Dodaj do ulubionych

Autohemoterapia

06.03.13, 09:41
Autohemoterapia. Bodźcowa metoda leczenia przy pomocy autoszczepienia własną krwią. Odnoszę się do wątku zamkniętego z roku 2005. Chciałem dodać wszystko co na ten temat wiem. Od ponad roku stosuję tę metodę na sobie i członkach mojej rodziny oraz znajomych. Propaguję tą metodę leczenia odkąd sam zacząłem z powodzeniem stosować ją na sobie z bardzo dobrymi skutkami.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Autohemoterapia 06.03.13, 13:04
      Sam sobie pobierasz krew? i sam wstrzykujesz w tyłek?
      • kolobrus Re: Autohemoterapia 06.03.13, 15:13
        dokładnie... w tyłek lub ramiona ;)
        • zaretpug Re: Autohemoterapia 06.03.13, 21:14
          kolobrus napisał(a):

          > dokładnie... w tyłek lub ramiona ;)

          Czyli robisz sobie krwiaki w mięśniach tyłka lub ramion. Hmm...
    • marcinoit Re: Autohemoterapia 06.03.13, 18:18
      cos w tym musi byc... stara powiedzenie przecie mowi "jak chlop baby nie bije to babie watroba gnije" :)
    • zaretpug A co sie tym leczy? 06.03.13, 21:13
      kolobrus napisał(a):

      > Autohemoterapia. Bodźcowa metoda leczenia przy pomocy autoszczepienia własną kr
      > wią. Odnoszę się do wątku zamkniętego z roku 2005. Chciałem dodać wszystko co n
      > a ten temat wiem. Od ponad roku stosuję tę metodę na sobie i członkach mojej ro
      > dziny oraz znajomych. Propaguję tą metodę leczenia odkąd sam zacząłem z powodze
      > niem stosować ją na sobie z bardzo dobrymi skutkami.

      A co się tym leczy? I jak dobre są te bardzo dobre skutki?
      • krecik0827 Re: A co sie tym leczy? 13.07.13, 13:40
        Kiedys to bylo stosowane ale jak weszly antybiotyki to odchodzilo sie od tego. Z tego co wyczytalem, glownie stosuje sie to w Brazylii i wstrzykuje glownie 5 ml krwi, przy ciezszych chorobach w zaleznosci od nasilenia max do 20ml - [20 - bardzo ciezkie choroby] Z tego co wiem nie ma skutkow ubocznych i jest nie szkodliwe. Wskazania: wszystkie choroby zakazne, wszystkie choroby alergiczne, na astme i ponoc bardzo dobrze na lusczyce itd Ta metoda polega na pobraniu krwi z zyly i wsrzykniecie do miesnia co powoduje wzrost mikrofagow. One eliminuja prawie wszysto; bakterie, wirusy... U zwyklego czlowieka jest 5proc mikrofagow, a podczas tego zabiegu wzrasta az do 22 proc. w 5 dni. a pozniej miedzy 5 a 7 spada i znow jest 5 proc., wiec zaleca sie robic zastrzyki raz co 7 dni i jak dobrze pamietam 10 aplikacji to ok 3-4 miesiace zajmie i miesiac przerwy- zyly i miesnie takze potrzebuja odpoczynku.Ponoc mozna stosowac do 10-15 lat. Duzo mozna pisac o tym:] Troche sie naczytalem o tej terapii wiec teraz ide sie zapisac do lekarza, moze warto sprobowac.
        • kolobrus Re: A co sie tym leczy? 13.07.13, 13:46
          Mam pełny skrypt rozmowy video w języku polskim. To jest mój wkład dla tych którzy szukają pomocy często w sytuacjach beznadziejnych. Sam stosuję tą metodę od półtora roku. Udostępnię materiały na email.
          • krecik0827 Re: A co sie tym leczy? 13.07.13, 14:16
            Mam pytanie. Po jakim czasie zauwazyles poprawe? i ogolnie jak teraz sytuacja po polrocznej kuracji? troche sie naczytalem i powiem ze przekonuje mnie ta terapia. jak mozesz to wyslij: krecik0827@o2.pl
            • kolobrus Re: A co sie tym leczy? 13.07.13, 15:35
              Właściwie to minęło już półtora roku. Poważną poprawę zauważyłem w około trzecim miesiącu. W moim przypadku połączyłem tą terapię razem z poważnym ograniczeniem spożywania węglowodanów. Jakie białko takie życie. O tym też mówi większość specjalistów z dziedziny leczenia chorób immunologicznych. Zaznaczam, że nie mówię o leczeniu konwencjonalnym i lekarzy z którymi mamy kontakt na co dzień. Ta grupa raczej jest daleka od wspierania nas w dziedzinach leczenia niekonwencjonalnego. Najważniejszy objaw to (ja to nazywam skutkiem ubocznym;) zwiększona odporność na wszelkie choroby. Odkąd zacząłem stosować (moja żona również) autohemoterapię po prostu przestałem chorować. Za to w sytuacjach gdy inni chorują i mam z nimi kontakt odczuwam pewnego rodzaju zmęczenie które jest ewidentnie oznaką walki mojego organizmu z jakąś chorobą. Stan ten szybko mija i do tego przestałem używać leków, których wcześniej używałem w stanach choroby czy przeziębienia. Efekty są mocno widoczne. Moja żona była sceptycznie nastawiona, a po trzech miesiącach zwróciła uwagę na to, że przestała odczuwać bóle w biodrach. W jej przypadku od początku stosowania terapii bóle nasiliły się i miała wrażenie pogorszenia stanu zdrowia. Po jakimś czasie wszystko uległo diametralnej zmianie. Teraz jest zadowolona z samopoczucia, chociaż nie lubi zastrzyków ;)
              • krecik0827 Re: A co sie tym leczy? 13.07.13, 16:02
                nikt chyba nie lubi zastrzyków ;] sam wstrzykujesz? bo ja to wole żeby fachowa ręka to zrobiła. Musze znaleźć lekarza w Warszawie co się zajmuje tym. Myślę, ze wiekszasc lekarzy tego nie stosuje bo muszą się nachapać kasy a ta terapia pod katem kosztow jest bardzo niska. Ja mam problemy skorne... ehh i mysle to pomoze zniszczyc bakterie, grzyby i ogolnie poprawi sie stan zdrowia. To na efekty trzeba czekac... Dziwne ze w internecie jest malo informacji na ten temat. Jak mozesz wyslij mi skrypt ;) krecik0827@tlen.pl
                • kolobrus Re: A co sie tym leczy? 13.07.13, 16:07
                  Ok, wyślę. Jednak musisz wiedzieć, że w przypadku skórnych problemów terapia może trwać o wiele dłużej. Skóra to największy organ i często problemy ze skórą są związane z candidą a to już wiele zmienia. Dobrze będzie jak jeszcze trochę poczytasz. Wyślę Ci linki które uważam za najistotniejsze w tej materii... pozdrawiam ;)
                  • kolobrus Re: A co sie tym leczy? 13.07.13, 16:09
                    Sam wstrzykuję. Początki były trudne. Zwłaszcza że musiałem robić sobie to sam. Teraz to już rutyna. Robię zastrzyki tez innym.
                    • krecik0827 Re: A co sie tym leczy? 13.07.13, 16:16
                      Dzieki wielkie, to czekam na materialy:) Pozdrawiam
          • zaretpug Ale na co? 13.07.13, 19:01
            kolobrus napisał:

            > Mam pełny skrypt rozmowy video w języku polskim. To jest mój wkład dla tych któ
            > rzy szukają pomocy często w sytuacjach beznadziejnych. Sam stosuję tą metodę od
            > półtora roku. Udostępnię materiały na email.

            Ale na co ja stosujesz?
          • agnatus Re: A co sie tym leczy? 13.03.14, 11:15
            Mam prośbę do kolobrusa, o udostępnienie mejlowe materiałów dotyczących autohemoterapii.
            Choruję od 5 lat na RZS, może ta metoda mnie pomoże. Z góry dziękuję
            • agnatus Re: A co sie tym leczy? 15.03.14, 15:09
              Ponownie proszę kolobrusa o przesłanie skryptu rozmowy o autohemoterapii. Od pięciu lat choruję na reumoidalne zapalenie stawów, leki nie pomagają (łącznie z chemią), może pomoże autohemoterapia. edmund @neostrada.pl
        • zaretpug mikrofagi? 13.07.13, 19:25
          krecik0827 napisał(a):

          > Kiedys to bylo stosowane ale jak weszly antybiotyki to odchodzilo sie od tego.
          > Z tego co wyczytalem, glownie stosuje sie to w Brazylii i wstrzykuje glownie 5
          > ml krwi, przy ciezszych chorobach w zaleznosci od nasilenia max do 20ml - [20
          > - bardzo ciezkie choroby] Z tego co wiem nie ma skutkow ubocznych i jest nie sz
          > kodliwe. Wskazania: wszystkie choroby zakazne, wszystkie choroby alergiczne, na
          > astme i ponoc bardzo dobrze na lusczyce itd Ta metoda polega na pobraniu krwi
          > z zyly i wsrzykniecie do miesnia co powoduje wzrost mikrofagow.

          Mikrofagow czy makrofagow? Mikrofagi chyba nie maja az tak duzego udzialu w usuwaniu krwiaka? Poza tym o ile moge zrozumiec przydatnosc jakiejkolwiek stymulacji ukladu odpornosciowego w chorobach zakaznych to nie za bardzo to do mnie przemawia w chorobach alergicznych - przeciez w alergii uklad odpornosciowy jest przestymulowany! Na jakiej zasadzie ma wiec pomoc jeszcze dodatkowe jego stymulowanie?

          > One eliminuja p
          > rawie wszysto; bakterie, wirusy... U zwyklego czlowieka jest 5proc mikrofagow,

          Hmm... Czyzby mikrofagi to nie to samo co granulocyty? Tych przeciez moze byc nawet i 70% w leukogramie (badania-porady.com.pl/leukocyty.html)

          > a podczas tego zabiegu wzrasta az do 22 proc. w 5 dni. a pozniej miedzy 5 a 7
          > spada i znow jest 5 proc., wiec zaleca sie robic zastrzyki raz co 7 dni i jak d
          > obrze pamietam 10 aplikacji to ok 3-4 miesiace zajmie i miesiac przerwy- zyly i
          > miesnie takze potrzebuja odpoczynku.Ponoc mozna stosowac do 10-15 lat. Duzo mo
          > zna pisac o tym:] Troche sie naczytalem o tej terapii wiec teraz ide sie zapis
          > ac do lekarza, moze warto sprobowac.
          • kolobrus Re: mikrofagi? 14.07.13, 01:01
            Makrofagi... kolega źle doczytał, nie mniej jednak nie w tym rzecz aby rozkminiać czy mikrofagi to to samo co granulocyty. Nie ten zestaw działania jest odpowiedzialny za proces naprawy systemu immunologicznego więc nie ma nad czym rozprawiać... Dobrze jednak, że szanowny kolega jest w temacie oczytany i przez to (dzięki temu) wyłapuje takie detale.
            Jeśli kolega "zaretpug" jest zainteresowany to materiały wyślę na email pod warunkiem, że napiszesz z czym masz problem lub jaka choroba doskwiera (może być na email)
            Pozdrawiam
            • vadim67 Re: mikrofagi? 26.07.13, 02:32
              Witam, od niedawna interesuję się tą metodą. bardzo bym prosił o wspomniane materiały i kontakt mailowy w celu rozmowy. Bo zdaje się, że sporo Pan może mi powiedzieć z tego co mnie żywo interesuje, czyli moje własne sdrowie.
              Serdeczności, Vadim.
              v.afanassiev@gmail.com
              • brightblue Re: mikrofagi? 10.01.14, 14:22
                cześć, jeżeli macie jakieś materiały dotyczące stosowania autohemoterapii to bardzo proszę o podesłanie na maila :ciapek246@wp.pl Korzystałam z tej metody, ale wydaje mi się, że dawka była za mała (ostatni zastrzyk 10 ml, a zaczynałam od 2 ml) i okres w jaki przyjmowała zastrzyki tez był za krótki w sumie 5 zastrzyków w przeciągu ok miesiąca, efekt był, ale chyba chwilowy. Chciałabym móc mniej więcej ustalić, ile zastrzyków i jak długo musiałbym przyjmować, aby efekty były w miarę stałe. Jeżeli macie jakieś materiały to będę wdzięczna. pozdrawiam :)
    • sara11 Re: Autohemoterapia 29.04.19, 21:17
      Witam. Poszukuję więcej informacji na temat autohemoterapii. Będąc dzieckiem bardzo chorowałam: zapalenia oskrzeli z dusznościami, pokrzywka , alergia itd. Leczenie konwencjonalne nie pomagało. Jeden z lekarzy zalecił mi wstrzyknięcia z krwi.Otrzymałam 20 iniekcji. Wtedy rezultat był wspaniały. Teraz po 40 latach problemy skórne powróciły. Chciałabym wrócić do tego co pomogło mi kiedyś. Potrzebuję więcej wskazówek od jakiej ilości krwi zacząć, jak często i jak długo. Będę wdzięczna za wiadomości.
      • evee1 Re: Autohemoterapia 30.04.19, 05:03
        A moze przez te 40 lat pojawily sie jakies nowe metody leczenia Twoich dolegliwosci i warto to skonsultwac z lekarzem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka