Dodaj do ulubionych

nie umiem odejsc

04.04.09, 18:47
Bylam 2 lata z chlopakiem, pozniej on mnie zostawil krzywdzac bardzo a po 2
tygodniach znowu chcial ze mna byc. Naprawde go kocham i choc wiem ze powinnam
inaczej zareagowac odrazu sie zgodzilam z nadzieja ze bedzie normalnie. Minely
juz 3 tygodnie a ja caly czas mam wrazenie ze cos jest nie tak. On nie
rozmawia ze mna tak jak kiedys. cos ukrywa, ma tajemnice, nigdy wczesniej tak
nie robil. wydaje mi sie ze powinnam go zostawic zanim on to zrobi bo tak jak
jest teraz tylko sie mecze ale nie umiem... poprostu nie umiem. mysl ze znowu
moze go nie byc jest przerazajaca na tyle ze wole cierpiec.
Myslicie ze jest szansa na naprawde tego zwiazku? co mam zrobic zeby jej nie
stracic.
Obserwuj wątek
    • greengrey Re: nie umiem odejsc 04.04.09, 18:55

      > Myslicie ze jest szansa na naprawde tego zwiazku? co mam zrobic
      zeby jej nie
      > stracic.

      czy Ty wiesz, co się w waszym związku dzieje?

      co się stało,że Cie zostawił?

      co się stało, że wrócił?

      co się z nim dzieje, dlaczego nie jest blisko z Toba jak kiedyś?

      Póki z nim nie porozmawiasz i nie dowiesz się o co chodzi, nie
      będzie wiadomo nawet co jest do naprawiania w Twoim związku
      • olc-iak Re: nie umiem odejsc 04.04.09, 19:02
        Z odpowiedzia na te pytania jest taki problem ze on chyba sam jej dokonca nie zna...

        Co sie dzieje? hmmm wisi w prozni?
        Wydawalo mu sie ze chce byc z inna, z nia byl tydzien i tesknil na tyle ze
        chcial do mnie ale ja mam wrazenie ze jak jest ze mna to mysli odwrotnie.
        Byc moze on sie wciaz zastanawia czego chce zeby nikogo wiecej nie krzywdzic...
        Calyczas staram sie rozmawiac ale mam wrazenie ze on teraz boi sie szczerej
        rozmowy ze mna bo wie ze znam go tak dobrze ze jak bedzie chcial cos ukryc to
        ja i tak sie domysle o co chodzi...
    • greengrey Re: nie umiem odejsc 04.04.09, 19:23

      dobrze by było, gdybyś umiała odsunąć się od niego i dać mu czas i
      spokój- aż on będzie wiedział czego chce

      choć to bardzo trudne jest

      skoro piszesz, że wolisz cierpieć i być w takiej sytuacji
      niepewności i zawieszenia, niż odsunąć się, to tak czy inaczej
      możesz tylko czekać, aż on podejmie jakąś decyzję

      jednak, szczera rozmowa, może nie jedna, pomoże wam rozpoznać, co
      się z wami dzieje- jeśli OBOJE jesteście gotowi rozmawiać

      jakiekolwiek będa jej wyniki

    • gadagad Re: nie umiem odejsc 04.04.09, 19:35
      "Naprawdę go kocham" - oznacza,że przeżywasz chwile rozczulenia nad swoim
      istnieniem,bo istnieje facet,który okazuje ochotę ulżyć jądrom ciebie dostrzegając?
    • marzeka1 Re: nie umiem odejsc 04.04.09, 19:43
      "zgodzilam z nadzieja ze bedzie normalnie."- a wiesz czyją matką jest
      nadzieja??? Niby dlaczego miałoby być normalnie, gdy wcześniej nie było???
      Dlaczego masz ochotę spieprzyć sobie życie?
      • agawa-10 Re: nie umiem odejsc 04.04.09, 22:53
        a ja myślę, że jemu nie udało się z tamtą dziewczyną i wrócił do Ciebie, bo tak
        było mu najłatwiej
        zastanów się nad tym, czy warto to ciągnąć, skoro, jak piszesz, strasznie Cię
        skrzywdził
        kto kocha, ten nie krzywdzi!!!
    • gadagad Re: nie umiem odejsc 04.04.09, 23:07
      Jeżeli myśl -że może go nie być- jest tak przerażająca,to nie myśl o sobie.A
      twoim życiem ,nikt inny prócz ciebie, nie jest zainteresowany.Nie myśl,że
      istnieje los,bóg,który dlatego,że istniejesz, obiecał ci szczęście.Wybierasz
      męczenie się,to jak ci przejdzie,nie zresetujesz i nie zaczniesz od początku.
    • moon_witch jaka szanse... 07.04.09, 21:58
      Facet zwyczajnie ukrywa cos przed toba i to jest mozliwe fakt
      istnienia drugiej kobiety.

      Nie masz co sie bawic w sredniowieczne romanse, a normalnie z nim
      porozmawiac, czy nie sypia na boku z jeszcze inna. szczerze i
      zwyczajnie bez emocji i histerii. Wtedy bedziesz wiedziala. ma inna
      to go zostaw, to jeszcze jeden syn drwala, nie warto marnowac czasu.
    • dala00 Re: nie umiem odejsc 07.04.09, 22:46
      podpisuje sie pod greengrey.

      niewazne jest dochodzenie, czy kogos ma czy nie.
      Wazne jest to, ze musi ze soba porozmawiac i sam ze soba dojsc do porzadku. a
      bycie z dziewczyna, ktora chce tego za niego, zwalnia go z pracy nad soba i z
      dojrzewania do odpowiedzalnego bycia w zwiazku.

      Chcesz byc jego opiekunka, matka, ratowniczką czy rownoprawna partnerka? moc mu
      ufac czy odgadywac jego zamiary i gubic sie w watplwosciach?

    • solaris_38 naparwdę 07.04.09, 23:53
      jesli naparwdę kochasz kogoś kto cie naparwdę nie kocha
      to znaczy ze naparwdę nie kochasz samej siebie
      i to jest problem

      ten problem naprawiaj a nie związek z kimś kto cie ani kocha ani z tobą nie
      zostanie

      on i tak odejdzie

      sadzę ze druga osoba ma prawo odejść i to nie jest "bardzo krzywdzenie"




      • niebieskoszary dokladnie 08.04.09, 00:57
        powinnismy zrobic FAQ dla forum, w rodzaju Q:'co zrobic gdy koogs kocham o ten
        ktos mnie nie kocha?', A: odwiedzic uncyclopedia.wikia.com/wiki/Love
        • shachar Re: dokladnie 08.04.09, 01:20
          faq konieczne bo piszacych tu pan bog opuscil a rodzice to juz na
          pewno.serio mowie
          • zlotyswit Re: dokladnie 08.04.09, 02:35
            shachar napisała:

            > serio mowie

            shachar przecież ty nigdy nie mówiłaś poważnie
    • paco_lopez Re: nie umiem odejsc 08.04.09, 11:43
      k.uwa nawet nie wiemy co ci takiego zrobił. walnął cie z otwartej,
      sczyscił ci konto, zdemolował kuchnię, nawalił sie i nie wrócił na
      noc. sklął cię na wszystkie mozliwe sposoby, na dziwki gania
      regularnie. nic nie wiemy, a ty sie pytasz czy da sie to ratowac.
      czy jak ja teraz stanę na parapecie 10 pietra, to mnie uratujesz ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka