takajaaa
01.10.08, 15:44
problem niby prozaiczny....ja synowa, zona jedynaka...ona tesciowa
wdowa...jest naprawde zle..bez wchodzenia w szczegoly...po jej kilku
wyskokach odcielismy sie od niej, ale ona wymysla teraz jak zatruc
nam zycie....staramy sie to lekcewazyc i nie pokazywac ze sie
przejmujemy jej działaniami..ale zaczyna dreczyc moja rodzine,
nasylajac Urzad Skarbowy (siostra ma firmę), patrol policyjny pod
wyssanym z palca zarzutem...
znajomy psycholog doradzil kiedys zeby takie zachowania ignorowac,
to jej sie znudzi ale nie jestem pewna…do tej pory nie miałam
ścięcia/kłótni z tesciowa…kiedy powiedziala pod moich adresem pare
słów za duzo, zamilkłam i przestałam się do niej odzywac…ona nie
chciala utrzymywac ze mna kontaktu….ale teraz nosze się z zamiarem
żeby pojechac i powiedziec DOSC….tylko czy to jej dodatkowo nie
rozlosci i skloni do rozmyslan nad knuciem zemsty....??