Dodaj do ulubionych

do dziewczyn rzadko myjących głowe

IP: *.acn.waw.pl 07.11.04, 19:03
czytam tak od czasu do czasu posty dziewczyn, ktore maja przetluszczajace sie
wlosy i szukaja jakiegos szamponu ktory pozwoli im myć wlosy co 3-4 dni, sa
jeszcze inne ktore taki skuteczny szampon znalazly i chwalą się ze czasami to
nawet i 5 dni nie musza myć głowy! nie potrafie tego pojąć, jak mozna myć
glowe co 4 dni, wytlumaczcie mi to; przeciez wlosy juz po 2 dniach nie mycia
zaczynaja pachniec nieświezo a co dopiero po czterech, przeciez one
najzwyczajniej smierdzą! czy wy nie macie facetow, nie mieszkacie z nimi? na
miejscu faceta gdybym musiala przytulic sie do laski, ktora umyla wlosy 4 dni
temu to chyba bym puścila za przeproszeniem pawia ;) jak to jest? nie
czujecie zapaszku? nie zwrocil wam nikt jeszcze na to uwagi?
i w kwestii technicznej - podejrzewam, ze bierzecie codziennie prysznic albo
sie kąpiecie, wiec jak to jest, nakladacie czepek zeby wlosow przypadkiem nie
umyć? ;-) fuj fuj fuj!
Obserwuj wątek
    • kalooo Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 07.11.04, 19:16
      ja też tego trochę nie rozumiem,bo myję włosy dzień w dzień i jakoś nie
      wyobrażam sobie inaczej...
      A jak usłyszałam od koleżanki której fryzjer polecał mycie włosów ABSOLUTNIE
      NIE CODZIENNIE to mi się wszystko zjeżyło.;0 Ja tego nie rozumiem,mimo że nie
      mam włosów jakoś wybitnie przetłuszczających się.Ale to chyba wynika po prostu
      z faktu,że jest to kłopotliwe,zwłaszcza przy długich włosach.
      • magdzie Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 07.11.04, 19:21
        mam wlosy dlugie, tzn. prawie do pasa. moze i nie przetluszczaja mi sie na tyle
        abym musiala je myc codziennie, ale to robie. chyba wylacznie dla siebie, lubie
        jak one pachna, a ze pale nie ciesze sie tym zapachem zbyt dlugo.
        mysle, ze 'swiezosc' wlosow, a wlasciwie czas, w ktorym sa one swieze, jets
        indywidualny i to, ze ktos myje wlosy raz na 4-5 dni mnie nie dziwi. moje
        znajome, co prawda tylko niektore, nie musza spedzac tyle czasu pod prysznicem
        co pozostale. tego im zazdroszcze;)
        • Gość: Tyczka Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:17
          Mi niestety zaszkodziło częste mycie włosów i wylądowałam u dermatologa.
          Ponieważ mam bardzo wrażliwą skóre to pod wpływem tych wszystkich cudownych
          szamponów zostało naruszone moje pH i dostałam ztrasznego uczulenia i co za tym
          poszło grzybice skóry! Teraz używam szamponów dla dzieci albo naturalnych
          szamponów - własnej produkcji opartej na ziołach i witaminach. teraz dopiero
          moge powiedziec ze moje włosy są piękne a nie takie jak były po szamponach.
      • Gość: Ness Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.acn.waw.pl 07.11.04, 20:18
        > A jak usłyszałam od koleżanki której fryzjer polecał mycie włosów ABSOLUTNIE
        > NIE CODZIENNIE to mi się wszystko zjeżyło.;0 Ja tego nie rozumiem,mimo że nie
        > mam włosów jakoś wybitnie przetłuszczających się

        Mnie również dermatolog zabronił myć codziennie włosy, ale co z tego, skoro
        muszę :( Codzienne mycie u niektórych podrażnia skórę głowy, która reaguje
        łojotokiem. To taka sama sytuacja jak przy nadmiernym przesuszeniu cery
        trądzikowej - robi się jeszcze gorzej.

      • stephanie_s Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 08.11.04, 21:45
        tia mnie tez sie to wydaje dziwne wprawdzie włosy mi sie nie przetłuszczają ale
        myję je codziennie ewentualnie co 2 dzien..po prostu lubie jak sa świerze i
        ładnie pachną ..no i "kwestia techniczna" patrz.prysznic jak nadmieniła
        kolezanka tez sie liczy
        • stephanie_s Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 08.11.04, 21:48
          cóz za razący błąd ortograficzny popełniłam swieże oczywiscie przez samo "ż" ;)
          a propos długosci włosów to moje równiez są d ługie i do tego gęste wiec mycie
          ich jest raczej praniem ,ale nie jest to dla mnie zaden argument zeby robic to
          rzadziej
          • Gość: fryzjerka Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:35
            Skoro masz na to czas to myj je codziennie. U mnie to jest niestety niemożliwe.
            Mam bardzo długie włosy i bardzo grube. Po umyciu mam wielką szope. Na umycie
            włosów potrzebuje ok. 35 minut a na suszenie ponad godzine. Dla każdego grubość
            jest pojęciem względnym i świerzość też. Może uważasz że masz grube włosy a tak
            naprawde to możesz mieć je po prostu grubsze lub gęstsze od innych koleżanek a
            w porónaniu z innymi są marne. Ja pracuje i ucze sie i nie mam czasu na mycie
            ich codziennie. A tak pozatym jeżeli nie jest się tzw. syfiarą to włosy sie tak
            szybko nie brudzą. Jestem fzyzjerką i myje je co drugi co trzeci dzień i znam
            takie osoby ktore przychodzą do mnie i mowią że co dziennie myją wlosy mimo iż
            nie jest to dla nich konieczne bo nie mają łojotoku i innych problemów jak np.
            otyłość. Co z tego że myjecie je codziennie jak niszczycie włosy, nakladacie
            odżywki, jecienie zdrowe i tłuste potrawy albo po prostu brak wam witamin i
            innych substancji odżywczych i niezbędnych do prawdziwego zdrowego wyglądu
            wlosów. Więc jeżeli nie dbacie o siebie wewnętrznie i używacie tych śmiesznych
            chemicznych szamponów to sie nie dziwie że jedyną dla was higieną jest
            tuszowanieniedoskonałości myciem. Ja wam naprawde współczuje. żyjemy już w XXI
            wieku a czasami czuje sie jakbyśmy żyli w średniowieczu. Natomiast nie dziwie
            sie dziewczyną otyłym lub z naprawde przetłuszczającymi sie włosami albo takim
            które mają zbyt dużo czasu wiec z nudów "pielęgnują sie i zachowują chigiene".
            A wogóle to nie jest wasza sprawa jak często ktoś myje włosy chyba że to już
            naprawde nie chigienicznie wygląda.
    • Gość: Ness Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.acn.waw.pl 07.11.04, 20:16
      Bardzo bym chciała nie musieć codziennie myć głowy :( Co innego myć, bo tak
      chcesz, a co innego mie móc wyjść z domu choćby do sklepu bez umycia włosów.

      Kiedyś mogłam myć głowę co 2-3 dni. Noszę krótkie włosy, więc 'przewiew' był i
      żaden zapaszek nie powstawał, tym bardziej, że używałam szamponów ze składnikami
      antybakteryjnymi w składzie.

      2 lata temu zaczęły mi się problemy ze skórą głowy no i teraz to codzienne
      mycie, znienawidzone już serdecznie, tym bardziej, że muszę myć głowę
      przegotowaną wodą.
    • Gość: Dejsanda Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 20:38
      Myję włosy co 3 dni i wcale nie uważam, że robię to za rzadko. Żadnego zapaszku
      czy nieświeżości nie zauważyłam. Wiem, że są osoby, które zmuszone są do
      codziennego mycia, obojętnie czy to lubią, czy nie, w moim przypadku nie jest
      to konieczne. Nie rozumiem jak można bezwarunkowo twierdzić, że włosy powinno
      się myć codziennie. To jest indywidualna sprawa każdej z nas.
      • Gość: monika Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.acn.waw.pl 07.11.04, 21:11
        alez nikt nie twierdzi, ze trzeba bezwarunkowo myc glowe codziennie; tak samo
        przeciez nie trzeba bezwarunkowo myc uszu czy szyi codziennie ;-) jak ktos nie
        czuje takiej potrzeby to przeciez moze myc uszy co 4 dni, a ze są nieprzykryte
        to jest przewiew, prawda ;-D
        nie wiem czy sobie zdajecie sprawe, ale gruczoly łojowe na skórze głowy pracują
        non-stop i nie ma takiej mozliwosci, zeby trzeciego dnia wlosy przy skorze
        ladnie pachnialy...
          • Gość: XYZ Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:48
            No właśnie. to jest kwestia higieny ty nie musisz a inne czują że to jest
            obowiąkowe. Czy widać różnice u normalnej osoby bez problemów ktora myje wlosy
            codziennie a tą która nie? A może już niektóre mają manie wąchania cudzych
            włosów? Moje włosy myte codziennie niczym nieróżnia się od włosów moich
            koleżąnek które myją je rzadziej. Ja im zazdroszcze. Są to dziewczyny bardzo
            zadbane i to że myją rzadziej wcale nie świadczy o braku higieny. Nie
            obrażajcie innych sugerując że coś jest mniej lub bardziej higieniczne.
        • tikulek Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 07.11.04, 22:04
          może wyluzuj trochę ok?
          Ja także myję włosy co ok 3 dni, czyli wtedy kiedy tego potrzebują. Gdy
          zdarzyło mi się, że umyłam dwa dni pod rząd stały się sianowate i nie chciały
          się układać. Dodam, że mam śliczne kręcone i gęste włosy i bardzo o nie dbam.
          Kondycja włosów, przetłuszczanie się itp jest sprawą indywidualną i nikt mi nie
          wmowi, że mam je myć codziennie, bo jakaś panienka na forum uznała tak trzeba.
          A jeśli chodzi o "zapaszek" to bardzo mi przykro, że Twoje włosy śmierdzą i
          Twoje otoczenie pewnie jest Ci za to wdzięczne, że je często myjesz. Ja nie mam
          tego problemu:) hehehe. pozdrawiam
          P.S. Własnie zbyt częste mycie włosów, a co za tym idzie przesuszanie ich
          sprawia, że gruczoły łojowe pracują ze "zdwojoną parą" i włosy szybciej się
          przetłuszczają.
          • Gość: ines Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: 81.15.189.* 07.11.04, 22:16
            Moje włosy są przesuszone, a i tak myję je codziennie delikatnymi szamponami
            nakładając odżywki. Spodziewałam się takich agresywnych odpowiedzi choć autorka
            wątku ma rację. W cywilizowanym świecie jesli idzie się do pracy, do ludzi
            wręcz obowiązkiem jest pachnieć świeżością i czystością. A po 3 dniach
            wybaczcie włosy nie są czyste ani świeże. Gdzie Wy mieszkacie że macie 3 dni
            czyste włosy i skórę głowy? Bo ja w mieście gdzie kurz, spaliny i to wszystko
            osiada mi na odsłonietych częściach ciała. Już prędzej trzy dni nie umyłabym
            pleców:-)
            • tikulek Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 07.11.04, 22:28
              chyba JA wiem najlepiej czy moje włosy są czyste czy nie ok?
              Irytuje mnie gdy ktoś próbuje mi wmówić, że jeżeli nie myję codziennie włosów
              to jestem brudasem.
              A może autorka wątku powie jak często myje zęby, bo ja uważam, że powinno się
              to robić po każdym posiłku a nie np. 3 razy dziennie?
              I tak się składa, że pachnę świeżością i czystością nie dlatego, że "jest to
              moim obowiązkiem" ale dlatego, że dbam o siebie DLA SIEBIE!
            • Gość: Ness Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.acn.waw.pl 07.11.04, 22:47
              > Spodziewałam się takich agresywnych odpowiedzi choć autorka
              > wątku ma rację.

              Mam nadzieję, że nie zionę agresją :)

              > W cywilizowanym świecie jesli idzie się do pracy, do ludzi
              > wręcz obowiązkiem jest pachnieć świeżością i czystością. A po 3 dniach
              > wybaczcie włosy nie są czyste ani świeże.

              Widzisz, to naprawdę jest sprawa czysto osobnicza. Mam koleżankę, która swoje
              piękne, długie, grube blond włosy myje raz na 5-6 dni. Zawsze wygląda świeżo i
              czysto, zapachem nie odstrasza - ja nic nie zauważyłam, a jestem bardzo wrażliwa
              na nieprzyjemne zapachy. Włosy ma sypkie i ładne nawet 5 dnia. Mieszkamy w
              Warszawie.

              Ja za to nie mogę nie umyć włosów codziennie, bo wręcz ociekają tłuszczem, a
              skóra głowy swędzi i pokrywa się krostkami. :( Błe. Pamiętam, że kiedyś nie
              miałam takich problemów i myłam co 2-3 dni.

              Każdy ma inną aktywność gruczołów łojowych i tyle... a niektórym się włosy nie
              brudzą nawet w mieście :) Nie wiem, jak one to robią, ale jest to faktem.
            • Gość: aminokwas Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 14:03
              skoro twoje cuchną to je myj a tak pozatym to sama jesteś zacofana bo kto teraz
              twierdzi że codzienne mycie każdego rodzaju włosów jest higieniczne? Normalni
              ludzie wykształceni którzy znają strukture włosa i zawartość szmponu oraz
              podstawowe wiadomości chemiczne wiedzą co to oznacza. Ale nie bede ci tłumaczyć
              bo ty i tak tego nie zrozumiesz. Idź lepiej umyj włosy żeby komórki mózgowe
              tłuszczem nie nasiąkły. papapa
        • Gość: Dejsanda Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.04, 22:23
          Ale jest też możliwość, że jakimś dziwnym trafem włosy przy skórze trzeciego
          dnia nie mają przykrego zapachu... Przykładem jest choćby moja kumpelka. Jeśli
          obecność łoju, czy nieprzyjemnego zapachu była jedynym kryterium mycia włosów,
          ona w ogóle nie musiałaby tego robić. Łój jej się nie ima ;) Nie jestem jakąś
          przeciwniczką mycia włosów, dziwią mnie tylko uogólnienia typu włosy myje się
          codziennie.
        • Gość: higiena Re: kwestia higieny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:42
          A kim ty niby jesteś żeby tak mówić? Sama nie wiesz co piszesz. Jeżli ty musisz
          myć wlosy codziennie bo masz tluste, albo używasz takich preparatów to już
          twoja sprawa. Dla ciebie higieną jest mycie włosów codziennie innych wystarczy
          co drugi lub co trzeci dzień. Ja niestety musze myć codziennie i bardzo mi z
          tym źle bo strasznie sie niszczą. Dloa mnie kwestią higieny jest mycie się
          codziennie, utrzymywanie czystych rąk, twarzy,miejsc intymnych. dla mnie
          higieną jest utrzymywanie porządku w pokoju i noszenie świerzych ciuchów.
    • Gość: asiek_asiekowaty Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 07.11.04, 22:55
      Nie podobają mi się szczególnie wypowiedzi moniki i ines. Wąchacie innym
      ludziom głowy, że twierdzicie, że po 3 dniach smierdzą...? Ja mam włosy długie,
      ale mało tego - są 2 razy gęstsze, niż przeciętnie i mycie ich codziennie po
      prostu odpada! Schną długo, nawet potrafktowane suszarką, a tego też nie chcę
      im robić. Twierdzenie, że u każdego po 2 dniach głowa na pewno śmierdzi jest
      chore. A macie facetów? Oni myją głowę codziennie? Bo wydaje mi się, że nie.
      Mój brat myje włosy co tydzień i wcale mu nie śmierdzą, mojemu chłopakowi
      również, choć on myje częściej, ale na pewno nie codziennie. Moja siostra myje
      włosy co 2 dni, bo jej się faktycznie rpzetłuszczają. Ja i moja mama mamy włosy
      normalne i wystarcza im mycie 2 razy w tygodniu. Włosy się myje tak często, jak
      tego potrzebują! A tutaj widzę dziewczynki naczytały się Cosmo, gdzie się
      twierdzi, że każda kobieta bezwzględnie musi myć codziennie włosy, brać
      prysznic 2 razy dziennie i conajmniej raz w miesiącu chodzić do kosmetyczki.
      Wyluzujcie, bo jesteście po prostu śmieszne.
      • Gość: ines Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: 81.15.189.* 07.11.04, 23:08
        Dlaczego zakładasz, że faceci nie myją włosów codziennie? Z moich obserwacji
        wynika(moze to kwestia mojego środowiska), że oni myją codziennie i nie jest to
        dla nich kłopot.Mam na myśli tych młodych a nie 50 latków. Mój też(w lecie
        nawet 2 razy dziennie). A kobiety w Polsce stawiają na sztuczne odświeżanie
        częściej niż proste umycie pod prysznicem. Jak widać po tym wątku. Nie dziwię
        się, bo jeszcze gdzieniegdzie zdarza się zobaczyć kuriozum w postaci
        odswieżania nieumytego ciała dezodorantem. Cały czas mam na myśli młode
        dziewczyny.
                • asiek_asiekowaty Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 07.11.04, 23:45
                  Twoje wypowiedzi od początklu są obraźliwe:

                  "W cywilizowanym świecie jesli idzie się do pracy, do ludzi
                  wręcz obowiązkiem jest pachnieć świeżością i czystością. A po 3 dniach
                  wybaczcie włosy nie są czyste ani świeże. Gdzie Wy mieszkacie że macie 3 dni
                  czyste włosy i skórę głowy?"

                  "W takim razie zazdroszczę życia w lesie lub innym miejscu gdzie nie dotarła
                  cywilizacja, bo nie wiem jakim cudem włosy mogą być czyste i świeże po 3 dniach
                  życia w mieście.Tłuste być nie muszą, ale świeże i czyste nie są na pewno."


                  1. twierdzisz, że skoro ktoś nie myje włosów codziennie, to nie dba o higienę
                  2. jeśli ktoś nie myje codziennie włosów, to nie jest cywilizowany
                  3. a jak ktoś ma tłustą cerę, to po pół godziny od umycia twarz już "nie jest
                  czysta ani świeża" - i ma ją myć w takim razie co pół godziny?
                  4. jaki związek z czystością włosów ma miejsce zamieszkania? Bo jesli, owszem,
                  w mieście ejst więcej kurzu, spalin i brudu ogólnie, o tyle włosy tłuszczą się
                  od gruczołów łojowych głowy, a nie powietrza. A może ludzie na wsi nie mają
                  gruczołów łojowych...?

                  "A kobiety w Polsce stawiają na sztuczne odświeżanie
                  częściej niż proste umycie pod prysznicem. Jak widać po tym wątku."

                  1. kto napisał, że zamiast myć włosy - np. je perfumuje?
                  2. uważasz, że te osoby, które tutaj wypowiedziały się, że nie myją włosów
                  codziennie to ogólnie brudasy, które się dezodorantują, zamiast myć
                  • Gość: ines Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: 81.15.189.* 07.11.04, 23:58
                    Większość Twoich dowodów to typowy sylogizm. Nie nazwałam brudasami osób, które
                    nie myją codziennie włosów.
                    A czystość włosów to czystość, a nie tłustość więc zwiazek z miejscem
                    zamieszkania jest. Dochodzimy chyba do tego o czym juz autorka wątku pisała i
                    co wypowiedzi również potwierdziły: ludzie myją włosy jak im sie przetłuszczą.
                    A moje zdanie jest takie, że zanim się przetłuszczą mogą i na ogół są brudne.
                      • Gość: ines Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: 81.15.189.* 08.11.04, 00:13
                        Oczywiście. Z tym, że na tłustych włosach, skórze pewnie szybciej osiada brud,
                        ale wydzielina łojowa skóry brudem nie jest. Są osoby które pół godziny po
                        zmyciu twarzy też maja na twarzy warstewkę łoju, ale to nie oznacza ze mają
                        brudną twarz . Tłustość to tłustość, czystość to czystość. Niektórzy myją włosy
                        codziennie , bo im się przetłuszczają, a niektórzy sądzą, że jak im się nie
                        przetłuszczają to pozostają czyste:-) Mimo,że spędzają sporo czasu w korkach,
                        żyją w dużych miastach gdzie spaliny, samochody itp. Dowiedziałam się że ich
                        włosy pozostają czyste. Tylko jakim cudem nie mam pojęcia.
                          • Gość: ines Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: 81.15.189.* 08.11.04, 00:33
                            Tylko według mojej teorii jest brudny? Nie sądzę. Wiadomo, że nie możemy mieć
                            pod ręka prysznica, często czujemy sie brudni w ciągu dnia, ale najczęsciej
                            udaje nam sie jedynie umyć ręce. No cóz, takie życie. Chyba jednak wiekszosć
                            ludzi wie, że czystymi po połowie dnia w mieście nie jest bo przynajmniej
                            planując wizytę u lekarza próbują wygospodarować chwilkę by wrócic do domu i
                            wziąc prysznic.
                            • asiek_asiekowaty Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 08.11.04, 00:40
                              Widzisz - ludzie nie maja możliwości umyć się zawsze wtedy, kedy poczuja się
                              brudni, np. 5 razy w ciągu dnia, a ja nie jestem w stanie myć codziennie
                              włosów. Ja nie wyzywam ludzi, którzy myją się "tylko" raz dziennie brudasami i
                              życzyłabym sobie, żeby mnie nie wyzywano od brudasów za to, że myję
                              włosy "tylko" 2 razy w tygodniu. Jasne?
                                • asiek_asiekowaty Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 08.11.04, 01:10
                                  Oj matko... Przecież ludzie nie mówią wszystkiego dosłownie, tylko dzieci do
                                  pewnego wieku wyrażają wprost to, co myślą, u ludzi dorosłych pewne wypowiedzi
                                  się interpretuje, a jak w wielu przypadkach interpretacja jest takim gdybaniem,
                                  tak z Twoich wypowiedzi można łatwo i w sposób jednoznaczny wywnioskować, co
                                  masz na myśli. Pośrednio nazywasz takich ludzi brudasami, co logicznie wynika
                                  choćby ze stwierdzeń o tym, że po 3 dniach włosy nie są już czyste, jeśli nie
                                  są czyste, to są brudne, więc jak naziwemy osobę która ma brudne włosy...?

                                  Na dzisiaj mi starczy, idę spać (żeby nie było - wzięłam prysznic, w tej chwili
                                  siedzę ze szczoteczką w ustach, ale włosy mam nadal "brudne"). Dobranoc.

                    • asiek_asiekowaty Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 08.11.04, 00:10
                      Oj popatrz popatrz... Jak zgrabnie tłumaczysz te moje zarzyty, które jakoś
                      potrafisz wytłumaczyć, a przemilczasz te, na które nie znajdujesz
                      kontrargumentów. Powiedz mi proszę: co z tym myciem twarzy? Albo pach? Albo
                      miejsc intymnych? One się tak szybko brudzą... Włosy też się taks zybko
                      brudzą... W sumie wyjdziesz z domu, pół godziny spaliny, kurz i jesteś brudna -
                      i wracaj do domu się myć! Nigdy nie jest się czystym, bo natychmiast po umyciu
                      zaczynasz się brudzić! Dlatego kwestia mycia tego czy tamtego miejsca zależy od
                      zupełnie innych czynników, tak np. pocisz się pod pachami - więc je trzeba myć
                      częściej, co się dzieje z miejsami intymnymi wiadomo -je trzeba myć częściej,
                      podobnie w jamie ustnej - częściej, uszy - częściej. Generalnie należy częściej
                      myć miejsca, które coś wydzielają - czy pot, czy łój, czy śluz itp... Natomiast
                      to, że gdzieś osadza się kurz, to inna kwestia, kurz nie śmierdzi (wąchałaś
                      meble w mieszkaniu? śmierdza do kurzu? czy też musisz ale to musisz wycierać
                      dokładnie kurz codziennie? bo o ile wiem, ludzie robia to co tydzień albo nawet
                      i rzadziej, a jakoś im mieszkania nie śmierdzą...), dopóki nie powstanie
                      mieszanka brudu z którąś z takich wydzielin, które rozkładając się czy
                      utleniając - zaczynają śmierdzieć. Z tego wynika, że jeśli tylko byśmy się nie
                      pocili czy nie tłuścili, nie śmierdzielibyśmy i moglibyśmy się myć tylko po to,
                      żeby zmyć brud. Generalnie większość ciała człowieka to miejsca bez większego
                      tłuszczenia czy pocenia, jeśli tylko nie lato czy wysiłek fizyczny, to poza
                      wymienionymi wyżej częściamui, można by było się myć powiedzmy co tydzień (jak
                      w dawnych czasach), a to, że myjemy się codziennie, to już wymóg kulturowy.
                      • Gość: ines Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: 81.15.189.* 08.11.04, 00:25
                        Ty też zgrabnie wywijasz się w argumentacji od spalin i brudu jaki codziennie
                        oferują nam wielkie miasta, a przenosisz ten kurz na obszar mieszkania:-)
                        A ja o tych spalinach i miejskich zanieczyszczeniach od samego początku. I
                        powiem wiecej. Sadzę, że gdybym mieszkała w lesie z dala od cywilizacji nie
                        musiałabym myć moich suchych włosów codziennie(nie chodzi tu o brak kontaktów
                        międzyludzkich- po prostu sądzę, że włosy nie brudziłby się szybko).
                        • asiek_asiekowaty Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 08.11.04, 00:35
                          Przecież skoro sam brud nie śmierdzi, to brak tego brudu w lesie nic by nie
                          zmienił (już nawet nie będę starała się stwierdzić, że wszelkiego rodzaju brud
                          pod różnymi postaciami jest wszędzie). A włosy tłuściłyby się nadal... Pisałam,
                          że łój śmierdzi, keidy się rozkłada albo kiedy miesza się z brudem, więc
                          generalnie w każdej sytuacji i tak wsyztsko sprowadza sie do kwestii, jak dużo
                          tego łoju ktoś wydziela? Mam włosy kilka dni po myciu, przyglądam im się, macam
                          zaraz przy głowie - i nie widzę ani nie czuję, żeby były tłuste. Kurz, owszem,
                          na pewno jest, ale ejst zawsze, myślę, że 3 dni po myciu nie jest go więcej,
                          niż po 3 godzinach w mieście, ileż tego może się osadzić? Myślisz, że jakby
                          ktoś nie mył włosów rok, to brud by się osadzał, rósł i rósł? Także jedno jest
                          pewne - włosy i tak masz stale brudne (w sensie zakurzone), natomiast nie
                          śmierdzą, dopóki się nie obtłuszczą. Jak czegos nie rozumiesz, to daj znać,
                          wyjaśnię.
                    • Gość: Nowa Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 15:02
                      to ze ty ines masz problemy z higiena to nie znaczy że inni też mają. jetseś
                      śmieszna i naprawde zacofana jak diabli. Czytać sie nie chce twoich wypowiedzi
                      i już chcialam przestać i wyjść z forum ale inteligentne osoby mnie tu
                      zatrzymaly swoimi wypowiedziami wobec ciebie. Biedaczka z ciebie jest ty
                      naprawde sama już rady nie dajesz. Już wiem od czego ci tak śmierdzą te twoje
                      pseudo wlosy - z nerwów sie pocisz. Może warto byłoby zainwestować w mydło i
                      antyperspirant. Ja wiem że ty co rano bierzesz prysznic ale szkoda ze mydła nie
                      używasz lub żelu.
            • tikulek Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 07.11.04, 23:27
              napisłam o zębach, żeby Ci pokazać, że to co dla jednych jest normą dla innych
              nie musi być i nie oznacza to, że ktoś jest od razu brudny albo śmierdzi.
              Widocznie nie zrozumiałaś....
              Kończę dyskusję, bo jej niski poziom mnie zmęczył.
        • Gość: asiek_asiekowaty Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 07.11.04, 23:22
          Jesli już facet myje włosy, to po prostu przy okazji, np. mój chłopak, keidy
          czasem idziemy pod prysznic myje i ciało, i twarz, i głowę - tak wsyztsko
          jednocześnie, bo to nie ejst wielki problem dla faceta umyć włoy, które są tak
          krótkie, że szybko wyschną same. Natomiast dla mnie ejst z powodów, o których
          napisałam. Podobnie dla wielu kiobiet, które po umyciu włosów musza je
          odpowiednio suszyć i modelować, z drugiej strony wiele moich koleżanek myje
          włosy codziennie tylko z tego powodu, że inaczej ich nie mogą ułożyć. Poza tym
          ja nie rozumiem w czym rzecz? Jesli włosy wyglądają świeżo, nie spływa po nich
          tłuszcz - to co to komu przeszkadza, że to drugi dzień po myciu? Przecież
          nikomu się głowy nie wącha! A może takie zboczenie masz...?
          • konim691 O ranyyyyyyy!!! 07.11.04, 23:44
            I znowu ten sam problem!!!Tu nie może być wymiany opinii,tylko złośliwość i
            odzywki jak tylko ktoś ma inne zdanie i uważa troszkę inaczej niż autorka
            postu..
            Co do włosów,to myje tak często jak to potrzebne,co 2 dni,ale jeśli nie
            wychodzę w trzeci dzień z domku i zamierzam spędzić go na oglądaniu TV,to nie
            pędzę z przerażeniem do łazienki krzycząc:"To już 3 dzień!!Muszę DZISIAJ umyć
            włosy!!!"Robię to nastepnego dnia, i na świeżo,przed wyjściem z domu ułoże
            sobie fryzurkę.pozdr
            • asiek_asiekowaty Re: O ranyyyyyyy!!! 07.11.04, 23:49
              Przeczytałaś od początku wszystkie posty? Jesli tak, to się dowiesz, kto zaczął
              obrażać, zamiast dyskkutować, i kto stwierdza, że jesteś brudasem, bo nie
              myjesz włosów codziennie, zamiast po prostu stwierdzić, że samemu myje sie
              codziennie i uszanować to, że ktoś nie. Też lubię albo wypowiadać się za
              siebie, albo dyskutować, ale się już tutaj wkur*** i skoro obrażają pośrednio
              mnie, to i jak będę złośliwa...
              • kragmel Re: O ranyyyyyyy!!! 07.11.04, 23:55
                asiek_asiekowaty napisała:

                > Przeczytałaś od początku wszystkie posty? Jesli tak, to się dowiesz, kto
                zaczął

                nom, ja przeczytałam z włosem świeżo wymytym jeżącym się z przerażenia.

                > codziennie i uszanować to, że ktoś nie. Też lubię albo wypowiadać się za
                > siebie, albo dyskutować, ale się już tutaj wkur*** i skoro obrażają pośrednio
                > mnie, to i jak będę złośliwa...
                aśku, ja cię lubię :) słuchaj, koleżanka jedna tu mi pośrednio ubliżyła
                imputując, że mózg się wymywa wraz z częstym myciem włosów (a to moje zboczenie
                to częste mycie jest). ale wiesz, sztuka w tym, by się w palec czasem ugryźć
                zamiast po próżnicy denerwować.
                howgh, napisałam. pozdrav dla wszystkich.k.
                • asiek_asiekowaty Re: O ranyyyyyyy!!! 07.11.04, 23:58
                  Mogłabym o tym mózgu napisać to samo, ale personalnie do konkretnej osoby... A
                  nie do każdej dziewczyny, która sobie lubi myc włosy codziennie lub też musi to
                  robić. Nie do takiej, która nikomu nie wmawia, że ejst brudasem, skoro nie
                  myje,jak ona, codziennie włosów! A Ty tego nie robisz, więc Tobie może akurat
                  woda pomaga utrzymać mózg w dobrym stanie.. ;)
                  • kragmel Re: O ranyyyyyyy!!! 08.11.04, 00:04
                    asiek_asiekowaty napisała:

                    > A Ty tego nie robisz, więc Tobie może akurat
                    > woda pomaga utrzymać mózg w dobrym stanie.. ;)

                    hehe chłodzenie wodą, jak niektórych procesorów ;)
              • konim691 Re: O ranyyyyyyy!!! 07.11.04, 23:56
                Chodziło mi o to,że złośliwości pojawiają się bo nikt nie szanuje wypowiedzi
                drugiej osoby,a niektore laski chcą ci "wmówić",że jest tak a nie inaczej..Tak
                z tymi brudasami-teoretycznie to też jestem brudasem bo nie myje wlosów
                codziennie.Jeśli komuś to przeszkadza to jego problem,ja wiem kiedy mycie jest
                mi potrzebne i nie bede myc ich codziennie tylko dlatego że tak jest napisane
                na forum,i ktoś sobie pomyśli o mnie "o jezu,ona myje włosy co 2 dni!!"A
                wzsystkie laski szanujące cudze zdanie pozdrawiam!!
                • Gość: do tikulka i aska. do tikulka i aska... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 07:02
                  Masakra..tikulek-jestes dla mnie zwykłym brudasem, asiek tez.
                  Nie wiem, jak cywilizowana, niby inteligentna laska może łazić po zakurzonym,
                  zasmrodzonym spalinami miescie, później z brudnym łbem kłasc sie do wyra, rano
                  wstac , przeczesac się ,znowu łazic w spalinach, póżniej znowu z jeszcze
                  brudniejszym łbem do wyra.Jak macie facetów to im współczuje .
                  Tikulek i asiek-nie schlebiajcie sobie że wam łby nie smierdza-bo na pewno
                  smierdza .Skąd wiecie że nie czuc na nich smrodu rozkładajacego się łoju??
                  Pytacie o to waszych gachów, hehehe??Tym bardziej geste i grube kłaki-a nie daj
                  boże ciemne na dodatek-takie jak wy macie, cuchna niemożebnie.I
                  zaden "przewiew" tikulek tu nic nie pomoże,hehehe;-))))))))
                  Asiek, twój facet to tez brudas-facet tym bardziej powinien myc łeb często-
                  wiadomo ze męskie gruczoły łojowe pracuja bardziej intensywnie..o twoim
                  brudasie braciszku nie wsoomminam nawet.fuuuuujjjjjjjjj.
                  Może dlatego twojemuu gachowinie przeszkadza twój zapach , poniewaz sam
                  smierdzi??Prawdziwy zasbany męzczyzna myje glówke częściej niez dwa razy w
                  tygodniu, kobieta też.
                  • Gość: rozbawiona Re: do tikulka i aska... IP: *.szwajcarska.pl 08.11.04, 09:16
                    Słyszałyście o tym , że we włosach najbardziej osadzają się wszelkie zapachy?
                    Wystarczy pobyć chwilę w zadymionym pomieszczeniu i włosy zaczną cuchnąć
                    fajkami , więc doprawdy nie rozumiem skąd taki pomysł , że po 3 dniach włosy są
                    nadal świeże i pachnące???Najwyraźniej wy same nie odczuwacie swoich własnych
                    zapaszków ale zapewniam , że inne osoby bez potrzeby wwąchiwania się w was
                    wyczują ten odór.To , że ich nie myjecie codziennie świadczy chyba o waszym
                    lenistwie bo najzwyczajniej nie chce wam się poświęcić im troche więcej
                    czasu.Zastanawia mnie fakt , który już ktoś poruszył , w jaki sposób bierzecie
                    prysznic?Chyba , że przemywacie w misce tylko wybrane części ciała , które
                    jeszcze się wystarczająco nie zaśmierdziały (haha),to naprawde irytujące
                    pytanie.Każdy kto prowadzi higieniczny tryb życia powinien myć się CODZIENNIE
                    CAŁY , a nie tylko wybiórczo , bo w przeciwnym wypadku niestety zalicza się do
                    brudasów.Temat brata myjącego się raz na tydzień w ogóle...no comments.
                  • Gość: magda Re: do tikulka i aska... IP: *.aster.pl 08.11.04, 09:32
                    Zenujace. Naprawde. Dziewczyny! Nauczcie sie szanowac stanowiska innych osob i
                    nie obrazac tych co maja inne zdanie.Tutaj pies pogrzebany.Wcale nie w
                    odstepach mycia wlosow. Wszystkie jestesmy sfrustrowane- takie czasy...ale po
                    co kruszyc kopie o nic. Mozna odreagowac w inny sposob.

                    Jestem fryzjerem. Dzisiaj pracuje na druga zmiane wiec weszlam na forum. Drogie
                    Panie- mycie wlosow to sprawa bardzo indywidualna- sa osoby- szczegolnie Panie
                    ktore na skutek lojotoku w dwie godziny po umyciu maja tluste wlosy. Niektorym
                    Paniom wystarcza umycie wlosow dwa razy w tygodniu (wlasciecielki burzy
                    kreconych wlosow chociazby). I naprawde....niekoniecznie musza "smierdziec" :).
                    Dobry fryzjer nigdy nie uogolnia - nie zaleci wszystkim jak jeden maz myc wlosy
                    codziennie.

                  • tikulek Re: do tikulka i aska... 08.11.04, 10:02
                    Nic dziwnego, że musisz codziennie myć głowę skoro nurzasz się w rynsztoku o
                    czym świadczy twoje słownictwo.....
                    ps nic nie mówiłam o żadnym przewiewie (to tak dla wyjaśnienia)
    • justa_79 Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe 08.11.04, 09:56
      rozbawił mnie post moniki. taki stanowczy, a zarazem ziejący pustką w zakresie
      wiedzy. codziennie mycie włosów może podrażnić skórę głowy, jeśli nie stosujemy
      szamponów delikatnych, przeznaczonych specjalnie do częstego mycia. jeśli ktoś
      musi myć włosy codziennie, to prawdopodobnie dlatego, że ma przetłuszczające
      się włosy. nie wiem, gdzie trzeba przebywać w ciągu dnia, żeby tak ubrudzić
      włosy, żeby nadawały się tylko do mycia... na szczęście nie chodzę codziennie
      do pubów, nie przebywam w dymie papierosów, nie pracuję w kopalni ani nie
      mieszkam w Wawie ;) moje włosy po 3 dniach są nadal świeże, gdy przestają być,
      trudno mi tego nie zauważyć i je myję. ba, nawet są pachnące (spostrzeżenie
      osób trzecich). dermatolog powiedział mi, że mycie włosów 2 razy w tygodniu to
      standard. cieszę się, że to nie ja od niego odbiegam ;) cieszę się, że nie
      muszę wstawać codziennie rano godzinę wcześniej i myć włosów, suszyć,
      rozczesywać, modelować itp. itd. ale widocznie zawsze znajdzie się jakiś
      zazdrośnik ;)

      nie wątpię, iż niektórym osobom włosy mogą po kilku dniach śmierdzieć.
      współczuję. ale nie musicie od razu wmawiać tego innym. zauważcie, iż niektórzy
      pocą się tak bardzo, że po kilku godzinach od ostatniego mycia się też
      śmierdzą. i tego stwierdzenia też nie można uogólnić na całą ludzkość.
      • Gość: sniegotka Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 08.11.04, 12:15
        Ja kiedys mialam okropnie przetluszczajace sie wlosy, musialam myc codziennie bo
        co drugi dzien czulam sie niekomfortowo - mimo wszystko o zadnym brzydkim zapachu
        nie bylo mowy, tylko ja - czulam sie nieelegancko. Wlosy mam b. geste - schna
        cztery godziny, dlugie - prawie do pasa, i jednoczesnie cienkie i bardzo
        delikatne. Przez to codzienne mycie i czeste suszenie (nie pomagaly zadne
        odzywki), modelowanie (krecily sie kazdy w inna strone) wlosy byly w kiepskiej
        kondycji, polamane, konce przesuszone, przy skorze coraz bardziej przetluszczone.
        Wszystko zmienilo sie od kiedy zrobilam trwala. Myje co trzeci dzien (gdyby nie
        srodki do stylizacji moglabym rzadziej), czesto znajme mowia mi ze moje wlosy
        pieknie pachna (mam zel o milym zapachu), na trzeci dzien wygladaja ladniej niz
        pierwszego dnia po umyciu, nie sa przetluszczone ani wysuszone. Bardzo sie ciesze
        z tego ze moge rzadziej myc wlsoy, dla mnie to niemozliwa ulga, sa rozna teorie,
        ale moje dlugie wlosy bardzo cierpialy przy codzinnym myciu, modelowaniu,
        suszeniu, zajowalo mi to lacznie z odzywka chyba ze 2 godziny rano - gdyby to do
        dzis trwalo musialabym sie obciac chyba na chlopaka.
        Mam prosbe do dziewczyn o kilucentymetrowych wlosach - sprobujcie zrozumiec
        dlugowlose kolezanki, codzienne mycie to kilka godzin wyjetych z zyciorysu, pol
        biedy jesli wlsoy tego rzeczywiscie potrzebuja, moje juz teraz nie co bardzo mnie
        cieszy - w moim przypadku codzienne mycie bylo dla wlosow bardziej szkodliwe nie
        trwala, jakkolwiek paradoksalnie to brzmi.
        Acha - nigdy nie uwazalam sie za brudaske, mam BARDZO wyczulony zmysl wechu, moje
        wlosy nie smierdza, nie pochodze z lasu ani ze wsi, nie zycze sobie ublizania mi
        na forum i ja nikomu tez nie ublizam





    • Gość: MADUSIAK Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 14:13
      nie rozumiem o co ten caly raban...to tak jakby sie pytac czy nakladasz maeczke
      na twarz codziennie czy raz na tydzien...zalezy od potrzeb skóry. tu zależy od
      potrzeb włosa... ja mam burze lokow, dosyc suchych do tego i na prawde
      codzienne mycie nie jest moim wlosom potzrebne!!!najpiekniejsze mam drugi i
      trzeci dzien po myciu. I mam to szczescie ze pachna ładnie przez te 3 dni
      oczywisci co innego kiedy ide gdzies do knajpy nawdycham sie oparow
      papierosowych itp wtedy umyje i nastepnego dnia. ALe nie generalizujmy kazda
      myje tak czesto jak wymagaja tego wlosy
    • Gość: ines Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: 81.15.189.* 08.11.04, 17:48
      Szkoda, że zwolenniczki rzadkiego mycia włosów tak bardzo poczuły się urażone
      stwierdzeniem, że ich włosy po 3 dniach świeże i czyste nie są. Jakoś nie
      przekonały mnie do tego, że spaliny i zanieczyszczenia miasta nie osadzają się
      na włosach. Szkoda, że nie zmusiło je to do refleksji. Czy mówicie komuś, że
      nieświeżo pachnie? Ja mam kilka koleżanek w pracy, od których czuć przepocone
      rzeczy . Sa to osoby na pozór zadbane, młode dziewczyny modnie ubrane. Włoski
      modnie obciete, ale widać że na lakierze, żelu, które to preparaty i tak nie
      dają takiego blasku i lekkości jak świeżo umyte głowy. Całe szczęscie nie muszę
      sie wtulac w ich włosy. Mozecie isć w zaparte, Waszym partnerom to nie
      przeszkadza, bo z tego co napisałyście myją głowę rzadko (dla mnie szok). Wy i
      Wasi bliscy nie czujecie zapachu, bo jest dla Was codziennością,zapach oswojony
      jest niewyczuwalny, a inni ludzie nie zwrócą uwagi , bo faktycznie nie jest to
      odór na kilometr. Dobrze, że dobrałyście sobie partnerów zgodnych z nawykami
      higienicznymi, bo na 100% facet, który myje głowę codziennie wyczuje
      nieświeżość włosów swojej partnerki.
      • Gość: Kornelia Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.rajskanet.pl / *.rajskanet.pl 08.11.04, 18:24
        Mam tylko jedno krótkie pytanie do dziewczyn myjacych włosy codziennie.
        Zauwazyłam jedną rzecz czytając ten prawie ociekajacy krwią watek ;-), że
        przeciwniczkami codziennego mycia wlosów są dziewczyny obdarzone przez nature
        bujnymi włosami, nierzadko kręconymi, które najczęściej ze swej natury są
        suche. Zatem, jak długie i jak gęste włosy mają zwolenniczki codziennego mycia
        włosów? Możecie odpowiedzieć?
          • Gość: asiek_asiekowaty Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 19:05
            To powiedzcie, ile czasu potrzebujecie na ich umycie i wysuszenie? Bo widzicie -
            jak pisałam mam włosy za pas, żeby je umyć, muszę najpierw nalać wodę do
            wanny, bo prysznica jako takiego nie mamy. Kiedy myję włosy wieczorem, muszą 2
            godziny podsychać, żeby były lekko wilgotne, idąc spać z takimi włosami czasem
            ejszcze rano mam je wilgotne. I teraz powtórzę: mając na 8 rano na zajęcia, mam
            codziennie wstawać o godzinie 3 w nocy, żeby umyc i wysuszyć włosy?
            • pieskuba Asiek, nie tłumacz się przed nikim 08.11.04, 19:21
              sama jakiś miesiąc temu obcięłam włosy sięgające poniżej talii, bardzo bujne i
              gęste. Nie znoszę suszarek, więc moje mycie głowy wyglądało tak jak u Ciebie.
              Jak ktoś tak nie miał, to nie wie, co mówi. Jakby mi ktoś kazał myć takie włosy
              codziennie, to bym go chyba zabiła śmiechem :o)

              pieskuba
              • Gość: ines Re: suszenie IP: 81.15.189.* 08.11.04, 19:31
                O właśnie zapomniałam dopisać, że tez nie znoszę suszarek więc często to mycie
                włosów odbywa się wieczorkiem (schną 2-3 godziny). Suszarki używam od wielkiego
                dzwonu (do włosów gęstych przypominam:-)
                • Gość: ines Re: suszenie IP: 81.15.189.* 08.11.04, 19:45
                  Dziewczyny przestały się upierać, że włosy są po 3 dniach świeże. Idą w
                  kierunku argumentu- takie częste mycie jest kłopotliwe. I tu się zgadzam
                  kłopotliwe bywa. Jutro muszę wstać wcześnie więc muszę też zaraz umyć włosy,
                  by zdążyły wyschnąć zanim pójdę spać.
                  • pieskuba Re: suszenie 08.11.04, 19:52
                    Powiedziałabym raczej, że na zapuszczenie bardzo długich włosów mogą sobie
                    pozwolić głównie osoby, które nie muszą ich codziennie myć. Daj się w końcu
                    przekonać, że ludzie są różni i co niezbędne jednemu, drugiemu może być
                    niepotrzebne. Co do zapachu, to jeśli mieszkasz gdzieś blisko, możemy
                    przedyskutować obwąchanie testowe ;o)


                    pieskuba
                    • Gość: ines Re: suszenie IP: 81.15.189.* 08.11.04, 19:59
                      Dlaczego nakłaniasz "daj sie w końcu przekonać" skoro nikt nie spróbował nawet
                      podjąć dyskusji na temat osadzania się spalin i brudów miasta, które aż się
                      proszą o zmycie raz na dzień z CAŁEGO CIAŁA łącznie z włosami. To jasne, że
                      zapach nieświeżych włosów czuć z bliskiej odległości, co autorka wątku
                      zaznaczyła pytajac czy mieszkacie(śpicie) z facetami wtulajacymi się w Wasze
                      włosy. Tu nie chodzi o odór na kilometr. Jedynie o brak zapachu świeżości:-)
                      • pieskuba Re: suszenie 08.11.04, 20:10
                        Mieszkam z tym samym facetem od jedenastu lat. Nie przeszkadza mu mycie włosów
                        mniej więcej co drugi dzień. Dziewięcioletniej córce (warkocz za pupę, gruby
                        jak moje przedramię, półtorej godziny suszenia suszarką) myję główkę raz w
                        tygodniu. I nie pachnie brzydko, chyba, że jest chora, ma gorączkę i przez to
                        bardziej się poci. A wierzcie mi,każda z Was chciałaby mieć takie włosy jak ona.

                        pieskuba
                        • Gość: ines Re: suszenie IP: 81.15.189.* 08.11.04, 20:19
                          Włosy, które są zaletą w wieku nastu lat zaczynają być kłopotem w wieku 25 lat
                          bo nadają ciężkości twarzy. Ile można nosić długie , gęste włosy? Twarz się
                          zmienia. Dlatego nie zazdroszczę córci gęstych włosów , bo sama mam takie i
                          nie umieją ich ujarzmić fryzjerzy- są za gęste, za mocne.
                          Facetowi nie przeszkadza mycie co drugi dzień jeśli sam myje mniej więcej co
                          drugi dzień.
                          • pieskuba Re: suszenie 08.11.04, 20:26
                            mam 34 lata i wierz mi, włosy nie stały się dla mnie kłopotem wieku 25 lat,
                            skąd ten pomysł :o)))))))) Naprawdę jako emerytka tego forum czuję się
                            rozbawiona. Facet myje się dwa razy dziennie od czubka głowy po pięty. Może to
                            zachwieje Twoją teorią? A może tak naprawdę nie ma o co kruszyć kopii?

                            pieskuba (głowa świeżo umyta)
                          • Gość: marysia Re: suszenie IP: *.aster.pl 08.11.04, 22:06
                            ja tez mam 34 lata. I do dzisiaj miałam drugie włosy, od paru godzi półdługie.
                            Troszkę pod wpływem forum, to tak jak się czyta o jedzeniu- od razu chce sie
                            jeść :). Może nie uwieżysz ale nosiłam kucyki, warkoczyki, spinałam je spinką.
                            Wcale nie miałam ocięzałej buzi. To jakiś mit.
                      • Gość: asiek_asiekowaty Re: suszenie IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 20:15
                        A pomyśl o osobach, które cierpią na taki łojotok, że mają włosy tłuste po 2
                        godz. po umyciu - i co? Też je potępisz za tą nieświeżość? I nie sądzisz, że
                        ciało myje się dlatego, że kurz się klei do spoconej skóry, a włosy są po
                        prostu suche, więc kurz się do nicb nie klei? Nie przyszło do główki, że nawet
                        podcZas czesania włosy się "odkurza"? I może nie wkręcaj teraz, że chodzi
                        jedynie o "brak świeżości", keidy cały czas wcześnie bya mowa
                        o "śmierdzeniu".
                        • Gość: Ness a ubranie, przepraszam? IP: *.acn.waw.pl 08.11.04, 20:24
                          Ines, rozumiem, że również codziennie pierzesz żakiet, płaszcz, kapelusz,
                          szalik, rękawiczki, spodnie, torbę... przecież w tym wszystkim osiada kurz i
                          zapach spalin, co według Ciebie śmierdzi i utrudnia życie innym w biurze, a poza
                          tym jest nieświeże i nieczyste. Szczególnie ciekawa jestem, jak znosisz smród
                          spalin z płaszcza faceta, do którego się przytulasz. A może on też codziennie
                          pędzi z płaszczem do chemicznej pralni?

                            • Gość: miki Re: a ubranie, przepraszam? IP: *.aster.pl 08.11.04, 22:17
                              Nie sądzicie ze to juz choroba? Tak jak syndrom ciagłego sprzatania? Bardzo Ci
                              WSPÓŁCZUJE. Boże, toż to trauma - codziennie jestes narażona na taaaaaaaaakie
                              cierpienia. W biurze śmierdzi, w srodkach lokomocji także (ach ile tam głów).
                              Jak sobie radzisz? Ja bym na Twoim miejscu miała wstret do większości ludzi.Czy
                              tylko Polaków? O nie kochana- obracam się w bardzo międzynarodowym
                              towarzystwie. Mieszkałam za granicą. Moda codziennego mycia włosów
                              przywedrowała z kampaniami reklamowymi. Im myjesz czesciej tym więcej szamponu
                              kupujesz. Dam sobie rękę obciąc że nie myjesz włosów codziennie od zawsze.A
                              propos - czy mówisz Babci/-om że jej włosy śmierdzą? Nie sądzę że myje/-ą je
                              codziennie.
                          • Gość: aneczka Re: a ubranie, przepraszam? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.11.04, 11:52
                            ubranie a wlosy to zupelnieoc innego!wlosy sa zywe i sa czescia nas!Nie mozesz
                            ich zdjac badz wywietrzyc!?Osobiscie naleze do osob myjacych wlosy codziennie
                            inaczej wqygladalabym jak panna bez mydla i wody!mam cienkie blond wlosy do
                            ktorych nie zstosuje nawet wosku czy innych natluszczajacych kosemtykow bo
                            wygladaja obrzydliwie.I myje wlosy codziennie i nic juz tego nie zmieni toczesc
                            mojeej toaety jak mycie zebow!;)kto nie chce tego robic codziennie i nie musi
                            niech nie robi i juz!
                        • Gość: ines Re: suszenie IP: 81.15.189.* 08.11.04, 20:28
                          Przyszło mi do główki (dzięki za zdrobnienie;-),że jednak spaliny i
                          zanieczyszczenia miasta ciężko odkurzyć szczotkowaniem. I włosy tym śmierdzą.
                          Skoro o śmierdzeniu mowa. A Ty pomyślałaś tylko o tym kurzu latajacym, a
                          wzięłaś pod uwagę wilgotny dzień w dużym mieście?:-)))
                          • Gość: asiek_asiekowaty Re: suszenie IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 20:49
                            Ty masz jakieś obsesje węchowe? Bo właśnie wącham swoje włosy na całej długości
                            parę dni po myciu, po łażeniu dzień w dzień po centrum Krakowa w dni suche i
                            mokre, i moje włosy po prostu nie śmierdzą! Mało tego - sprawia mi dużą
                            przyjemność wąchanie ich. Dlatego mówię, jeśli już coś śmierdzi, to głowa od
                            łoju, ale jak też mowiłam, jeśli tylko głowa się szybko nie przetłuszcza, to
                            czym ma śmierdzieć?
                            • Gość: ines Re: suszenie IP: 81.15.189.* 08.11.04, 20:55
                              To przeczytaj sobie parę wpisów wyżej albo jakieś inne mądrzejsze wpisy niż
                              jakiejś ines. Rzadko zdarza się by człowiek sam swój zapach odbierał jako
                              nieprzyjemny. Stąd tyle paniuś wyperfumowanych, a przez to przedzierający się
                              zapach ich osobistego potu:-) Twój facet tez nic nie wyczuje:-) Jak trafisz na
                              kogoś bardziej dbajacego o higienę to owszem:-)
                              • Gość: asiek_asiekowaty Re: suszenie IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 21:16
                                Hehehe, no to masz problem, skoro np. nie czujesz, jak śmierdzisz potem, bo ja
                                akurat odróżniam SWÓJ zapach skóry zaraz po umyciu i jej zapach po wysiłku
                                fizycznym. A do zapachu swoich włosów nie ejstem przyzwyczajona, tzn. węch ich
                                zapachu nie ignoruje, bo nie może - bo go w ogóle nie wyczuwa, skoro włosy mam
                                z tyłu i sięgają mi za pupę - czujesz swój zapach na wysokości pośladków? ;)
                                Tak czy siak przeczysz sobie, bo pisałaś cos w stylu, że jak facet myje włosy,
                                to poczuje "smród" moich, a jak nie myje, to go nie poczukje, tzn. wynika z
                                tego, że on jednak rozróżnia, kiedy jego włosy pachna, a keidy nie - i może
                                skonfrontować to z moim zapachem, a to przeczy twojej Teorii, że nie wyczuwa
                                się swoich zapachów.
                          • lotoss Wow! 08.11.04, 22:13
                            Wow! i jeszcze raz wow!:)
                            Do polowy jeszcze mozna bylo poczytac a od drugiej juz sie nie dalo. Moze
                            zrobimy glosowanie, kto jak czesto myje wlosy, kto jak szybko sie zasmierdza i
                            temu podobne historie...
                            Pani Monika dostanie medal za zalozenie najbardziej bzdurnego watku roku:).
                    • Gość: ines Re: suszenie IP: 81.15.189.* 08.11.04, 20:06
                      Twierdziłaś wyżej , że jeśli nie rozumiem to wytłumaczysz. Są osoby ze
                      swieżymi, czystymi włosami po 3 dniach życia w mieście?? Jak to się dzieje? Ja
                      jesli nie umyję włosów 3 dni tłustych nie mam, ale nigdy nie nazwałabym ich
                      czystymi. Określenie ich świeżymi to juz parodia.
                      • Gość: asiek_asiekowaty Re: suszenie IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 20:28
                        A ja nie określiłabym włosów ani ciała świeżymi 3 godziny po umyciu podczas
                        przebywania w mieście. I co? I mamy co 3 godz. sie myć, żeby być zawsze
                        świeżymi? Myć się trzeba tak często, żeby nie być brudnym i nie śmierdzieć, w
                        moim przypadku wystarcza mycie ciała raz dziennie, miejsc intymnych 2 razy
                        dziennie, twarzy 3 razy dziennie i włosów co 3 dni.
                        • Gość: ines Re: suszenie IP: 81.15.189.* 08.11.04, 20:42
                          Kiedy mi dane będzie wsiąść do pociągu i poczuć zapach szamponu, a nie lakieru
                          czy perfum zabijajacych o 7 rano zapach średniej świeżości. Marzenie Jeremiego
                          Przybory dalej w sferze marzeń:-)
                          Twarz 3 razy dziennie, a włosy raz na 3 dni:-))))
                        • Gość: Kornelia Re: suszenie IP: *.rajskanet.pl / *.rajskanet.pl 08.11.04, 20:50
                          Jeszcze jedno pytanie. Ciągle piszecie o tym , że włosy przesiąkaja kurzem,
                          spalinami, zanieczyszczeniami miasta. Przepraszam, ale ile w takim razie
                          spędzacie czasu w takich warunkach? Wszystkie pracujecie na tzw. świeżym
                          powietrzu, czy jak? Bo mój kontakt z warszawskimi zanieczyszczeniami trwa ok 10
                          minut - wyjście z samochodu i dojście do samochodu. A później wracam do siebie
                          na wieś. A propo's któras ma moze jakieś wiarygodne dane ile potrzeba czasu
                          żeby na włosach osiadł cały bród miasta ;-)?
        • Gość: Ania Re: do dziewczyn rzadko myjących głowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 19:22
          Myje wlosy co drugi dzien bo przetluszczaja sie,a zeby myje nawet po
          herbacie,myje zeby w szkole,na imprezach,smieja sie ze mnie ze wszedzie chodze
          ze szczoteczka do zebow :D Boje sie dziur panicznie,wiec co mam robic,posilkw
          jem 2-4 dziennie plus 7 herbat ale 2-4 po posilku czyli myje zeby ok 7 razy
          dziennie ,takze na bank mi to nie zaszkodzi,gorzej jak podpalam papieorsy,wtedy
          po kazdym myje,kiedys wypalilam paczke czyli 20 razy umylam zaby :DDD
            • Gość: tralala ale watek :/ IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 08.11.04, 19:48
              ja piernicze ale watek!! wogole tresc watku jes napisana w tonie malo
              kulturalnym a wrecz drwiacym, kpiacym i ironicznym. autorka chyba ma jakis
              problem, zeby az zakladac watek o brudnych wlosach innych ludzi... wspolczuje..
              chyba serio sie nie ma czym zajac.

              i nie, nie mam tlustych ani brudnych wlosow co wiecej nie obchodza mnie wlosy
              innych osob, wolny kraj wolna wola hehe
            • Gość: konim691 Do Ines IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.11.04, 20:56
              Czy ty nie potrafisz przyjąć do wiadomości faktu,że są osoby,które nie mają
              potrzeby mycia głowy co dzień,tak jak ty!Uszanuj zdanie innych osób,a nie
              wymyślaj coraz to nowych argumentów jakby tu udowodnić że masz rację,chociaż
              moim zdaniem jej nie masz.Częstotliwość mycia włosów to indywidualna sprawa,i
              jeśli ktoś ma kręcone,długie,gęste czy jeszcze jakieś tam inne to sam najlepiej
              wie,kiedy ma je umyć!Żyjemy w XXIw.,i dbamy o siebie,więc jeśli jest odpowiedni
              moment to myjemy równeiż włosy,tak jak myjemy swoje ciałko czy ząbki-gdy jest
              TEN moment!!A jeśli upierasz sie,ze też masz gęste/długie włosy,to męcz sie
              dalej co dzień z ich myciem..Pewnie zaraz napiszesz,że cie to wcale nie męczy..
              • Gość: ines Re: Do Ines IP: 81.15.189.* 08.11.04, 21:18
                Przyjmuję do wiadomości, ale dyskusja ma na celu poznać racje drugiej strony.
                Jak dotąd nie wyjaśniono mi fenomenu nieosiadania spalin i miejskiego kurzu na
                włosach niektórych ludzi. Czy ja zmuszam moimi wypowiedziami do mycia włosów
                codzienie? Przyjmę równiez do wiadomosci że niektórzy ludzie nie maja potrzeby
                mycia ciała częściej niż raz w tygodniu:-) Przyjęcie do wiadomości nie oznacza
                zrozumienia.