czerwona ZIAJA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 12:50
Czy ktoś już używał kosmetyków z tej nowej czerwonej serii ziai? Nigdy dotąd
nie stosowałam niczego tej firmy, ale opakowania są tak ładne, że mama ochotę
spróbować. zwłaszcza interesuje mnie ten krem do cery tłustej, bo mam bardzo
tłustą i kremy dopieram szczególnie starannie - głównie lecznicze. Napiszcie,
proszę.
    • justa_79 Re: czerwona ZIAJA 17.02.05, 13:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=19865679&v=2&s=0
      • Gość: baluska Re: czerwona ZIAJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:16
        dzięki. Ale może ktoś już spróbował jedna ktego kremu do ceru tłustej i ma
        jakieś refleksje?
        • kraxa a czy na pewno trzeba probowac? 17.02.05, 13:31
          Nie wystarczy, ze "opakowania ma takie ladne"? Ile toto kosztuje- 10 zlotych? W
          takim razie jakies 2 zBote to koszt surowcow i produkcji a reszta opakowanie,
          reklama itepe. Pomysl co dobrego moze byc w srodku za 2 zlote? Jesli nadal masz
          ochote spróbowac to powodzenia, ale nie sadze, zeby sie czymkolwiek roznily od
          dotychczssowtych wyrobów Ziai i nie tylko
          • Gość: baluska Re: a czy na pewno trzeba probowac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:37
            A, już sam nie wiem, jak to jest z tymi kosmetykami: czy tanie nie mogą być
            dobre, a drogie są zawsze dobre? Nie jestem pewna, czy koszt takiego vichy jest
            dużo wyższy i krem jest przez to skuteczniejszy, czypłaci sie głównie za firmę?
            Bo ja po vichy normaderm (używałam całej serii ) miałam twarz jak nosorożec
            • kraxa cena nie odzwierciedla jakosci 17.02.05, 13:51
              Ziaja maBa strata kasy, Vichy duza strata kasy. ale straty dla skóry
              spowodowane uzywaniem kiepskich kosmetykow sa duzo bardziej kosztowne.
              • sitc Re: cena nie odzwierciedla jakosci 17.02.05, 14:12
                Kraxa to powiedz mi co według ciebie nie jest stratą kasy, tylko dobrą
                inwestycją?
                Ja kremów do twarzy z Ziaji nie używam, jakoś nie wierze że w kremie za 10 zł
                może być coś dobrego, ale z Vichy uzywam wiele produktów i bardzo je sobie
                chwale.
                • justa_79 ulubieńcy kraxy ;) 17.02.05, 14:15
                  sitc, zajrzyj tu:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=20619765&v=2&s=0
                  i na wątki o Hauschce.
                  • kraxa dzieki Justa 17.02.05, 16:47
                    Jak to milo, ze mozna liczyc na kogos, ze wyreczy i podpowie. Pozdrawiam, na
                    forum aska juz bylas?
                    • asiek_asiekowaty Była była... ;) 17.02.05, 16:58
                      Wiesz, że my z Justa Nuskinowe ejsteśmy? :P I w związku z tym pytanie do
                      eksperta: co nie tak jest w NS? (Avon wiadomo, Ori wiadomo, ATW też stosuje
                      mineral oil, więc wiadomo...).
                      • justa_79 Re: Była była... ;) 18.02.05, 10:10
                        na forum Aśka byłam, a jakże, ale nie jestem odpowiednią osobą, żeby się
                        wypowiadać o kosmetykach organicznych, na razie to ja tu tylko jednego eksperta
                        widzę ;) ale oczywiście czytam wszystko.
                • Gość: Klara Re: cena nie odzwierciedla jakosci IP: *.4web.pl 17.02.05, 16:58
                  Hmmmm...no cóż, dla mnie Ziaja również jest stratą kasy(choc niewielką:))) i
                  nie używam nic tej firmy(po przejsciach kilka lat temu:))), ale ostatnio w
                  jakimś amoku kupiłam ich krem: Phytoactiv, Aktywnie regenerujący do skóry
                  naczyniowej i ......i...i się zdziwiłam:)))
                  Natłuszcza , nawilża, skóra sprawia wrażenie bladej (to dość istotne dla
                  naczynkowca) ...Hmm...czasem warto się przekonać, że nawet kiepska firma może
                  wypuścić na rynek coś porządnego...
                  O serii czerwonej, niestety, nic nie wiem, więc nie pomogę:(
                  • kraxa ale mnie dziewczyny ladujecie:-)))) 18.02.05, 10:34
                    Fakt, staram sie wiedziec co nieco. Ale na temat NS sie nie wypowiem, bo w
                    zyciu nie mialam stycznosci. Naprawde jesdyna dobra metoda jest czytanie
                    etykiet- dokladnie. Listy szkodliwych skladników gdzies na forum kraza, wiec
                    mozna sprawdzic. a najlepsze jest zdroworozsadkowe podejscie- jesli nazwa
                    skladnika nie brzmi jak lacinska nazwa roslinna, nasuwa wybitnie"chemiczne"
                    skojarzenia- to jest chemiczna i juz. Sa czasami pewne skladniki mujace
                    uzyskane np. z kokosa, ale jest to tak duzy atut, ze producent nie zapomi o tym
                    nadmienic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja