spiro5
06.11.13, 12:26
Witam, nie znam się na budowlance i mam pewien problem. Remontuje mieszkanie w wloku z lat 80. 2 tygodnie temu ekipa fachowców zrobiła wylewki pod parkiet, w większości wylewali niewiele ok 1 cm i mniej. Po 2 tygodniach zaszedłem do mieszkanie i okazuje sie że praktycznie w całym mieszkaniu widać pęknięcia na wylewce. Najgorzej jest w małym pokoju o wymiarach 3
gdzie porobiła sie pajęczyna i jak ostukuję posadzke to słychać echo. Zauważyłem że panowie nie dali żadnej dylatacji. Co teraz z tym zrobić. Na podłogę będzie kładziony parkiet. Czy kazać im zrywać to co zrobili. Telefonicznie panowie twierdzą że to nie jest ich wina. Na szczęscie jeszcze do konca sie nie rozliczyłem.