Dodaj do ulubionych

Och ten parkiet...

IP: *.vogel.pl 04.02.04, 15:58
Do nowego mieszkania kupiliśmy parkiet czereśnia parzona i akacja parzona.
Parkiet kładł nam superspecjalista, kilkakrotny mistrz Polski w układaniu
parkietów, który zapewniał, że to superdrewno (miało też supercenę :(, że
proces parzenia sprawia, że jest ono równie twarde jak dąb czy buk. Egzotyków
na parkiet odradzał, bo ponoć w naszym klimacie mogą się wypaczać (co innego,
gdy jest to parkiet typu deska barlinecka - wtedy dopuszczał takowe).
Ponieważ czas nas gonił, parkiet kładł i malował w rekordowym wg mnie czasie -
malowanie trwało może z 5 dni. Wszystko wyglądało super, ale po miesiącu
użytkowania (noszenia mebli, przemarszu różnych fachowców usuwających
niedoróbki i rozmaitych "działań" mego 2-letniego synka) jest naprawdę dużo
rys!!! Czy to tak jest, że o parkiet trzeba baaaaaaardzo dbać, czy
superfachowiec okazał się supercwaniakiem, który naciągną nas na drogi
parkiet z miękkiego drewna i na dodatek za mało razy go polakierował? Co o
tym sądzicie?
Pytanie drugie: czym najlepiej konserwować parkiet? Ponoć przesadne
pastowanie może doprowadzić do złogów i łuszczenia się podłogi. Jakie środki
stosujecie???
Obserwuj wątek
    • vampi_r Re: Och ten parkiet... 04.02.04, 16:31
      Czym parkiet był lakierowany?
      Bo to raczej problem nie w drewnie, tylko w lakierze.

      Dlaczego ty chcesz pastować polakierowany parkiet?
      • Gość: m-fortuna Re: Och ten parkiet... IP: *.vogel.pl 05.02.04, 14:25
        Parkiet był lakierowany, ale jak mam gosciowi udowodnić, że polakierował go za
        mało razy i np. dlatego jest tyle rys już teraz? Zawsze może mi odpalić, że to
        nasza wina, że z parkietem terzena się obchodzić. Nie jeżdzę po nim na łyżwach,
        ale też nie zamierzam się do niego modlić. W poprzednim mieszkaniu mieliśmy
        deskę barlinecką jesion i długo było ok...
        A co do pastowania - może źle się wyraziłam. Chodzi mi o środki ochronne do
        parkietów lakierowanych - jakie są dobre?
        • Gość: Aguś Re: Och ten parkiet... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 14:50
          Przepraszam, że trochę zmienię temat- piszesz, że miałaś deskę barlinecką-
          właśnie się nad nią zastanawiam lub nad finish parkietem- czy możesz mi
          powiedzieć jak się sprawowała? Z góry dziękuję
    • Gość: Adam Re: Och ten parkiet... IP: *.acn.pl 05.02.04, 22:03
      A może ktoś kto czyta wie czy preparat Polish Bona nadaje się do czyszczenia
      parkietu pomalowanego Traffikiem ?
      • Gość: Kasia Re: Och ten parkiet... IP: *.crowley.pl 06.02.04, 08:40
        Ja też troszkę obok tematu :) Czy ta akacja parzona jest ładna według ciebie?
        Ja właśnie taką będę miała za jakiś czas i będzie lakierowana lakierem Trafic.
        Cały czas zastanawiam się czy nie jest zbyt ciemna. No i jakie meble (
        drewniane ) na niej postawić? Orzech może - kolorystycznie jest chyba zbliżony?
      • 10asia Re: Och ten parkiet... 08.02.04, 15:45
        jak najbardziej
    • bankroot Re: Och ten parkiet... 06.02.04, 09:43
      Gość portalu: m-fortuna napisał(a):


      > Parkiet kładł nam superspecjalista, kilkakrotny mistrz Polski w układaniu
      > parkietów,

      chętnie bym się dowiedział, jakie konkurencje wchodzą w skład tej skądinąd
      dziwnej dyscypliny

      >który zapewniał, że to superdrewno (miało też supercenę :(, że
      > proces parzenia sprawia, że jest ono równie twarde jak dąb czy buk.

      z jednej strony trudno podważać opinię wielokrotnego mistrza Polski, ale z
      drugiej z daleka śmierdzi mi to nabijaniem klienta w butelkę


      > Egzotyków na parkiet odradzał, bo ponoć w naszym klimacie mogą się wypaczać

      każde drewno m o ż e się wypaczać w naszym klimacie (to do Mistrza !)


      > (co innego, gdy jest to parkiet typu deska barlinecka - wtedy dopuszczał
      takowe).
      > Ponieważ czas nas gonił, parkiet kładł i malował w rekordowym wg mnie czasie -
      > malowanie trwało może z 5 dni. Wszystko wyglądało super, ale po miesiącu
      > użytkowania (noszenia mebli, przemarszu różnych fachowców usuwających
      > niedoróbki i rozmaitych "działań" mego 2-letniego synka) jest naprawdę dużo
      > rys!!!

      przyjrzyj się tym rysom i stwierdź, czy są to rysy na lakierze, czy na lakierze
      i drewnie. jeśli polakierujesz stal, to też będą rysy (na lakierze), jeśli
      trochę po tym pochodzisz.

      Czy to tak jest, że o parkiet trzeba baaaaaaardzo dbać, czy
      > superfachowiec okazał się supercwaniakiem, który naciągną nas na drogi
      > parkiet z miękkiego drewna i na dodatek za mało razy go polakierował? Co o
      > tym sądzicie?

      O parkiet trzeba dbać (nie dbaaaaać). Po to są filcowe podkładki pod meble,
      kapcie na nogi itp.
      Nie jest to tzw. podłoga bezstresowa. Łażenie w zapiaszczonych butach,
      przesuwanie mebli, ciąganie zabawek przez dzieci, to wszystko zawsze będzie
      rysować lakier, a jeśli do tego drewno jest miękkie to i jemu się dostanie
      Są pewnie lakiery, których twardość osiąga niebotyczne wartości, ale twierdzę,
      że nic nie pokona damskich szpilek i mozolnej pracy naszych dzieci.
      Trzeba się do tego przyzwyczaić i żyć z tym (podłoga dla nas a nie my dla
      podłogi)

      bankroot
    • Gość: m-fortuna Re: Och ten parkiet... IP: *.vogel.pl 06.02.04, 12:54
      Dziękuję za odpowiedź - szczególnie bankrootowi, bo on chyba jedyny nie krążył
      dookoła tematu. Ale odpowiadam wszystkim. Jest coś takiego, jak mistrzostwa
      Polski w układaniu parkietu - ostatnio odbywały się w grudniu we Wrocławiu, w
      lokalnej Wyborczej była jakaś notka. Co jest oceniane - za diabła nie wiem,
      myślę, że może to popisy w układaniu różnego typu mozaiek. Ale rzeczywiście
      brzmi to dość enigmatycznie.
      Co do akacji, dałam ją tylko do dużego pokoju, w którym będzie sypialnia (kasy
      na łózko brak, więc pokój stoi pusty). Kolor jest b. ładny, czekoladowy, choć
      osobiście wolałabym wyraźniejszy rysunek słoi. Myślę jednak, że nadaje się
      tylko do dużych powierzchni. Orzech do tego koloru powinien jak najbardziej
      pasować. Martwi mnie jedno. Jeszcze nie używamy tego pokuju, a z tego, co wiem,
      akacja jest drewnem b. miękkim... Może ktoś (bankroocie, może masz o tym jakieś
      pojęcie?????) mi powie, co to jest ten proces parzenia??? Czy chodzi w nim
      tylko o zmianę koloru (akacja typowa jest jasna, zielonkawa), czy o twardość
      również? Bo jeśli tylko o kolor, to facet nas oszukał, bo i czereśnia to jak
      wiadomo miękkie drewno owocowe, a ja odnosze wrażenie, że rysy na lakierze
      rysami, a małe wgniecenia w drewnie też są.
      Bankroocie, zgadzam sie z Tobą, że parkiet jest dla ludzi, a nie odwrotnie,
      dlatego nie mam sumienia gonić dziecka (co najwyżej kupię mu większy dywan do
      pokuju) ani każdemu kazać ściągać buty, bo to filisterskie i tyle (choć może
      powinnam była kazać je zdejmować temu stadu "fachowców", co to więcej popsuło,
      niż naprawiło. A meble oczywiście podkleiłam. Co do egzotyków - nie wiem,
      pewnie każda podłoga źle ułożona może się wypaczyć, poza tym samo drewno też
      bywa różne. Powtarzam tylko opinię tego parkieciarza, który nie układa klepek z
      egzotyków z tego właśnie powodu - radzi wtedy wybór egzotyków z finishparkietów
      lub deski barlineckiej.
      Deska barlinecka jest ok i długo wyglądała dobrze (miałam jednak jasny odcień
      jesionu, który pod wpływem słońca zżółkł). Trudno mi jednak powiedzieć, czy
      jest lepsza niż np. finishparkiet. Ten ostatni znajomi mieli zakładany metoda
      klejoną, nie pływającą, mają rok i sa zadowoleni, ale rysy tez są - takie
      życie :)))

      A co powiecie na temat pielęgnacji parkietu lakierowanego?
      Czy traktować go specyfikami rozpuszczanymi w wodzie, czy takimi, które
      bezpośrednio nakłada się na podłoge i są w postaci mleczka lub pasty? Te
      ostatnie wytwarzają miniwarstwę ochronną, ale za to można przegiąć z
      nakładaniem warstw i wtedy podłoga się łuszczy (są specjalne cleanery, którymi
      czyści się co jakiś czas ze złogów).
      To tyle - pozdrawiam!
      • bankroot Re: Och ten parkiet... 07.02.04, 12:46
        parzenie drewna ma na celu tylko i wyłącznie zmianę jego koloru (właściwości
        typu twardość, skurcze itd.) nie ulegają zmianie (oczywiście w ramach jakiejś
        toleracji), więc jeśli powiedziano Ci, że jest to "twardsza akacja" to
        polecieli z Tobą w gumki.

        Mam podłogę z drewna egzotycznego (Doussie lub jak kto woli Apa, Lingue itd.).
        Jest to drewno średnio twarde (twardsze od dębu o 50 %), ale b. stabilne i to
        potwierdzam. Mam rysy na lakierze (a jakże) i wgniecenia na deskach też (a
        jakże), ale muszę się temu przyglądać i to w słońcu. Przestałem zwracać uwagę
        żonie i dzieciom, że zamiast suwać plastikowe skrzynki z zabawkami, można je
        przenieść itd.).

        Wyznaję zasadę: mądry nie powie, głupi nie zauważy (to o gościach, którzy
        ewentualnie mieli by zwrócić na to uwagę0

        pozdrawiam

        bankroot
    • 10asia Re: Och ten parkiet... 08.02.04, 15:31
      Ponieważ prowadzę firmę sprzedającą i montującą podłogi myślę że mogę w jakiś
      sposób pomóc. Otóż co do twardości zakupionego przez ciebie drewna, powiem tak
      akacja jest twardym drewnem, natomiast czereśnia niestety ale nie. Proces
      parzenia nie sprawi że drewno będzie bardziej twarde jedynie zmieni jego barwę
      i zmniejszy ryzyko reagowania na zmiany temperatur w pomieszczeniu. To co
      obecnie obserwujesz na podłodze to niestety ale zarysowania lakieru. Mogą być
      dwie przyczyny: 1. lakier o słabej odporności na zarysowania (jeżeli znasz
      markę to mogę ci powiedzieć czy jest to powód twoich problemów)2.pośpiech w
      nakładaniu kolejnych warstw i zbyt krótki okres pełnego utwardzenia lakieru
      (zwykle jest to min 6 dni od położenia ostatniej warstwy lakieru). Czym
      pielęgnować podłogę? Najlepiej środkami pielęgnacyjnymi przeznaczonymi do
      danego rodzaju lakieru. Ale dopóki nie wiem jaki lakier został u ciebie użyty
      to nie jestem ci w stanie pomóc. Szkoda że nikt ci nie powiedział że przy mocno
      użytkowanej podłodze najlepiej sprawdza się system olejowy.
      • bankroot Re: Och ten parkiet... 08.02.04, 19:32

        > Szkoda że nikt ci nie powiedział że przy mocno
        > użytkowanej podłodze najlepiej sprawdza się system olejowy.

        mówisz chyba o tym, że łatwiej jest taką podłogę naprawić.
        Co do odporności na rysowanie i uszkodzenia samego drewna, to chyba jest
        odwrotnie

        bankroot
        • yarp_z Re: Och ten parkiet... 09.02.04, 15:11
          Napisali:
          >
          > > Szkoda że nikt ci nie powiedział że przy mocno
          > > użytkowanej podłodze najlepiej sprawdza się system olejowy.
          >
          > mówisz chyba o tym, że łatwiej jest taką podłogę naprawić.
          > Co do odporności na rysowanie i uszkodzenia samego drewna, to chyba jest
          > odwrotnie

          Wlasnie ekipa zaczyna klasc mi parkiet (mozaika merbau). Polecają Traffic, ew.
          zrobią nam próbkę oleju - do wyboru.
          W międzyczasie zamawiam u zupełnie innego stolarza, nierobiącego podłóg :)
          jakies drobiazgi i stolarz twierdzi, że wszystkie lakiery wodne (Traffic) są
          zwyczajnie do niczego i świetnie wyglądają na próbkach dla handlowca, ale
          podobno w Warszawie nie najdzie się nikt zadowolony z jakości tego lakieru po 1-
          2 latach używania...
          I bądź tu mądry - co wybrać?
          A o olejowaniu też słyszałem od jednego "speca" że twardsze od każdego lakieru
          a od drugiego że nie, tyle że można pojedyncza klepkę "od-olejować" i
          zaolejowac na nowo.
          Zatem -szukam ludzi co mają parkiet polakierowany Traffikiem - ale nie wczoraj,
          czy miesiąc temu ale np. 1-2 lata temu...
          • Gość: Panan Re: Och ten parkiet... - Traffic IP: 217.153.60.* 10.02.04, 12:43
            Ja tez chetnie poczytam opinie osob, ktore od dluzszego czasu uzytkuja
            parkiet pomalowany traffikiem.
            Słyszałam i widziałam , ze po pomalowaniu podłoga jest bardzo ładna
            Ale jak z zarysowaniami i ze scieraniem sie lakieru po dłuzszym czasie
            eksploatacji?
            Sa tez lakiery Maximusa lub 5-10-15? ktos cos wie na ich temat
            A moze jednak lepiej malowac smierdziuchem?
            • Gość: TOMASZ Re: Och ten parkiet... - Traffic IP: *.nyc.rr.com 08.03.04, 05:46
              Nikt rozsadny a szczegolnie majacy male dzieci nie polozy lakierow olejowych ze
              wzgledow dugotoksycznosci. Sa one jedynie bardziej swiecace HIGH gloss .Kazdy
              lakier bedzie sie zarysowywal,chyba ze w korytarzu bedziemy natychmiast po
              przyjsciu zakladac silikonowe skarpeteczki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka