ktotam222 12.08.05, 13:20 gdzie kupić? ile kosztuje? jak wygląda? czy są rózne jej rodzaje np. w środku z wodą? ile trwa przyzwyczajenie się do spania na niej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaba65 Re: poduszka szwedzka 12.08.05, 14:37 Można ją kupic w sklepach ze sprzętem rehabilitacyjnym.Najprostrze sa po prostu z gąbki i ich ceny są do 50 zł.Dostępne sa też ze specjalnego materiału dopasowywującego sie do kształtu ciała-taka poduszka kosztuje ok 200zł. Odpowiedz Link Zgłoś
easystreet Re: poduszka szwedzka 12.08.05, 14:53 Weystrzegajcie sie materialu "dopasowujacego sie do ksztaltu ciala". Podobno NASA to wymyslila, czyli takie "high tech", a g...warte. Dlaczego? : 1. Cuchnie jak zaraza jakims fenolem, czy innym swinstwem. Od roku mam taki "ortopedyczny" materac i nie moge go wywietrzyc. 2. Polozyc sie na tym i czlowiek ma poczucie lepkosci, ktora otacza cialo. Nie ma nic bardziej niepzryjemnego niz uczucie zapadania sie w jakas gabke, ktora zaczyna okalac cialo. Cialo po prostu nie oddycha. I nie pomoze tu zadna posciel bawelniana, ani podklad. Jest to wstretne i tyle. 3. Trzymam to paskudztwo na kanapie dla psa. tam sie nadaje. I pies nawet nie chce tam lezec. Nie chce odstraszac, bo moze "szwedzkie" lepsze od "amerykanskiego"; moze wiecej wlokien naturalnych, moze mniej sztucznosci, ale ogolnie, radze DOBRZE sprawdzic zanim kupicie. Caveat Emptor! Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiga_r Re: poduszka szwedzka 12.08.05, 18:25 Mam szwedzką poduszkę o nazwie PREVENTUS z pianki poliuretanowej.Charakteryzuje się cechą dwustronnie róznych wysokości elementów podpierających szyję, co staje sie wygodne dla osob o odmiennej budowie antropologicznej. Ze wzgledu na moją chorobę żołądka,która wymaga wysokiego ułożenia ciała,zakupiona poduszka jest mi w tym przypadku zbędna. Przy jej zakupie, nie wzięłam pod uwagę dolegliwości żołądkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
easystreet Re: poduszka szwedzka 13.08.05, 02:19 Moze zapach polichemii przyprawia Ciebie o mdlosci? Mozesz sie podtruwac nie wiedzac o tym sama. Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Re: poduszka szwedzka 13.08.05, 02:51 Mialam w reku taka "amerykanska" poduszke, choc to bylo w szwedzkim sklepie. W dotyku wydawala mi sie miekka, i to zapadanie sie tez mi przypadlo do gustu. Natomiast masz racje, lepila sie... Zapachu nie zauwazylam przy tym dwuminutowym kontakcie z poduszka. Zrezygnowalam z niej wylacznie ze wzgledu na cene. Mam doswiadczenie z poduszkami, mialam ich kilka. Ta ostatnia to wlasnie taka jak ma jadwiga_r Niestety, po dosc krotkim czasie bylam zmuszona z niej zrezygnowac, bo po prostu byla dla mnie za twarda i niewygodna, choc wg sprzedawcy dostala jakas nagrode, a do tego nazywala sie Royal czyli krolewska! Teraz powrocilam do dwoch cienkich poduszek z pierza, z ktorych jedna zwijam wpol i podkladam pod moj sztywny i bolacy kark... Niewiele to pomaga, bo rano budze sie z bolem nie tylko karku, ale i calego tylu glowy. Juz nie wiem co robic, bo kark coraz bardziej mi sztywnieje... Odpowiedz Link Zgłoś
easystreet Re: poduszka szwedzka 13.08.05, 06:31 Masz racje: zwykle jaski, ale bez pierza (alergenne), z welnianym albo bawelniano-poliesterowym wsadzie. Wzmocnienie miesni karku poprzez cwiczenia, no i te oczywiste sprawy: przewietrzony pokoj, wyciszenie, ciemnosc, inaczej wszystkie stresy dnia kumuluja sie w tych zesztywnialych kregach i skurczonych miesniach. Jednym w sercu, innym w zoladku, nam akurat w karku. Moze za duzo na codzien balastu dzwigamy, ej? Odpowiedz Link Zgłoś
mmagda12 Re: poduszka szwedzka 13.08.05, 08:57 Witajcie w "klubie" mialam ten sam problem .Poduszek przetestowalam dziesiatki.Te szwedzkie i innych firm o ktorych pisala ,Jadwiga nie kupilam ,ogladalam wszystkie ,sa w dotyku za twarde i wiem ,ze nie moglabym spac.Dopasowalam sobie jasiek [maly],ktory jest z pierza[tylko nie wiem z jakiego] ,jest mieciutki.Poszewka na jasiek musi byc wieksza,zeby poduszka nie byla zbita.W koncu kupilam 3 i spie bez poszewki,piore na zmiane.Poduszke podkladam pod sam kark i dobrze "wytrzepie ",zeby byla plaska.Moze to nie rewelacja ,ale rano budze sie bez bolu ,bez sztywnosci karku. Odpowiedz Link Zgłoś
ikkepl Re: poduszka szwedzka 13.08.05, 09:13 do easystreet czy to jest udowodnione? bo ja myslalam,ze mam to od sleczenia caly dzien przy kompie../architekt/ troszke pomaga takie cwiczenie: usiasc,nogi rozstawione,lekko pochylic cialo,otworzyc usta-jakby sie mowilo aaa i nastepnie wykonywac jednoczesnie 2 ruchy-sama glowa-lewo-prawo-szybko i wychyly okolo 3 cm i jednoczesnie turlac glowe po obwodzie.. nie umiem lepiej wytlumaczyc :((( Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Swietnie opisalas to cwiczenie, ikkepl ... 13.08.05, 11:29 W Twoim wypadku moze to pomoc, ale przy postepujacej od lat sztywnosci karku (tak jak u mnie), to nawet "Swiety Boze nie pomoze", w najlepszym wypadku ja sama, jesli uda mi sie rozwiazac moje nierozwiazywalne problemy... Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Take it easy! 13.08.05, 11:23 Swiete slowa, easystreet! Napisane przy tym piekna, zrozumiala dla wszystkich polszczyzna! Jesli chodzi o mnie, to dlugo chodzilam na gimnastyke lecznicza, ale kiedy kolejna rehabilitantka powiedziala: "Jesli poprzednie (rehabilitantki) Pani nie pomogly, to ja tez Pani nie pomoge..." zrozumialam, ze przyczyna lezy we mnie samej, co zreszta sugerowal mi tez lekarz! Z poczatku chetnie sie wierzy w medycyne (uszkodzenie kregow?), magiczne dzialanie lekarstw, zabiegi. Z czasem dochodzi sie do genialnie prostego wniosku ze najlepszym lekarzem jest wlasnie "posiadacz" tego bolu... Co wcale nie oznacza, ze zawsze mozna sobie pomoc. W tej chwili czuje jakbym w miesien karku miala wszczepiony kamien, zle spie od kilku dni, budze sie z bolem karku, glowy i lewego ramienia. Ale znam tez przyczyne tego bolu, i NIE jest to przyczyna medyczna... easystreet napisała: ... "Wzmocnienie miesni karku poprzez cwiczenia, no i te oczywiste sprawy: przewietrzony pokoj, wyciszenie, ciemnosc, inaczej wszystkie stresy dnia kumuluja sie w tych zesztywnialych kregach i skurczonych miesniach. Moze za duzo na codzien balastu dzwigamy? ..." Odpowiedz Link Zgłoś
yoosh Re: Take it easy! 13.08.05, 11:43 Cytat z ksiązki "co choroba mówi o tobie?" autora Kurt Tepperwein. Dolegliwości karku. Dolegliwości karku związane są najczęściej z okreśoną nieruchomością,która sprawia,że tracisz możliwość widzenia(obracania glową) we wszystkich kierunkach.Jest to zatem wskazówka,iż powinieneś nauczyć się rozpatrywać rzeczy ze wszystkich stron,a nie tylko z jednego punktu widzenia-nawet jeśli to boli.Ponadto jest to ostrzeżenie,że brakuje ci tolerancji i cierpliwości,za to uporu i zawziętości masz w nadmiarze.Zamiast nieustępliwie upierać się przy swoim zdaniu,powinienes sprzyjać swojej duchowej ruchomości i brać pod uwagę opinie innych. Bóle karku znikną w takim stopniu,w jakim odzyskasz elastycznośc duchowo- umyslową.Cialo jest bowiem jedynie lustrem,ktore podczas choroby bolesnie odbija twoją niewidzialną postawę duchową.Lustro zaś może,jak wiadomo,odbijać tylko to,co istnieje-nie odbija tego,czego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiga_r do pia.ed 13.08.05, 11:50 Moja poduszka nie jest twarda. Testowana była w Centrum Rehabilitacji w Konstancinie, Instytucie Reumatologii w Warszawie i Instytucie Ortopedii i Neurochirurgii. Uzyskała pozytywne opinie. Nazywa sie PREVENTUS, na jej opakowaniu nie ma żadnego napisu ROYAL. Odpowiedz Link Zgłoś
kiinga Re: do pia.ed 13.08.05, 11:53 www.majer.com.pl/rehabilitacja/poduszki.htm Odpowiedz Link Zgłoś
easystreet Re: do pia.ed wybaczcie powtorke 13.08.05, 16:35 Dzieki za mile slowa, Pia.ed. Pozwol, ze powtorze Ci fragmenty tego, co juz napislalam gdy pierwszy raz w weszlam na to forum i znalazlam cos "dla siebie". Pierwszy wątek, ktory znalazlam to TEN, o znanym mi od ponad 20 lat bolu karku. Byl on wynikiem urazu przy skoku do wody w dziecinstwie (11 lat)i zahaczeniem o dno, na szczescie piaszczyste, moze dzieki czemu nie stracilam przytomnosci. Balam sie przyznac rodzicom, nie moglam doslownie wyjsc z wody jeziora, bo nie moglam podniesc szyji ponad wode. Na szczescie umialam juz wtedy dobrze plywac i chyba z pol godziny plywalam na plecach. Napewno zapobieglo to spuchnieciu. Nie zapomne jak w koncu stanelam na dnie. Doslownie wzielam glowe w dlonie i powooooli zaczelam podnosic sie ku pionowi. Napewno Aniol Stroz wtedy nade mna czuwal. Zamiast szybko zalozyc kolnierz rozciagajacy, ukrywalam uraz az cos zaczelo strzykac i machalam ta szyja jak kon wlasna grzywa. Nie bylo dnia bez bolu. Przeswietlenia wykazaly pzesuniecie dysku. Po latach nastapila taka degeneracja miedzy 4 i 5 kregiem, ze sam fizjoterapeuta powiedzial: Albo zacznie pani systematycznie cwiczyc, albo prosze zaczac oszczedzac na wozek inwalidzki. Czasami potrzeba takiego "wstrzasu" aby sie pozbierac. Nic to, dzieci byly male, dosc mialam "cwiczen" ruchowych zajmujac sie nimi. Nauczylam sie nie myslec o bolu. Jak Lordoza, to trzeba ja bylo godnie i po lordowsku znosic. Masaze, naswietlania, zabiegi,nastawiania...NIC nie pomoglo. Przynosily chwilowa ulge, ktora mijala wraz z wyjsciem z gabinetu lekarskiego. Chwileczke, teraz nastepuje objawienie, czy natchnienie z niebios: Pewnego dnia, dla ciekawosci wzielam do rak zestaw hantli, ktore pare lat wczesniej 13-letni syn dostal (na zapas) w prezencie, i ktore lezaly w kacie bezuzytecznie. Zaczelam machac raz jedna reka w gore, raz druga i....CO ZA ULGA! Co za cudowne uczucie rozprezenia! i tak "macham do dzis", a bylo to 7 lat temu. Zaczelam od jednego funta, czyli ok.0.5 kg. Pozniej doszlam do obciazenie max dla mnie, czyli 5 funtow (ok 2.5 kg) w kazdej rece (dla mnie akurat wystarczy, aby nie miec muskularnej budowy). Cwiczenia wymyslam sobie sama, i sie do nich stosuje. Zaczynam dzien od szybkiego marszu, a la Korzeniowski, ale wlasnie z obciazeniem rak (wiecej niz 1.5 kg nie udzwigam w ruchu a poza tym, po co stawy rak obciazac) (dzwiganie zakupow to nie to samo). A wiec to, co powszechnie od lat bylo znane, dla mnie stalo sie objawieniem: Trzeba codziennie i systematycznie cwiczyc. Znalezc cwiczenia, ktore pomagaja rozluznic miesnie karku i plecow. WZMACNIAC TE MIESNIE. Urozmaicac sobie rutyne marszem, czy plywaniem. I rece nie "sflaczeja" w przedramionach, i plecy beda silniejsze, i szyja przestanie bolec i umysl sie przeczysci. Od 7 lat zapomnialam co to jest bol w karku. Podobno wystarczy trzy razy cos dzien po dniu cwiczyc, aby weszlo w nawyk. Cwiczenie i spanie na malych zwinietych prawie w rulon poduszkach. Tylko to pomoglo mi pozbyc sie bolu. Masz racje. W takich, jak mamy dolegliwosciach, najlepszym lekarzem jestes sama. Wystarczy, ze dzien, lub dwa nie cwicze, i znowu sztywnieje mi cale "rusztowanie", ale przynajmniej juz jednakowo wszedzie i wiem, jak sie tego pozbyc. Tzw. wiek "sredni" nie musi byc bolesny. Bole zostawmy na starosc. A wiec do boju, Pia.ed. Do boju o odzyskanie dobrego samopoczucia! Dziekuje za uwage i pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
wcyrku1 moje trzy grosze do dyskusji 13.08.05, 17:27 ktotam222 napisała: > gdzie kupić? ile kosztuje? jak wygląda? czy są rózne jej rodzaje np. w środku > z wodą? ile trwa przyzwyczajenie się do spania na niej? > > ___________________^__________________ Przed ćwiczeniami i w przerwie stosować dotlenianie -pogłębionymi oddechami. Rozgrzać cieplymi dłońmi ćwiczone mięśnie przez np pocieranie. Wg mnie żadne ćwiczenia związane z bólami i sztywnością nie piowinny być wykonywane szybko/ ikkepl/. Tempo sekundnika 1obrót na minutę jest max. w seriach 5-6 obrotów. Szczególnie przy sztywnościach, dociagać obrót w stawie aż do bólu. Na początku nie dociągać. Podążać pozytywnymi myślami - ignorując ból - za każdą sekundą obrotu dociągając-pogłębiając rozciągany staw. To ostatnie wymaga pewnych umiejetności mentalntch ale po wyćwiczeniu likwiduje się bóle stawów. W ćwiczeniach nalezy uwzględnić mięsnie pasa barkowego, ramion a nawet m. brzucha. Poduszki z pierza lub wełny mają też taką wadę że zwykle miejscowo może występować przegrzanie mięsni szyji/nadmierne zwiotczenie w czasie snu/ + ewentualne ogniska zapalne/miejsce powstawania wolnych rodników/ pogłebiają systematycznie stan chorobowy. Poduszki twarde nie "trzymają" głowy podczas snu dlatego wymyślono w NASA takie trzymające jak widać z dyskusji nadmiernie. Może to dobre w kosmosie bo się "przylepia" Odpowiedz Link Zgłoś
wcyrku1 Re: poduszka szwedzka 17.08.05, 09:57 ktotam222 napisała: > gdzie kupić? ile kosztuje? jak wygląda? czy są rózne jej rodzaje np. w środku > z wodą? ile trwa przyzwyczajenie się do spania na niej? > __________________________^_________________________ Masz racje. chyba najlepsza jest poduszka wodna. Można dopasowac do siebie jej twardość, wysokość a wielokomorowych korygować kształt. Wodę powinno się lać zdemineralizowaną /np z o.osmozy/ Sądzę że docenią takie rozwiązanie ci co testowali już różne poduszki __________________________^_________________________ . Odpowiedz Link Zgłoś