Dodaj do ulubionych

art. w polityce - mail do p. mizerskiego

22.08.02, 22:50
zgodnie z zapowiedzia: tu jest moj dzisiejszy maila do
pana mizerskiego. niezainteresowane tematem, chcace mi
powiedziec cos do sluchu, wzglednie pragnace wyznac mi
dozgonna nienawisc proszone sa o slanie ww. wyrazow na
priva.

_______________________________________________________

Witam Pana,


Gratuluje artykulu. Material okladkowy z taka iloscia
niedopowiedzen, niescislosci, oraz co najmniej jednym
przeinaczonym cytatem jest zaiste wyjatkowy. Zaczynam
dochodzic do wniosku, ze wszelkie proby stania sie
ekspertem w dziedzinie, ktora sie zajmuje, sa bezcelowe
- najwyrazniej tu i tam placa za lanie wody i zero
konkretow.

Moze na poczatek powiem, ze jestem jedna z mimowolnych
bohaterek Panskiego tekstu. Na forum GW wystepuje jako
anexxa. To moja wypowiedz byl pan uprzejmy wstawic w
swoj tekst. Niestety, nie udalo sie Panu dokonac tego
dziela bezblednie - a myslalam, ze opcja copy/paste
jest niezawodna...

Moze podam link, pod ktorym moze Pan przeczytac moja
wypowiedz w pierwotnej wersji. Prosze kliknac tu:

www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=211&w=1993255&a=2027843
a tutaj mamy cytat z Panskiego tekstu:

polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1093514&M=RA&MP=4
i niestety, z setu (ang. zestaw, tu w polskiej
odmianie) mydelek zrobilo sie sto. co z tego wynika?

1. kiepsko z cytowaniem u Pana albo jednego z Panskich
researcherow.

2. kiepsko z realna wiedza o rynku - jedno mydelko w
sephorze kosztuje ok. 8 pln, przy najszczerszych
checiach ceniacych mnie jako stala klientke
sprzedawczyn nie zdolalabym zakupic 100 sztuk tego za
troche wiecej niz 1/4 ceny rynkowej.

3. kiepsko tez z wyczuciem czyjegos tekstu - gdybym
nawet napisala "stu", bylaby to hiperbola, ktorej zaden
wyedukowany powyzej LO czlowiek nie bierze doslownie.

poza tym, z wiekszych bledow w Panskim tekscie pozwole
sobie tylko wyliczyc te:

1. pani od litra kremow wcieranych w siebie co miesiac
nie mogla robic kremu z oliwki i soli do kapieli,
najwyzej peeling do ciala. Skadinad skuteczny.

2. kremy ( inne preparaty) po 7-8 pln tez bywaja dobre
- gdyby research przeprowadzony zostal dokladniej,
czujnemu oku dziennikarza z pewnoscia nie umknalby np.
watek "Przeboje kosmetyczne za grosze", dostepny pod
ponizszym linkiem:

www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=211&w=1118235
I na koniec... jestem swiadoma faktu, ze wszelkie moje
wypowiedzi na forum GW sa wlasnoscia Agory SA. Ale
zwykla ludzka grzecznosc sklonilaby mnie do zapytania
uczestniczek forum, czy chca byc cytowane, zwlaszcza z
bledami wypaczajacymi sens wypowiedzi. Jesli ma Pan
jakies watpliwosci co do sposobu zadania takiego
pytania, prosze zwrocic sie do swojego kolegi
redakcyjnego, Wojciecha Krusinskiego, ktory niedawno
pisal do mojego narzeczonego z prosba o odpowiedzi na
kilka pytan nt. filmow amatorskich.

Aha, dla Panskiej wiadomosci: ten list opublikuje na
forum Uroda, a jesli zechce sie Pan do niego
ustosunkowac - rowniez odpowiedz. Nie pytam Pana o
zdanie, tak jak Pan nie zapytal mnie. Roznica jest
taka, ze Pan nie dowie sie o opublikowaniu Panskich
slow post factum. A uwagi o niemoznosci cytowania
czyichs wypowiedzi bez jego zgody... odpowiem nieco
kolokwialnie, ale naczytal sie Pan troche
kolokwializmow na forum Uroda, wiec ten jeden Pana nie
zabije: otoz wyzej wymienione uwagi moze Pan sobie
wsadzic w buty.

Z powazaniem,


Anna M. Gidynska
Obserwuj wątek
    • miriam_73 Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 22.08.02, 22:57
      bjutiful, hi, hi, hi. Masz ostry język.
      • anexxa Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 22.08.02, 22:58
        mam. za to mi placa.

        xx.
        • damona Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 22.08.02, 23:19
          jak faceta z GW zainteresowala moja wypowiedz na forum, to grzecznie
          przyslal maila z zapytaniem czy moze do mnie zadzwonic, ew. wyslac inne pytania
          na maila. Jak napisal artykul to przyslal mi linka do niego. I to bylo mile,
          mimo ze nie musial tego robic.
          Pewnie w Polityce nie znaja zasad savoir-vivru.
          Dobrze, ze napisalas Anexxo, bardzo mi sie podoba. ciekawa jestem czy odpisze...
          • anexxa Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 22.08.02, 23:29
            damona, i to mi tylko chodzi.

            artykuly bywaja rozne i nawet jesli gdzies napisza stek
            bzdur i ja to zobacze, nie przeszkadza mi to.

            ale pan mizerski (albo jeden z jego pomocnikow) wszedl tu
            jak do siebie, wybral sobie pare tekstow (nota bene, jak
            chcial udowodnic mnie albo komukolwiek rozrzutnosc i
            wydawanie kupy kasy na kosmetyki, mogl to zrobic 100%
            lepiej - ja bym umiala), cos tam podopisywal i ma tekst
            okladkowy.

            i reakcja wyglada tak: panowie siedza, czytaja, i mysla
            sobie - toz to uzaleznienie! moze ja moja zoche do monaru
            posle, niech ja wylecza? albo moze oni cos do tych
            kosmetykow dodaja? [swoja droga, cud boski, ze pan
            mizerski nie wspomnial o kosmetykach z wyciagami z
            cannabisu, bo wyszlybysmy na narkomanki:>>>>>]

            baby siedza i jesli uzywaja kosmetykow malo, to smieja
            sie z "utracjuszek". a te, co sie klepia 10 preparatami
            dziennie, sla k*rwy pod adresem autora.

            a wartosc merytoryczna tekstu jest zerowa - w ogole nie
            pisze sie o kosmetykach srednich, jest albo ziaja albo
            dior. a posrodku przepasc, tak?

            chociaz, jak ktos umie czytac statystyki, to zobaczy, ze
            jednak wiecej kobiet sie nie dopieszcza kosmetycznie,
            skor wedlug badan tego obopu czy tam czego w ciagu pol
            roku 68% kobiet (czy jakos, pisze z glowy) nie bylo na
            zadnym zabiegu kosmetycznym. a najwieksza sprzedaz kremow
            na rynku polskim obserwuje firma beiersdorf-lechia, od nivei.

            xx.
            • damona Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 23.08.02, 00:00
              anexxa napisała:

              > ale pan mizerski (albo jeden z jego pomocnikow) wszedl tu
              > jak do siebie, wybral sobie pare tekstow (nota bene, jak
              > chcial udowodnic mnie albo komukolwiek rozrzutnosc i
              > wydawanie kupy kasy na kosmetyki, mogl to zrobic 100%
              > lepiej - ja bym umiala), cos tam podopisywal i ma tekst
              > okladkowy.

              jak na tekst okladkowy to byl gorzej niz plytki i dziwie sie,
              ze osoba z takim doswiadczeniem (ktos tu pisal cos o nim, ze taki znany)
              produkuje taki shit.
              wiesz, ja mam wrazenie, ze to dwie kobity, ktore tam byly wymienione pod
              artykulem zebraly mu material, a on tylko usiadl i napisal, nie wiedzac pewnie
              nawet o czym pisze.

              >
              > i reakcja wyglada tak: panowie siedza, czytaja, i mysla
              > sobie - toz to uzaleznienie! moze ja moja zoche do monaru
              > posle, niech ja wylecza? albo moze oni cos do tych
              > kosmetykow dodaja? [swoja droga, cud boski, ze pan
              > mizerski nie wspomnial o kosmetykach z wyciagami z
              > cannabisu, bo wyszlybysmy na narkomanki:>>>>>]

              pisalam w watku o body shopie o kosmetykach z
              hanfem, podobna oferta do cannabisu :)
              >
              > >
              > a wartosc merytoryczna tekstu jest zerowa - w ogole nie
              > pisze sie o kosmetykach srednich, jest albo ziaja albo
              > dior. a posrodku przepasc, tak?

              juz sobie wyobrazam co by bylo, gdyby pisal artykul
              na temat seksualnosci Polakow na podstawie forum seksuologia,
              wyszlo by mu, ze 80%Polakow ma problemy z seksem analnym,
              a pozostali nie wiedza jak sie masturbowac.

              miejmy nadzieje, ze ktos juz mu wytknal brak zaangazowania
              i pobieznosc.




        • Gość: pivson Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: 12.149.95.* 22.08.02, 23:25
          za ten list tez Ci zaplaca???
          artykul byl bez sensu, szkoda sie nad nim zatrzymywac na dluzej, choc cos w
          nim jest
          • anexxa Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 22.08.02, 23:32
            sam[a] sobie przeczysz, osobo o nicku pivson.

            skoro nie warto sie nad nim zatrzymywac, to co w nim jest?

            pan redaktor jest malo dokladny i pisze niechlujne
            teksty, wiec zwracam mu uwage.

            xx.
            • Gość: mucha Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.vif.net 23.08.02, 00:01
              Dobrze mu napisałaś. W ogóle czym oni się w tej Polityce zajmują??? W Polsce
              jest tyle różnych problemów i tematów, a oni piszą pierdoły o pierdołach...
              Ani to zabawnie nie było, ani pouczające. Chociaż może uwagę trochę odwraca od
              poważniejszych czy też ciekawszych spraw. No, ale pajaców nigdzie nie brakuje.
              • Gość: katrina Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 23.08.02, 00:05
                :)))))))))))))))) Cool!
                a w ogólw co to za pomysł żeby facet pisał na taki temat.
                • Gość: karen Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.sympatico.ca 23.08.02, 00:39
                  anexxo,
                  gratuluje listu! :)) masz bardzo dobry styl!
                  pozdrawiam serdecznie:))
                  karen
    • rauser Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 23.08.02, 09:18
      Brawo Anexxa.
      • Gość: natalie Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.landl.com.pl / 192.168.1.* 23.08.02, 10:05
        w odpowiedzi na pytanie, czym sie zajmują dziennikarze w Poliotyce, że pisza o
        kosmetykach: na poczatku lipca zapowiedziano serie artykułów na tzw. sezon
        ogórkowy, artykuł o kosmetykach wpisuje sie w ten własnie trend wakacyjny. Ktos
        kto przeczytał tylko ten jeden raport Polityki, i nrzeka ze ten tygodnik nie
        zajmuje sie tzw,. poważnymi sprawami, ma braki w lekturze tego pisma.
        Od siebie dodam, ze watpię aby anexxy list opublikowano w polotyce - pisze tam
        polemiczna korespondencje więcej osób i to z poważniejszymi i lepiej opisanymi
        watpliwościami... ot. choćby w ost. numerze Józefa Hennelowa. Nie sądzę, aby w
        jej towarzystwie umieszczono troche - bez złosliwości-histeryczny teskt o secie
        lub setce mydeł.
        • bernacha Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 23.08.02, 10:10
          Gość portalu: natalie napisał(a):

          > w odpowiedzi na pytanie, czym sie zajmują dziennikarze w Poliotyce, że pisza
          o
          > kosmetykach: na poczatku lipca zapowiedziano serie artykułów na tzw. sezon
          > ogórkowy, artykuł o kosmetykach wpisuje sie w ten własnie trend wakacyjny.
          Ktos
          >
          > kto przeczytał tylko ten jeden raport Polityki, i nrzeka ze ten tygodnik nie
          > zajmuje sie tzw,. poważnymi sprawami, ma braki w lekturze tego pisma.
          > Od siebie dodam, ze watpię aby anexxy list opublikowano w polotyce - pisze
          tam
          >
          > polemiczna korespondencje więcej osób i to z poważniejszymi i lepiej
          opisanymi
          > watpliwościami... ot. choćby w ost. numerze Józefa Hennelowa. Nie sądzę, aby
          w
          > jej towarzystwie umieszczono troche - bez złosliwości-histeryczny teskt o
          secie
          >
          > lub setce mydeł.

          Hiesteryczny, to dobre okreslenie...Ale jak ktos zamiat potraktowac cos z
          przymrozeniem oka,z dystansem, chce na sile zrobic z siebie jeszcze wieksza
          idiotke, wolna droga.
        • agul1 Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 23.08.02, 10:14
          Gość portalu: natalie napisał(a):

          > w odpowiedzi na pytanie, czym sie zajmują dziennikarze w Poliotyce, że pisza
          o
          > kosmetykach: na poczatku lipca zapowiedziano serie artykułów na tzw. sezon
          > ogórkowy, artykuł o kosmetykach wpisuje sie w ten własnie trend wakacyjny.
          Ktos
          >
          > kto przeczytał tylko ten jeden raport Polityki, i nrzeka ze ten tygodnik nie
          > zajmuje sie tzw,. poważnymi sprawami, ma braki w lekturze tego pisma.
          > Od siebie dodam, ze watpię aby anexxy list opublikowano w polotyce - pisze
          tam
          >
          > polemiczna korespondencje więcej osób i to z poważniejszymi i lepiej
          opisanymi
          > watpliwościami... ot. choćby w ost. numerze Józefa Hennelowa. Nie sądzę, aby
          w
          > jej towarzystwie umieszczono troche - bez złosliwości-histeryczny teskt o
          secie
          >
          > lub setce mydeł.

          Natalie, postudiuj lepiej prawo prasowe i autorskie.
          Jeżeli autor narusza czyjeś dobra osobiste, to gazeta ma obowiązek napisać
          sprostowanie lub odpowiedź w następnym lub najdalej dwa numery po tym, jak
          ukazał się krzywdzący artykuł w tym samy miejscu, tą samą czcionką lub w
          miejscu specjalnie do tego przeznaczonym. Stąd pewnie list J.H.
          Nikt nie naruszył dóbr osobistych anexxy, bo po pierwsze, występuje tu ona pod
          pseudonimem, po drugie, pisząc na forum dobrowolnie zgadza się na publikację
          przez GW lub inne, którym GW zezwoli swoich wypowiedzi.
          ALE - etyka dziennikarska wymaga przynajmniej zapytania autora o zgodę na
          cytowanie wypowiedzi. Pan Mizerski ewidentnie tę zasadę złamał i tylko tyle
          anexxa chciała mu przekazać. Jej nie chodzi o to, żeby zaraz cała polityka
          huczała o artykule o kosmetykach, gdyż wiadomo, że to pismo ma trochę inny
          profil. Jej chodzi o to, aby pan Mizerski zrozumiał swój błąd, i, jeśli ma
          jakąkolwiek godność osobistą, ustosunkował się do jej listu.
          Nie wiem skąd wnioskujesz, że my przeczytałyśmy tylko ten jeden raport polityki?
          Ja czytam co tydzień i takiego steku bzdur jak ten artykuł nie widziałam
          jeszcze w tym, skądinąd, opiniotwórczym piśmie.

        • anexxa do natalie 23.08.02, 11:05
          cos ci umknelo, natalio droga.

          calkiem mi nie zalezy na opublikowaniu mojego listu w
          polityce.

          zalezalo mi na lekkim nadepnieciu na ego p. mizerskiego,
          a list opublikowalam tutaj, poniewaz pare osob mnie o to
          poprosilo.

          bylas uprzejma nie zastosowac sie do pierwszego akapitu
          mojego posta, ergo - albo nie umiesz czytac ze
          zrozumieniem, albo nie umiesz sie powstrzymac przed
          publicznym prawieniem moralow / zlosliwosci /
          wyglaszaniem swoich opinii.

          eot, cokolwiek napiszesz

          xx.
          • Gość: natalie Re: spiesze z pomocą gramatyczna IP: *.landl.com.pl / 192.168.1.* 23.08.02, 11:14

            > .....albo nie umiesz sie powstrzymac przed
            > publicznym prawieniem moralow / zlosliwosci /
            > wyglaszaniem swoich opinii.
            >
            > Chyba wolno wygłaszać swoje własne opinie? Poza tym, tobie tez umknęło, ze
            dodałam "bez złosliwości". Co swiadczy o tym, że każdy widzi to, co chche
            widzieć.
            A poza tym, bernacha ma racje - lepiej przymknij oko na ten cały artykuł, - set
            czy setka,..naprawde sądziśz, że ktokolwiek oprócz ciebie będzie to
            rozpamietywał? I ze pan Mizerski zostanie wezwany na dywanik do jerzego
            Baczyńskiego i postawiony pod pręgierzem?
            Poza tym jak napisałas "setu mydeł" , a powinno być "seta", to wcale mu sie nie
            dziwię ze poprawił to sobie na "stu". W wyrazach pochodzenia obcego, zwłaszcza
            rzeczowników niezywotnych obowiązują inne reguły, niż przy odnmianie
            rzeczowników poch. polskiego - vide ost. reforma języka polskiego spzred kilku
            lat.
            tak więc, wina lezy po obu stronach, nie sądziśz?
            On po prostu sugerował sie poprawną fleksją.
            • agul1 Właśnie że setu! 23.08.02, 11:24
              Seta powiemy, jeśli mamy na myśli część meczu tenisowego.
              Jeśli w znaczeniu 'zestaw czegoś' to prawidłową odmianą jest 'setu'.
    • Gość: goha Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.otosf.com.pl 23.08.02, 11:12
      Nijak sie to ma do tematu forum, ale jak juz pyszczymy na Polityke, to ja tez.

      Był to moj ulubiony tygodnik, nic innego nie dało się czytac bez zazenowania.
      Pasowały mi zwłaszcza artykuły na 5 stron, wypowiedzi specjalistów z róznych
      dziedzin, dogłebne analizy (takze dot. tematów "ogorkowych"). Autorzy nie
      poddawali sie stereotypom, potrafili ciekawie napisac nawet o np. opalaniu. Az
      tu nagle, rok temu, w lipcu, polityka zmieniła czesc załogi oraz szate
      graficzna. Na poczatku pojawił sie jakis durny komiks, wiecej obrazków niz
      tresci. W ten sposób gazeta chciała walczyc z nowopowstałą konkurencją -
      Newsweekiem. Tylko nie wiem, czemu robiła to upodabniając sie do swoich
      konkurentów, a nie starała sie zatrzymac stałych czytelników. Mnie jest teraz
      wszystko jedno, czy kupic Newsweek, Wprost czy Politykę - jeden i ten sam
      umiarkowany shit.

      Coz, pozostaje prasa zagraniczna
      Pozdrawiam
      • g_andzia Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 23.08.02, 11:21
        dokładnie z tego samego powodu zrezygnowałam z czytania tego pisma i smieszą
        mnie pełne oburzenia posty natalie, która chyba uważa, że lektura polityki
        nobilituje, a pana mizerię broni jak lwica, co już się staje lekko żenujące.
        pan m. dał po prostu dupy jako dziennikarz. i tyle.
        a ów "set" vel setka to po prostu jeden z zabawniejszych błedów, który palnął,
        ale o to, że napisał ten tekst lewą ręką na kolanie, co nawet podczas kanikuły
        nie powinno mieć miejsca. w żadnym piśmie - ani polityce, ani życiu na gorąco.
        • eremka Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 23.08.02, 13:52
          Nooo...lewą ręką na kolanie jadąc wozem drabiniastym po kocich łbach, a obok
          siedziała stara cyganka, która robiła mu dobrze...
          Kiedys Polityka to była, panie dziejku, marka ...ale sie zmyła - tak jak pisała
          Goha.
          Ukłony
          • anexxa Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 23.08.02, 13:57
            nooo. ja polityke od zawsze w domu pamietam, kiedys jako
            taka wielka plachte. fusy plusy i minusy mialy takie
            ciekawe logo zlozone z pierwszych liter i zawsze pytalam
            tate, co jest smiesznego w "dowcipach" obrazkowych
            kobylinskiego.

            no ale coz, wszedl niuslik, trzeba powalczyc. tylko ze to
            jest rownanie w dol. ostatnim jasnym propmykiem byl tekst
            w polityce, autorstwa garlickiego, o fenomenalnych
            odkryciach nt. smierci sikorskiego, publikowanych
            cyklicznie w niusliku. ehehehe.

            xx.
    • Gość: LadyBlue Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 14:02
      no cóż, adresat listu pewnie jest tak zdołowany ze nie może odpisać ;) ciekawe
      czy po konsultacji ze swym psychoanalitykiem jednak odpowie ;)
      p.s. małe sprostowanie - mydełka w Sephorze kosztują 12 zł za sztukę. ;)
    • diabe Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 23.08.02, 15:06
      moje gratulacje :))
      cikawe tylko czy nasz specjalista od kosmetyków będzie miał odwagę
      odpowiedzieć ;)
      • Gość: mucha Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.vif.net 24.08.02, 05:56
        Natalie

        Mam braki w lekturze Polityki, ponieważ nie mieszkam teraz w Polsce. Z tego co
        pamiętam było to pismo na dosć dobrym poziomie, i właśnie dlatego bardzo się
        zdziwiłam tym głupkowatym artykułem (bo nie 100% głupi tylko właśnie
        głupkowaty). Mogą mieć sezon ogórkowy, nie wiedziałam o tym. ALE, jeżeli to
        prawda, że Polityka konkuruje z Newsweekiem, to sorry ale to oznacza, że po
        prostu zeszła na psy. Mam sporo numerów Newsweeka z Polski i takiego GÓWNA
        jeszcze nie widziałam... groch z kapusta, pierdolenie (za przeproszeniem) o
        wszystkim i o niczym (tu skubnąć, tam dziubnąć), byle jak najwięcej, lekko
        sensacyjnie, trochę pseudonaukowo i "intelektualnie"... Stara metoda: dużo,
        kolorowo, i tak "mieszają", że Polacy demolują meczet w Gdańsku bo w Stanach
        coś się wydarzyło, zamiast skupić się na problemach, które dotyczą Polaków.
        Wiecie w Polsce jest pełno "specjalistów" od zagranicy, podczas gdy zagranicą
        ludzie zajmują się sobą i swoimi problemami i może dlatego (między innymi,
        oczywiście) politycy tam są ostrożniejsi a ludzie lepiej żyją... A w Polsce
        hulaj dusza piekła nie ma...
        Sorry za te wywody, ale drażni mnie to...
        A ten artykulik (wracając do sprawy), to po prostu badziew i Anexxa dobrze
        zrobiła, że coś tam mu napisała, bo taki palant sklecił byle co i byle jak, ale
        na pewno dumny jest z siebie bo przecież pisze w Polityce. Bardzo łatwo jest
        być złośliwym, ale o wiele trudniej rzetelnym. Mogą sobie pisać o kosmetykach
        w tym sezonie ogórkowym, ale niech trzymają przyzwoity poziom, i niech coś z
        tych artykułów wynika, a nie: pierdnąl sobie i lżej mu...
        • Gość: Aga Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.future-net.pl 24.08.02, 09:19
          niestety, to powszechna tendencja w naszej prasie, "równanie" do gównianych (a
          świetnie się sprzedających z powodu niskich cen i agresywnej reklamy) pisemek,
          przeważnie rodem z zagranicznych koncernów. vide: polityka (dla której punktem
          odniesienia stał się newsweek), filipinka (zmieniła się u nowego wydawcy w
          bravo-girl bis) czy przyjaciółka (klon pani domu, tiny itp.). a szkoda, bo te
          stare, z tradycją pisma miały potencjal. cóż, prawa rynku. ja po politykę też
          już nie sięgam, bo takie kwiatki jak ten tekst o kremach są tam na porządku
          dziennym. o dawnych rzetelnych, długich tekstach, które się czytało z
          zainteresowaniem można już sobie tylko pomarzyć.
          • Gość: kasica Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 13:46
            wiecie, to jest przerazajace, co piszecie. naprawde jest tak zle? ja od
            dluzszego czasu prawie nie siegam do papierowej prasy, oprocz GW i jej
            magazynow kolorowych, ktore wciaz, uwazam, sa na niezlym poziomie, no i teraz
            jeszcze bardziej wiem, ze nic nie trace... niby wiedzialam, ze z polityki robi
            sie brukowiec, ale nie bylam swiadoma skali zjawiska. to znaczy, ze takie
            pleple jak to o kremach to jest obecny standard tego pisma?? no to niezle sie
            wyglupilam smazac zdumione uwagi w komenarzach na onecie :))
            dziewczyny, sa wsrod was dziennikarki, walczcie o dobry poziom naszej prasy :)
            • moni_citroni Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 24.08.02, 14:51
              Wiecie co dziewczynki ? Moze powinnysmy calowac po stopkach boskiego pana M.
              bo dzieki niemu czytala o nas cala Polska hehehe :>

              pozdrowienia
              moni_citroni
        • hokusai Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 24.08.02, 16:19
          A ja mam inne wrazenia z kontaktow z polskimi mediami (tez mnie rzucilo na
          obczyzny lono i w kraju bywam czasami). Odnosze wrazenie, ze zarowno TV jak i
          prasa jest szalenie skoncentrowana na polskich sprawach i bardzo zaniedbuje to,
          co sie dzieje na swiecie. Podczas wakacji zwrocilam uwage na wydania Wiadomosci
          w ktorych nie bylo zadnej informacji ze swiata. POmijajac oczywiscie tasiemcowe
          relacje z kolejnej podrozy papieza (nie do Polski tylko do Ameryki Lacinskiej).
          Oczywiscie media powinny koncentrowac uwage na tematyce lokalnej, ale w ten
          sposob pozbawia sie nawet polskie wydarzenia kontekstu. Przykladem moze byc
          recesja gospodarcza, ktora oczywiscie ma swoje polskie korzenie, ale tez w
          pewnym stopniu spowodowana jest swiatowym kryzysem. A tego powiazania za grzyba
          nie moglam znalezc. Moze mailam pecha
    • Gość: renia Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.radio.com.pl 02.09.02, 20:50
      Anexxa, a nie pomyslałaś, że wypadło im "e" z twojego "setu"? No i co z tego?
      Przecież takie rzeczy się zdarzają, przy korekcie albo składzie. Artykuł był
      wybiórczy, zgoda, ale po co drzeć szaty? I po co miała pisać baba - co to,
      Polityka czy Pani?
      • anexxa Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 02.09.02, 21:19
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Anexxa, a nie pomyslałaś, że wypadło im "e" z twojego
        "setu"? No i co z tego?
        > Przecież takie rzeczy się zdarzają, przy korekcie albo
        składzie.

        owszem, w bylejakich pismach typu "to i owo legionowo",
        ktoe dzis nabylam celem dowiedzenia sie czegos o miescie,
        w ktorym mieszkam. polityke ocenialam nieco wyzej.

        > Artykuł był
        > wybiórczy, zgoda, ale po co drzeć szaty?

        nie dre szat. wysmiewam nieudolnosc p. mizerskiego.

        >I po co miała pisać baba - co to,
        > Polityka czy Pani?

        eeej. i od razu widac, dlaczego w polsce nie ma kobiet na
        eksponowanych stanowiskach, rednaczami sa glownie w
        babskich pisemkach, a feministki kojarza sie z babami z
        wasem. brak babskiej solidarnosci.

        ano dlatego, mila kolezanko, ze baba napisalaby to
        rzetelniej. bo sie na tym lepiej zna. ja bym sie nie
        podjela napisania artykulu przekrojowego o stacjach
        napraw pojazdow i tuningu samochodow, bo przygladam sie
        temu z boku. got it?

        xx.
        • ko_bie_ta Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 29.10.02, 11:24
          anexxa napisała:

          > Gość portalu: renia napisał(a):
          >
          > > Anexxa, a nie pomyslałaś, że wypadło im "e" z twojego
          > "setu"? No i co z tego?
          > > Przecież takie rzeczy się zdarzają, przy korekcie albo
          > składzie.
          >
          > owszem, w bylejakich pismach typu "to i owo legionowo",
          > ktoe dzis nabylam celem dowiedzenia sie czegos o miescie,
          > w ktorym mieszkam. polityke ocenialam nieco wyzej.
          >
          I tu się mylisz, nie jeden raz widziałam w Rzepie, Wybiórczej i wielu innych
          dziennikach jeszcze lepsze kwiatki, niż jedna literówka, więc przyjmij do
          wiadomości, że wpadki korekty zdarzają się nawet najlepszym.
          Czasami bywa tak, że korektorka poprawiając tekst pod względem stylistycznym,
          nieświadomie zmienia sens zdania, o czym autor dowiaduje się dopiero po
          wydrukowaniu numeru, być może i w tym przypadku tak było a winę ponosi raczej
          korekta a nie autor artykułu.
    • Gość: ananies Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 13:47
      Po przeczytaniu tego wątku i "równaniu w dół" Polityki, z czym zresztą
      całkowicie się zgadzam, przyszło mi do głowy, że w ogóle w naszych medaich
      następuje równanie w dół (vide: program II TVP). Co mnie najbardziej zabodło,
      to nowa twarz Trójki... Bo niby traci młodych słuchaczy...
      podrawiam, a,
      • Gość: elve równanie w dół - trujka (sic) IP: *.netland.gda.pl 03.09.02, 14:51
        traci dopiero teraz. mnie i kilkunastu moich znajomych, co to się na niej
        wychowaliśmy... szkoda.
        • Gość: agul Chyba Trójka??? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 03.09.02, 14:54
          Sorry, że może upierdliwie, ale wydaje mi się, że jak już ktoś słucha dobrych
          stacji radiowych i czyta gazety 'na poziomie' to wstyd, jeśli nagle robi taki
          błąd:>
          • sliwkaa Re: Chyba Trójka??? 03.09.02, 15:06

            Przepraszam, ze moze upierdliwe, ale wydaje mi ze skrot "SIC!" w tej wypowiedzi
            jest znaczacy .. a jezeli go nie rozumiesz to juz inna sprawa : - ))))



            Gość portalu: agul napisał(a):

            > Sorry, że może upierdliwie, ale wydaje mi się, że jak już ktoś słucha dobrych
            > stacji radiowych i czyta gazety 'na poziomie' to wstyd, jeśli nagle robi taki
            > błąd:>

            • Gość: agul Re: Chyba Trójka??? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 03.09.02, 15:28
              sliwkaa napisała:

              >
              > Przepraszam, ze moze upierdliwe, ale wydaje mi ze skrot "SIC!" w tej
              wypowiedzi
              >
              > jest znaczacy .. a jezeli go nie rozumiesz to juz inna sprawa : - ))))
              >
              Wiem, co znaczy słowo SIC! ale nie znam kontekstu, który tłumaczyłby użycie
              przed nim akurat takiego błędu ortograficznego.
              A ponieważ akurat się wtrąciłaś, to informuję, że SIC nie jest skrótem, tylko
              normalnym słowem pochodzącym z jezyka łacińskiego.
              Pozdrawiam.
              • sliwkaa Re: Chyba Trójka??? 03.09.02, 15:40

                > Wiem, co znaczy słowo SIC! ale nie znam kontekstu, który tłumaczyłby użycie
                > przed nim akurat takiego błędu ortograficznego.
                > A ponieważ akurat się wtrąciłaś, to informuję, że SIC nie jest skrótem, tylko
                > normalnym słowem pochodzącym z jezyka łacińskiego.
                > Pozdrawiam.


                dzieki za informacje : )
                Poza tym słowo (!) Sic oznacza również ironiczną uwagę, tak trochę na
                marginesie tekstu : - )))) (słownik wyrazów obcych, PWN, Warszawa 19997).

                Wydaje mi się ze trujka przez „U”.. jest pięknym przykładem ironii i w sposób
                wyjątkowo trafny odzwierciedla to co się dzieje z ta stacja radiową : ))

                Poza tym nawet gdyby nie było SIC!... to ironia aż bije od tego słowa : - )))))

                Pozdrawiam

              • Gość: Xena Re: Chyba Trójka??? IP: *.acn.waw.pl 03.09.02, 15:41
                Chyba chodzi o trucie - stąd trujka. Opatrzenie tego słówkiem "sic!" dość
                jednoznacznie określa intencje autorki - oraz sugeruje, że błąd jest zamierzony
                i nie wynika z ortograficznego dyletanctwa. By to zrozumieć, kontekst nie jest
                szczególnie potrzebny.
    • Gość: ania Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: 217.98.124.* 04.09.02, 09:25
      Dzięki za ten list!!!, też byłam cytowana w tym artukule.......a tak na
      marginesie czy Polityce brakuje tematów ??????????????
    • jaonna Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 04.09.02, 16:51
      brawo anexxa
      na mnie zrobilo wrazenie
      pozdrawiam
      • anexxa Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 04.09.02, 16:55
        taaa. na p. mizerskim zapewne tez, skoro jeszcze nie
        wyprodukowal do mnie odpowiedzi.

        nic nie szkodzi, moge do niego zadzwonic.

        tez pozdrawiam

        xx.
        • Gość: renia Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.radio.com.pl 06.09.02, 15:58
          Zadzwonisz, serio? I co mu powiesz? Swoją drogą ciekawe, czy zrobi to na nim
          wrażenie.
          • anexxa Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 06.09.02, 17:20
            Gość portalu: renia napisał(a):

            > Zadzwonisz, serio?

            jak mi sie zachce.

            > I co mu powiesz?

            zeby poczte sprawdzil.

            > Swoją drogą ciekawe, czy zrobi to na nim
            > wrażenie.

            obiecuje napisac. bedziesz mogla sie dowiedziec.

            xx.
            • Gość: renia Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.radio.com.pl 06.09.02, 17:43
              Koniecznie
              • anexxa Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 06.09.02, 17:52
                ok, ale nie wstrzymuj oddechu do tej pory.

                xx.
                • Gość: renia Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.radio.com.pl 06.09.02, 17:57
                  Nie chcę się udusić. Nie ma obawy.
      • grazynka-lubicz Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 05.01.03, 19:51
        No i widzicie co to głupie Wodogłowie powypisywało za bzdety !! Buhahahhahahaa!
        Ale z Ciebie mieli radochę w redakcji !!! Buhahahhahahaa!
        ***
        Kocham Rysia
        • Gość: b Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: 209.234.166.* 20.05.03, 17:46
    • Gość: zoosia_lubicz Z ciebie to naprawdę CIĘŻKA IDIOTKA! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 00:48
      Odpisał ci w ogóle red. Mizerski? Olał cię ciepłym strumieniem jak należy
      czynić w przypadku ociężałych umysłowo tak jak ty.
      • jol_cia Re: Z ciebie to naprawdę CIĘŻKA IDIOTKA! 29.10.02, 08:54
        Lubicz ty zafajdana łajzo delikatnie mowiac odp.... sie od anexxy, poszukaj
        sobie ofiary w swojej rodzince, nudzisz sie tak bardzo? Idz w czynie społecznym
        posprzataj pare zaniedbanych grobów, napewno ktos to doceni. Sorry dziewczyny,
        ze zareagowalam w ten spoob ale to juz jest do wyrzygania.
    • Gość: Bea Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: proxy / 213.25.164.* 29.10.02, 10:35
      anexxa...brawo:)
      Chociaż uważam , że napisałaś trochę powściągliwie:)
      "Czytając Cię" czasami na forum sądzę, że mogłaś mu dołożyć ostrzej.
      Ale gratuluję...napisane spokojnie i z klasą :)Pozdrawiam.
      • anexxa Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 29.10.02, 11:07
        co prawda to stare dzieje, ale dzieki:)

        xx.
        • grazynka-lubicz Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 29.10.02, 11:32
          Taa.pewnie,że z klasą.W redakcji"Polityki" mieli z tego maila niezły ubaw przez
          dwa dni,wcale się nie dziwię,że Mizerski nie odpisał.Do każdej redakcji
          dziennie przychodzi mnóstwo takich listów i maili od różnych wariatów i
          niestety mail Annexy został tam tak samo zakwalifikowany.
          Mizerski z tego co wiem,uzyskał zgodę Agory na zacytowanie fragmentów i forum i
          naprawdę nie musiał pytać jeszcze o zgodę Annexy czy może jej wypowiedzi
          cytować.A uwagi o mydełkach czy narzeczonym były po prostu infantylne.
          No,ale jak ktoś pracuje w jakiejś gazetce dla smarkaczy,to mu się wydaje,że w
          dziedzinie dziennikarstwa jest tuzem ,ach Annexo powiedz mi jeszcze tylko
          dlaczego nie otrzymałaś jeszcze nagrody GrandPress?
          no ale może"Polityka" uzna Cię za świetnie zapowiadającą się gwiazdę
          dziennikarstwa i wręczy Ci swój "paszport"?
          Nio,nio to wtedy z Rysiem ci pogratulujemy.
          • penelope_75 Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 29.10.02, 13:14
            Piękne studium kobiety Panie redaktorze - długo to Pan nad tym nie myślał.
            Ktoś powiedział, że płytkie. Trafione!
            Czy według Pana to miała być definicja kobiety? Piękne by to było ale nierealne
            dla 99% polskich kobiet.

            Nie popisał się Pan wiedzą.

            • Gość: grazynka-lubicz Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.acn.pl 16.03.03, 17:26
              Ach, Anexxo wyciagnęłam ten Twój mail, bo zawsze kiedy chcę się pośmiać, to
              sobie do niego sięgam.Buhahahaha, ale mi wesoło po przeczytaniu tych wypocin.
              ***
              Kocham Rysia
              • profesor.vujkovic Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego 18.03.03, 13:00
                Grażynko!

                Co za uczta intelektualna! Ze skruchą przyznaję, że ten wspaniały wątek uszedł
                mojej uwadze!

                To kapitalne! Nie sądziłem, że coś jeszcze może mnie w tak dobry humor
                wprowadzić!
                • Gość: roodanaserio Re: art. w polityce - mail do p. mizerskiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.03, 17:11
                  Shalom i mlask dziewczyny!
                  Fajnie, ze wyciagnelyscie ten watek - tradycyjnie sobie powylam. Szkoda, ze
                  mnie za to szef opierdzielil. Powiedzial, ze nie za to mi placi 2K, zebym wyla.
                  Az mi sie podbrodki zatrzesly z oburzenia:))
                  Mlask!



                  r
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka