Dodaj do ulubionych

krepujace ale prawdziwe

IP: *.chello.pl 16.12.03, 00:19
mam krostki na ramionach...ale co najgorsze takie same a do tego dochodza
wypryski mam na posladkach!! co robic cere na twarzy ma niezlą a tu taki
zonk, pomozcie to straszne
Obserwuj wątek
    • Gość: sasetka Re: krepujace ale prawdziwe IP: *.rybnet.pl 16.12.03, 09:33
      chlera mam to samo i nijak nie daje z tym rady !!!!!!!!!!!!!1
      też sie chętnie dowiem z czego to jest i jak sobie z tym radzić bo mnie to już
      wkurza . na ramionach próbowałam myć żelem i rękawicą ostrą ale nic nie daje
      ani tonik antybakteryjny ani nic cholera
      kurde co zrobić z tym napiszcie pomóżcie!!!!!!!!
      • Gość: katinka Re: krepujace ale prawdziwe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 09:42
        Nie rezygnuj z systematycznego oczyszczania skóry, ale pilnuj żeby nie dopuścic
        do jej wyjałowienia (balsamy, kremy). Mnie pomogło okresowe przyjmowanie
        tabletek CetAlergin, ale najpierw porozmawiaj na ten temat z dermatologiem ( w
        moim przypadku okazało się to uczuleniem na rajstopy i elastyczne podkoszulki).
        Wiem, że pewnie zaraz zaatakują mnie propagatorki zdrowego stylu życia, ale
        sporadyczne wizyty na solarium też poprawiają stan skóry (przynajmniej mojej)
    • lola211 Re: krepujace ale prawdziwe 16.12.03, 10:40
      Dziewczyny, to moze byc spowodowane rogowaceniem okołomieszkowym.Jest takie
      schorzenie skóry, objawia sie takimi małymi krosteczkami na ramionach, takze
      posladkach.Wrzuccie hasło w wyszukiwarke, bo temat był omawiany.Z tego co
      pamietam to chodzi o uzywanie tłustych masci z wit.A , Dermosanu, nie wiem czy
      tez nie złuszcza sie kwasami.
      • setorika Re: krepujace ale prawdziwe 16.12.03, 13:42
        Byłam z tym u dermatologa, powiedziała, że 3/4 społeczeństwa cierpi na to i u
        połowy z nich można jedynie zniwelować ale nie zupełnie usunąc toto. Poleciła
        mi:
        1. peeling
        2. regularne zażywanie beta karotenu
        3. super tłusty krem do ciała na bazie mocznika za 40 zł za tubkę 100 ml z
        apteki
        i zapowiedziała, że cudów nie będzie.
        Troszke zmalały ale i tak są. Brałam też przez 3 miesiące Capivit mitte, ale na
        te partie nie za bardzo pomaga.
        • Gość: Venice Re: krepujace ale prawdziwe IP: *.zgpila.com.pl / 195.94.212.* 16.12.03, 14:18
          Podejrzewam mięczaka zakaźnego...wywoluje go wirus ospy wietrzenej, ktory
          siedzi u kazdego kto ją przechodzil, u dzieci albo osob o obnirzonej
          odpornosci. Nie jest grożne, raczej defekt kosmetyczny ale nieprzyjemne i
          rozsiewa sie. Trzeba usunac, zdezynfekowac a potem pilnowac, zeby nie
          pojawialo sie nowe. Najlepiej jesli mechanicznie usunie to dermatolog.
        • Gość: elve Re: krepujace ale prawdziwe IP: 195.116.62.* 16.12.03, 16:46
          skoro 3/4 społeczeństwa na to "cierpi" to nie jest to żadna choroba, tylko
          norma. takie po prostu jest ciało.
          mi by się nie chciało walczymś z czymś, co najwyraxniej tak ma być :)
    • Gość: megima Re: krepujace ale prawdziwe IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 14:17
      To na bank rogowacenia okolomieszkowe, z kt. walcze od zawsze. Pomagaja
      peelingi i intensywne nawilzanie.Kremy z kwasami tez, np. GlycoA ale to
      kosztowne, bo na duze partie ciala. Pomaga slonce. Jesli chodzi o kosmetyki to
      ostatnio szoruje sie wlosiana szczotka i Lipikarem Syndet z La Roche Posay i
      jest niezle. Poza tym seria Xerial z SVR-stezenie mocznika 30% jest niezla ale
      tlusta i sie malo wchlania, takze mozna to stosowac na noc. Z balsamow takich
      do codziennej pielegnacji, to moje "mieszki" bledna nieco ( czyli sa nawilzone)
      po Lipidiose 1 Vichy, balsamie AA z Q10, Nutrilift Loreala, mleczku z oliwka
      Sebamed i tym, kt. maja duzo wit.A. Nie polecam Dove Silk, bo po nim wrecz
      swedzi! Trzeba cierpliwosci, niestety...Kiedy mam wazna impreze i te mieszki
      wylaza zlosliwie, po prostu smaruje ramiona podkladem, zeby choc troche
      zbladly...Milej walki:)
    • Gość: Aneta Re: krepujace ale prawdziwe IP: *.enterpol.pl / *.enterpol.pl 16.12.03, 16:21
      Idż do dermatologa, koniecznie. Miałam podobny problem z pośladkami i dość
      długo się z tym męczyłam. W końcu poszłam do lekarza i się okazało, że to od
      siedzenia- po prostu skóra robi sie bardziej zrogowaciała i potem wyskakują te
      krostki. Wstarczy wtedy stosować regularnie odp. krem. Może ty masz podobny
      problem?
      • Gość: magic Re: krepujace ale prawdziwe IP: *.veranet.pl / 62.89.111.* 17.12.03, 00:03
        auuu
        a ja to 'cos' mam na pupie.. ale na dosc malym obszarze. nie wiem jak z tym
        walczyc. robie pilingi, masuje rekawicami, smaruje balsamem.. ale znow po
        pewnym czasie wraca. :(

        czym sie toto powinno smarowac? jakie kremy?
        prosze o odpowiedz!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka