Gość: ewa
IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl
02.12.02, 12:40
Problem jest taki: moje włosy z natury są koloru mysiego, sianowatego, czy
jak to się tam zwie. Farbuję je na rudo farbami ziołowymi, bo moje kochane
włosy tylko takie farby tolerują (zwykła chemia jest "niechwytana", a poza
tym tracą połysk po niej). W każdym bądź razie jak powszechnie wiadomo
używanie takich ziół do farbowania włosów działa na nie niemalże zbawiennie,
ale nie jest praktyczne (problem z nałożeniem tej kupki oraz długi czas
trzymania na włosach), więc korzystając z tego, że jest zima (a w zimie moje
odrosty są mniej widoczne), oraz z tego, że moje włosy stosunkowo szybko
rosną pomyślałam sobie, że mogłabym pozbyć się tego rudego z włosów i coś
potem ewentualnie zrobić z włosami, żeby je rozjaśnić, nie używając
oczywiście żadnej tradycyjnej chemii. I tu mam problem, bo nie wiem czy jest
coś, co by rozjaśniło mi włosy nie niszcząc ich i nie pozbawiając ich
połysku. Coś łatwego w użyciu i niedrogiego. Myślałam o szamponie z wyciągiem
z rumianku, ale obawiam się, że byłby za słaby. Liczę na waszą pomoc.
Dziękuję!