niebigran
21.01.09, 11:47
Co sadzicie o takiej sytuacji. Moj facet (wkrotce maz) pracuje w
pewnej firmie. W innym dziale tez samej firmy pracuje dziewczyna, z
która przeżył kiedys krotki romans (zanim się poznaliśmy). Ja do
mojego faceta mam generalnie zaufanie, wiem ze mnie kocha i nie
zdradza, a z ta dziewczyna stosunki sa totalnie koleżeńskie. No i
narzeczony wyjezdza na kilka dni na delegacje zagraniczna. Dzwoni
stamtąd i mi opowiada jak się to toczy, no i ze ‘’cos tam zwiedzili
z kolegami z innych firm z którymi współpracują no i z jego firmy,
byli na drinku po pracy itp. Itd.’’. Mnie po paru dniach cos tknęło
i pytam przez telefon a kto dokladnie tam jest z jego firmy? No i
się okazuje ze to ta laska. Ja oczywiście zimny ton i się wkurzyłam
a on na to ze przeciez to tylko kolezanka i ze nie mam się o co
martwic. Ale wkurza mnie fakt ze mi nic wczesniej nie powiedział ze
ona tez tam bedzie!!! Wkurza mnie tez bycie zazdrosna i nie lubie
siebie takiej no ale kurcze…