Dodaj do ulubionych

poranny prysznic- brrr

    • clamerka Re: poranny prysznic- brrr 17.09.07, 14:35
      Tym, które sądzą, że śmierdzący współpasażerowie nie wzięli rano
      prysznica radzę się dopytać, bo coś mi się zdaje, że wieczorem też
      nie wzięli, a nawet śmiem twierdzić, że od ostatniej kąpieli tych
      śmierdzących współpasażerów minęło kilka dni. Nie zakładajcie więc,
      że ci, którzy rano nie biorą prysznica (bo biorą wieczorem)
      śmierdzą. To duuuuuuża przesada.
      • jan_telecki Re: poranny prysznic- brrr 17.09.07, 15:01

        ja jeszcze chcialem dodać że kazdy ma prawo byc brudnym.
        postulat by wszyscy byli codziennie wyszorowani jest postulatem
        faszystowskim. taką też jest pogarda dla brudasów.
      • mysz.koscielna Re: poranny prysznic- brrr 17.09.07, 15:02
        Dokładnie. Tez mam takie wrażenie, że ci, których wyczuwa się w
        autobusach to raczej tak raz na tydzień kontakt z woda mają.
        Większość z nich niestety równiez i ubraniem "straszy" - często od
        razu widać, że bardzo oszczędzają i wodę i środki pczystości.
        Nosów współpasażerów niestety wcale nie osczędzaja...
    • uriuk Moj pies kapie sie codziennie i smierdzi a kot nie 17.09.07, 16:21
      Koty to dranie i sie nie myja wcale i sa synonimem czystosci.
      Bylem kiedys na wyjezdzie z kolega ktory kapal sie 2x dziennie, ale
      mial powody, bo jak sie nie wykapal, to smierdzial tak, ze w oczy
      szczypalo. Reszta ekipy kapala sie jak byly warunki, i jakos nie
      bylo z nimi problemow. Wg mnie codzienie lub czesciej kapia sie
      smierdziele. I widac po tym watkuj maja z tego powodu kompleksy ;)

    • kris2day Myc sie do jasnej choler.... 17.09.07, 17:19
      Ludzie dbajcie o siebie, woda to nie Twoj wrog. Poranny prysznic nie
      jest po to zeby sie szorowac, ale zeby zmyc nocna "nieswiezosc", i
      lepiej sie czuc przez reszte dnia. Warstwie ochronnej skory nic sie
      nie stanie, da sobie rade, gruczoly zaczna dzialac w ciagu kilku
      minut.
      Uzywejcie tez dezodarantow, ale pamietajcie ze ladny zapach nie
      zamaskuje smrodu.
      Wbrew pozorom co sadza niektore osoby, czlowiek poci sie w nocy,
      jeden mniej, drugi troche wiecej. Po tygodniu spania, posciel jest
      nieswieza. Sama z siebie sie taka zrobila? Ktos w niej spal.

      Jeszcze jedno, gdyby ten watek zalozyl jakis smierdzacy facet, ty
      bym sie nie zdziwil, ale dziewczyna ma takie dylematy. Troche to
      dziwne.
    • larson Trochę jestem w szoku, ale.. 17.09.07, 18:49
      .. ale już wiem, dlaczego w Europie Polacy są jednym z
      najbrudniejszych i najbardziej śmierdzących narodów. Patrząc na
      posty powyżej, bądź co bądź osób piśmiennych i z dostępem do
      internetu, mogę sobie wyobrazić tzw 'przypadkowe społeczeństwo'. To
      dopiero musi capić...

      Myślałby kto, że dyskusje o tym że nie powinno się myć dwa razy
      dziennie, to kwestia z XIX wieku, a tu proszę. Może jeszcze okien
      nie otwierać, bo 'cugi'?

      I ta argumentacja...
      1) że się zużywa wodę.
      - Po pierwsze, czy ta woda znika? Nie, wraca do obiegu, odparowuje,
      oczywiście powinna być po drodze oczyszczona w oczyszczalni, ale i z
      tym coraz lepiej
      - przeciętny prysznic zużywa mniej wody niż ręczne zmywanie!
      - przy takim założeniu, nie powinno się również myć samochodu,
      podłogi, okien...
      2) że się zmywa jakąś tam powłokę ze skóry... no to po co się w
      ogóle myć? Przecież wyciągnął ktoś powyżej przykład psa i kota,
      którym to nie potrzebne (mój pies, 6 lat, nigdy nie myty w
      szamponie, sierść czysta i nie śmierdzi). TYlko że CZŁOWIEK TO NIE
      PIES! Człowiek jest przez większość czasu w ubraniu, a to delikatna
      różnica. Jak sobie paraduję po plaży w Tajlandii w samych
      kąpielówkach i co chwila idę popływać, to rzeczywiście mycie jest mi
      nie tak bardzo potrzebne.
      Idąc dalej tym tokiem rozumowania - po co myć zęby? Pies też nie
      myje, a jakie ma czyste...
      3) że wieczorem to do łóżka ach nie, koniecznie trzeba się umyć a
      rano to już niekoniecznie. No więc ja proszę uprzejmie, żeby do
      łóżka każdy się mył opcjonalnie - bo we własnym barłogu śpi i jak
      chce, może tam się kłaść w butach, mało mnie to obchodzi. Ale jak
      się wybiera 'między ludzi' to łaskawie niech zmyje z siebie 'warstwy
      ochronne' zwykłym mydłem, użyje dezodorantu i włoży czyste ubranie.
      Cudzoziemcy zauważają pewien postęp w natężeniu sztynku w
      komunikacji miejskiej (tzn jego spadek w ciągu ostatnich 20 lat),
      ale jesteśmy ciągle daleko za cywilizacją. I dlaczego? że niby tam
      powietrze bardziej pachnie?
      • crysis Re: Trochę jestem w szoku, ale.. 17.09.07, 20:22
        Łee tam. Brud poniżej jednego centymetra nie szkodzi, a powyżej sam odpada :))
        Jedziesz rano brudny autobusem masz wokół siebie metr miejsca bo wszyscy się
        odsuwają. Jakiś problem? :D

        I porównajcie sobie ilość chorób wywołanych brakiem higieny a tych wywołanych
        rzekomo nadmierną. Z dwojga złego wybieram to drugie.
        • ally Re: Trochę jestem w szoku, ale.. 18.09.07, 15:29
          > I porównajcie sobie ilość chorób wywołanych brakiem higieny a tych wywołanych
          > rzekomo nadmierną. Z dwojga złego wybieram to drugie.

          ależ wcale nie musisz wybierać.
      • ally Re: Trochę jestem w szoku, ale.. 18.09.07, 15:34

        > .. ale już wiem, dlaczego w Europie Polacy są jednym z
        > najbrudniejszych i najbardziej śmierdzących narodów. Patrząc na
        > posty powyżej, bądź co bądź osób piśmiennych i z dostępem do
        > internetu, mogę sobie wyobrazić tzw 'przypadkowe społeczeństwo'. To
        > dopiero musi capić...
        >
        > Myślałby kto, że dyskusje o tym że nie powinno się myć dwa razy
        > dziennie, to kwestia z XIX wieku, a tu proszę.

        oj mało wiesz. po pierwsze, w XIX wieku jeśli ktoś kąpał się raz w tygodniu w
        tej samej wodzie co cała jego rodzina, uchodził za czyściocha. po drugie, nawet
        na mitycznym zachodzie prysznic 2 razy dziennie nie jest standardem. polecam
        wycieczkę do francji. mieszkałam u kilku francuskich rodzin, byli to ludzie
        eleganccy i wykształceni ;-), a dzień w dzień szli spać brudni. nie powiem,
        wydawało mi się to obrzydliwe :-) choć sama też tak robię - jak wracam pijana
        niczym Polka w środku nocy i nie chcę wszystkich budzić ;-)
      • ally Re: Trochę jestem w szoku, ale.. 18.09.07, 15:36
        ach, i polecam regularne przejażdżki paryskim metrem - dla obalenia stereotypu ;-)
      • kat_ja1 Re: Trochę jestem w szoku, ale.. 19.09.07, 22:58
        ale już wiem, dlaczego w Europie Polacy są jednym z
        najbrudniejszych i najbardziej śmierdzących narodów"

        No niekoniecznie chyba..moja koleżanka miała wątpliwą przyjemność sprzątania w
        paru angielskich domach. I z tego co mówiła, to w porównaniu Polacy nie wypadają
        tak najgorzej, nie mówię tu o osobach korzystających z kąpieli tylko w
        soboty..Nie pamiętam o co chodziło, ale dawniej w PRL-u było tak, że w sobotę
        zawsze było słabe ciśnienie w kranach:)Wracając do tego sprzątania, nie wiem czy
        akurat tak kiepsko trafiała, ale w tych domach wanna wyglądała tak, jakby mył
        się sztab wojska po manewrach na świeżym powietrzu i glebie...nie codziennie,
        więc najwyraźniej nawet codzienne mycie to dla nich za dużo....Nie wiem czy mam
        wierzyć, ale niektórzy potrafili zwymiotować czy wykonać inne czynności
        fizjologiczne nie do sedesu, a obok? W każdym razie mówiła, że nigdy nie
        widziała tyle brudu w łazienkach...I jeszcze jedno, jedna z kobiet, u której
        sprzątała, dawała jej do prania bieliznę, z której jednoznacznie wynikało, że
        pani nie używała papieru toaletowego!:)
    • joanna_can Re: poranny prysznic- brrr 17.09.07, 20:37
      Nie jestem w stanie uwierzyc, ze nawet w czasie okresu mozna sie
      obejsc tylko "podmywaniem". Przykro mi, ale smierdziec musisz.
      Poza tym prysznic rano to cudowna przyjemnosc. A zimny prysznic (po
      cieplym) hartuje, wzmacnia, odswieza, poprawia krazenie, budzi i
      swietnie wplywa na cialo.

      Do tzw "niepocacych sie" w nocy - gratuluje dobrego samopoczucia.
      Zyjecie w swoim wlasnym swiecie marzen, ale starajcie sie trzymac
      dystans przy innych ludziach.
      • sankanda Myjscie sie dziewczyny, 17.09.07, 21:21
        bo nie znacie dnia ani godziny !
    • zigzaur To zależy od wykonywanego zawodu: 17.09.07, 22:04
      Są takie zawody, gdzie trzeba się myć po pracy.

      Są takie, gdzie trzeba się myć przed pracą.

      Są też i takie, gdzie trzeba się myć i przed pracą i po.
      • kat_ja1 Re: To zależy od wykonywanego zawodu: 17.09.07, 23:48
        Ja myślę, a nawet jestem pewna, że osoby, które w porannej komunikacji jednym
        słowem śmierdzą, to nie osoby, które nie wzięły porannego prysznica, ale takie,
        które myją się co parę dni, jeśli nie co tydzień. Ja przyznaję się, że zdarza mi
        się nie wziąć porannego prysznica, (poza oczywiście miejscami
        tzw,strategicznymi...i jedyne co czuję z rana, to balsam do ciała wklepany
        wieczorem po kąpieli. Na argumenty, że człowiek własnego potu nie czuję,
        odpowiadam, że bardzo jestem wrażliwa na zapachy, do tego stopnia, że kiedyś
        stojąc w dużej grupie osób jak sardynka, przymdlało mi się nieco, z powodu
        otaczającego mnie powiem wręcz odoru. (niestety niemytych czy nie chcę wiedzieć
        jakich ciał) Nie palę i węch mam wręcz psi:) Ale powiem jedną rzecz, czasem po 2
        godz, ćwiczeń na siłowni, normalnie się pocę, ale jest to jedynie mokra skóra z
        lekkim zapachem, a nie smród zakonserwowanego potu, który wiem jak "wygląda", bo
        miałam z nim do czynienia wchodząc po wf-e do szatni. Niektóre koleżanki nie
        pociły się świeżym potem, ale normalnie śmierdziały. Jedną z nich, kiedyś
        zatrzasnęłyśmy pod prysznicem, z nakazem umycia się. Nie było to może
        eleganckie, ale wf był wówczas wpleciony pomiędzy zajęcia i dalsze przebywanie z
        nią na reszcie lekcji, stało się kiedyś nie do wytrzymania:( Tak więc uwierzcie,
        że ci co śmierdzą w autobusach, to brudasy, które nie dość, że nie myją się
        codziennie, to jeszcze potrafią nosić cały tydzień jeden ciuch (miałam kiedyś
        takiego kolegę, któremu na miesiąc wystarczały 4, góra pięć koszul. Nawet kładł
        się spać w tym, co nosił przez cały dzień. Nie uwierzyłabym, ale przyszło mi
        kiedyś go rano obudzić i wstał w koszuli, w której widziałam go przez bodajże
        trzy dni z rzędu, wychodzącego do pracy. Uprzedzając, kolega nie był robolem,
        (bez obrazy owych), ale kierownikiem działu ds kluczowych klientów w toschibie:)
        • jednorazowy3 Re: To zależy od wykonywanego zawodu: 18.09.07, 06:42
          ja jestem urzednikiem i chodze tydzien w jednej koszuli albo i dluzej

          jak jest czysta to po co mam ja prac??
          • flaminia Re: To zależy od wykonywanego zawodu: 18.09.07, 12:58
            jednorazowy3 napisała:

            > ja jestem urzednikiem i chodze tydzien w jednej koszuli albo i
            dluzej
            >
            > jak jest czysta to po co mam ja prac??


            a potem na Dilbertozie powstaja watki: "Jak sobie poradzic ze
            smierdzacym kolega w pracy":-)))
    • paul55 Re: poranny prysznic- brrr 17.09.07, 23:23
      Czytajac ten watek - juz sie nie dziwie, ze w srodkach komunikacji masowej tak
      smierdzi....
    • partyboi Olać poranny prysznic, wole pospać dłużej :p 18.09.07, 00:28
    • basia180 Re: poranny prysznic- brrr 18.09.07, 05:47
      Nie moge uwierzyc w to co przeczytalam.Nie dziwie sie,ze my Polacy uchodzimy za
      brudasow.Jak mozna pytac o takie rzeczy.Nawyk czystosci powinien byc wyssany z
      mlekiem matki.W domu mozecie lazic jak chcecie i w czym chcecie,mozecie nawet
      nie myc sie i miesiac jak domownikom to nie przeszkadza ,ale przed wyjsciem "za
      drzwi "to mus.Cale cialo ,wlosy tez.Znaczy to ,ze wychodzac codziennie miedzy
      ludzi codziennie trzeba brac prysznic,myc cale cialo i wlosy i uzywac
      dezodorantow.Po prysznicu ubierac swieza bielizne i wszystkie pozostale ciuchy
      rowniez .Nic nie moze byc z poprzedniego dnia- oprocz butow,kurtki czy
      plaszcza.Wiecie dlaczego smierdzi w polskich urzedach ,biurowcach? Odpowiedz
      jest prosta: prysznic wieczorem poprzedniego dnia lub wczesniej bez mycia wlosow
      i ciuchy drugi albo trzeci dzien te same(moze i dluzej)Nie ma tu zadnego
      tlumaczenia,ze noca sie nie pocimy.Spimy 6-9 godzin i tyle czasu wystarczy aby
      byc nieswiezym.Jestesmy w pizamie ,pod przykryciem, glowa w pierzach ,czasami z
      nami pies lub kot, no i jak tu nie miec zadnego zapachu.Czytajac te wypowiedzi
      odnosze wrazenie ,ze zaledwie kilka osob ma takie zdanie na ten temat jak ja .To
      straszne.Wstyd mi za rodakow.
      • jednorazowy3 Re: poranny prysznic- brrr 18.09.07, 06:38
        lol

        co Ci smierdzi w urzedach bo ja nic nie czuje :D

        spodnie smierdza od paru godzin noszenia?? puknij sie w lepetyne

        i nie rozumiem dlaczego butow nie nalezy zmieniac codziennie, akurat to jest najbardziej smierdzaca rzecz z calego ubrania - niestety ale takie stwierdzenie świadczy tylko o tym jakim jesteś brudasem
        • anyakondya Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 12:45
          Buty koniecznie należy zmieniać codziennie, nie zawsze wystarcza im noc, aby się
          porządnie przewietrzyły. Jednego dnia jedna para, drugiego druga, na zmianę!
      • adsa_21 Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 11:36
        osz Ty, ja pracuje w urzedzie:-)
        ale nie smierdze;-)
        mialam jednak raz taka kolezanke, ktora .hmmm..tydzien w jednej
        bluzce chodzila. obrzydliwosc!!!
    • i.nes rany...ludzie, wyluzujcie trochę! 18.09.07, 08:18
      Z wielu wypowiedzi wynika, że "Polacy śmierdzą, bo się nie myją rano". Trzeba
      się myć, nikt tego tutaj nie neguje, ale poranny prysznic to nie jest
      kwintesencja higieny osobistej. Na higienę we współczesnym świecie składają się
      również: depilacja, używanie dezodorantów do pach i stóp, codzienne (sic!)
      zmienianie bielizny i skarpetek na czyste oraz wkładanie czystego ubrania.
      Dorzucę tu również dbanie o stan zębów - nie tylko mycie ich, ale również
      regularne odwiedziny u dentysty, bo choroby przyzębia mogą mieć powalający efekt
      w kontaktach międzyludzkich ;P
    • age.kruger jakie części ciała myjecie? 18.09.07, 08:18
      hej,

      pytanie jak w tytule. ja myję sobie pachy oraz strefę intymną, co drugi dzień
      nogi, raz na tydzień szyję. A resztę cześci ciała wyłącznie, gdy troche wody
      ścieknie.

      Zyta
      • sankanda Re: jakie części ciała myjecie? 18.09.07, 08:28
        Flejtuch !
    • zipka Re: poranny prysznic- brrr 18.09.07, 09:25
      Fuj, dla mnie to jest nie do pomyslenia żeby się rano nie umyć. Po prostu trzeba
      się odświerzyc. Wspołczuje temu facetowi, ktory z toba pracuje. Jestes brudasem
      i tyle.
      • slawek73 Re: poranny prysznic- brrr 18.09.07, 11:22
        do tych księzniczek-czyscioszek: fleje z was a nie księzniczki skoro
        komunikacja miejską jeździcie :D prawdziwe damy maja swoje auta
        tudzież jezdża taksówkami :D
    • sankanda Re: poranny prysznic- brrr 18.09.07, 11:47
      jezdzimy wlasnymi autami, w ktorych nie smierdzi, kolego...
      • tora83 Re: poranny prysznic- brrr 18.09.07, 12:40
        Ja tam czuje sie dziwnie jak rano nie wskocze pod prysznic ...
    • proces7 Po prostu go zapytaj 18.09.07, 13:32
      Tak będzie najlepiej, bo swojego brzydkiego zapachu człowiek nie wyczuwa.
      Osobiście optuję za porannym prysznicem. Jeśli wieczorem nie ma seksu albo
      partnerka lubi "zapach dnia", to można wieczorny sobie odpuścić. Czasami ludzie
      po dniu pracy pachną pociągająco. Tak jak ja na przykład, bo pracuję w fabryce,
      w której pakuje się śledzie do słoików.
    • szadoka Re: poranny prysznic- brrr 18.09.07, 14:19
      Boszzz mam nadzieje, ze to zart albo jakas prowokacja. Jak mozna nie umyc sie rano?
      Idac Twoim tokiem rozumowania, skoro nie wybieram sie nigdzie w sobote lub
      niedziele, to moze wcale sie nie myc bo przeciez, spalam w czystm lozku i
      pizamce . I nikomu obcemu smierdziec nie bede.
      A moze jeszcze dalej? Zrobic test muchy. Jesli jeszcze nie lataja nad glowa to
      jest ok ;)
    • vivian.darkbloom prysznic - wieczorem 18.09.07, 16:32
      Ja zwykle biorę prysznic tylko wieczorem. Nie wyobrażam sobie pójść
      spać bez umycia się tak jak niektóre osoby tu nie wyobrażają sobie
      braku prysznica rano, a akceptują jego brak wieczorem.

      a przykład tej koleżanki to co innego - osoby, które mają problem z
      nadmiernym poceniem będą śmierdzieć nawet krótko po prysznicu.
      • news21 Re: prysznic - wieczorem 18.09.07, 19:13
        Ja się kąpię rano i wieczorem, dodatkowo rano codziennie od lat myję
        głowę. Nie poszłabym do pracy bez umycia rano głowy.
        • kat_ja1 Re: prysznic - wieczorem 18.09.07, 22:55
          Ja tak jak mówiłam, nie wyobrażam sobie pójścia spać po całym dniu, bez umycia
          się. Ale z rana nie codziennie, powiedzmy, że w tyg, wychodzi 1-2 dni, kiedy nie
          biorę porannego prysznica, bo czasem pośpię dłużej i tak wychodzi. Ale, po
          pierwsze śpię pod cienką, antyalergiczną kołdrą, nie pod kołdrą z pierza, gdzie
          można spocić się jak szczur, koszulki czy piżamki mam cienkie, nie barchanowe,
          wieczorem myję się ok 12 w nocy...i nie śpi ze mną żaden zwierz, oprócz tego
          dwunożnego:) Pomijam dni kiedy po seksualnych ekscesach myję się przed, po i
          rano, wtedy zawsze bo rzeczywiście wysiłek predysponuje do większej potliwości.
    • raohszana Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 09:14
      Mnie to zastanawia tylko jedno - ilekroć pojawi się jakikolwiek
      wątek o myciu, zaraz co druga 'się nie poci, nie brudzi, lux
      czysta'. Jak rany, jakieś cudowne bakterie, co smrodu nie robią? Nie
      poci się - jak się nie poci, to ja utrzymuje temperature i wydala
      toksyny, skoro niektore wyłązą tylko tak? Magija jakaś czy cusik!
      • denna Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 09:42
        A ja to bym sie bardzo ucieszyła, gdyby wszyscy brali ten prysznic
        czy kąpiel RAZ DZIENNIE. Więcej nie żądam. I to juz by wpłynęło
        pozytywnie na nasze odczucia zapachowe, że o stanie higieny nie
        wspomne.
        Mam tę wątpilwą przyjemność jeździć tramwajami i autobusami i
        stwierdzam, że nieprzyjemne zapachy wydzielają ludzie, którzy juz na
        pierwszy rzut oka są z higieną na bakier: tłuste zaniedbane włosy,
        wyszmelcowane kołnierze kurtek i klejące się spodnie. Skarpetek wole
        sobie nie wyobrażać. O dezodorantach używanych na wykąpane ciało, to
        chyba tylko w reklamie słyszeli.
        Zapewniem, gdybyśmy wszyscy kąpali się JEDEN raz dziennie - świat
        śmierdziałby mniej:)))
        • butters77 Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 15:46
          Zgadzam się w 100%:)
        • raohszana Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 20:14
          Niby tez fakt, ze mogliby sie w ogole codziennie myc :D
          Ale z jednym sie nie zgodzę - wcale nie tylko Ci na pierwszy rzut
          oka niemyci śmierdzą. Zaskaujaco czesto tacy, co to wyfiokowani i
          wymuskani smrod perfumami maskuja, a to juz nie do zniesienia. To
          pewnie Ci wszyscy co to 'się nie pocą i czysci'
    • adsa_21 Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 11:21
      nie mowcie, ze czlowiek po wstaniu z lozka nie smierdzi - bo
      SMIERDZI i jest to zapach wyczuwalny dla innych. Nie wyobrazam sobie
      bym po wstaniu z lozka nie umyla sie (CALA!)
      Ale coz..Polacy to brudasy, nie raz sie o tym przekonalam.
      • pistacja29 Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 13:49
        Ja bym się cieszyła gdyby wszyscy wieczorem brali prysznic/kąpiel a
        rano umyli się chociaż pod pachami.
    • otwarty_na_dyskusje Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 16:57
      Czytam i nie mogę się nadzwić, skąd ta nadwrażliwość. Patrzę na tytł
      forum - Uroda, i wszysto jasne. Dwa razy się myć toż to przecież
      przesada! Faktycznie narusza się naturalną ochronną barierę skóry.
      Codzienne mycie włosów rzeczywiście je wysusza i osłabia! Wiem, bo
      jestem dermatologiem. W zupełności wystarcza prysznic raz na 1-2
      dni. Mycie głowy raz na 2 dni. Już kompletnie mnie rozbawił kolega,
      który w pracy myje zęby w toalecie w biurowcu! Wszyscy chodzą tam w
      garniturach, a on ze szczoteczką do zębów w ustach...

      Wiele tu osób ma racje twierdząc, że śmierdzą tak na prawdę Ci, co
      się nie myją dłużej niż tydzień. Faktycznie człowiek poci się więcej
      w przeciągu trzech pierwszych porannych godzin niż przez całą noc.
      Bardziej o mycie idzie tu o regularną zmianę odzieży i pościeli.

      Zauważmy również, że kiedyś nie było alergi skórnych, które są
      powodowane głównie przez nadużywanie kosmetuków KAŻDEGO rodzaju.

      Proponuję stosować umiar, zdrowy rozsądek i równowagę. Ot, co.

      • news21 Re: Do otwartego 19.09.07, 22:05
        Pogrążę Cię człowieku, powiem więcej przy upałach kąpie się nawet ze
        3 razy dziennie. Codzienne mycie głowy absolutnie włosom nie
        szkodzi. Robię to od zawsze nie oszczędzjąc na dobrych szamponach.
        Włosy mam bujne, mocne i wcale nie wysuszone. Co więcej zęby w
        toalecie w pracy też myję i nie ja jedna to robię, bo jak zjem
        śniadanie, to nie widzę powodu by nosić resztki między zębami.
        Nikogo to nie dziwi.
        Lekarze to bardzo często brudasy.
    • czarodziejka87 Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 17:30
      Widze, ze watek robi furore :)
      Oto, co chcialabym dorzucic od siebie..
      Śmierdzace osoby w pojazdach komunikacji miejskiej czy kolejce to
      osoby skrajnie zaniedbane, nie przykladajace najmniejszej wagi do
      higieny. Zas osoby biorace prysznic/kapiel raz dziennie sa ich
      pzreciwienstwem. Zrobilam mala "ankiete" wsrod moich najblizszych i
      KAZDY z nich "pucuje sie" raz dziennie. Dla mnie to jest standard.
      Ja na przyklad mam atopowe zapalenie skory i dermatolog wrecz
      zabronil mi wiecej niz 1 szybki prysznic dziennie. Za czeste
      szorowanie ciala sciera ochronna warstwe hydrolipidowa, czego
      przykladem jest moja siostra, walczaca bezskutecznie z sucha
      podrazniona skora. Moja mama zas bierze szybciutki prysznic
      wieczorem i nie uzywajac zadnych balsamow, mleczek, oliwek itp. ma
      JEDWAB zamiast skory. Kiedy zapytalam jak to robie
      stwierdzila: "Oszczedzam wode" i usmiechnela sie szeroko.
      Apropos oszczedzania, mysle ze warto poruszyc i te kwestie. Mialam
      okres gdy lubilam sie pucowac dwa razy dziennie i mojej mamie sie to
      bardzo nie podobalo. Nie jestesmy biedne, raczej srednio zamozne,
      ale mama bardzo sie czepia, jak z siostra zuzywamy duzo wody badz
      ogrzewania(ale to juz inna sprawa). Zlosci sie, ze jej kolezanki
      otrzymuja zwroty ze spoldzielni po rozliczeniu, a tylko my mamy
      doplate.
      I jeszcze jedno do bawiacych mnie niezmiernie czysciochow z watku:
      rozumiem ze gdyby rano zabraklo wody w kranie, nie ruszylibyscie sie
      nigdzie z domu, bo co tam praca, szkola itd. skoro wody nie ma:) A
      jak bawici9e sie do rana na jakiejs imprezie to tez prosicie
      gospodarzy o udostepnienie lazienki na dluga poranna kapiel?
      Zabawne.
      Nie patrzcie na wszystkich przez pryzmat siebie, bo to ze Wy
      smierdzicie nie biorac rano prysznica, nie znaczy ze kazdy tak ma.
      Bylam kiedys w ekstremalnych warunkach i nie moglam umyc sie przez 4
      dni, ale zeby wyczuc pot ktos musialby chyba przykleic sie do mojej
      pachy.
      To by bylo na tyle.
      • news21 Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 17:43
        Jeśli masz atopowe zapalenie skóry używaj do mycia fizjożelu
        (Physiogel),kupuje się w aptece.
      • exotic.girl Re: Nie tlumaczyc sie czemu sie nie myjecie rano:) 19.09.07, 17:44
        Zabawne jak sie tlumacza tu osoby ktore nie biora porannego
        prysznica!:):)
        Jakie to wytlumaczenie, ze niby rano nie smierdza,ze sie nie poca w
        nocy,ze to niezdrowy jest poranny prysznic.To sa zalosne
        tlumaczenia.Za wszelka cene chcecie siebie usprawiedliwic,ze nie
        jestescie brudasami. Ech szkoda slow.Nie wiem czy smiac sie czy
        plakac.Nie wyobrazam sobie bycia taka fleja.
        Rodacy brudasy pod poranny prysznic marsz!
        • czarodziejka87 Re: Nie tlumaczyc sie czemu sie nie myjecie rano: 19.09.07, 17:59
          Zastanow sie nad soba, pusta dziewczynko;]
          • exotic.girl Re: Nie tlumaczyc sie czemu sie nie myjecie rano: 19.09.07, 19:17
            Sluchaj dziecko,moze sama jestes pusta i do tego brudna.
            Dobrze,ze nie jestes pod zasiegiem mojego nosa.A reszta mnie gila.
            Jestem dla ciebie pania ,nie dziewczynka:)
      • bikinikill Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 18:24
        Za czeste
        > szorowanie ciala sciera ochronna warstwe hydrolipidowa, czego
        > przykladem jest moja siostra, walczaca bezskutecznie z sucha
        > podrazniona skora.

        A kto Ci sie każe szorować? Z suchą i podrażnioną skórą (zakladam ze
        balsamy i dobry preparat myjacy nie pomagają) to do dermatologa
        trzeba się zgłosić, a nie zwalać na mycie (chyba,ze dlugie kąpiele).
        Co drugie zdanie używasz słowa "szorować", "ucować". Co innego mycie
        się z brudu, a co innego odświeżanie poranne.

        Zlosci sie, ze jej kolezanki
        > otrzymuja zwroty ze spoldzielni po rozliczeniu, a tylko my mamy
        > doplate.
        JAk wyżej.
        Zwroty mam zawsze, niewiedzieć czemu?

        > I jeszcze jedno do bawiacych mnie niezmiernie czysciochow z watku:
        > rozumiem ze gdyby rano zabraklo wody w kranie, nie ruszylibyscie
        sie
        > nigdzie z domu, bo co tam praca, szkola itd. skoro wody nie ma:) A
        > jak bawici9e sie do rana na jakiejs imprezie to tez prosicie
        > gospodarzy o udostepnienie lazienki na dluga poranna kapiel?
        > Zabawne.
        Rzeczywiście przezabawne. Jak nie ma wody, to nie zachowuję się jak
        księżniczka, a jak jest-korzystam z niej. Dziwne? Akurat moi goscie
        zwyklebiorą rano prysznic po imprezie i zawsze, kiedy u mnie
        spędzają noc. Co w tym dziwnego? Po co od razu pisac "długa poranna
        kąpiel"?

        > Nie patrzcie na wszystkich przez pryzmat siebie, bo to ze Wy
        > smierdzicie nie biorac rano prysznica, nie znaczy ze kazdy tak ma.

        haha...ah te pryzmaty

        > Bylam kiedys w ekstremalnych warunkach i nie moglam umyc sie przez
        4
        > dni, ale zeby wyczuc pot ktos musialby chyba przykleic sie do
        mojej
        > pachy.

        Na pewno az wiało swieżością.O pocie nie mówię.
        • veronique_p Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 19:19
          Z suchą i podrażnioną skórą (zakladam ze
          balsamy i dobry preparat myjacy nie pomagają) to do dermatologa
          trzeba się zgłosić, a nie zwalać na mycie

          Tez mi rada zglosic sie do dermatologa. Widze, ze nie masz najmniejszego pojecia
          o czym piszesz. Atopowe zapalenie skory to nie to samo co sucha i podrazniona
          skora. Osoby cierpiace na te chorobe musza byc pod stala opieka lekarska i to
          prawdopodobnie do konca zycia. I rzeczywiscie lekarze takim osobom nie zalecaja
          czestego mycia woda, raczej w gre wchodza specjalne oleje.
          A na koniec wyobraz sobie wlasna skore pokryta ranami i powiedz, czy nadal tak
          ochoczo wskakiwalabys pod prysznic i udzielala "dobrych" rad innym.
          • bikinikill Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 19:53
            Widze, ze nie masz najmniejszego pojeci
            > a
            > o czym piszesz. Atopowe zapalenie skory to nie to samo co sucha i
            podrazniona
            > skora.

            Naucz się czytac ze zrozumieniem, to podyskutujemy.
            Gdzie pisałam o atopowym zapaleniu skóry? Czy moze odpowiadałam na
            fragment o suchej skórze?

            > A na koniec wyobraz sobie wlasna skore pokryta ranami i powiedz,
            czy nadal tak
            > ochoczo wskakiwalabys pod prysznic i udzielala "dobrych" rad
            innym.

            Co ma jedno do drugo?
            • veronique_p Re: poranny prysznic- brrr 20.09.07, 09:34
              Co ma jedno do drugo?

              To ma jedno do drugiego, ze zwykle osoby, ktore nie mialy zadnych chorob
              skornych nigdy nie zrozumieja tych co, na takie schorzenia cierpia a jest to
              autentyczna udreka zwlaszcza, kiedy dotyczy mlodych i dbajacych o siebie osob. I
              nie zwracam sie tylko do Ciebie ale tez do wszystkich, tych co atakuja,
              wysmiewaja, lekcewaza uwazajac chorobe skory za wytlumaczenie leniwych
              flejtuchow. Zdaje sobie sprawe, ze nie latwo wczuc sie w sytuacje osob chorych
              ale mozna sie przynajmniej powstrzymac od durnych komentarzy tym bardziej, ze
              schorzenia skory, alergie sa coraz czestszymi zjawiskami i nie wiadomo, czy was
              tez kiedys nie dopadnie.
              Tak sie sklada, ze ja mam za soba juz kilka lat walki z AZS, poczatki byly
              dramatyczne i teraz uwazam sie za prawdziwa szczesciare, ze moge wskakiwac pod
              krotki prysznic, kiedy tylko mam na to ochote, nie zadajac sobie bolu i nie
              narazajac na to, ze mnie woda "poparzy" ale byly i czasy, kiedy taki prysznic
              to byl luksus i nie moglam myc calego ciala woda przez kilka dni.
              • bikinikill Re: poranny prysznic- brrr 20.09.07, 10:20
                Dalej nie czytasz, ze zrozumieniem, już straciłam nadzieję, ale
                wytlumaczę Ci po raz ostatni:

                > nie zwracam sie tylko do Ciebie ale tez do wszystkich, tych co
                atakuja,
                > wysmiewaja, lekcewaza uwazajac chorobe skory za wytlumaczenie
                leniwych
                > flejtuchow.
                Gdzie zaatakowalam, wysmiewalam, lekcewazylam? Gdzie pisalam o
                chorobach skóry?


                >Zdaje sobie sprawe, ze nie latwo wczuc sie w sytuacje osob chorych
                > ale mozna sie przynajmniej powstrzymac od durnych komentarzy tym
                bardziej, ze
                > schorzenia skory, alergie sa coraz czestszymi zjawiskami i nie
                wiadomo, czy was
                > tez kiedys nie dopadnie
                Gdzie byl glupi komentarz? Sugerujesz, że pojscie do dermatologa z
                suchą skórą jest glupią radą? Glupotą jest niereagowanie na suchosc
                i zwalanie na wodę ("jak sie nie umyje to przestanie byc sucha"
                itp.).

                > Tak sie sklada, ze ja mam za soba juz kilka lat walki z AZS,
                poczatki byly
                > dramatyczne i teraz uwazam sie za prawdziwa szczesciare, ze moge
                wskakiwac pod
                > krotki prysznic, kiedy tylko mam na to ochote, nie zadajac sobie
                bolu i nie
                > narazajac na to, ze mnie woda "poparzy" ale byly i czasy, kiedy
                taki prysznic
                > to byl luksus i nie moglam myc calego ciala woda przez kilka dni.

                Nie rozmawiamy tu o osobach które nie mogą się myc, ale bardziej nie
                chcą. Dlaczego odnosisz to do siebie?
                • veronique_p Re: poranny prysznic- brrr 20.09.07, 13:12
                  >Dalej nie czytasz, ze zrozumieniem,

                  Przyganial kociol garnkowi. Napisalam wyraznie, ze zwracam sie nie tylko do
                  Ciebie ale rowniez do tych, co robia glupie komentarze pod adresem osob chorych.

                  Nie rozmawiamy tu o osobach które nie mogą się myc, ale bardziej nie
                  > chcą. Dlaczego odnosisz to do siebie?

                  Nie chcialam, zeby moje wyznanie zabrzmialo, jak usprawiedliwianie sie czy
                  uzalanie nad soba. Ja nie mam zadnych watpliwosci, co do tego, czy myje sie
                  wystarczajaco (niewazne ile razy dziennie) wiec do tej pory nie mialam potrzeby
                  zabierania glosu w tej dyskusji i nie intresowalaby mnie ona gdyby nie to, ze
                  niektorzy wysmiewaja sie tu z ludzkiego nieszczescia (i zeby byla jasnosc nie
                  mowie o Tobie).
                  A tobie bardzo sie chwali, ze widzisz roznice pomiedzy leniami i tymi, co
                  rzeczywiscie nie moga.
                  Pozdrawiam
        • czarodziejka87 Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 21:26
          Ja sie kapie raz dziennie i to mi wystarczy. I na tym koncze moja
          dyskusje, bo z tego co widze nie ma z kim rozmawiac;dobrze ze to
          tylko inetrnet bo w przeciwnym razie juz bym miala chyba oczy
          wydrapane.
          Jesli Wy musicie sie myc czesciej, bo inaczej smierdzicie, to robcie
          to.
          Pozdrawiam normalnych:)
          • raohszana Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 22:48
            czarodziejka87 napisała:

            > Ja sie kapie raz dziennie i to mi wystarczy. I na tym koncze moja
            > dyskusje, bo z tego co widze nie ma z kim rozmawiac;dobrze ze to
            > tylko inetrnet bo w przeciwnym razie juz bym miala chyba oczy
            > wydrapane.
            > Jesli Wy musicie sie myc czesciej, bo inaczej smierdzicie, to
            robcie
            > to.
            > Pozdrawiam normalnych:)

            A ja tylko jedno - zdradź mi sekret: jak przekonujesz bakterie zeby
            nie wydalały prodkutow przemiany materii albo produkowały bezwonne?
            Bo mnie to ciekawi, a moze i kto na tym jakiego Nobla zrobi ;)
            • iluminacja256 Re: poranny prysznic- brrr 30.09.07, 12:24
              jak przekonujesz bakterie zeby
              > nie wydalały prodkutow przemiany materii albo produkowały bezwonne?

              Pozwolę sie do tego ustosunkować . Jesli ktoś smierdzi po 8-12
              godzinach od umycia , uzywając antyperspirantów, to powinien przejsc
              sie do lekarza, a przede wszystkim - od reki zmienić dietę. Tak się
              składa, ze cuchnący pot to w duzej meirze pochodna zakwaszenia
              organizmu i picia zbyt malej ilosci wody, a nie wynik braku mycia
              sie co 3 godziny.
              • raohszana Re: poranny prysznic- brrr 30.09.07, 15:05
                Nie mowię o cuchnieciu - ale, celem oświecenia wyjasnie cosik
                medycznego. Bakterie pojawiaja się w pocie niemal natychmiast - jest
                on genialna pozywka, wydalane sa z nim produkty przemiany materii i
                inne ustrojstwa z organizmu. Jak tylko 'przytuptaja' bakteria -
                zaraz zaczyna woniec, niekoniecznie cuchnąć - ale zapach ma. Osoba
                sama swojego zapachu nie poczuje, ale kto inny owszem. Nie ma bata,
                myc sie trzeba i juz. Zwłaszcza po nocy - nie ma opcji zeby w ogole
                nie pachniec. Taka biologia, a nie wymysł.
          • sankanda Otoz to ! 20.09.07, 09:47
            ludzie czysci nie musza, bo przeciez sa czysci...tylko brudasy sie
            myja.
            kolejna fleja.
      • crysis Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 18:28
        > Nie patrzcie na wszystkich przez pryzmat siebie, bo to ze Wy
        > smierdzicie nie biorac rano prysznica, nie znaczy ze kazdy tak ma.

        O właśnie. Nie patrz na wszystkich przez pryzmat siebie, ja jestem świadoma
        tego, że śmierdzę, kiedy nie umyję się rano. Chodzę na imprezy tylko do osób
        zaufanych i tak- rano biorę u nich prysznic tak samo jak one u mnie.

        Zresztą człowiek przyzwyczaja się do własnego zapachu i wyczuwa go słabiej niż
        otoczenie.
    • raohszana Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 20:20
      Zagwozdka numer dwa - co druga znow ze skora ma problemy i mycie jej
      szkodzi. A jakby jedna z druga nie uzywała typowego kolorowego mydła
      i raz czy drugi nawilzyła skore taki dajmy na to olejem z pestek
      moreli czy chocby oliwa z oliwek, miast balsamow pełnych chemii?
      I jeszcze co do potu tych co to nie pachna na odległosc nawet po
      paru dniach i ze w ogole zdrowiej jak sie rzadziej myc - to ojciec,
      dalibog likorz, twierdzi, ze owszem, zdrowiej - ale dla bakterii :D
      • sandraa2 Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 21:01
        Najlepiej nie myjcie sie w ogole skoro woda wam szkodzi i mycie.
        buhahahaa
        • raohszana Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 21:15
          Tak jeszcze w ramach zartu wtrace powiedzonka znajomych:
          'Częste mycie skraca zycie - skora się ściera i człowiek umiera!' 'W
          brudzie cieplej [tak, a propos zimnych poranków ^_- ]' oraz 'Powzyej
          jednego centymetra grubosci brud sam odpada' :D
          • awimy Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 21:44
            Taaaak, albo powiedzonka, albo choroby, albo przesuszona skóra i nie wiadomo co
            jeszcze, i wszystko od mycia się. Nie wyobrażam sobie wstać z łóżka, założyć
            świeżej bielizny, ciuchów na takie nieumyte, po nocy, ciało. Horror. Raz miałam
            taką sytuację, nie było wody, to przez cały dzień myślałam, że zwariuję, czułam
            się jak ostatnia fleja. A dodam, że WYDAJE mi się, że też w nocy się nie pocę.
            Dla mnie to jest tak, jak z myciem zębów - nie wiem tylko, po co, te "niemyte
            czyścioszki" myją rano zęby - przecież przez sen i tak nic nie jedzą.
            • bikinikill Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 21:46
              dobre:)
              zęby niepocące są;)
            • raohszana Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 22:46
              A to tez osobny motyw - myja zaraz po wstaniu zeby niekorzy ludkowie
              dobrzy, a po zjedzeniu śniadania już nie :D
    • sandraa2 Re: poranny prysznic- brrr 19.09.07, 22:00
      Z tymi zebami to dobre porownanie.Ale to juz problem tych nie
      lubiacych wody z rana.
      • yasemin Re: poranny prysznic- brrr 20.09.07, 10:37
        Bardzo ciekawie czyta mi się Wasze posty. Chociaż jednocześnie
        najadłam się sporo wstydu! Zwł. że ten wątek powędrował na stronę
        główną i ktoś przekręcił sens mojego posta, robiąc ze mnie
        ostatniego brudasa, z którego śmieje się teraz cała Polska. A
        przecież jak na razie to ja się myję odziennie rano, a w pracy nawet
        raz lub dwa w ciągu całych 8 h. roboty wychodzę do łazienki
        odświeżyć się pod pachami chusteczkami turystycznymi i posmarować
        dezodorantem. Miałam tylko cichą nadzieję, że może nie trzeba aż
        tak, że może rano wystarczy się podmywać, tak jak robiłam będąc w
        szkole i na studiach(przecież jak ktoś się PODMYWA, to wcale to nie
        znaczy, że się NIE MYJE- jest chyba jakaś różnica między osobnikiem
        PODMYTYM a NIEMYTYM??!!!)- i chciałam o to dyskretnie zapytać w
        małym gronie kobietek zainteresowanych tematem "Uroda". Ale jak
        widać w internecie nic się przed nikim nie ukryje, a ludzie gotowi
        zrobic ze wszystkiego sensację.
        Co do mycia włosów to z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że mycie
        ich codziennie to GRUBA PRZESADA, ponieważ wszystkie poradniki i
        lekarze są zgodni o do tego, że należy myć je tak często, jak tego
        potrzebują, zatem jak ktoś nie ma z nimi problemów, to po co
        CODZIENNIE? po co basia tak ludzi terroryzuje z tym myciem włosów?!
        A temu chłopakowi co je sobie zgolił ktoś musiał chyba coś wmówić.
        Ktoś wspomniał o szkodliwym działaniu detergentów na włosy- i z tym
        się zgadzam, nie ma sensu przesadzać. To tylko ich producenci chcą
        zarobić i wciskają ludziom bzdety.
        U mnie jest tak, że teraz, kiedy bardziej niż dotychczas zaczęłam
        dbać o siebie, myję włosy co 2 dni i dla mnie jest to CZĘSTO,
        przedtem myłam 2 razy w tygodniu, ale teraz za bardzo mi się
        przetłuszczają i musiałam zwiększyć częstotliwość. I dla mnie wiąże
        się to z pewnym stresem, szczerze mówiąc, bo obawiam się, że moja
        mama w końcu powie, że zużywam za dużo wody i szamponu i że się w
        końcu przeziębię- i że będzie miała rację, bo jestem mało odporna,
        niestety. No ale cóż, będę pić Actimel.
        W każdym razie będę się trzymać tego porannego prysznica. Szkoda, że
        pewne rzeczy uświadomiono mi dopiero teraz, a nie wcześniej.
        • bikinikill Re: poranny prysznic- brrr 20.09.07, 11:04
          Actimel to sobie akurat możesz darować, taniej będzie:)
          Co do włosów-to, ze się nie przetłuszczają nie znaczy, że są świeże.
          Skóra głowy też się poci. Dwa razy w tygodniu to lekka przesada.
          • kat_ja1 Re: poranny prysznic- brrr 20.09.07, 13:39
            Cały ten wątek, to przekrzykiwanie się kto ma rację, a tym samym kto jest
            brudasem, a kto nie:) Dziewczyny, prawda jest taka, że myć się należy
            codziennie, a ile razy, to już inna sprawa. Wiadomo, że w upalne dni, człowiek
            wskakuje pod prysznic 4xdz, bo tak jest przyjemniej. Ale jest też inna sprawa,
            której nikt jakoś nie porusza, a ta sprawa, to kwestia osobnicza organizmu. I
            tak samo, jak niektórzy mają większą predyspozycję do powstawania próchnicy czy
            kamienia nazębnego, tak samo jest różnica w poceniu się. Niektóre z was podają
            przykład, że człowiek w nocy poci się niesamowicie, biorąc za przykład własną
            osobę, jedna z Was pisze, że rano waży 1 kg mniej niż wieczorem, a więc 1 litr
            potu traci w nocy??czy tak? Po pierwsze w nocy organizm pracuje... także trawi
            więc różnice w wadze nie są takie same i jednoznaczne. Dlatego też rano zawsze
            brzuch jest płaski, bo okrężnica, zupełnie malutki skrawek radzi sobie z
            pozostałością do strawienia. To jedno, co do koleżanki, która traci w swoim
            mniemaniu litr potu, człowiek zdrowy, w normalnych warunkach, traci w ciągu doby
            2,5 litra płynów. Najwięcej wody i elektrolitów, około 1,5 l na dobę, organizm
            traci wraz z moczem. Utrata wody na skutek parowania z powierzchni skóry i
            wydzielania gruczołów potowych zależy od temperatury własnej ciała i otoczenia
            oraz wilgotności powietrza. W temperaturze nie wyższej niż 28°C organizm traci w
            ciągu doby około 500 ml wody przez parowanie z powierzchni skóry i wydzielanej z
            potem. Jeżeli więc w ciągu doby z potem tracimy 500 ml wody, to ile wg was
            tracimy w nocy?? litr?:))) Poza tym sprawa druga, kiedyś było takie
            stwierdzenie, pachniesz tym, co jesz. Najłagodniejszym zapachem odznaczają się
            wegetarianie. Zapach ciała poprawiają też owoce, zawarty w warzywach i owocach
            błonnik dodatkowo ułatwia pozbycie się z przewodu pokarmowego toksycznych
            produktów przemiany materii, które są przyczyną przykrej woni potu. Przez skórę
            wyparowuje aromat niektórych potraw. Wędliny, zwłaszcza tłuste i mocno
            przyprawione czosnkiem, warzywa o przenikliwym zapachu, jak por, cebula, czosnek
            i seler ,także "bezwonne" kapsułki czosnkowe, jeśli zażywamy je przez dłuższy
            czas, żywność przetworzona, ostro przyprawione dania gotowe, konserwy, dania
            typu fast food, batoniki, słodkie napoje gazowane. Wszystkie są głównym źródłem
            przykrego zapachu, bo zawierają sztuczne barwniki, dodatki aromatyzujące oraz
            konserwanty. Z tych polepszaczy powstają w organizmie toksyczne związki, które
            wypacane są przez skórę i błony śluzowe. Picie dużej ilości wody sprawia, że
            pot będzie mniej skoncentrowany, a tym samym zapach ciała mniej intensywny.
            Na to, jak pachniemy, wpływa też sposób, w jaki jemy. Jeśli na skutek braku
            czasu pochłaniamy coś w pośpiechu albo po wielogodzinnym poście zjadamy
            gigantyczną kolację, efekt jest opłakany. Układ trawienny nie może się uporać ze
            zbyt dużymi porcjami jedzenia. Zalega ono w jelitach, stanowiąc źródło toksyn o
            przykrej woni. Nadużywanie leków, palenie papierosów, to wszystko wpływa na to,
            jak człowiek się poci i każdy powinien tym się kierować przy codziennej
            toalecie. Tak samo jak z tymi nieszczęsnymi skarpetkami, jednemu nogi po
            godzinie za przeproszeniem śmierdzą i taki ktoś powinien zmieniać skarpetki 2 x
            dz. Jeżeli ktoś czuje, że w nocy spocił się i czuje się nieświeżo, powinien się
            wykąpać. Innemu rano wystarczy podmycie się i wbrew temu co niektórzy sądzą nie
            jest brudasem i nie jest na bakier z higieną. Ja lubię sobie rano wziąć prysznic
            bo sprawia mi to przyjemność tak samo jak nakładanie na siebie pachnących
            balsamów, ale jeżeli czasem tego nie zrobię, a tylko się podmyję, tak samo pod
            pachami, to nie śmierdzę jak niektórzy starają się wmówić. 6 lat temu rzuciłam
            palenie i też pamiętam, że tamta woń skóry była zupełnie inna. Nieważne, ile
            razy bym się myła i balsamowała, perfumowała, skóra pachniała inaczej niż teraz,
            kiedy nie palę. Nie mówiąc o palcach:) Jak chodzę na siłownię, codziennie myję
            włosy, bo rzeczywiście wtedy więcej się pocę i taką mam potrzebę. Jak mam dzień
            wolny od treningu, włosy myję co 2 dni. Tak więc w swoich ocenach bądźcie trochę
            bardziej tolerancyjne, bo to że ktoś poci się strasznie i rano śmierdzi, to
            naprawdę nie znaczy, że wszyscy tak mają, naprawdę. A na brudasów naprawdę
            jestem uczulona i mogę tylko powiedzieć precz z brudasami. Pozdrawiam.
            • iluminacja256 Re: poranny prysznic- brrr 30.09.07, 12:40
              wreszcie jakiś mądry post zwracajacy uwagę na dietę :))))

              Jestem od ponad 10 lat wegetarianką - zmieniło się nawet to, ze
              zapach perfum lezy teraz na skórze o wiele delikatniej niż wtedy,
              kiedy jadłam mięso - to się nie bierze znikąd. Niestety, w całym tym
              watku widac, ze piszac HIGIENA ludzie maja na mysli li tylko
              higienę zewnątrzną, o higienie zdrowego zywienia, ani słowa.
        • drzazga1 Re: poranny prysznic- brrr 20.09.07, 23:52
          yasemin napisała:

          > U mnie jest tak, że teraz, kiedy bardziej niż dotychczas zaczęłam
          > dbać o siebie, myję włosy co 2 dni i dla mnie jest to CZĘSTO,
          > przedtem myłam 2 razy w tygodniu, ale teraz za bardzo mi się
          > przetłuszczają i musiałam zwiększyć częstotliwość. I dla mnie
          wiąże
          > się to z pewnym stresem, szczerze mówiąc, bo obawiam się, że moja
          > mama w końcu powie, że zużywam za dużo wody i szamponu


          Mamusia to widac z takich oszczednych i "czystych z natury", co myc
          sie nie potrzebuj. Brrr... A myslalam, ze po pomysle wcierania
          pachnacego balsamu w nieumyta skore juz nic gorszego nie bedzie...
          Kwiatki typu: po imprezie sie nie myje, bo przeciez wyprysznicowalam
          sie przed czy nie kapie sie wieczorem, bo pozno do domu wracam i
          zmeczona jestem pomijam, bo to ewidentne flejostwo.

          Juz wiem, skad sie biora te wypindrzone elegantki, za ktorymi
          ciagnie sie smuga syntetycznego smrodku z dezodorantu zmieszana z
          ich wlasna organiczna wonia.
    • norma_dd Kąpiel wieczorem a rano balsam :) 20.09.07, 14:05
      Nie będę się z nikim spierać, po prostu powiem jak ja to robię. Wieczorem kąpiel
      w płynie a la sauna :) a z rana balsamik ujędrniający obydwa z serii Spa
      Energie Vegetale. Tym bardziej, że teraz są na promocji!!
      www.yr.hangalee.com/ (niesamowite co? ives rocher po 40% )
      I czuję się świetnie. Oczywiście nie zapominam o antyperspirancie :D
    • splash.nn Nie myjesz się rano? 20.09.07, 14:35
      To głęboko współczuję tobie oraz wszystkim tym, którzy skazani są na
      codzienny kontakt z tobą.
      Dobra rady: w pracy postaraj się tak poruszać, by twoje pachy
      przypadkiem nie znalazły się tuż nad twarzą (nosem) twoich biednych
      kolegów i koleżanek. Uważaj, gdy sięgasz po cokolwiek w ich pobliżu,
      bo moga paść trupem. I przynajmniej zmieniaj majtki codziennie.
      • sankanda Re: Nie myjesz się rano? 20.09.07, 15:19
        :)))
        dokladnie tak samo mialam rozpoczac ten post;
        balsam rano ? bez prysznica ? to jest dopiero brak higieny ! poza
        tym co ci ujedrni ? te zatkane po nocy pory ?
    • zocha_potrzebocha Re: poranny prysznic- brrr 20.09.07, 19:21
      Spoko!
      Myj tylko kuropatwe, zeby zdechlym kotem nie smierdziala, a bedzie
      git!
      • sankanda Re: poranny prysznic- brrr 20.09.07, 19:54
        hahahahaha... pomijajac caly temat, kuropatwa jest swietna !!! no,
        nie moge :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka