Gość: Edyta
IP: 80.48.253.*
11.06.02, 10:05
Czy ktoś z Was już używał nowych balsamów Bielebndy - są w takich smiesznych
opakawaniach ( przekrój jak kropla) i mnóstwo rodzajów - mniej więcej jak w
Kolastynie - brązujący, relaksujący, nawilżający. Mnie spodobał sie różowy
ujędrniający z koenzymem Q10 - ładny zapach. Kosztuję 8 zł z groszami a
widziałam je w krakowskim Geancie.