Dodaj do ulubionych

chemioterapia a obraz krwi

IP: *.compower.pl 12.06.04, 14:10
Jestem w trakcie chemioterapii wczoraj odebrałam wyniki badań krwi ktore
standardowo wykonuje sie przed kazdym podaniem.Mam duzy spadek białych
krwinek - WBC 2,3.Czy to normalne po chemii?Co w takiej sytuacji?Czy bede
musiała przyjmowac przez jakis czas leki wspomagające by obraz krwi sie
poprawił?A co z leczeniem w takiej sytuacji czy przerwanie go tzn nie podanie
kolejnego cyklu chemii moze miec wpływ na rozwoj nowotwora?
Obserwuj wątek
    • vecka Re: chemioterapia a obraz krwi 12.06.04, 23:16
      Witaj,

      to normalne, ze biale ida w dol i jak tak beda spadac, to Ci chemie przerwa, bo
      Cie chemia zabije. Niestety mam dla Ciebie skutrna wiadomosc, ze jak sie chemie
      przerwie, to trzeba ja podawac od nowa, czyli jak jestes np. przy 4 cyklu, to
      jak przerwiesz, to potem zaczynasz znowu od cyklu pierwszego.
      Jesli chodzi o leki, to raczej duzego wyboru nie ma. Jak bedziesz miala tyle
      tych bialych, ze bedziesz na granicy zycia i smierci, to przerwa chemie.

      Nie chcialam cie straszyc, ale tak wlasnie jest.
      Ktory to cykl chemii? Ile ci jeszcze zostalo?
      • aloalo2001 Do vecka 13.06.04, 00:43
        A ile jeszcze tobie zostało? Aha zapomiałam, że na głupote sie nie umiera.
        Juz ci raz pisałam, zanim zajmiesz swoje stanowisko 10 razy się zastanów!!
        • vecka O co ci chodzi? 13.06.04, 08:07

          • Gość: Doki Re: O co ci chodzi? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 13.06.04, 08:08
            Vecka,

            przyznaj, ze wyrazilas sie niezbyt szczesliwie. Znajac Twoje zdanie o
            chemioterapii, Twoje pytanie mozna bylo zinterpretowac jako "ile zycia ci
            jeszcze zostalo" a nie "ile cykli chemii ci jeszcze zostalo".
            • vecka Rany, Doki 13.06.04, 08:27
              Witaj,

              nie przyznam , bo to pytanie nie jest obrazliwe czy niedelikatne, bo moja mama
              tez to przechodzila i bedzie przechodzic raz jeszcze i doskonale wiem jaka
              atmosfera panuje na onkologii, ale pytanie "ile ci jeszcze zostalo kursów
              chemii do konca?" chyba jest normalne, bo od tego zalezy tez czy chemie przerwa
              czy nie? , bo jak zostal tylko jeden kurs np. to beda starac sie dociagnac to
              do konca. Uwazam, ze moje pytanie w zwiazku z zadanym pytaniem przez autora
              watku jest jak najbarziej na miejscu? Nie widze powodu do obrazy.

              Nie badzcie ludzie tacy delikatni i nie bawcie sie w takie rzeczy.Nikt sie
              nikogo nie pyta ile mu zostalo czasu na ziemi. Ci ktorzy to pytanie tak
              odebrali, mysla wlasie , ze jak juz ktoś chory jest na raka, to mu nic nie
              pomoze i ze trzeba uwazac na wszelkie takie sytucaje, gdzie by byla mowa o
              zyciu i smierci, a tak naprawde nie rozmawia sie o niczym i pacjent z wszystkim
              zostaje sam.


              POzdrawiam.
              • vecka I jeszcze jedno. 13.06.04, 08:35
                Tak samo jest na onkologiach. Ani pielegniarki ani lekarz nic pacjnetowi nie
                mowia, im wie mniej tym wedlug nich lepiej.
                Na odziale panuje grobowa cisza, takze wsrod pielegniarek i lekatrzy, bo
                "on czy ona i tak umrze, wiec lepiej jej czy jemu nie mowic juz nic, bo mu sie
                tylko pogłebi cierpienie, wiec lepiej unikac wszelkich szczerych rozmow na
                temat chorby czy tego typu tematow"
                Jak dla mnie to jest dla pacjenta destrukcyjne wrecz.Nawet ksiadz chodzi od
                lozka do lozka i pyta czy ktos nie chce sie jeszcze przed smiercia wyspowiadac,
                bo "nigdy nie wiadomo...".
                Nie mowie, ze pacjent zawsze powinien wszytko wiedziec, bo czasem nie jest to z
                roznych wzgledow wskazane, ale robienie z pacjnetna glupiego jest tym bardziej
                niewskazane i go dodatkowo doluje.
                Pozdr.
              • Gość: Doki Re: Rany, Doki IP: *.15-200-80.adsl.skynet.be 13.06.04, 11:06
                Hej, JA sie nie obrazilem i Twoje pytanie zrozumialem zgodnie z Twoja intencja.
                To tak "for the record".

                > Nie badzcie ludzie tacy delikatni i nie bawcie sie w takie rzeczy.

                Posadzenie MNIE o delikatnosc jest... rozweselajace. :-)

        • vecka Re: Do vecka 13.06.04, 08:15
          Witam,

          zanim wrzucisz mi, to moze sama zajmij stanowisko i dopwiedz kobiecie na
          pytanie . Kobieta sie pyta co bedzie, jak jej biale spadna jeszcze nizej? Wiec
          odpwiedz co bedzie? Przerwa chemie, to bedzie, wiec nie wiem czemu tego
          kobiecie nie pisac, bo taka jest prawda.
          Jak krew jest za slaba, to chemie przerywaja aloalo2001 i nie pisz mi teraz, ze
          tak sie nie robi, bo wiem co sie robi, bo juz to przerabialam osobiscie, wiec
          moze zasatanow sie na tym kiedy nalezy kogos obrazic
          Jak sie po operacji ma juz za laba krew, to sie chemii nie podaje , tylko sie
          czeka, az obraz krwi sie poprawi, bo juz z gory wiadomo, ze pacjent chemii nie
          wytrzyma i bedzie trzeba przerwac, a to nie ma sensu.
          Nawet jezli jestes lekarzem i wyznajesz stanowisko, ze pacjentowi trzeba
          wciskac kity, to twoja sprawa. Widocznie inni lekarze tez taka zasade wyznaja,
          a kobieta chce sie dowiedziec i pisze pytani na forum, bo widocznie nie
          udzielono jej dokladniej odpowiedzi w szpitalu.
          Sama sie zasanow 10 razy wczesniej zanim kogos obrazisz.
          Pozdrawiam.
    • aloalo2001 Re: chemioterapia a obraz krwi 13.06.04, 00:40
      Najlepiej jak skontaktujesz się ze swoim onkologiem, on bedzie wiedział
      najlepiej co dalej zrobić. Twój spadek białych krwinek, owszem jest, ale nie
      taki dramatyczny, przy chemioterapii bywaja większe spadki. Głowa do góry.
      Pozdrawiam seredecznie.
    • Gość: az Re: chemioterapia a obraz krwi IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 13.06.04, 10:33
      małgo,
      napisz na azar21@gazeta.pl
    • Gość: małgo Re: chemioterapia a obraz krwi IP: *.compower.pl 13.06.04, 11:18
      Absolutnie nie poczułam sie urazona Twoim pytaniem vecka nie rozumiem natomiast
      dlaczego rozpetałas dyskusje o smierci.Jestem na początku leczenia w planie są
      3 cykle ja jestem po pierwszym.Choruje na chorobe nowotworową jest to ziarnica
      jednak rokowania są dobre,tą chorobe nowotworową leczy sie stosunkowo
      dobrze ,trudno w to uwierzyc bo nowotwor nadal kojarzy sie z wyrokiem ale mam
      duze szanse na trwałe wyleczenie(w poczatkowych stadiach ziarnicy zlosliwej
      wyleczalnosc sięga 90%)Rzeczywiscie moj obraz krwi bardzo sie pogorszył cóż
      bede musiała oswoic sie z myślą ze leczenie sie przedłuzy.Pozdrawiam!
      • wedrowiec2 Do małgo 13.06.04, 11:36
        Nie zwracaj uwagi na formę wypowiedzi vecki. Ona ma taki sposób pisania:(
        W linku jest moja prośba do niej, napisana w trakcie bardzo burzliwej dyskusji,
        w której nie brałam udziału.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=12297878&a=12356110
        Nie martw się wynikami, Twoje wiadomości o ziarnicy sa prawidłowe, i mam
        nadzieję, że efekty leczenia będą dobre:)
        • Gość: Doki a poza tym IP: *.15-200-80.adsl.skynet.be 13.06.04, 11:46
          W leczeniu ziarnicy chodzi wlasnie o to, zeby wytluc nieprawidlowe komorki w
          szpiku, wezlach i we krwi, totez chemia stosowana w ziarnicy jest toksyczna
          wlasnie dla krwinek. Spadki leukocytow w chemioterapii ziarnicy to wlasciwie
          norma, ale takie wartosci jak Twoje to jeszcze nie dramat.
        • vecka Do Wędrowca. 13.06.04, 12:00
          Witam,

          nie będe się kłócić z Toba, ale mój styl pisania niczym nie obraził autorki
          tegoż wątku, to jedna sprawa, a po drugie to nie wiem jak sie ma podany przez
          Ciebie link, w którym koniec końców i tak nie masz nic mi do zarzucenia z
          punktu medycznego ( chyba, ze boli Cie to, ze akurat do Ciebie sie ta kobieta
          wtedy nie zwróciła, jako do specjalisty, bo ja nim nie jestem) i w którym na
          koniec autokra pytania wrzuca ci,żebyś się za przeproszeniem odczepiła i
          przestała sie czepiac bez sensu.
          Tego linku juz nie umiesciłaś, w którym Tobie i Tobie podobnym, których honor
          został urazony, jest do słuchu powiedziane przez autora wątku.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=12297878&a=12388301
          Zajmij się udzielaniem porad, a nie czepianiem się, a jak sie już czepiasz, to
          konkretnie błędnych porad, które mozesz na podstawie swojej wiedzy ocenić, ale
          obiektywnie, a nie złośliwie.
          "Traumatyczne przezycia" bywają czasem lepszym doradcą i dostaczają lepszej
          praktyki, niż suche wkuwanie z ksiązek i patrzenie się ma chorych, dopoki
          Ciebie to nie spotka, wiec nie kipj sie z traumatycznych przezyć innych.

          Pozdrawiam.




          Jag ar radd for spindlar och jag skulle vilja aka till manen :))
          • wedrowiec2 Re: Do Vecki 13.06.04, 12:12
            Nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Trudno
            EOT
            • vecka Re: Do Vecki 13.06.04, 12:34


              ...jak nie masz co odpisać, to zawsze piszesz to samo, tzn., że ktoś nie
              zrozumiał Twoich (mądrych) słów.Też wyjście.
      • vecka Małgo, to nie moje skojarzenie. 13.06.04, 11:41
        witaj Małgo,

        to nie ja rozpętałam dyskusje, tylko aloalo, bo to ona stwierdziła, ze moje
        pytanie skojarzyło się jej ze śmiercią, choć w zyciu bym o tym nie pomyślała.
        To ona widocznie podświadomie kojarzy raka tylo i wyłącznie ze smiercią, skoro
        tak się jej moje pytanie skojarzyło.
        Pozdrawiam.
    • aloalo2001 Moje zdanie 13.06.04, 12:03
      Jestem stosunkowo młodym lekarzem, napewno nie onkologiem, ale mam dyzury w
      hospicjum (niepłatne). Często słyszałam pytanie "Ile mi jeszcze zostało?", może
      dlatego jestem taka wyczulona?? Moim zdaniem nalezy pacjentów informować o
      chorobie, rokowaniu, mozliwościch leczniczych, o tym czy są czy zostały już
      wyczerpane, w sposób mozliwe najbardziej humanitarny.
      • Gość: Doki Re: Moje zdanie IP: *.15-200-80.adsl.skynet.be 13.06.04, 12:10
        > Często słyszałam pytanie "Ile mi jeszcze zostało?"

        I co wtedy odpowiadasz?
        • aloalo2001 Re: Moje zdanie 13.06.04, 12:18
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > > Często słyszałam pytanie "Ile mi jeszcze zostało?"
          >
          > I co wtedy odpowiadasz?

          To zalezy od sytuacji, stanu pacjenta, jego aktualnego nastawienia do choroby.
      • vecka Oczywiście Aloalo 13.06.04, 12:32
        ale...., nalezy umiec tez odczytywac kontekst , bo inaczej dojdiesz do basurdu.
        Ptytanie bylo o ilosc kursów chemii!!!! i z kontekstu to jasno wynika uważam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka