie, to NAJPIERW ZBADAJMY sprawę i spórzmy nieco szerzej niż nasze włąsne poglady, bo mozemy bardzo kogoś skrzywdzić, a po co pozdrawiam was serdecznie "Obrońca ucisnionych"..;-) M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onnanohi Re: p!aksamitna IP: 213.17.193.* 17.01.02, 09:56 Tytułu reportażu nie pamiętam, rzecz działa się w Poznaniu. Rodzice (lat ok. 35) + 2 dzieci - córka i syn, po kilka lat. Córka skaleczyłą się głęboko i niefortunnie w nogę, rodzice przywieźli ją do szpitala. Straciła sporo krwi i potrzebna była transfuzja. Rodzice nie wyrazili zgody, choć lekarze informowali ich, że jeżeli nie zrobią transfuzja - córeczka umrze. Groziło jej niedotleneinie mózgu. Był wieczór. W takich przypadkach lekarze mogą zwrócić sie do sądu o wydanie opinii i sąd może podjąć decyzje wbrew woli Rodziców, nie znam przepisów, więc technicznie jak to wygląda nie wiem. W nocy zwołali posiedzenie, ale te procedury trwają. Sąd wydał zezwolenie na transfuzję, ale było juz ZA PÓŹNO - nastąpiło niedotlenienie mózgu i dziewczynka, bodajże 7 letnia - została warzywkiem. Podczas filmu przeprowadzono rozmowy z sedzią, lekarzem prowadzącym, pielęgniarkami, rodzicami i lokalnym szefem sekty :). Lekarz powiedział, że do dziś czasem śni mu się ta dziewczynka, że pierwszy raz miał taki przypadek - wcześniej to DOROŚLI nie wyrażali zgody, i nikomu ich żal nie będzie, bo człowiek dorosły, niezależnie od tego jak jest nieodpowiedzialny - decyduje sam za siebie. Ale - jak mówił lekarz - najgorsze w tej całej sytuacji było to, że mała, niewinna dziewczynka stracił.a zdrowie i właściwie życie z powodu fanatyzmu jeje rodziców. Lekarz powiedział, że żałuje, że nie przetoczył tej krwi pomomo zakazu - najwyżej stracił by prawo wykonywania zawodu i jeżeli jeszcze raz się ta sytuacja powtórzy - zrobi to i już. Nie może zapomnieć tej dziewczynki. Pielęgniarki, które o tym opowiadały płakały. A Rodzice? Dumni byli ze swej decyzji, tylko - cholera - jakieś takie mięli smutne oczy, ciekawe dlaczego? Powiedzieli, że dostali mnóstwo listów od sekcoiarzy:) wspierających ich w tej decyzji i że spotkają się po śmierci - wybrańcy. Najważniejsze, że ich córeczka nie złamała praw Jehiwskich :) "Aczy gdyby państwa synkowi teraz zdarzyło się coś podobnego?" - odpowiedź chyba jasna. Nie zapomnę też naczelnika sekciarzy - mówił z pogardą, z wyższości swego oświecenia. Obrzydliwe. Kochana Aksamitna - czy mogłabyś mnie oświecić jako CO, jeżeli nie jako sekta zarejestrowani są świadkowie w Polsce? Jako kościół, hę? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna do onnanohi 17.01.02, 11:10 wiesz, przykro mi z jednego powodu, bo akurat zna ten reprtaż, że bardzo tendencyjnie został przekazany. poza tym czemu sprawia Ci przyjemnośc, wyraźną, oj bardzo wyraźną, pisanie co chwila, z tym złośliwym usmieszkiem na końcu, wyraz sekta i jego wszelkie odmiany. czemu? Aby komus dogryść? szkoda poza tym radzę poczytać Mickiewicza, Słowackiego, Kochanowskeigo i dokształcic się ze Jehowa to imie Boga, wystepujaca w Biblii prawie siedem tysięcy razy. więc jesli ktos wierzy w boga, lub ma szacunek do niego, powiniem nieco strozniej dobierać słowa. Jeśli Ktos jest Świadkeim Jehowy, to czemu ktos inny mwi złośliwie Jehowita? komu to ma przynieść chlube ze jest taki złośliwy? Poza tym Zarejstrowani sa jako Związek wyznaniowy M. Odpowiedz Link Zgłoś
maax Re: p!aksamitna i do onnanohi 17.01.02, 12:17 Do aksamitnej: Napisałem przecież:<Osobiście nie mam nic przeciwko Świadkom Jehowy. Nie uważam ich za sektę, to religia nie gorsza niż inne.> Nie wiem więc, dlaczego przekonujesz mnie, że oni nie są sektą. Nie lubię słowa sekta. Jest ono często nadużywane, zwłaszcza przez kościół katolicki, który prawie wszystkie konkurencyjne wyznania (zwłaszcza te powstałe niedawno) wkłada do szuflady "Sekty". A to tak brzydko brzmi. Napisałaś do Idy : < -"Eter" czasopismo dla anestezjologów - grudzień 2000 < - jesli uda Ci się zdobyc, to jest półgodzinna kaseta video, zdobyła trzy nagrody < w 2001 roku na festiwalu w Chicago, pt: " Strategie alternatywne wobec transfuzji < krwi: proste, bezpieczne, skuteczne" Podejrzewam, że 90% jury na tym festiwalu stanowili Świadkowie Jehowy. Każda sroczka swój ogonek chwali. Na festiwalu organizowanym przez katolików wygrałby film potwierdzający katolickie prawdy wiary. Do Onnanohi: <Kochana Aksamitna - czy mogłabyś mnie oświecić jako CO, jeżeli nie jako sekta < zarejestrowani są świadkowie w Polsce? Jako kościół, hę? Będę bardzo wdzięczna < za odpowiedź. Sądzę, że są zarejestrowani jako "związek wyznaniowy" lub coś w tym stylu. Prawda, że to brzmi dużo lepiej niż "sekta "? Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna Re: p!aksamitna i do onnanohi 17.01.02, 12:30 maax napisał(a): > Podejrzewam, że 90% jury na tym festiwalu stanowili Świadkowie Jehowy. > Każda sroczka swój ogonek chwali. Na festiwalu organizowanym przez katolików > wygrałby film potwierdzający katolickie prawdy wiary. maax- bez przepychanek słownych- nie, nie było tam zbyt wielu świadków jehowy, ale tak składa, że dzięki nim własnie szybciej rozwinęła się ta dziedzina medycyny, czyli leczenie bez uzycia krwi na całym swiecie, i zostali zaproszeni na to seminarium jedynie przedstawiciele Ś.J. a większość to lekarze z całego świata, bedący chetni i otwarci na nowości w świecie -i nie są to Ś. J. czy myslisz, że tylko S.J chwalą te metodę lezenia, czyli bez transfuzji, okazuje się że nie, na szczęście! poza tym, chyba zboczyluismy z głównego tematu i nie ma co ciągnąć, jesli któreś z was FAKTYCZNIE BĘDZIE CHĘTNE DO DIALOGU, ale nie na zasadzie zarzucania czego, bez chęci wysłuchania, to zapraszam do napisania do mnie na skrzynke;-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maax Re: p!aksamitna i do onnanohi 17.01.02, 12:51 p!aksamitna napisał(a): > maax- bez przepychanek słownych- nie, nie było tam zbyt wielu świadków jehowy, > ale tak składa, że dzięki nim własnie szybciej rozwinęła się ta dziedzina > medycyny, czyli leczenie bez uzycia krwi na całym swiecie, i zostali zaproszeni > > na to seminarium jedynie przedstawiciele Ś.J. a większość to lekarze z całego > świata, bedący chetni i otwarci na nowości w świecie -i nie są to Ś. J. czy > myslisz, że tylko S.J chwalą te metodę lezenia, czyli bez transfuzji, okazuje s > ię > że nie, na szczęście! No dobrze, uczestnikami festiwalu nie byli w 90$ Ś J. To prawdopodobnie było tak: organizator festiwalu zrobili sondaż lub ankietę i dowiedzieli się, którzy lekarze w szpitalach na świecie są chętni i otwarci na takie nowości jak transfuzja preparatami zastępczymi i na festiwalu zaprezentowano im ten film. Potem pewnie było głosowanie na nagrodę publiczności(czy jakąś tam) i zdobył ją nasz film-faworyt. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna Re: p!aksamitna i do onnanohi 17.01.02, 14:11 maax napisał(a): > > No dobrze, uczestnikami festiwalu nie byli w 90$ Ś J. To prawdopodobnie było ta > k: > organizator festiwalu zrobili sondaż lub ankietę i dowiedzieli się, którzy > lekarze w szpitalach na świecie są chętni i otwarci na takie nowości jak > transfuzja preparatami zastępczymi i na festiwalu zaprezentowano im ten film. > Potem pewnie było głosowanie na nagrodę publiczności(czy jakąś tam) i zdobył ją > > nasz film-faworyt. > > Pzdr drogi maaxie, powinnam powiedzieć z westchnieniem z głebi serca, BEZ KOMENTARZA! ale powiem jedno, czemu nie chcesz przyjąć do wiadomości, że w kazdym kierunku idzie rozwój medycyny, i w tym również, poza tym to co zasugerowałeś, z tym głosowaniem i ankietą, chłopie toz to dziecinada, żenująca i sam w to nie wieżysz, ale chyba nie mam siły tłumaczyc ci jak chłopu na zagrodzie, że :W POLSCE ŻYJEMY STEREOTYPAMI I NA SWIECIE NIE MA TAKICH DYLEMATÓW i nikt nie robi takich durnych i tendencyjnych reportarzy jak wspomniany prze onnanohi. i chyba na tym skończę, a nie chce mi się języka strzepić (raczej kalwiatury niszczyć);-), jesli nie przyjmujesz że coś odbyło się inaczej niz TY zakładasz, lub sobie wyobrażasz! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onnanohi Aksamitna IP: 213.17.193.* 17.01.02, 14:27 Proszę - napisz, w którym momencie przekłamałam historię przedstawioną w reportażu, bardzo mi na tym zależy Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna Re: Aksamitna 17.01.02, 15:13 Gość portalu: onnanohi napisał(a): > Proszę - napisz, w którym momencie przekłamałam historię przedstawioną w > reportażu, bardzo mi na tym zależy postaram się, to zrobic jak najszybciej, ale już nie dziś, ok. i to nie wymigiwanie się od odpowiedzi, obiecuję Odpowiedz Link Zgłoś
maax dopisek 17.01.02, 12:31 Przepraszam, napisałem o "związku wyznaniowym" a potem dopiero przeczytałem że P!aksamitna już udzieliła odpowiedzi na to pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna odpowiedź do onnanohi 17.01.02, 21:35 hej! W zasadzie mam do ciebie dwa pytania, a ty jako inteligentna istota - w co nie watpię - sama znajdziesz odpowiedź, na dręczące Cie wątpliwości, odnośnie tego przypadku, z Rzeszowa 1. Co pomyslałabyś o ratownikach, którzy przybywszy na miejsce wypadku, i widząc, człowieka który sie wykrwawia, PRZEZ 40 MINUT zajmowaliby się czyms innym, zamiast udzelić mu NATYCHMIASTOWEJ pomocy? 2. Co pomysleć o lekarzach, którzy widząc dziecko wykrwawiające się PRZEZ 40 minut czekają na wyrok sądu, zamiast udzielić dziewczynce NATYCHMIASTOWEJ POMOCY WSZELKIMI DOSTEPNYMI SPOSOBAMI? dla osoby obiektywnie patrzącej nie ma dwóch różnych odpowiedzi na dwa identyczne pytania a jaka jest twoja odpowiedź? ps. i jeszcze jedno, tak mi się nasunęło : co mysleć o rodzicach, którzy palą i narażają swoje dzieci na bycie biernym palaczem? Ile rodzi się niedorozwinietych z tego powodu, że matka paliła, a ile ma astmę, i inne choroby, czy wiesz, że bierni palacze są narażeni na większe niebezpieczeństwo niż ci którzy pala? czemu nie robi się afery z takich przypadków? pozdrawiam M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onnanohi Re: odpowiedź do onnanohi IP: *.devs.futuro.pl 17.01.02, 22:07 p!aksamitna napisał(a): > hej! > W zasadzie mam do ciebie dwa pytania, a ty jako inteligentna istota - w co nie > watpię - sama znajdziesz odpowiedź, na dręczące Cie wątpliwości, odnośnie tego > przypadku, z Rzeszowa > 1. Co pomyslałabyś o ratownikach, którzy przybywszy na miejsce wypadku, i > widząc, człowieka który sie wykrwawia, PRZEZ 40 MINUT zajmowaliby się czyms > innym, zamiast udzelić mu NATYCHMIASTOWEJ pomocy? > 2. Co pomysleć o lekarzach, którzy widząc dziecko wykrwawiające się PRZEZ 40 > minut czekają na wyrok sądu, zamiast udzielić dziewczynce NATYCHMIASTOWEJ > POMOCY WSZELKIMI DOSTEPNYMI SPOSOBAMI? > > dla osoby obiektywnie patrzącej nie ma dwóch różnych odpowiedzi na dwa > identyczne pytania > a jaka jest twoja odpowiedź? > > ps. i jeszcze jedno, tak mi się nasunęło : co mysleć o rodzicach, którzy palą i > > narażają swoje dzieci na bycie biernym palaczem? Ile rodzi się > niedorozwinietych z tego powodu, że matka paliła, a ile ma astmę, i inne > choroby, czy wiesz, że bierni palacze są narażeni na większe niebezpieczeństwo > niż ci którzy pala? > czemu nie robi się afery z takich przypadków? > > pozdrawiam > M. Widzisz Aksamitna. To jest świetny dowód na to, że jeżeli człowiek w cos wierzy całym sercem - a mówię tu o Tobie i o sobie - interpretuje wszystkie fakty tak, aby stały w zgodzie z jego porządkiem świata. I to chyba wszystko. Nie dogadamy się. I już. A co do porównywania palenia przy dzieciach z odmową uratowania życia dziecku przy użyciu TAM i WTEDY dostępnych środków ... Dla mnie to kolejny dowód, że Świadkowie Jehowy są sektą i stosują sekciarskie metody manipulowania umysłami. I widzisz - pamiętam dobrze z tego reportażu, że lekarz mówił o tym, że podtrzymywano tę dziewczynkę przy życiu używając jakichś krwio-podobnych preparatów, ale nie były one w stanie dostarczyć odpowiedniej ilości krwi do mózgu. Załóżmy, że biorący udział w ratowaniu tej dziewczynki lekarze popełnili same błędy, że to oni doprowadzili do wykrwawienia sie biednego dziecka. Ale nie zmieni to faktu, że TRANSFUZJA uratowałaby jej życie. A rodzice się na to nie zgodzili i pozwolili jej umrzeć. To wszystko. Powiedz mi, dlaczego Swiadkowie Jehowy tak ściśle trzymają się tego cytatu, że krew z krwią nie będzie się mieszać, a w innych dziedzinach życia nie traktują wszystkiego, co w Biblii tak dosłownie? Kobiety w długich szatach, brody itd.? Czy mogłabyś mi to wytłumaczyć? I czy to prawda, że wierzą, że zbawiona będzie tylko konkretna liczba osób? Czekam z niecierpliwością. Onnanohito Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna odpowiedź do onnanohi 18.01.02, 11:12 Droga onnanohi, naprawdę proponuje przenieść tę rozmowę na grunt prywatnej korespondencji, bo i tak jest juz zupełnie nie na temat, a poza tym przytocz konkretnie o jakie cytaty ci chodzi, bo Biblie znan Bardzo dobrze, ale nie kumam o co Ci chodzi, ok, czekam na list na moja skrzynkę, jesli NAPRAWDĘ POSZUKUJESZ ODPOWIEDZI serdecznie pozdrawiam, ufając, że jednak nie wszystko stracone)))) M. Odpowiedz Link Zgłoś
maax reportaż oraz do p!aksamitnej 18.01.02, 13:04 Przypomniał mi się pewien reportaż radiowy. Lekarz został oskarżony o to, że wbrew rodzicom-Świadkom Jehowy zdecydował się przeprowadzić transfuzję u ich umierającego dziecka. Pozwali go sami rodzice. Z ich wypowiedzi wynikało, że z takie ocalone-wyzdrowiałe dziecko to dla nich teraz wielki ból. Teraz jest ono nieczyste i nie zostanie zbawione. Woleliby raczej by umarło. Lekarz przeżywał ciężkie chwile na sali sądowej. Groziło mu odebranie praw do wykonywania zawodu. Został wprawdzie uniewinniony ale co przeżył to jego. Tłumaczył, że nie było czasu na skontaktowanie się z sądem (bo sądy w takich wypadkach zwykle pozbawiają tymczasowo rodziców praw rodzicielskich). Tak więc wybrał życie dziecka. Do P!aksamitnej: Piszesz <co myśleć o rodzicach, którzy palą i narażają swoje dzieci na bycie biernym palaczem (...) Czemu nie robi się afery z takich przypadków ?> Wybacz ale taka argumentacja bardzo mi przypomina tłumaczenie złodzieja przyłapanego na kradzieży: " To policja nie ma nic innego do roboty !? Przcież INNI kradną miliony, są na wolności, a mnie chcecie zamknąć, za te kilkaset złotych! Zajmijcie się najpierw tamtymi". A więc proszę, nie zmieniaj tematu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna Re: reportaż oraz do p!aksamitnej 18.01.02, 14:17 maax napisał(a): > Przypomniał mi się pewien reportaż radiowy. > Lekarz został oskarżony o to, że wbrew rodzicom-Świadkom Jehowy zdecydował się > przeprowadzić transfuzję u ich umierającego dziecka. Pozwali go sami rodzice. Z > > ich wypowiedzi wynikało, że z takie ocalone-wyzdrowiałe dziecko to dla nich > teraz wielki ból. Teraz jest ono nieczyste i nie zostanie zbawione. Woleliby > raczej by umarło. > Lekarz przeżywał ciężkie chwile na sali sądowej. Groziło mu odebranie praw do > wykonywania zawodu. Został wprawdzie uniewinniony ale co przeżył to jego. > Tłumaczył, że nie było czasu na skontaktowanie się z sądem (bo sądy w takich > wypadkach zwykle pozbawiają tymczasowo rodziców praw rodzicielskich). Tak więc > wybrał życie dziecka. > > Do P!aksamitnej: > Piszesz <co myśleć o rodzicach, którzy palą i narażają swoje dzieci na bycie > > biernym palaczem (...) Czemu nie robi się afery z takich przypadków ?> > Wybacz ale taka argumentacja bardzo mi przypomina tłumaczenie złodzieja > przyłapanego na kradzieży: " To policja nie ma nic innego do roboty !? Przcież > INNI kradną miliony, są na wolności, a mnie chcecie zamknąć, za te kilkaset > złotych! Zajmijcie się najpierw tamtymi". > A więc proszę, nie zmieniaj tematu. > > > Pozdrawiam. trudno na forum rozmawiać o tak trudnych kwestiach, bo nie sposób wszystkiego opisać i chyba nie będę rozwijac tematu. bo mija się to z celem, wybaczcie. To nie st wycofanie się z ringu, a jedynie przemilczenie, gdyż tylko winny się tłumaczy dla mnie twoje odniesienie do mojej wypowiedzi o paleniu jest baardzo niekonkretne, nie bardzo rozumiem twojego toku myślenia, wydaje mi się, że unikasz odpowiedzi i nie chesz spojrzeć na ten problem obiektywnie, bo jak napisałam, oczywiście to jest tragiczne, ale przypadki śmierci z powodu nie przyjęcia krwi sa NAPRAWDĘ SPORADYCZNE, a palenie ZABIJA MILIONY OSÓB - to dopier jest tragiczne. Poza tym, niestey nie możan nigdy sprawdzić, czy komus transfuzja pomogłaby czy nie, bo jesli ktos umrze, to się go nie wskrzesi i nie postawi w analogicznej sytuacji, aby tym razem przetoczyć krew i sprawdzić-pomogła czy tę niestety nie. Nikt nikogo nie zmusza do bycia Ś.J, a to, ze Ci ludzi jedynie chcę być posłuszni Bogu, to zasługuje na pogardę? czemu nie gardzi siępatriotami, którzy w słusznej sprawie szli na front i ginęli, często nbez sensu, matki patriotki same wysyłały swych synów na wojnę - no ale takim ludziom się stawia pomniki, pisze o nich wiersze i uważa za bohaterów narodowych. Ale jeśli ktos w imie idei, religi, Boga, chce byc posłuszny Biblii, to juz się go traktuje jak wariata, fanatyka, głupca, heretyka. Niezbyt to konsekwentne, a dlaczego? Bo to, czy dziecko dostanie krew czy nie i czy umrze, czy nie, to jest sprawa danej rodziny, nikt nikog nie zmusza do podejmowania decyzji wbrew sumieniu. Kurcze, wkurza mnie to, bo Ś. J. sa postrzegani jak wzorowi obywatele, praworządni i zapewniam, nie ma w więzieniach nikogo z tej religi oskarżonego o gwałt, morderstwo, kradzież, korupcję itp, a kim jak nie katolikami-których w Polsce jest podobno 95%- są zapełnione więzienia? Wiec nie czepijacie się spokojnych ludzi, którzy osobiście na ciebie, czy na kogos innego, nie wywierają presji abys nie przetaczał sobie czy komuś bliskiemu krwi. Zrozum ze to ICH OSOBISTA DECYZJA, a jedynie ludzie bardzo im nieprzychylni, rozdmuchują sprawę, robia burzę na całą Polskę. i po co -pytam, kto ma z tego jakąś korzyść? NIKT tak naprawdę, jedynie gawiedź się cieszy, bo bliźni jest od niego inny więc gorszy, i taka to korzysc z tego M. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onnanohi Re: reportaż oraz do p!aksamitnej IP: 213.17.193.* 18.01.02, 14:42 P!aksamitna napisała: "Bo to, czy dziecko dostanie krew czy nie i czy umrze, czy nie, to jest sprawa danej rodziny, nikt nikogo nie zmusza do podejmowania decyzji wbrew sumieniu". Przerażasz mnie. To wszystko. Jakie jest Twoje zdanie na temat zabójstw noworodków dokonywanych w zgodzie z własnym sumieniem przez matki? Nie opiszesz, albo znowu się wymigasz. Nie zgadzam się z Tobą, że to Forum to nie jest miejsce na takie dyskusje. Jestem bardzo ciekawa motywów Świadków Jehowy i różnych szczegółów dotyczących tego wyznania. Jestem nastawiona negatywnie, przyznaję, ale Ty możesz to zmienić, ale nic, tylko się wymigujesz :( Odpowiedz Link Zgłoś
p!aksamitna Re: reportaż oraz do p!aksamitnej 18.01.02, 14:45 Gość portalu: onnanohi napisał(a): > > P!aksamitna napisała: > "Bo to, czy dziecko dostanie krew czy nie i czy umrze, czy nie, to jest sprawa > danej rodziny, nikt nikogo nie zmusza do podejmowania decyzji wbrew sumieniu". > > Przerażasz mnie. To wszystko. > > Jakie jest Twoje zdanie na temat zabójstw noworodków dokonywanych w zgodzie z > własnym sumieniem przez matki? a kto zabija, bo na pewno nie Świadkowie Jehowy!!! > > Nie opiszesz, albo znowu się wymigasz. Nie zgadzam się z Tobą, że to Forum to n > ie > jest miejsce na takie dyskusje. Jestem bardzo ciekawa motywów Świadków Jehowy i > > różnych szczegółów dotyczących tego wyznania. Jestem nastawiona negatywnie, > przyznaję, ale Ty możesz to zmienić, ale nic, tylko się wymigujesz :( nie dajesz mi szans, prosiłam o przejcie na korespondencje prywatną Odpowiedz Link Zgłoś