roodanaserio
03.10.02, 14:05
Dla wszystkich, co szukaja:
polatalam do Reducie, bo z wycieczki do Klifa nic nie wyszlo, a przy okazji
zwiedzalam EURO.
Zeznaje:
1. W Bianco sa nawet fajne. Zamszaki dluugie w wersji bez i czarny [male
rozmiary]. Sztyblety i polkozaki na grzybku - rozne fasony, bez z koronka,
czarna gladka skora z elementami ozdobnymi z boku lub sznurowane z przodu.
Ceny: ok. 450 zl.
Sa tez bardzo fajne kozaki juz ocieplane [wrrr], z jakby podwojna cholewka -
na te wlasciwa nalozona druga i ciekawe zapiecie - suwak z ladnym
wykonczeniem. Dosc drogie - ok. 700.
Jest tez duzo plaskich.
2. W ecco masakra. Ceny chore [600], a buty obrzydliwe. ecco wygrywa w
kategorii "Najbrzydsze i najwygodniejsze buty swiata", nie liczac klapek
Scholla.
3. W la Halle, gdzie wszystko sklada sie z gowna i wody :), stoi troche
butow. Sa nawet kozaki blizniacze jak te sznurowane z bianco i tansze o ok.
100 zl.
4. W Batcie obrzydlistwo, nie liczac czarnych, skorzanych i dlugich ze
sznurowaniem, ale za drogie.
5. W Venezii stoja najlepsze modele. Spory wybor pomiedzy plaskie/wysokie a
skorzane/zamszowe.
No i ceny tez fajniutkie :/ Jedne z kozakow z zamszu z haftem rzemykowym -
1299 !
Yyyyyy.
Ale byly fajne kozaki z zamszu, dlugie, czarne - szpila. Cena znosna.
Bylismy tak zmeczeni tym lataniem [+ zakupami w Kerfurze + runda po Euro, bo
szukamy sprzetu AGD typu roboty kuchenne], ze moj maz mowi "Wez te buty i
wychodzimy".
Teraz bedzie dygresja:
Kozaki - jedna para - 38 ..... i przymierza je jakas dzieczyna. Ladna,
delikatna [a but troche wulgarny w odbiorze - obcas :)], w typie francuski.
Marne ubranko, koles wysmukany obok - chyba on placi. Jak sie zorentowali, ze
ja czekam, az ona przymierzy i nie wezmie, zaczela lazic specjalnie w tych
butach po sklepie, wydziwiac, jeczec ze jeden ciasny, a drugi rozepchany od
mierzenia - lacznie ze 20 min :/
Oficjalnie powiedzialam sprzedawczyni, ze jezeli by byly dobre, ja bym je
wziela. W koncu nawet proponowaly mi, zebym dala numer komorki, to
oddzwionia, jak pani sie nie zdecyduje i obdzwonily przy mnie pozostale
placowki, oprocz V. na Mokotowksiej - bo to byla 20.45 i juz zamkieniete ....
38 nie bylo nigdzie :/
No i wyszlam kuzwa. Wyszlam i zaloze sie, ze tamci nie wzieli tych butow,
kurde !!!!!
Maz mowi do mnie "Nie wracaj dzis bez kozakow, bo jak bedziesz jeczec do
konca weekendu, to Cie udusze", a ja dzis ide na kolacje z agul i w dupie mam
sklepy :)
Chyba akcja GM bedzie grana w sobote :)
r