Dodaj do ulubionych

ile ważycie?

IP: *.oho.com.pl 09.09.02, 10:20
Jaki macie wzrost i wagę? Pytam z ciekawości. Ja przy wzroście 169 cm ważę 66
kg. dużo prawda???? Chcę schudnąć ale nie mam silnej woli. Na szczęście
zbędny tłuszcz jakoś tak się rozłożył że nie jest w jednym mijescu np. pupa
tylko tak równomiernie. No i mój mąż mnie akceptuje taką jaka jeste, Ale może
znacie jakieś zioła pomagające schudnąć? po figurze 1 i 2 potwornie bolał
mnie brzuch ( nie wiem co to za świństwo ale już w życiu tego wypiję) Może
jakieś tabletki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Anja Re: ile ważycie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.02, 10:22
      Ja mam 169 cm, ważę jakieś 59 kg. Nie wiem dokładnie, bo od BARDZO dawna się
      nie ważyłam, ale widzę po ciuchach. Nie odchudzam się, bo nie mam silnej woli.
      Jem zdrowo, rozsądnie, ale niczego sobie nie odmawiam.
      • staua Re: ile ważycie? 09.09.02, 10:56
        168 cm, 53 kg. Mam rozmiar 36, gora nawet 34, ale nie wydaje mi sie, zebym byla
        przesadnie chuda. Jak jestem w stresie, to nie jem.
        Wiesz, zeby schudnac bez diety, najlatwiej przestac jesc slodycze i desery.
        Mozna sie od nich odzwyczaic w dwa tygodnie, a potem juz nie ciagnie...
        Pozdrowienia
        • Gość: agul Re: ile ważycie? IP: *.pl 09.09.02, 11:08
          164cm i 49-51 kilo (w zależności od cyklu i apetytu;-))
          Nie jestem ani przesadnie chuda ani za gruba, taka w sam raz:-)) Jem ogromne
          ilości wszystkiego, nigdy się nie odchudzałam, bo nie umiem żyć bez dobrego
          jedzonka:)) A już słodycze i desery to jedna z moich największych miłości:) Ale
          za to nie lubię mięs, rzeczy smażonych, tłustych i nie cierpię frytek.. Może
          dlatego nie tyję?:)
          • Gość: Nell Re: ile ważycie? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 13:50
            Wzrost- 172 cm., waga 58 kg. W chwilach stresowych nie jem nic. Przez pare dni
            potrafie schudnac/przytyc 3 kg.
            Ze swojej diety prawie wyeliminowalam slodycze, staram sie jesc duzo warzyw,
            obecnie zyje buraczkami i brokulami...
            Dziewczyny? Co jesc,a czego nie jesc, by nie tyc w biodrach?
            Jest na to jakis sposob? dzisiaj mierzylam sie- mam w tym miejscu 94 cm, i nie
            chce juz wiecej...:(
    • Gość: Bea Re: ile ważycie? IP: 213.25.164.* 09.09.02, 11:09
      Mam 163 cm i ważę 52 kg. To chyba normalna waga.
      Noszę rozmiar 36. Generalnie mam dobrą przemianę materii
      i nie mam problemów z wagą. Ale czasami jednak przesadzę z ilością
      pochłanianych słodyczy i waga wzrasta. To natychmiast widzę po ciuchach:(
      Wówczas wystarczy abym jadła trochę mniej słodyczy (całkowicie z nich
      zrezygnować niestety nie potrafię) i w ciągu 3-4 dni wszystko wraca do normy.
    • Gość: elve Re: ile ważycie? IP: *.netland.gda.pl 09.09.02, 11:10
      170 cm, 55 kilo. przyzwyczaiłam oganizm do spalania na wysokich obrotach - i
      jem wszystko, co lubię (a lubię raczej zdrowe żarcie). Ciekawe jak długo mi się
      tak uda... aha, pza tym regularnie jeżdżę na rowarze i trochę sie gimnastykuję,
      ale nawet jak tego nie robię, nie tyję.
      • kasiulek Re: ile ważycie? 09.09.02, 11:15
        Przy 172 cm wzrostu waze 54 kg i nie uwazam, zeby byla ani za chuda ani za
        gruba, raczej w sam raz.
        Zmienilo mi sie od kilku lat, ze juz nie "zajadam" stresu, tylko wrecz
        przeciwnie, cierpie wtedy na jadlowstret. Duzo tez pije, zawsze przed
        jedzeniem.
        Podobnie jak dziewczyny powyzej jestem zdania, ze na zmniejszenie masy ciala
        dobrze wplywa (oczywiscie oprocz ruchu:) niejedzenie slodyczy, rezygnacja z
        duzej i poznej (po 20) kolacji na rzecz np. jogurtu czy owocka.
    • rauser Re: ile ważycie? 09.09.02, 11:14
      Ja 165/50 i nie odchudzam się ani specjalnie nie dbam o wagę. Trochę jeżdżę na
      rowerze, spaceruję dużo.
    • misiunia2 HEJ AMANDO! 09.09.02, 12:04
      Temat wagi zawsze byl dla mnie nad wyraz interesujacy, wiec i ten watek
      przeczytalam. Widze, ze dziewczyny na forum sa szczuple, piekne i zgrabne. I
      pomyslalam, ze ich waga rozni sie od Twojej (co nie znaczy, ze nie jestes
      piekna i zgrabna!), wiec spiesze przyznac, ze przy wzroscie 172 waze 63-65 kg a
      wiec nie jestes sama powyzej 60-tki! :-))) Nosze fajne (niekoniecznie drogie)
      ciuchy, dosc wysokie buty i nic bardzo obcislego. Czuje sie w tym i wygladam
      dobrze. Aha! U Pani Hani dostalam 75E, spodnie nosze 38-40, spodniczki M lub L
      (zalezy od fasonu) a bluzeczki 40-42 (ze wzgledu na biust). Arystokratyczna
      nozka: 40. Jem zdrowo i tego na co mam ochote rowniez sobie nie odmawiam. A w
      piateczek dojdzie do tego jeszcze fryzurka u Krzysia! Ochchch! Nie moge sie juz
      doczekac chociaz troszke sie boje :-) I wtedy moje szescdziesiat pare kg bedzie
      naprawde bosko wygladalo! Pozdrawiam Cie!
      • misiunia2 Re: HEJ AMANDO! 09.09.02, 12:12
        No tak, zapomnialam o ziolach. Ja pije Figure 1 i dziala niezle, dobry tez jest
        Regulavit, tylko, ze trzeba go parzyc pic trzy razy dziennie(klopotliwe).
        Uzywalam tez Xenny (tej slabszej) i kiedys Forlaxu, ale jakos mnie nie
        przekonaly. W sumie najwygodniejsze sa chyba jednak tabletki. Sprobuj "tabletek
        z rzewienia". Rzewien to inaczej rabarbar, tableteczki sa ziolowe, tanie i
        baaardzo skuteczne. Ja kiedys je bralam i chwalilam sobie: dzialaly delikatnie
        ale skutecznie :) Niestety po jakims czasie przerwy zauwazylam, ze nie moge juz
        ich uzywac. Nie chcial ich przyjmowac moj zoladek. Ale moja Mama uzywa ich od
        dwudziestu paru lat i jest super laska. Twierdzi, ze to dzieki kawie, tabletkom
        z rzewienia i nie jedzeniu kolacji :-)
        • Gość: justy Re: HEJ AMANDO! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 12:20
          Radzę ostrożnie korzystać ze wszystkich ziołowych tabletek/herbatek
          przeczyszczających ("odchudzających) typu: Figura (obie), Normosan, Senes,
          Xenna, Senalnax, alax, radix rhei itd. Nie powinno się ich stosować
          systematycznie, bo ich działanie polega na drażnieniu jelita grubego. Jelita po
          pewnym czasie przyzwyczajają się do ciągłego pobudzania i potem bez
          tabletek/herbatki nie można się wypróżnić. Na codzień widuję dziewczyny i
          kobiety uzależnione od środków przeczyszczających, którym niestety nie jestem w
          stanie pomóc. Proszę więc uważajcie na te środki- można je stosować
          okazjonalnie.
          Bezpieczniejsze środki przeczyszczające to te, które działają na zasadzie
          osmotycznej- nie drażnią jelit, np. Lactulosum, Forlax oraz te z błonnikiem,
          np. Magnezytki, Otrębuski. Jednak im bezpieczniejszy środek, tym delikatniejsze
          działanie.
          • misiunia2 Re: HEJ AMANDO! 09.09.02, 12:54
            Dziekuje Justy! Zauwazam czasem podobne problemy w czasie gdy nie pije herbatki
            Figura i postanowilam robic dluzsze przerwy, ale zawsze uzywam jej w czwartek
            wieczorem, zeby w piatek na dobry poczatek weekendu miec plaski brzuszek:-)
            Dziekuje za rade. Czy moja Mama moze miec problemy? Bierze jedna czwarta albo
            pol tabletki z rzewienia codziennie albo co drugi dzien?
            • Gość: kaska Jak dzialaja te herbatki? IP: *.smochowice.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 16:23
              mam pytanie: czy picie tych herbatek nie przynosi zadnych "klopotliwych"
              skutkow?
              • Gość: justy Re: Jak dzialaja te herbatki? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 23:00
                Nie wiem, czy dobrze rozumiem sformuowanie "kłopotliwe skutki".
                Po pierwsze można się od nich uzależnić, o czym już pisałam, po drugie:
                powodują prezkrwienie narządów miednicy małaej, tzn. jelit, ale również macicy,
                co może spowodować podczas miesiączki nasilenie krwawiena, a w ciąży nawet
                poronienie. Po trzecie ich stosowanie powoduje straty substancji mineralnych,
                przez co zwiększa się ryzyko osteoporozy, niedoborów magnezu itd.
                Większość tych działań ujawnia się przy dość częstym stosowaniu takich środków,
                stosowanie ich raz na tydzień/okazjonalnie jest bezpieczne.
                To, co pisałam dotyczy wszystkich "ziółek": kruszyny, senesu, aloesu, rzewienia.
            • Gość: justy Re: HEJ AMANDO! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 22:45
              Twoja Mama powinna zrobić sobie badanie densytometryczne kości. Środki
              przeczyszczające powodują zmniejszone przyswajanie wapnia i sprzyjają
              osteoporozie, a skoro Mama brała je tyle lat, to warto sprawdzić stan kości
              zanim się zaczną łamać.
              • misiunia2 Re: HEJ AMANDO! 10.09.02, 08:18
                Dziekuje, przekaze Mamie, chociaz na razie wyniki badan ma jak zdrowy, mlody
                mezczyzna :-) Faktycznie, herbatki potrafia "wyplukac" z organizmu niektore
                substancje mineralne itp. Wydaje mi sie, ze kiedy jemy organizm potrzebuje
                troszke czasu, zeby spokojnie ten pokarm przyswoic, zorientowac sie jakich
                witaminek dostarczylismy np. z obiadkiem :) A kiedy dostanie herbatke
                przechodzi od razu do trawienia, ale takiego dosc pobieznego i duza czesc
                pozytecznych substancji moze "uciekac", nie byc wykorzystana. Tak to sobie
                wyobrazilam po tym jak pani doktor stwierdzila, ze brak mi wlasnie paru z nich.
                Wtedy skonczylam z herbatkami na dobre na kilka miesiecy. Justy! Dziekuje
                bardzo za porady! Pozdrawiam Cie mocno!:)
    • Gość: goha Re: ile ważycie? IP: *.otosf.com.pl 09.09.02, 12:12
      178/56 KG. Niby mało, ale to pewnie z uwagi
      na znaczny przerost tkanki tłuszczowej (leciutkiej acz objętościowo
      wszechobecnej) nad tkanką mięśniową. Jem wszystko i pewnie mam tasiemca, bo
      podejrzewano mnie niegdyś o skłonności do tycia (w wieku 17 lat ważyłam 72 kg
      (!!!!!!!!). Niech żyje hormonalna stabilizacja!
      • Gość: elve Re: ile ważycie? IP: *.netland.gda.pl 09.09.02, 12:18
        no tak, przypomniało mi się, że w szóstej klasie - jak rosłam - przy jakich 160
        cm ważyłam grubo ponad 60 kg! ale ja byłam wtedy okrąglutka! No i niestety
        rozstępy zostały na całe życie, ale co tam.
    • Gość: ja Re: ile ważycie? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.09.02, 12:37
      A ja przy wzroście 173 ważę 81 kg. Po pzrezcytaniu tych postów idę się
      powiesić. Żegnam.
      • Gość: Bea Re: ile ważycie? IP: 213.25.164.* 09.09.02, 12:46
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > A ja przy wzroście 173 ważę 81 kg. Po pzrezcytaniu tych postów idę się
        > powiesić. Żegnam.

        Eee....nie idź:) Moja koleżanka przy wzroście 169 waży 84 kg.
        Ma bardzo duży biust i fakt...sadełko na brzuchu i biodrach też ma.
        Jednak nogi ma naprawdę niezłe i w ogóle jest bardzo kobiecia.
        Ubiera sie fajnie i modnie (fakt, że ze wzgl. na biust musi bluzeczki i
        marynarki sobie szyć), nosi wysokie buty i extra w nich wygląda, nosi fajne-
        krótkie fryzurki, dba o to by mieć ciekawy balejaż.
        Czasami zabiera się za odchudzanie ale kiepsko jej to idzie.
        Może i powinna parę kilo schudnąć....ale uważam, że naprawdę nie jest z nią
        tak źle.
        Dobrze się czuje we własnym ciele i to jest najważniejsze.
        • Gość: goha Re: ile ważycie? IP: *.otosf.com.pl 09.09.02, 12:57
          Gość portalu: Bea napisał(a):

          > Gość portalu: ja napisał(a):
          >
          > > A ja przy wzroście 173 ważę 81 kg. Po pzrezcytaniu tych postów idę się
          > > powiesić. Żegnam.
          >
          > Eee....nie idź:) Moja koleżanka przy wzroście 169 waży 84 kg.
          > Ma bardzo duży biust i fakt...sadełko na brzuchu i biodrach też ma.
          > Jednak nogi ma naprawdę niezłe i w ogóle jest bardzo kobiecia.
          (...)

          > Dobrze się czuje we własnym ciele i to jest najważniejsze.

          Dokładnie! Mam parę koleżanek XXL, które dbają o siebie jak każda i wyglądają
          świetnie (coś a la ta czarna pani prokurator z Ally McBeal). Pozazdrościć im
          powodzenia u facetów oraz zazdrosnych spojrzeń niektórych babek :))) A więc
          powróz w kąt i uśmiechnij się!!
          • Gość: magamaga Re: ile ważycie? IP: *.ost-poland.com.pl 09.09.02, 13:27
            Jechalam kiedys w jednym przedziale z kobieta o rubensowskich ksztaltach. Miala
            naprawde o wiele kilogramow za duzo, wszedzie, ale nie uzylabym wobec niej
            okreslen "gruba" czy "otyla", bo kojarza sie negatywnie, a ona wygladla pieknie
            i pociagajaco. Gapilam sie na nia i usilowalam zrozumiec, o co chodzi i jak ona
            to robi. Miala piekne, ciemne, dlugie wlosy, blyszczace i kunsztownie upiete,
            bardzo dobrze zrobiony, prawie niewidoczny makijaz i bardzo piekna cere. Byla
            fajnie ubrana i mowie wam, nie mozna bylo oka oderwac. 100% kobiecosci. Miala w
            sobie to cos i ja z moja zgrabna figura (164/53kg) czulam sie przy niej, jakby
            mnie w ogole nie bylo.
        • Gość: ja Re: ile ważycie? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.09.02, 15:00
          Gość portalu: Bea napisał(a):

          > Ma bardzo duży biust i fakt...sadełko na brzuchu i biodrach też ma.
          > Jednak nogi ma naprawdę niezłe i w ogóle jest bardzo kobiecia.
          > Czasami zabiera się za odchudzanie ale kiepsko jej to idzie.
          > Może i powinna parę kilo schudnąć....ale uważam, że naprawdę nie jest z nią
          > tak źle.
          > Dobrze się czuje we własnym ciele i to jest najważniejsze.
          no właśnie, tylko ja się źle zuję we własnym ciele. Najopierw utyłam w ciąży i
          długo chudłam ale jednak. Te swoje 66-68 osiągnełam. Potem zaczeły się leki i
          po nich tak... do 85, przez ostatnie pół roku zrzuciłam te 4 kilo (zmiana
          leczenia) ale reszta leży. A mnie doprowadza do płaczu. Owszem, jestem całkiem
          ładna, całkiem zadban, ale kiedyś chodziłam w miniówach ii obcisłych spodniach.
          To życie jest do dupy..............
      • Gość: Ona Re: ile ważycie? IP: 212.244.226.* 15.07.03, 07:14
        a ja przy 160- 56 kg i wele osób mnie komplemetuje, koledzy mówią zebym sie
        nie odchudzała bo będe za chuda. A tu proszę same syreny i kurde jeszcze maja
        jakieś kompleksy-chyba dołączę do Ciebi i też pójdę się powiesić :)))
    • Gość: fredzia Re: ile ważycie? IP: *.jasien.net 09.09.02, 13:07
      Ja naleze do osob na granicy 60-ki ;) tzn waze 60-61kg przy 180cm wzrostu.
      Rodzina uwaza, ze jestem w sam raz. W sumie to maja racje, jednak ja jestem
      zachlanna i chcialabym nalezec jeszcze do 50-tek :). Zreszta wydaje mi sie ze
      waga nie jest 'miara sylwetki', do tego sluza raczej cm.
      Podobnie jak elve w szkole podstawowej zostalam nieszczesliwa posiadaczka
      rozstepow, szybki wzrost(waga zmieniala sie w normie) spowodowal ze mam 'linie'
      przy stawach kolanowaych i biodrowych :(.
      • koralik27 Re: ile ważycie? 09.09.02, 13:18
        waze 50kg przy wzroscie 162cm
        niestety, musze byc na diecie (bynajmniej nie odchudzajacej) i z przerazeniem
        stwierdzam, ze waze coraz mniej :-(((

        Koralik
      • Gość: ja Re: ile ważycie? IP: 213.17.175.* 09.09.02, 13:32
        A ja Was zaskoczę
        mam 1.55 cm. i ważę 39 kilo.
        Nie wyglądam, aż tak chudo jak sobie teraz pewnie wyobrażacie.
        Mam poprostu lekkie kości i prawie zero biustu.
        Nie odchudzam się brońboże, taką mnie natura stworzyła.Przytyję wraz z wiekiem.

        Moja recepta:
        1. Nie jeść kolacji-ostatni posiłek o 18.00 no może 19.00
        2. Żyć szybkim tempem - tańczyć (nawet samemu, wieczorem przy muzyce),kochać
        się, jeżdzić rowerem, pływać, uprawiać aerobic, jeżdzić na nartach. Jest tyle
        możliwości, że na pewno znajdziecie coś dla siebie.
        3. Nie objadać się hamburgerami i.t.p.

        A więc,co najważniejsze, nauczcie się zaczynać "dzień jedzeniowy" jak
        najwcześniej-i tu mam na myśli jedzenie sniadań, lunchu, obiadu i podwieczorku,
        ale za to kończcie "dzień jedzeniowy" nie póżniej niż o 19.00.

        Ale to głupio brzmi - dzień jedzeniowy, ale nic mi innego nie wpadło do głowy...

        Jaki świat byłby ubogi, gdybyśmy wszystkie wyglądały identycznie.
        A i mężczyżni byliby znudzeni widokiem jedynie szczupłych i wysokich :)
        Pozdrawiam
        Iwonka
        • Gość: agul To dziwne.... IP: *.pl 09.09.02, 13:38
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > A ja Was zaskoczę
          > mam 1.55 cm. i ważę 39 kilo.
          > Nie wyglądam, aż tak chudo jak sobie teraz pewnie wyobrażacie.
          > Mam poprostu lekkie kości i prawie zero biustu.
          > Nie odchudzam się brońboże, taką mnie natura stworzyła.Przytyję wraz z
          wiekiem.
          >
          > Moja recepta:
          > 1. Nie jeść kolacji-ostatni posiłek o 18.00 no może 19.00
          > 2. Żyć szybkim tempem - tańczyć (nawet samemu, wieczorem przy muzyce),kochać
          > się, jeżdzić rowerem, pływać, uprawiać aerobic, jeżdzić na nartach. Jest tyle
          > możliwości, że na pewno znajdziecie coś dla siebie.
          > 3. Nie objadać się hamburgerami i.t.p.
          >
          > A więc,co najważniejsze, nauczcie się zaczynać "dzień jedzeniowy" jak
          > najwcześniej-i tu mam na myśli jedzenie sniadań, lunchu, obiadu i
          podwieczorku,
          >
          > ale za to kończcie "dzień jedzeniowy" nie póżniej niż o 19.00.
          >
          > Ale to głupio brzmi - dzień jedzeniowy, ale nic mi innego nie wpadło do
          głowy..
          > .
          >
          > Jaki świat byłby ubogi, gdybyśmy wszystkie wyglądały identycznie.
          > A i mężczyżni byliby znudzeni widokiem jedynie szczupłych i wysokich :)
          > Pozdrawiam
          > Iwonka

          Ale skoro jesteś aż tak chuda i piszesz, że się nie odchudzasz i nie dbasz o
          linię, po prostu taka jesteś, to skąd te super rady, co robić, żeby schudnąć???
    • Gość: Joasia Re: ile ważycie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 13:30
      Juz miałam się tez isc powiesic(175/85) dziewczyny-dbam o siebie-pzysięgam-ale
      nie potrafie zrezygnowac z ciastek,słodyczy...no i ten biust(za wielki)
      to wieszac się-czy nie?
      • Gość: ja Re: ile ważycie? IP: 213.17.175.* 09.09.02, 13:36
        Do diabła z liczeniem kilogramów!!!!
        Jam mam ich stanowczo za mało i codziennie słyszę od "miłych" Pan w pracy: jak
        Pani jest chuda.
        Mam to gdzieś!
        Chuda-gruba co za różnica! Ważne, że szczęśliwa w życiu jestem.

      • hokusai Re: ile ważycie? 09.09.02, 19:58
        Ja bym sie jednak nie wieszala. Co za wyglupy! Jak sie dobrze czujesz ze swoja
        waga to jest OK. A liczenie i ogladanie sie na wszystkie inne kobitki
        dookola... Ja bym sie zajela czym innym. POzdrawiam,
    • Gość: Twiggy Re: ile ważycie? IP: *.kielce.com.pl 09.09.02, 13:38
      Ja rowniez mam powazny problem z waga tzn niedowaga.
      Przy wzroscie 178 waze 52 kg. Wygladam okropnie. Zygac mi sie chce jak patrze
      na siebie. Niby tego tak bardzo nie widac przez ubranie, natomiast na plazy
      w bikini...W chilach stresow i klopotow przestaje jesc i chudne. Czy macie
      jakis sposob na latwe przybranie wagi?
      • Gość: Marta Re: ile ważycie? IP: *.pl 09.09.02, 13:44
        Ja mam 164 cm wzrostu i ważę 46-47 kg.Mam genetycznie( po mamie) bardzo drobną
        kość i dobry metabolizm więc raczej w ogóle nie tyję.
      • Gość: Nell Re: ile ważycie? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 13:58
        Gość portalu: Twiggy napisał(a):

        > Ja rowniez mam powazny problem z waga tzn niedowaga.
        > Przy wzroscie 178 waze 52 kg. Wygladam okropnie. Zygac mi sie chce jak patrze
        > na siebie. Niby tego tak bardzo nie widac przez ubranie, natomiast na plazy
        > w bikini...W chilach stresow i klopotow przestaje jesc i chudne. Czy macie
        > jakis sposob na latwe przybranie wagi?

        witamina B complex- po niej stale bym zarla..:))))
        • Gość: agul Re: ile ważycie? IP: *.pl 09.09.02, 14:01
          I visolvit - też wzmaga apetyt niemiłosiernie:))
          • Gość: Twiggy Re: ile ważycie? IP: *.kielce.com.pl 09.09.02, 14:17
            Dzieki za rade, visolvit i witamine wyprobuje.
            Pozdr
          • Gość: Jagna Re: ile ważycie? IP: *.unknown.uunet.be 09.09.02, 14:17
            Mam 157 cm wzrostu i ważę 43 - 44 kg. Wcześniej ważyłam 40. Ale taką wagę
            osiągnęłam dopiero po urodzeniu dziecka (12 lat temu), nic specjalnego nie
            robiąc w tym kierunku. Wcześniej, za młodych lat (liceum i później) byłam
            prawdziwym pulpetem (52 kg).
            • essie Re: ile ważycie? 09.09.02, 15:01
              50/160, jak dla mnie w sam raz. Przy wahnieciach, nawet 3- 4 kilogramowych w jedna lub w druga strone
              zaczynam przypominac suchotnice tudziez pulpeta ;-) Przy tyciu od razu rosnie mi brzuszek i piersi, kiedys
              jedna znajoma gratulowala mi ciazy :-)))
            • ajustynka Re: ile ważycie? 16.01.03, 10:26
              Gość portalu: Jagna napisał(a):

              > Mam 157 cm wzrostu i ważę 43 - 44 kg. Wcześniej ważyłam 40. Ale taką wagę
              > osiągnęłam dopiero po urodzeniu dziecka (12 lat temu), nic specjalnego nie
              > robiąc w tym kierunku. Wcześniej, za młodych lat (liceum i później) byłam
              > prawdziwym pulpetem (52 kg).
              No to rzeczywiście prawdziwy pulpet!!! taka waga to moje marzenie, które pewnie
              nigdy się nie ziści. Mam 164 cm i ważę 62-63 kg. Zaraz chyba się tez powieszę.
              Wcale dużo nie jem i ciągle wydaje mi się, że mam uda coraz grubsze ...
              • Gość: :-| Re: ile ważycie? IP: *.zgpila.com.pl / 192.168.5.* 16.07.03, 13:55
                ajustynka napisała:

                > Gość portalu: Jagna napisał(a):
                >
                > > Mam 157 cm wzrostu i ważę 43 - 44 kg. Wcześniej ważyłam 40. Ale taką wagę
                > > osiągnęłam dopiero po urodzeniu dziecka (12 lat temu), nic specjalnego nie
                >
                > > robiąc w tym kierunku. Wcześniej, za młodych lat (liceum i później) byłam
                > > prawdziwym pulpetem (52 kg).
                > No to rzeczywiście prawdziwy pulpet!!! taka waga to moje marzenie, które
                pewnie>
                > nigdy się nie ziści. Mam 164 cm i ważę 62-63 kg. Zaraz chyba się tez
                powieszę.
                > Wcale dużo nie jem i ciągle wydaje mi się, że mam uda coraz grubsze ...

                Mam dokladenie takie paramatry jak Ty...czasem mam ochote nie tylko sie
                powiesic ale najpierw jeszcze pociac...nie dlatego, ze jestem za gruba (choć
                niewatpliwie jestem) ale dlatego, ze zeby wiecej nie przytyc jem od lat tylko
                1000 kCal - jak tylko pozwole sobie na wiecej, wszystko robi mi sie za ciasne -
                jestem ciagle na glodzie i ciagle niezadowolona ze swojego ciala...koszmar!
    • opaska Re: ile ważycie? 09.09.02, 15:18
      No to ja szcześciara jestem.
      Ważę ok 46 kg a wzrostu mam 1,70. Jestem bardzo szczupla ale taklto juz jakos
      cudownie matka natura urządziala,ze tluszczyk odkłada mi sie dokladnie tam
      gdzie trzeba(biust i pupa). Żadne kości mi nie sterczą. No dobra, może troche
      te biodrowe odznaczają się pod bardzo obcisłym ciuchem.
      Jem jak smoczyca więc może nie zawsze bedzie tak super.Chociaz z drugiej strony
      u mnie taka budowa to jest chyba rodzinna.
      Swoje odcierpialam we wczesnej podstawowce: ksywa szkieletor nalezala tych
      lagodnych.
      • Gość: gAndzia Re: ile ważycie? IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 09.09.02, 15:24
        a czemu uważasz, że jesteś szczęsciarą? masz niedowagę. ja ważę dokładnie 10 kg
        wiecej przy tym samym wzroście i uważam, że jestem w sam raz (a i tak mam bmi
        na granicy niedowagi:))). jak czytam na forum fitness posty dziewczyn, które
        ważą 53 kg przy wzroscie 175 i stosują kopenhaską to mi sie nóż w kieszeni
        otwiera. boże, jakie to szczęscie, że dorastałam przed epoką anorektycznych
        modelek:)
        • opaska Re: ile ważycie? 09.09.02, 15:48
          Gość portalu: gAndzia napisał(a):

          > a czemu uważasz, że jesteś szczęsciarą? masz niedowagę. ja ważę dokładnie 10
          kg
          >
          > wiecej przy tym samym wzroście i uważam, że jestem w sam raz (a i tak mam bmi
          > na granicy niedowagi:))). jak czytam na forum fitness posty dziewczyn, które
          > ważą 53 kg przy wzroscie 175 i stosują kopenhaską to mi sie nóż w kieszeni
          > otwiera. boże, jakie to szczęscie, że dorastałam przed epoką anorektycznych
          > modelek:)
          Nie sugeruj się tak wskaźnikiem bmi, to ma zastosowanie tylko przy
          diagnozowaniu stopnie zaawansowania otylosci. To czy czlowiek ma odpowiednia
          wage mozna stwierdzic wlasciwie tylko kiedy sie go widzi- zalezy to od harmonii
          budowy ukladu kostnego i warstwy tluszczyku. Reczywiście uwazam się za
          szczęściare. Jem duzo,a jestem szczupla, alke to jeszcze nie anoreksja:)
        • Gość: Drzazga Do gAndzi IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.09.02, 15:56
          Gość portalu: gAndzia napisał(a):

          > a czemu uważasz, że jesteś szczęsciarą? masz niedowagę. ja ważę dokładnie 10
          kg wiecej przy tym samym wzroście i uważam, że jestem w sam raz (a i tak mam
          bmi na granicy niedowagi:))). jak czytam na forum fitness posty dziewczyn,
          które ważą 53 kg przy wzroscie 175 i stosują kopenhaską to mi sie nóż w
          kieszeni otwiera. boże, jakie to szczęscie, że dorastałam przed epoką
          anorektycznych modelek:)

          GAndziu, przepraszam, że trochę nie na temat, ale nie wiem, czy zaglądasz
          jeszcze na forum fitness, napisz, czy w czasie i po kopenhaskiej nie miałaś
          wahań cyklu, nie opóźniała Ci się miesiączka? Słyszałam, że u niektórych
          dziewczyn działy się z tym dziwne rzeczy, okres nie pojawiał się wtedy, kiedy
          powinien, nawet u tych, które brały tabletki anty (czego już zupełnie nie
          rozumiem, ale nie sądzę, żeby sobie to zmyśliły). Jak było u Ciebie?
          • g_andzia Re: Do gAndzi 09.09.02, 16:26
            Gość portalu: Drzazga napisał(a):

            > GAndziu, przepraszam, że trochę nie na temat, ale nie wiem, czy zaglądasz
            > jeszcze na forum fitness, napisz, czy w czasie i po kopenhaskiej nie miałaś
            > wahań cyklu, nie opóźniała Ci się miesiączka? Słyszałam, że u niektórych
            > dziewczyn działy się z tym dziwne rzeczy, okres nie pojawiał się wtedy,
            kiedy
            > powinien, nawet u tych, które brały tabletki anty (czego już zupełnie nie
            > rozumiem, ale nie sądzę, żeby sobie to zmyśliły). Jak było u Ciebie?

            dla mnie ta dietka była ok, schudłam te 3 czy 4 kilogramy, które przybyły zimą.
            nie czułam głodu, nie bolała mnie głowa, wręcz mnie rozsadzała energia:) z
            miesiączką kłopotów nie było. po niej staram się cały czas stosować
            takiego "luźnego" montiego, co jest łatwe, bo ja o dziecka nie lubiłam
            węglowodanów typu ziemniaki czy pieczywo. no i jak odzyskałam ten rozmiar 36,
            to wciąż go mam:)
            wiem, że nie wszystkim kopenhaska słuzy, czytałam na fitnessie o omdleniu. na
            pewno nie polecałabym jej młodym dziewczynom czy osobom z jakimkolwiek
            schorzeniem.
            • Gość: drzazga1 Re: Do gAndzi IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.09.02, 17:44
              Dzięki serdeczne, nie przewiduję sensacji typu omdlenia, nawet przy całkowitej
              głodówce oczyszczającej czułam się doskonale fizycznie (a jak mi się węch
              wyostrzył, ho, ho, mogłabym narkotyków szukać na Okęciu zamiast labradora...),
              za to mój cykl na wszelkie zmiany sposobu odżywiania reaguje jak sejsmograf, no
              nic i tak z kopenhaską muszę się wstrzymać do października, dopiero wtedy
              trochę życie mi się unormuje.
    • Gość: rachel Re: ile ważycie? IP: *.71.3.213.dial.bluewin.ch 09.09.02, 15:36
      Bylabym szczesliwa bez 3 kilogramow.
      Jestem mala-160 i waze w porywach
      az 53(zwykle52).Ale nie jest tak zle..
      Mam 38 lat.Moze znajdzie sie tutaj dziewczyna(?!)
      z okolic Versoix,ktora pojezdzilaby ze mna na wrotkach
      czy na rowerze..?
      • staua Re: ile ważycie? 09.09.02, 15:48
        Raczej malo tu osob ze Szwajcarii...Ja mieszkam w niemieckiej czesci (Aarau),
        jezdze na wrotkach, ale chyba mamy do siebie za daleko...
        Spytaj na forum Polonia, chociaz tam na ogol nie jest przyjemnie, ale moze
        bedziesz miala szczescie i potraktuja Cie powaznie.
        Pozdrawiam
    • Gość: marta Re: ile ważycie? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 15:43
      Hmmm,
      według norm tego forum ze swoim 50/160 jestem "pulpetem".
      Czegoś tu nie rozumiem...
    • Gość: alissa19 Re: ile ważycie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.09.02, 16:51
      173cm[i pol haha]i obecnie 54kg ale docelowa waga dla mnie to 50-49kg.
    • arancia Re: ile ważycie? 09.09.02, 16:51
      Ja waze 57-58 przy 1,68m... Mysle ze 3 kg mniej byloby w sam raz. Ale ostatnio
      przygotoujac posilki nie mysle jak schudnac, ale jak obnizyc poziom
      cholesterolu... Nie jestem wcale taka stara, jak moze sie wydawac, w tym roku
      skonczylam 20 lat... Czuje sie zdrowa, nie lubie miesa, nie jem masla... A tu
      taka niespodzianka - podwyzszony cholesterol.. (badania robilam tak sobie, bez
      zadnych polecen lekarza itp) Dlatego zachecam Was do zdrowego odzywiania sie -
      nie tylko dla urody, ale i dla zdrowia. Mi mogl zaszkodzic stres (egzaminy) i
      brak ruchu w ostatnim czasie (wczesniej o wiele wiecej sie ruszalam). Teraz
      znow zaczynam chodzic na silownie, aerobic i staram sie zdrowo jesc. Mam
      nadzieje, ze pokonam cholesterol, ktory jak sie okazuje, nie jest juz tylko
      wrogiem otylych i starszych ludzi.
      • kasiulek Re: ile ważycie? - troche off-topic 09.09.02, 17:03
        arancia napisał(a):

        > Ja waze 57-58 przy 1,68m... Mysle ze 3 kg mniej byloby w sam raz. Ale
        ostatnio
        > przygotoujac posilki nie mysle jak schudnac, ale jak obnizyc poziom
        > cholesterolu... Nie jestem wcale taka stara, jak moze sie wydawac, w tym roku
        > skonczylam 20 lat... Czuje sie zdrowa, nie lubie miesa, nie jem masla... A tu
        > taka niespodzianka - podwyzszony cholesterol.. (badania robilam tak sobie,
        bez
        > zadnych polecen lekarza itp) Dlatego zachecam Was do zdrowego odzywiania sie -

        > nie tylko dla urody, ale i dla zdrowia. Mi mogl zaszkodzic stres (egzaminy) i
        > brak ruchu w ostatnim czasie (wczesniej o wiele wiecej sie ruszalam). Teraz
        > znow zaczynam chodzic na silownie, aerobic i staram sie zdrowo jesc. Mam
        > nadzieje, ze pokonam cholesterol, ktory jak sie okazuje, nie jest juz tylko
        > wrogiem otylych i starszych ludzi.


        Z tym cholesterolem to w ogole jest dziwna sprawa, bo moja kolezanka, ktora
        jest chudzielcem (wazy jakies 46 kg przy 168 cm wzrostu) ma juz od dosc
        dlugiego czasu podwyzszony poziom cholersterolu. Jej pani doktor mowi, ze to
        papierosy w duzej mierze sie do tego przyczyniaja. Ciekawe, czy to prawda?
        • arancia Re: ile ważycie? - troche off-topic 09.09.02, 17:16
          Hmm ja nie pale i nie palilam, a mam podwyzszony... Ale wiem, ze palenie
          powoduje zwezenie naczyn wiencowych, co szkodzi sercu.
        • Gość: elve cholesterol IP: *.netland.gda.pl 09.09.02, 18:43
          oj tak, ten cholesterol to nie taka prosta sprawa. Moj tato od 10 lat dzielnie
          walczy z za wysokim poziomem, jest na ścisłej diecie, ćwiczy - i nic!
          cholesterol waha mu się po prostu w cyklu półrocznym: latem ma go dużo za dużo,
          zimą prawie w normie. przypuszczam, ze to geny i nie ma na to sposobu.
          • Gość: Ona Re: cholesterol IP: 212.244.226.* 15.07.03, 07:22
            N apoziom cholesterolu możw pływać stres i przyjmowanie tabl. anty podobno.
        • Gość: Nici Re: ile ważycie? - troche off-topic IP: 62.233.188.* 09.09.02, 20:52
          Ja mam 160 i waze 44.
      • Gość: fredzia Re: cholesterol IP: *.jasien.net 09.09.02, 17:40
        Jesli jestescie szczuple, jecie niestlusto a macie podwyzszony( sporo czyli
        ponad 250mg/dl) cholesterol ogolny i LDL, natomiast 'dobry' cholesterol jest
        raczej w dolnej granicy normy to najpierw powinnyscie zrobic wywiad w rodzinie,
        poniewaz moze to byc hipercholesterolemia rodzinna(czyli geny). W tym wypadku
        dieta nie obnizy wartosci cholesterolu, a jedynie bedzie ona zapobiegac jego
        dalszemu wzrostowi. Sama dostalam taki prezent po rodzinie mamy i jako 10-latka
        bylam najmlodsza pacjentka poradni lipidowej(najmlodsza, poniewaz malo kto
        wtedy myslal ze dzieci tez moga cierpiec na hipercholesterolemie). Aha
        gratisowo tez moga sie pojawiac tluszczaki, np w okolicach oczu czy na rekach.
    • Gość: Margoo Re: ile ważycie? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.09.02, 16:56
      Ja przy wzroście 177 ważę 55 kg, ale ponieważ mam tzw. "grube kości", to wcale
      nie wyglądam jak wieszak :-) Jedyne co robię dla zachowania "sylwetki" to nie
      jem mięsa (od 9 lat) i codziennie sporo czasu spędzam na spacerach z moim
      psem :-) Z doświadczenia wiem, że wystarczy odstawić pieczywo i słodycze i
      bardzo szybko waga leci w dół.
      Pozdrawiam.
      • Gość: ewelina Re: ile ważycie? IP: *.eup.edinboro.edu 09.09.02, 21:13
        nie chudnijmy dla widoku-ale same dla siebie i dla zdrowia ewentualnie.faceci i
        tak lubia troszke mieska tu i tam, jakby nie bylo-to taka jest prawda, a
        szczegolnie tu w USA-panienki o ponad 100kg zywej wagi z cellulitem itp uwazaja
        sie za przystojne i bez problemu zakladaja obcisle portki czy mini kiecki.na
        poczatku mnie to burzylo i kulo w oczy-a teraz sie przyzwyczailam i grunt to
        dobre nastawienie dla siebie.odchudzanie moze wplynac dobrze na psychike w
        przypadku niekorych z nas-ale nie odchudzajcie sie rezygnujac z cukierka-ale
        sie po prostu ruszajcie.co dziennie zmieniajcie tryb "ruszania"-tzn inne grupy
        miesni w poniedzialek a inne we wtorek-wowczas organizm tak szybko si enie
        przyzwyczaja do gimnastyki. a poza tym to nalezy pic duzo H2O i wszystko bedzie
        ok.nie opychajmy sie po 20:00 i jedzmy regularne posilki w ciagu dnia.a jesli
        ktoras ma troche nadmiar tluszczyku tu i tam-to trzeba sie z tym pogodzic i
        zaakceptowac.grunt to optymizm.jezeli lubicie swe cialo i tym sie afiszujecie-
        nikt nie zwroci uwage na te niedociagniecia.
        powodzenia i nie katujmy sie odchudzaniem.jesli facet twierdzi ze jestesmy dla
        niego zbyt obfite- to niech sobie znajdzie mniej obfita (jego strata nie nasza,
        bo poco nam glupek nawiedzony i niezadowolony) albo niech sie sam odchudzi na
        mozgu!
        glowa do gory i kochajmy sie jakie jestesmy.
        pa.
    • sliwkaa Re: ile ważycie? 09.09.02, 17:21
      Ja przy wzroscie 174 waże okolo 55 kg. i doszlam do wniosku ze to jest moja
      stała waga której będę się trzymać . Według mnie nie powinno się porównywać do
      innych osób, lub bardzo sugerować wskaźnikami ponieważ każdy ma swoja naturalna
      wagę i ja powinien starać się utrzymać ( no chyba ze ma się duża nadwagę z
      natury ).

      W moim przypadku ustaliłam moją wagę na podstawie wieloletnich (hehe)
      obserwacji : ))))) . Otóż jak przytyłam do 63 kg to bardzo szybko wracałam do
      57 –55 kg a jak znowu w przypływie szału na odchudzanie ( bo kolezanki tez tak
      robią ) .. chudłam do 50 kg to od razu jak tylko zaczęłam więcej jeść wracałam
      do magicznego 55 kg.

      Teraz jem co chce, oczywiście bez obżarstwa ... i od 4 lat mam 55 kg ( plus
      minus 1, 5 kg). Wiem ze jak bede miala 40 lat to pewnie sie to zmieni, ale na
      razie jest jak jest : )))

      Moja młodsza siostra przy wzroście 173, wazy 66 kg i nadal wygląda bardzo
      kobieco ... po natura dala jej szersze biodra a co za tym idzie wieksza pupe i
      bardziej kobiece ksztalty - ))))))

      Podsumowujac : Proponuje nie kierować się wskaźnikami lub tez moda ... tylko
      swoim organizmem i tym co nam dala natura : )))))))
    • Gość: jolka Re: ile ważycie? IP: *.szeptel.net.pl 09.09.02, 18:14
      a ja przy wzroscie 158 waze obecnie 46,5 kg. Przybylo mi 1,5 kg-niezle
      osiagniecie bo przez ostatnie 10 lat nie moglam przytyc nawet grama, jeszcze
      0,5 kg i bedzie ok :-)))))
      • Gość: mala Re: ile ważycie? IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.09.02, 00:06
        ja przy wzroscie 155 waze 44kilo...i tak bardzo chce przytyc...ale u mnie w
        rodzinie to chyba malo mozliwe:)
    • Gość: Maruda Re: ile waz˙ycie? IP: 66.65.53.* 09.09.02, 19:08
      51 kilo przy 173 wzrostu. Jak na moj gust chetnie dokleilabym sobie pare kilo
      tu i owdzie. :-)

      W zasadzie cale zycie mialam niedowage, (rodzice zawsze ciagali mnie po
      lekarzach podejrzewajac o anemie) do czasu kuracji hormonalnej - intensywnie
      faszerowano mnie estrogenami, dzieki ktorym 'rozroslam sie' jak na mnie
      poprostu niesamowicie :-)))) jakos mi tak dziwnie bylo z tymi kilogramami, wiec
      w sumie chyba ciesze sie. ze sobie juz poszly :-))
      • kotmanka Re: ile waz˙ycie? 09.09.02, 19:35
        166/55
        chce schudnac jakies 3 kilo, ale nie mam silnej woli...
        podobno wystarczy nie jesc chleba - ale dlaczego??? Kocham bagietki...
        Co to jest - mniej wiecej - dieta kopenhaska?
        • drzazga1 Re: ile waz˙ycie? 10.09.02, 11:06

          kotmanka napisała:

          > 166/55
          > chce schudnac jakies 3 kilo, ale nie mam silnej woli...
          > podobno wystarczy nie jesc chleba - ale dlaczego??? Kocham bagietki...
          > Co to jest - mniej wiecej - dieta kopenhaska?

          Cześć, zajrzyj na forum "Fitness" GW, tam jest mnóstwo wątków na ten temat,
          starych, średnich i całkiem świeżutkich.
          W skrócie: szczegółowy jadłospis na 13 dni, rano kawa na czczo (efekt
          termogenny), drastyczne ograniczenie węglowodanów (żadnego pieczywka), duzo
          białka - ma poprawiać przemianę materii + zielone warzywka (sałata, brokuły lub
          szpinak), jeżeli jesteś wegetarianką, to jest to pewna niedogodność (np.w tofu
          jest trochę za dużo węglowodanów), trzeba pić mnóstwo mineralki. Szczegóły
          sobie doczytasz, jak Ci się nie uda, odezwij się.

          A tak w ogóle wyprzedziłaś mnie ze swoim nickiem, może powinnam nazwać
          się "Kotmaniaczka", bo u mnie to już wariactwo, najpiękniejszy facet przegrywa
          u mnie z burym dachowcem. Koty to najpiękniejsze stworzenia na Ziemi, gdzie
          ludziom do nich!
    • Gość: LadyBlue Re: ile ważycie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.09.02, 19:37
      lepiej nie mówić... wróciłam z wyjazdu, zwazyłam się no i niedobrze :( w tej
      chwili 36 kilo przy wzroście 158 cm. a wcale się nie odchudzałam. przed
      wyjazdem było 40 :(
      • mwm Re: ile ważycie? 09.09.02, 19:52
        Hej Opaska! Juz myslalam, ze nikt tak malo jak ja nie wazy! Mam dokladnie ten
        sam wzrost i o 1kg mniej niz Ty! 170/45kg. Jestem chuda, choc zre wszystko! No
        moze z wyjatkiem... slodyczy, ktorych po prostu nie lubie. Moze w tym tkwi
        tajemnica? Do tego mam blyskawiczna przemiane materii.
    • Gość: Ada Re: ile ważycie? IP: *.chello.pl 09.09.02, 21:01
      Ja w wieku 18 lat ważyłam 53 kilo przy 168cm wzrostu. Teraz też waże tyle samo,
      ale jestem znacznie szczuplejsza. jak to możliwe? Otóż dawniej tyle ważył
      tłuszcz, a gdy zaczęłam cwiczyć (siłownia, aerobik i tenteges..) tłuszcz
      zamienił sie w mięsnie, sylwetka się wymodelowała, a waga pozostała. swoją
      drogą mam chyba ciężkie kości. Więc chyba rzeczywiście nie ma co patrzyć na
      wagę, ale raczej na obwody w poszczegolnych miejscach. Nieprawdaż? :)))
      A.
    • Gość: rachel Re: ile ważycie? IP: *.159.186.195.dial.bluewin.ch 09.09.02, 21:05
      Mam wrazenie,ze wiekszosc z Was to mlode
      dziewczyny.Czy duzo jest tych kolo 40-tki
      z waga ponizej 50kg?Pozdrawiam.
      • Gość: Ada Re: ile ważycie? IP: *.chello.pl 09.09.02, 21:17
        Moja mama jest przed 50-tka, ma 157 wzrostu i od kiedy pamietam wazy 47-49 kg.
        je bez ograniczen. taka jej uroda :) (moja niestety nie:(((
        • Gość: rachel Re: ile ważycie? IP: *.159.186.195.dial.bluewin.ch 09.09.02, 21:28
          ..Ada:tez bym tak chciala...
      • mwm Re: ile ważycie? 09.09.02, 21:27
        Ja jestem bardzo blisko 40-tki :-(
        • Gość: rachel Re: ile ważycie? IP: *.159.186.195.dial.bluewin.ch 09.09.02, 21:33
          Moja slabosc to niestety slodycze.
          Poza tym jem bardzo malo.
          • Gość: Aga Re: ile ważycie? IP: *.future-net.pl 09.09.02, 21:42
            chyba problem w tym, że piszą tu i osiemnastolatki i kobitki kilkanaście lat
            starsze. moje drogie, poza nielicznymi wyjątkami, które się zsychają z wiekiem,
            wiekszość zaczyna tyć. pamiętam, że w wieku 21 lat, na trzecim roku studiów bez
            żadnego wysiłku i objadając się czym chciałam ważylam 48 kg (przy 170 cm), a
            teraz , mając 31 i "po dziecku" waże 55. ale osiągnęłam to dietą i dość
            intensywnym treningiem, po urodzeniu małej ważyłam 65:)
            • Gość: rachel Re: ile ważycie? IP: *.159.186.195.dial.bluewin.ch 09.09.02, 21:59
              Przed urodzeniem pierwszego dziecka
              wazylam 47kg,kilka miesiecy pozniej
              wrocilam do swojej wagi.Po drugim
              takze nie przytylam drastycznie -
              wazylam dlugie lata 50.A teraz czuje,
              ze coraz trudniej utrzymac wage,mimo,
              ze naprawde nie ciagnie mnie do jedzenia.
              • Gość: marcia Jednoosobowy Klub puszystych;) ? IP: *.tele2.pl 10.09.02, 06:39
                Nie wiem czy pisac czy nie
                wyjdzie na to że chyba musze załozyc jednoosobowy
                klub puszystyvh na tym forum:)

                MAm 170cm i ważę UWAGA!


                70kg :((

                TAka jest prawda ale przyznam że dzięki dobrze rozłozonym proporcjom jakoś
                bardzo po mnie nie widac otyłosci:)
                Wiem że mogłoby być duzo lepiej,ale mój narzeczony nigdy w życiu nie dał mi
                odczuć że jemu to przeszkadza,wręcz przeciwnie twierdzi że mu się bardzo takie
                kształty podobają:))

                Kocham go za to jeszcze bardziej,to wazne że mnie akceptuje taką jaką jetem:)))

                Oczywiscie że chciałabym wazyć mniej,moze się uda chodzimy razem na siłownię,za
                rok zobaczymy;)
                • Gość: Olimpia Re: Jednoosobowy Klub puszystych;) ? IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 10.09.02, 18:51
                  Pozdrawiam wszystkie Panie!!
                  A teraz ja, 172 cm wzrostu i






                  78 kg wagi.
                  Noszę numerek 40 dół i góra i uprawiam fitness od 6 lat. Nie posiadam
                  tłuszczu, ale biust mógłby być większy:)))
                  Olimpiada
            • Gość: gAndzia Re: ile ważycie? IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 10.09.02, 13:06
              Gość portalu: Aga napisał(a):

              > chyba problem w tym, że piszą tu i osiemnastolatki i kobitki kilkanaście lat
              > starsze. moje drogie, poza nielicznymi wyjątkami, które się zsychają z
              wiekiem,
              >
              > wiekszość zaczyna tyć. pamiętam, że w wieku 21 lat, na trzecim roku studiów
              bez
              >
              > żadnego wysiłku i objadając się czym chciałam ważylam 48 kg (przy 170 cm), a
              > teraz , mając 31 i "po dziecku" waże 55. ale osiągnęłam to dietą i dość
              > intensywnym treningiem, po urodzeniu małej ważyłam 65:)

              dokładnie:))) ja dziesięć lat temu też wazyłam równo 10 kg mniej, cóz,
              metabolizm sie zmienia i już:))) grunt to być z siebie zadowolonym, czego
              wszystkim zycze:)
    • Gość: CASPER Re: ile ważycie? IP: *.clan.pl 10.09.02, 07:58
      164 cm i 52 kg. Waga w sumie ok ale wkurza mnie to że tłuszcz zbiera mi się na
      tzw. boczkach i brzuchu. Skutek - Szczupła dziewczyna z wystającym brzuchem.
      Jak dla mnie obrzydliwe... Łapię się już na tym, że na inne kobiety patrzę
      głównie pod kątem tegoż brzucha :) I tu apel: niech się nie martwią wszystkie
      60-tki, 70-tki - mam koleżankę 170 cm i 70 kg która wygląda lepiej ode mnie bo
      jakoś sensowniej ma tłuszczyk rozłożony. Ona może ten nieszczęsny brzuch
      pokazać, bo ma płaski... A ja mogę nogi... A ona ma lepszą cerę... I tak mozna
      bez końca - zawsze znajdzie się ktoś ładniejszy od nas. I co z tego? Pogody
      ducha życzę!

      CASPER w przedegzaminacyjnym stresie
    • ms77 Re: ile ważycie? 10.09.02, 12:53
      teraz waze ok48-49 kg przy wzroscie 166 cm, generalnie nie jestem zadowolona z
      tego jak wygladam bo moja sylwetka dzieki mojemu obrzydliwemu lenistwu to
      glownie kosci i tkanka tluszczowa (gorzej z miesniami:)), ale i tak uwazam za
      swoj wielki sukces schudniecie 37 kg i utrzymywanie tej wagi bez specjalnych
      wysilkow juz ponad 1,5 roku, wazylam w owych tragicznych czasach ok 85-86kg i
      czulam ze jesli cos sie nie zmieni to wyladuje w wariatkowie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka