zuta
04.04.06, 18:15
nie jestem mlodziutka ale mam bardzo tlusta jak na moj wiek skore, jestem po
30, i do tego mam duzo zaskorników, czasem jakies ropny fakcik mi wyskoczy..
Chodze na oczyszczanie do kosmetyczki, ale najlepsze efekty dały u mnie kwasy
- w ŻELU, nie kremie. Kosmetyczka po oczyszczaniu za każdym razem podczas
wizyty mi kładzie na koniec jakiś paskudny krem.. tak że cała twarz po wyjściu
mi się świeci, i pani nie da sobie powiedziec ze ja tego nie chce! Ja kremów
do twarzy w ogóle nie używam - czy to bład????
Każdy krem to u mnie dyskomfort. Mam wrazenie ze moglabym jeszcze odjac cerze
tlustosci a nie faszerowac ja ..
A dobrego żelu jak żyję nie znalazłam. może za słabo szukałam. Co robic?