Dodaj do ulubionych

Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgają ...

22.11.11, 13:56
To akurat normalne... Tak jak fakt, ze wysokie IQ wiaze sie z nizsza religijnoscia. Po prostu osoby inteligentniejsze czesciej podwazaja mity, czesto narzucane przez spoleczenstwo, a robia to, na co maja ochote. I tak nikt mi nie wmowi, ze jak sobie taka 30 zapali od czasu do czasu, czy wezmie MDMA, to swiat stanie sie gorszym miejscem...
Obserwuj wątek
    • knock.out.4 do narkotyków potrzeba pieniędzy 22.11.11, 14:05
      i to cała korelacja.
      • pamejudd Oj tam, nie psuj radochy... 22.11.11, 15:15
        Gdyby sobie kilka GWnoglowych trzydziestek zafundowalo zloty strzal w poszukiwaniu inteligencji... czyz nie byloby to zabawne?
        • parazyd Re: Oj tam, nie psuj radochy... 22.11.11, 15:52
          Badanie w 100% jałowe, niczego nie dowodzące poza istnieniem fluktuacji.
          Chyba że takie badania były i będą powtarzane przez wiele lat zawsze z podobnym wynikiem.
        • norbertrabarbar Re: Oj tam, nie psuj radochy... 23.11.11, 09:29
          pamejudd jak zwykle trzyma niski poziom dowcipu...
    • monoekann Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 14:26
      Moze dlatego ze ktos kto rozumie jak ten swiat jest popaprany, potrzebuje silnej odskoczni... Niewiedza jest blogoslawienstwem...
      • jaskrawy.celofan ech 22.11.11, 15:25
        Pierdyknąłeś jak łysy grzywka o kant kuli.
        Dalece nie każdy narkotyk jest używany jako "odskocznia" - z najpopularniejszych są opiaty (heroina) czy etanol (poczciwy legalny alkohol).
        Narkotyki rekreacyjne lub mistyczne (MDMA, kokaina, LSD, grzybki, ...) można zażywac LATAMI i po prostu przestać jeśli się je chce. Zwyczajnie po każdej podróży jest mnóstwo do przemyślenia (a po imprezie okres oczekiwania na następną imprezę).
        • monoekann Re: ech 22.11.11, 17:25
          Nieznam sie na narkotykach, ale dziekuje za wyklad.
        • zewszad_i_znikad Nie wrzucajmy do jednego worka 22.11.11, 22:55
          Nie zgodzę się co do kokainy. To jednak jest środek mocno uzależniający. Co prawda raczej psychicznie niż fizycznie, ale to nie znaczy, że przeciętna osoba, która już się wpakowała w jego regularne stosowanie, zdoła - prztyk! - w jednej chwili odstawić.
          Jedno- czy kilkurazowe użycie czystej kokainy jest raczej niegroźne, ale mimo wszystko jest to środek o zupełnie innym profilu użycia niż psychodeliki (kokaina - najczęściej krótkie ciągi, psychodeliki - regularne użytkowniczki i użytkownicy zażywają je przeciętnie co kilka miesięcy... a ciąg jest praktycznie niemożliwy ze względu na krótkotrwałą, ale bardzo szybko się rozwijającą tolerancję). Tak czy inaczej - owszem uważam, że dopóki ktoś nie robi krzywdy innym, ma prawo używać także tych bardziej szkodliwych środków. Ale jednocześnie w moim osobistym przekonaniu tylko marihuana i psychodeliki dają stany WARTE poznania. Co nie znaczy, że chciałabym (dokładnie tak jak zwolennicy prohibicji...) bronić innym dokonywania wyborów, które moim zdaniem są niedobre.

          I tak jeszcze parę uwag... Po pierwsze to nieszczęsne słówko "rekreacyjne" (osobiście z moją skłonnością do puryzmu językowego wolę słowo "rozrywkowe" - zresztą wydaje mi się, że "rekreacja" po polsku częściej kojarzy się z wysiłkiem fizycznym, niż z "zabawą" najogólniej rozumianą). Najbardziej szkodliwe depresanty vel "zmulanty" też są "rekreacyjne", bo to słowo nic nie mówi o doznaniach pod wpływem danego środka, a tylko o tym, jak osoba używająca tego słowa ocenia pobudki osoby sięgającej po używkę. W gruncie rzeczy to słowo "obosieczne" - z jednej strony powiedzenie mocno: tak, cholera, mam ochotę na taką właśnie rozrywkę, jak zapalenie zioła z koleżankami - to krok naprzód w stosunku do założenia, że jedynym powodem sięgnięcia po zakazane używki może być głupota. Z drugiej strony zwłaszcza w stosunku do psychodelików "rozrywka" to często słowo tak niewystarczające, że aż zakłamujące obraz rzeczy. Jasne, to z pewnością może być po prostu ciekawe i fascynujące przeżycie - ale czasami to nawet nie jest wcale przyjemne, a jednak daje poczucie, że coś się z tego wyniosło. Trudno to nazywać rozrywką - ba, sam(a) używasz określenia "narkotyki mistyczne" - w naszej kulturze trzeba się nieźle napocić, by wcisnąć doświadczenie mistyczne do szufladki z napisem "rozrywka". Zwłaszcza w naszej współczesnej kulturze, w której to, że ktoś przeżył(a) objawienie, wydaje się czymś dziwacznym, niepoważnym, zbijającym z pantałyku i dla wielu źle świadczącym o zdrowiu psychicznym takiej osoby...
          Przy okazji mała szpileczka pod adresem obsesji antyreligijnej, która i tu się przemknęła. Zażywanie narkotyków a religijność - aha, rozumiem, "to podobno straszny grzech, ale ja mam w dupie księży i ich bajki"? Z poprawką na to właśnie, że nie każde zażycie środka psychoaktywnego to zwykły hedonizm. Żeby stosować psychodeliki w celu rozwoju duchowego - owszem, na pewno potrzeba do tego trochę dystansu wobec religii instytucjonalnej. Ale raczej nie będzie się tym zajmować osoba uznająca z góry, że każda religia to bujda i strata czasu.

          I jednocześnie i tak jestem zdania, że ten artykuł to parę oderwanych faktów, które niewiele pokazują. Korelacja nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego. Takie szczegóły naprawdę dają bardzo ciasny obraz rzeczy. Jak wygląda odsetek użytkowniczek nielegalnych środków psychoaktywnych w innych grupach wiekowych? "Inteligentne trzydziestolatki" to przecież względnie mała próba, trochę na siłę "wycięta" - być może nawet dlatego, że tylko dla tej grupy wiekowej widać statystycznie znaczącą różnicę. Poza tym, jak już tu pokazałam - dane bez rozbicia na różne środki (choć to dalej zmniejsza próbę badaną) są niewiele warte, bo pobudki do zażycia różnych środków mogą być różne, a wręcz diametralnie różne. Nie ma czegoś takiego jak Narkotyki Jako Takie i przedstawianie ich jako jednorodnej grupy to gigantyczne uproszczenie i zakłamanie zagadnienia.
          • hetmanwp Re: Nie wrzucajmy do jednego worka 23.11.11, 00:13
            przepraszam, że przeczytałęm tylko powierzchownie i "na wyrywki" ale ja na przykład konotuję słowo "rekreacja" z odświerzeniem, odnowieniem i wypoczynkiem. Uważam, że żaden narokotyk po ustaniu jego działania nie daje "rekreacji" a wręcz prezciwnie - "zejście" z którym trzeba sobie poradzić.. nie uznaję czegoś takiego jak "rekreacja na haju" bo haj się kończy i dalej sobie trzeba radzić samej/samemu, bądź znów się "odświerzać". rekreacja w moim rozumieniu to zdrowy tryb zycia dieta itd. narkotka w tym nie pomaga... ale z drugiej strony utwardzacze tluszczow roslinnych zla dieta itd tez zabija- to mit ze narkotyki powinny byc zakazane. Nielegalnosc w wielu panstwach wiaze sie ze scisle tajnymi pracami sluzb specjalnych. Trudno jest wyasygnowac z budzetu panstwowego sumke na likwidacje niepozadanej persony bez strachu ze jakis wscibski dziennikarzyna to wytropi. Takie operacje oplacane sa wlasnie pieniedzmi ktore sluzby specjalne gromadza dzieki chorym ustawom antynarkotykowym, badz pokatnym handlem bronia wewnatrz panstwa badz eksportujac. Bardzo czesto jest tak ze to panstwo kontroluje przemyt, produkcję i zbyt.
    • tomq12 Jakby były inteligentne to by nie brały 22.11.11, 14:56
      kolejny badziewny prowokacyjny artykuł wyssany z palca.
      Pakowanie się w błoto nie jest raczej przejawem inteligencji, ale jej braku, do tego doszło, że bezmózgie pismaki nazywają brak inteligencji inteligencją.
      • bezzebnypirat Re: Jakby były inteligentne to by nie brały 22.11.11, 15:02
        Jasne, gdyby byly inteligentnie nie dotykalyby nawet alkoholu, nie pily kawy... Gdyby byly naprawde inteligentne robilyby dokladnie to co Ty, prawda?
        • niebo25 powinni ci zrobić wjazd na chatę narkomanie 22.11.11, 15:16
          • i-tyle Re: powinni ci zrobić wjazd na chatę narkomanie 22.11.11, 15:41
            :))))

            i cegłówką, cegłówką!
          • bezzebnypirat Re: powinni ci zrobić wjazd na chatę narkomanie 22.11.11, 16:23
            Niech smialo robia. Tyle, ze akurat dzisiaj nie moga liczyc na kawe. Mimo to - zapraszam.

            Jak mam na cos ochote, to to znajduje wsrod zyczliwych ludzi. Ostatnio duzo pracy sprawialo, ze nie mialem czasu na zabawy. Nawet, gdy czas akurat mam, musialbym byc Toba (glabem), zeby trzymac cos, co moze byc klopotliwe, w domu czy aucie.

            Ach, skoro tak lubisz stereotypy: zdejmij beret, moherze, gdyz przegrzewa Ci sie umysl;-)
      • staryambozy Re: Jakby były inteligentne to by nie brały 02.07.12, 18:09
        Jakbyś był taki wielce inteligentny jak Ci się wydaje, to wiedziałbyś iż poziom iq nijak się ma do ogólnie przyjętej mądrości życiowej,bo to dwie zupełnie inne sprawy... Można być głąbem pod względem nauki, a szanować swoje zdrowie i życie, a można też być einsteinem i utonąć w używkach, kwestia poziomu progu stresu, hierarchii wartości, wzorców zaczerpniętych z domu a nawet zwykłego znudzenia na które często cierpią osoby ponadprzeciętnie inteligentne. Niektórzy lubią mieć poszerzoną percepcję, szukają w tym nowych doświadczeń bądz ukojenia , a niektórzy czują się pewnie w zyciu i tego nie potrzebują lub tez najzwyczajniej w swiecie trzęsą tyłkiem z powodu braku wiedzy pod tym kątem.
    • esc_key Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgają ... 22.11.11, 15:07
      a może je po prostu stać na taki lifestyle?
    • headvig Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 15:30
      widocznie są inteligentne inaczej
    • modarz Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 15:46
      Tak jak fakt, ze wysokie IQ wiaze sie z nizsza religijnoscia.

      teraz sam zablysles inteligencja
      • zb1k Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 16:14
        "Nic na świecie nie zostało tak sprawiedliwie rozdzielone jak rozum: każdy uważa, że otrzymał dostateczną porcję."

        a one są gupie bo cpią i zadne badania nas nie przekonają!! :D
      • bezzebnypirat Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 16:25
        lmgtfy.com/?q=iq+vs+religiosity
        • modarz Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 17:09
          lmgtfy.com/?q=srednia+vs+mediana
          jesli juz usredniac, to z iq przede wszystkim wynika status spoleczny, a ten z koleji przeklada sie na religijnosc, wiadomo ze w biedzie czesciej szuka sie pomocy Boga. Natomiast twoja teoria ze wg badanych, wysokie iq sprzyja niewierze jest tak samo ignoranckie, jak twierdzenia agnostykow ze wg fizyki nie ma dowodu na istnienie Boga. Nie poznalismy ulamka procenta praw rzadzacych swiatem a tacy ludzie uzurpuja sobie prawo do wszechwiedzy, bo wiedza ze 2+2=4
          • bezzebnypirat Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 17:14
            Uspokoj sie, bo Twoj post ma duzo za duzo przeinaczen... God bless.
    • ubrana_prawda Inteligentne ??? Raczej "inteligętne". Ha ha ha ha 22.11.11, 16:03

      • cloclo80 Re: Inteligentne ??? Raczej "inteligętne". Ha ha 22.11.11, 17:06
        Masz rację. Owo "ę" w słowie jest kwintesencją "mądrości" wyznawanej przez staruszki po 30-ce.
    • rock73 Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgają ... 22.11.11, 16:16
      Może dlatego, że człowiek bardziej inteligentny (ale też tak samo zwierzę) szybciej się nudzi i potrzebuje nowszych i silniejszych wrażeń?

      No to teraz "zwykli prości ludzie" sobie pojeżdżą po "młodych wykształconych miastowych". Nie ma to jak wsadzić kij w mrowisko i nabijać ruch w sieci.
      • dean08 Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 16:55
        Nie ma to jak się dowartościować - ćpam bo jestem inteligentna...
      • delfina77 Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 20:53
        No nie wiem. Moim zdaniem działanie na szkodę swojego organizmu (czyli np. zażywanie narkotyków) świadczy o niskim poziomie szacunku do własnej osoby i do swojego ciała. Podejrzewam, że problem dotyczy grupy kobiet o niespełnionych aspiracjach życiowych?
        • norbertrabarbar Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 23.11.11, 09:49
          Są gorsze rzeczy niż narkotyki, np. tłuszcze...

          Większość miękkich narkotyków brana sporadycznie nie pozostawia po sobie znaczących śladów, za to taki pączek albo paczka czipsów... tłuszcz, który odkłada się w naczyniach krwionośnych pozostaje tam praktycznie na zawsze. Jedząc syf narażasz się na choroby wieńcowe. Jedząc pączka bardziej narażasz swój organizm niż paląc skręta.

          O etanolu już nie wspomnę bo jego picie jest nie tylko szkodliwe (niszczy mózg jak nic innego na świecie), ale i niebezpieczne dla społeczeństwa (wywołuje agresję). Poza tym picie etanolu? To jest prymitywne...
          • delfina77 Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 24.11.11, 20:44
            Jedząc syf nar
            > ażasz się na choroby wieńcowe. Jedząc pączka bardziej narażasz swój organizm ni
            > ż paląc skręta.
            Zgadzam się. Dlatego nie jem syfu, żyję zdrowo, nie palę papierosów ani skrętów i jest mi dobrze. Jeżeli chcę poprawić sobie nastrój to uprawiam seks, sport, idę do przyjaciółki itp. Sposobów jest wiele i nie trzeba w siebie pakować żadnego syfu. A tym bardziej narkotyków. Tak sobie tłumacz, że to co robisz jest nieszkodliwe. Do czasu...
    • tomtg123 Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 16:45
      Świat pozostanie bez zmian, co najwyżej jakiś człowiek sam się wykończy, sięgając po rzecz, która mu zaszkodzi. Cóż - jego wybór, choć szkoda.
      Z jednej strony masz rację, że inteligencja (najsilniej u młodych ludzi) skłania do eksperymentów i do aktywnego badania otoczenia, z drugiej strony pionierów poznaje się po strzałach tkwiących w ich plecach.
      Zapewne setki tysięcy lat temu jakiś nasz pra-pra-praprzodek postanowił pierwszy sprawdzić , czy muchomor sromotnikowy jest jadalny, czy trujący, czy dobrze smakuje, czy raczej kiepsko itd.
      I powiem Ci, że bardzo możliwe, że był to całkiem inteligentny małpolud.
      • bezzebnypirat Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 17:24
        Caly sprawa polega na czym innym... masz dziesiatki substancji, ktore wprawia Cie w 'ciekawy' nastroj, bez trwalych negatywnych konsekwencji, jezeli oczywiscie zazyjesz odpowiednia porcje odpowiedniej jakosci produktu. Bez syndromu odstawienia.

        Ty stosujesz pewnie alkohol czy nikotyne, bo daje Ci to pozadany stan. Narkotyki dla Ciebie to zlo BEZWARUNKOWO, oczywiscie nikotyna czy alkohol to zupelnie co innego. Choc jak probujesz odstawic papierosy... oj. Niemniej inteligentny czlowiek widzi roznice pomiedzy trawa, lsd, mdma, heroina czy metaamfetamina. I wie, ze jezeli raz na rok zapali trawe, wezmie lsd czy mdma, to konsekwencje zdrowotne beda... ZADNE. A noc ciekawa. Nijak sie to ma do probowania muchomora przez pierwsza osobe, bo mowa o substancjach DOSKONALE znanych. Tu chodzi bardziej o inteligencje przejawiajaca sie... dostrzeganiem propagandy nie opartej na faktach, tylko lękach pospolstwa. Jak juz lubisz przyklady, to porownaj to sobie z twierdzeniem, ze ziemia wcale nie jest plaska... cala masa pospolstwa tez wiedziala lepiej. Nawet biblia potwierdzala ich osad, a ciezko niezgodzic sie z samym Stworca, prawda?;-)
        • tomtg123 Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 18:06
          Nie zgodziłbym się, że to są znane substancje. Właśnie nie - początkowo DLA NICH są nieznane w tym sensie, że takie osoby próbują się dowiedzieć, jak dana substancja działa NA NICH.
          Książkowe definicje może i znają, ale nie znajdą w książkach odpowiedzi na pytanie czy im sie "to coś" spodoba, a "podobanie sie" to jest unikalne, subiektywne jednostkowe doświadczenie.
          W takiej sprawie nic nie jest pewne ani zbadane - taka osoba staje się dla siebie samej częścią eksperymentu jedynego w swoim rodzaju.
          Myślę, że nie chodzi im o "pożądany" stan (w sensie rozpoznany i oczekiwany), przynajmniej nie na początku (jak się uzależnią, to już inna historia jest).
          Początkowo chodzi raczej o ciekawy i nowy stan. Nie "rozpoznany i oczekiwany", lecz
          raczej intrygujący, będący niespodzianką.
          W tym sensie widzę podobieństwo do tego małpoluda, którym też kieruje ciekawość i szukanie nowych doznań - nowych dla siebie.
          ps.
          Żeby było jasne, wcale nie twierdzę, że eksperyment to zło ( albo że dobro). Twierdzę tylko, ze często eksperyment to z jednej strony ryzyko , a z drugiej strony, że z reguły eksperyment wymaga minimum kreatywności (co może tłumaczyć, że IQ eksperymentatorów nie jest jakieś bardzo niskie).
          • bezzebnypirat Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 19:41
            Dla wiekszosci z tych substancji masz przyporzadkowany szereg reakcji na przyblizona dawke. Badania nad wieloma z tych narkotykow (amfetamina, LSD itp) prowadzily nawet armie wielu krajow, badania z olbrzymia grupa. Znane sa podobnie jak Prozac. Powiesz, ze prozac brany jest pod okiem lekarza... owszem, ale z wizytami co tydzien;-)
            Tak czy owak wiele juz widzialem i naprawde nie widze zagrozenia zdrowia jesli chodzi o marihuane, haszysz, lsd, mdma i amfetamine - przy zalozeniu rozsadnej dawki, czystego towaru i jednokrotnego uzycia. A przezycie godne... przezycia. Jedynym wyjatkiem sa niezdiagnozowane choroby, np serca, ktore moga sie ujawnic w okreslonych okolicznosciach. Ale takie problemy moga sie pojawic i po duzej dawce kofeiny z alkoholem w klubie (vodka red bull na imprezie), wiec to rzeczywiscie jest problem godny smierci setek tysiecy ludzi rocznie w imie walki z narkobiznesem :-D
        • qawsedrftg Ja stosuję czekoladę 23.11.11, 08:40
          Daje mi to dużą satysfakcję. Zjadam tabliczkę na 3 dni. Czy to już uzależnienie? Nikotyna, alkohol, narkotyki? Nie warto! Drogo i bez sensu.
      • zb1k Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 17:25
        > Zapewne setki tysięcy lat temu jakiś nasz pra-pra-praprzodek postanowił pierwsz
        > y sprawdzić , czy muchomor sromotnikowy jest jadalny, czy trujący, czy dobrze s
        > makuje, czy raczej kiepsko itd.
        > I powiem Ci, że bardzo możliwe, że był to całkiem inteligentny małpolud.

        pewnie ten inteligetny nie zjadl i przezyl, ale zakumal dlaczego ;)
        • tomtg123 Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 17:45
          Ten małpolud, który pierwszy zjadł i nie przeżył pewnie był inteligentny (miał jakiś nowy pomysł, ale i ten, który "zakumał" ze to muchomory szkodzą , też na pewno głupi nie był.

          Z narkotykami, wódką , innymi używkami sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, niż z muchomorem - bo one nie zabijają na miejscu.
          Jednym szkodzą bardziej, innym mniej, jedne substancje szkodzą bardziej, inne mniej - ale jedno jest wspólne : wynik działania jest rozłożony w czasie, a skutki nie są identyczne dla wszystkich osobników.
          Niektórych ludzi takie eksperymenty pociągają, myślę że tych, którzy odziedziczyli najwięcej genów tego pra-pra-praprzodka, który pierwszy zainteresował się walorami muchomora sromotnikowego....
          Ale to nie jest jakiś jednoznaczny zarzut, żeby było jasne - być moze to ten sam małpolud dzień wcześniej odkrył, że borowik szlachetny to bardzo smaczny grzybek...
          Osoba ze skłonnością do eksperymentowania na sobie po prostu ryzykuje, może mieć jakieś nietypowe doznania , ale może też potężnie sobie zaszkodzić.
    • iwopo Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgają ... 22.11.11, 16:47
      nie uważam zażywania narkotyków za przejaw inteligencji
      • filipinski-wirus Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 19:39
        Ok - to twoje zdanie, natomiast artykuł jest o wyniku badań i wykazanej korelacji.
    • torunczyk Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgają ... 22.11.11, 19:48
      Tylko ktoś bez szarych komórek może zatytułować w ten sposób artykuł. "Inteligentne ....", jeśli inteligentne to nie wezmą narkotyków. Jedno drugie wyklucza.
      • norbertrabarbar Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 23.11.11, 09:55
        "jeśli inteligentne to nie wezmą narkotyków"

        Mało wiesz, a mówisz. Dlaczego?
    • l666 popytajcie studentow Lodzkiej Filmowki 22.11.11, 19:48
      tam malo kto trafia zaraz po maturze, dominuja dojrzalsi studenci. A ciagna tak ostro, ze az podcisnienie na Targowej powstaje.
    • mieszkam_w_w-wie Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgają ... 22.11.11, 21:49
      > Badanie wykazało, że panie w trzeciej dekadzie życia o IQ wynoszącym od 107
      > do 150 ponad dwukrotnie częściej używały nielegalnych substancji niż kobiety,
      > których wynik był niższy niż 95.

      Coś nie jest najlepiej z autorami/tłumaczami tego artykułu bo IMO trzecia dekada życia to 20-30 lat a nie "Kobiety z wysokim ilorazem inteligencji po 30"...
    • hansfakir Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 22.11.11, 23:43
      Inteligentni są tylko abstynenci narkotykowi. Jeżeli ktoś ma wątpliwości to niech spojrzy na posłów PiS tam nikt niczego nie bierze.
    • hetmanwp teoria numer 1 To proste... 22.11.11, 23:45
      Te z mniejszym ilorazem inteligencji po prostu nie chcą zdurnieć do reszty. Te z wyższym muszą się otumanić żeby zrozumieć te mniej inteligentne. Wtedy równo "trajlują" na tej samej fali.
    • freekiciamicia Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgają ... 23.11.11, 00:24
      Dzieci by rodziły a nie jakieś tam narkotyki :)
    • ateofi Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgają ... 23.11.11, 06:20
      Nie wystarczy mieć wyskokiego IQ w testach. Trzeba jeszcze umieć go używać.
    • von_seydlitz Typowe korelacyjne bzdury, widzę i znam..... 23.11.11, 06:55
      Te o niższej inteligencji muszą więcej harować i zarabiać na życie, mają mniej czasu, częściej sięgają po bardziej dostępne używki..

      A co robi marycha z inteligentnego człowieka? Nie musicie mi mydlić oczu, mam kumpli i widzę. Nic przyjemnego, i jak się gość zasmarka przy cieplejszej pogodzie to nawet wygląda mniej inteligentnie....

      Marycha, piwo, spanie w pracy, zawalanie roboty, zwidy (jeden chciał mi z samochodu wysiadać w czasie jazdy)....

      Straszne..... Marycha powinna być zabroniona taj jak jest, a nawet bardziej....

      .
      • norbertrabarbar Re: Typowe korelacyjne bzdury, widzę i znam..... 23.11.11, 10:04
        I etanol też. Wiem co mówię mam kupli, którzy piją etanol. Jak się taki zsika w spodnie to nawet wygląda mniej inteligentnie. Etanol, spanie w pracy, zawalanie roboty, zwidy (jeden to prawi mi z samochodu wypadł w czasie jazdy)...

        Straszne... Etanol powinien być zakazany, a nawet bardziej...
      • i-tyle Re: Typowe korelacyjne bzdury, widzę i znam..... 23.11.11, 10:37
        zakazywanie marychy (a nawet bardziej) do niczego dobrego nie prowadzi. Im surowsze prawo, tym bardziej świat przestępczy się tym zajmuje, tym więcej patologii, tym mniej kontroli. Do tego dochodzą szkody społeczne, zamykanie niewinnych ludzi do paki, obsrywanie życiorysów małolatom.

        To samo było z prohibicją alkoholową w USA. Ludzie pili metanol, finansowali gangi na olbrzymią skalę, konsumowali jakieś wynalazki domowej roboty, umierali od tego na potęgę, wariowali, szli siedzieć, staczali się na dno, zamiast napić się legalnego piwa, whisky, wina i mieć tylko kaca. Nikt nie twierdzi, że alkohol jest zdrowy, ale nie o to też w tym chodzi.

        Można dostrzec analogię między parszywej jakości spirytusem rozprowadzanym za prohibicji alkoholowej i dopalaczami za prohibicji narkotykowej. Mechanizm jest ten sam.

        Tak samo jak zakończenie prohibicji alkoholowej ucywilizowało na nowo rynek alkoholu i doprowadziło do ograniczenia patologii okołoalkoholowej, tak zakończenie prohibicji narkotykowej doprowadzi do wyeliminowania całych plag z tym związanych, wliczając w to przede wszystkim zainteresowanie mafii, oczywiście nie rozwiązując do końca problemu narkomanii. Chodzi jednak o jej ograniczenie, a nie wyeliminowanie. Narkotyków po prostu nie da się wyeliminować, trzeba starać się je okiełznać.

        Bycie zagorzałym zwolennikiem prohibicji, nawet postulowanie zaostrzania kar świadczy o braku logiki lub małej wiedzy na temat polityki narkotykowej. W najlepszym razie, bo w najgoszym może świadczyć o zamordyzmie i totalitarnych inklinacjach. W końcu osobom chorym i słabym należy się pomocna dłoń, a nie więzienna cela w zakładach, gdzie jest łatwy dostęp do wszystkich narkotyków i gdzie praktycznie niemożliwa jest terapia. Osoba chora też jest obywatelem naszego kraju i też ma konstytucyjne prawa. Nie tylko święci moraliści, którzy pierwsi rzucają kamienie.
    • krzysiozboj Re: Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgaj 23.11.11, 08:51
      Podoba mi sie to :))
      Kiedyś trzeba było głosować na PO by być "elitą", by być młodym, wykształconym i inteligentnym. Teraz synonimem przynależności do elity inteligentnych jest ... ćpanie.

      A może łatwiejszy dostęp do pieniędzy wynikający z lepszej pracy? Większa samodzielność i odcięcie sie od własnych środowisk/rodzin?

      No ale jak widać po GW takie życie jest cool, jest na topie, nie to co katolska ciemnota upaprana pampersami kilku bachorów.
    • nati Ignorancja jest błogosławieństwem 23.11.11, 10:38
      Bo wszyscy to jesteście tacy inteligentni, że wiecie, że nie wolno sięgać po narkotyki. Żal czytać tych komentarzy. Niestety ludzie z wysokim ilorazem inteligencji, nie mylić z przeciętnym - jak w przypadku 90% tu komentujących, dodatkowo wrażliwi sięgają po różne substancje - czy to alkohol, czy narkotyki, bo nie ma lekarstwa na głupotę tego świata. Jak ktoś rozumie zbyt wiele, a jest wrażliwy, to cierpi. Powtarzam za kimś wcześniej - ignorancja jest błogosławieństwem, czyli im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.
      • delfina77 Re: Ignorancja jest błogosławieństwem 24.11.11, 20:48
        Tak, tylko, że jeśli w wyniku swoich eksperymentów i 'znieczulania się' od wszelkiego zła na świecie, uzależnisz się - to wtedy problem mają też inni. Nie zarzucaj niebiorącym braku inteligencji czy wrażliwości - mamy ją, jak najbardziej. Po prostu są inne metody odreagowywania. Pomyślałaś np. o jodze? Ale oczywiście, najłatwiej postawić siebie na piedestale żeby usprawiedliwić swoje irracjonalne zachowania
    • nowa_nudziara Inteligentne trzydziestolatki częściej sięgają ... 03.07.12, 11:35
      Jestem skłonna stwierdzić,że to nie inteligencja je skłania do zażywania narkotyków,ale czysta głupota,niestety. Do tego dochodzi brak wyobraźni i dążenie do samowyniszczenia swojego organizmu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka