27.07.04, 10:05
Dziewczyny proszę o informacje. Wybrałam się ostatnio pierwszy raz w życiu na
solarium, jestem teraz po dwóch "seansach" (8 i 10 min) i widzę, że twarz mam
już wystarczająco opaloną. Czy można nie opalać następnym razem twarzy? Jak
to zrobić, wyłącza się jakoś lampy czy trzeba zasłonić twarz? Może was
śmieszyć to pytanie ale jestem w tym względzie naprawdę niedoświadczona.
Dzięki.
Obserwuj wątek
    • Gość: pina__colada Re: Solarium IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.07.04, 10:19
      O wlasnie, to dobry watek, sama mialam pisac w tej sprawie, bo poszlam wczoraj
      drugi raz (poprzednio bylam ok 2 tyg temu wiec bylam zupelnie blada) na 10
      minut, uzylam najslabszego przyspieszacza (kolor cappucino) i po paru godzinach
      bylam cala czerwona, piekla mnie skora. Dzisiaj juz jest ok, w wiekszosci
      miejsc jestem znowu blada, a na twarzy i brzuchu lekko zolta. Czy zrobilam cos
      zle, czy po prostu nie powinnam chodzic na solarium? Jestem naturalna blondynka
      z jasna i cera i chodzilo mi wylacznie o nabranie leciutkiego kolorku, a nie
      zrobienie z siebie pomaranczowego monstrum, jak to czesto jest u stalych
      bywalczyn solariow.
      • Gość: Szo Re: Solarium IP: *.intranet.opi / *.opi.org.pl 27.07.04, 10:22
        stala bywalczynia solarium nie jestem ale we wszystkich nowszej generacji
        lozkach opalajacych jest opcja wylaczenia lamp nad twarza - najlepiej spytac
        obsluge lub poprosic o wylaczenie od razu. zeby miec pewnosc ze zaden 'promyk'
        nas nie musnie mozna przykryc twarz kawalkiem reczniczka papierowego (rowniez
        powinny byc pod reka)
      • dziuunia Re: Solarium 27.07.04, 10:30
        Gość portalu: pina__colada napisał(a):

        > O wlasnie, to dobry watek, sama mialam pisac w tej sprawie, bo poszlam
        wczoraj
        > drugi raz (poprzednio bylam ok 2 tyg temu wiec bylam zupelnie blada) na 10
        > minut, uzylam najslabszego przyspieszacza (kolor cappucino) i po paru
        godzinach
        >
        > bylam cala czerwona, piekla mnie skora. Dzisiaj juz jest ok, w wiekszosci
        > miejsc jestem znowu blada, a na twarzy i brzuchu lekko zolta. Czy zrobilam
        cos
        > zle, czy po prostu nie powinnam chodzic na solarium? Jestem naturalna
        blondynka
        >
        > z jasna i cera i chodzilo mi wylacznie o nabranie leciutkiego kolorku, a nie
        > zrobienie z siebie pomaranczowego monstrum, jak to czesto jest u stalych
        > bywalczyn solariow.


        Powinnać pójść na max.5 minut a nie na 10.Skóra na brzuchu opala się
        najszybciej dlatego jest tam przebarwiona,a na twarzy też potrafi się przebarwić
        (i to niestety czasem na stałe:().Lepiej przełączyć lampy na twarz na najniższy
        stopień,a brzuch można smarować kremem z filtrem.No i nie wskakiwać od razu na
        10 minut,obojętne przy jakiej cerze.Lepiej opalać się stopniowo co drugi dzień
        (2 dni to jest minimalna przerwa między seansami)np.3 razy po 5 minut,a później
        zwiększać czas o 2-3 minuty.
        A lampy na twarz można wyłączyć zupełnie.Na resztę ciała można użyć
        przyspieszacza opalania,a na twarz krem z filtrem lub-jak szo napisała-przykryć
        ręcznikiem papierowym:)
        • ma-ja Re: Solarium 27.07.04, 11:02
          Dzięki dziewczyny. W takim razie mam jeszcze jedno pytanie. Czy trzeba zawsze
          leżeć na plecach czy można się opalać leżąc na brzuchu (w jakimś filmie tak
          właśnie widziałam).

          Ma-ja
          • dziuunia Re: Solarium 27.07.04, 11:05
            Film to film,a rzeczywistość to co innego;)Rozmieszczenie lamp raczej nie
            pozwala na inną pozycję,a skoro chcesz uchronić twarz przed nadmiernym
            opaleniem to tym bardziej-lampy na twarz są przeciez w pokrywie solarium,na
            dole są mocniejsze lampy na ciało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka