anexxa
22.08.02, 22:50
zgodnie z zapowiedzia: tu jest moj dzisiejszy maila do
pana mizerskiego. niezainteresowane tematem, chcace mi
powiedziec cos do sluchu, wzglednie pragnace wyznac mi
dozgonna nienawisc proszone sa o slanie ww. wyrazow na
priva.
_______________________________________________________
Witam Pana,
Gratuluje artykulu. Material okladkowy z taka iloscia
niedopowiedzen, niescislosci, oraz co najmniej jednym
przeinaczonym cytatem jest zaiste wyjatkowy. Zaczynam
dochodzic do wniosku, ze wszelkie proby stania sie
ekspertem w dziedzinie, ktora sie zajmuje, sa bezcelowe
- najwyrazniej tu i tam placa za lanie wody i zero
konkretow.
Moze na poczatek powiem, ze jestem jedna z mimowolnych
bohaterek Panskiego tekstu. Na forum GW wystepuje jako
anexxa. To moja wypowiedz byl pan uprzejmy wstawic w
swoj tekst. Niestety, nie udalo sie Panu dokonac tego
dziela bezblednie - a myslalam, ze opcja copy/paste
jest niezawodna...
Moze podam link, pod ktorym moze Pan przeczytac moja
wypowiedz w pierwotnej wersji. Prosze kliknac tu:
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=211&w=1993255&a=2027843
a tutaj mamy cytat z Panskiego tekstu:
polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1093514&M=RA&MP=4
i niestety, z setu (ang. zestaw, tu w polskiej
odmianie) mydelek zrobilo sie sto. co z tego wynika?
1. kiepsko z cytowaniem u Pana albo jednego z Panskich
researcherow.
2. kiepsko z realna wiedza o rynku - jedno mydelko w
sephorze kosztuje ok. 8 pln, przy najszczerszych
checiach ceniacych mnie jako stala klientke
sprzedawczyn nie zdolalabym zakupic 100 sztuk tego za
troche wiecej niz 1/4 ceny rynkowej.
3. kiepsko tez z wyczuciem czyjegos tekstu - gdybym
nawet napisala "stu", bylaby to hiperbola, ktorej zaden
wyedukowany powyzej LO czlowiek nie bierze doslownie.
poza tym, z wiekszych bledow w Panskim tekscie pozwole
sobie tylko wyliczyc te:
1. pani od litra kremow wcieranych w siebie co miesiac
nie mogla robic kremu z oliwki i soli do kapieli,
najwyzej peeling do ciala. Skadinad skuteczny.
2. kremy ( inne preparaty) po 7-8 pln tez bywaja dobre
- gdyby research przeprowadzony zostal dokladniej,
czujnemu oku dziennikarza z pewnoscia nie umknalby np.
watek "Przeboje kosmetyczne za grosze", dostepny pod
ponizszym linkiem:
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=211&w=1118235
I na koniec... jestem swiadoma faktu, ze wszelkie moje
wypowiedzi na forum GW sa wlasnoscia Agory SA. Ale
zwykla ludzka grzecznosc sklonilaby mnie do zapytania
uczestniczek forum, czy chca byc cytowane, zwlaszcza z
bledami wypaczajacymi sens wypowiedzi. Jesli ma Pan
jakies watpliwosci co do sposobu zadania takiego
pytania, prosze zwrocic sie do swojego kolegi
redakcyjnego, Wojciecha Krusinskiego, ktory niedawno
pisal do mojego narzeczonego z prosba o odpowiedzi na
kilka pytan nt. filmow amatorskich.
Aha, dla Panskiej wiadomosci: ten list opublikuje na
forum Uroda, a jesli zechce sie Pan do niego
ustosunkowac - rowniez odpowiedz. Nie pytam Pana o
zdanie, tak jak Pan nie zapytal mnie. Roznica jest
taka, ze Pan nie dowie sie o opublikowaniu Panskich
slow post factum. A uwagi o niemoznosci cytowania
czyichs wypowiedzi bez jego zgody... odpowiem nieco
kolokwialnie, ale naczytal sie Pan troche
kolokwializmow na forum Uroda, wiec ten jeden Pana nie
zabije: otoz wyzej wymienione uwagi moze Pan sobie
wsadzic w buty.
Z powazaniem,
Anna M. Gidynska