Dodaj do ulubionych

Helicobacter pylori - dieta

09.02.06, 16:13
Witam
Poszukuję pytania na odpowiedź dotyczącą diety podczas leczenia Helicobactera
Pylori. Przeszłam już 7-dniową kurację antybiotykami (Amotaks, Fromilid,
Controloc, Flukonizol i Tinidazolum); teraz jeszcze przez 1 miesiące (w sumie
2 m-ce)biorę osłonowo Omar i środek przeciwgrzybiczny (przez 10 dni). Jeśli
chodzi o jedzenie, to nie jem żadnych produktów zakwaszających, wszystko
gotowane lub pieczone, lekkostrawne, gotowane na parze. Zero kawy, słaba
herbata, czasem zielona. Oczywiście wykluczyłam alkohol - nie pijam czystych
wódek :) Po bananach dostałam uczulenia, więc zważając na porę roku zostało
mi mało owoców, bo nie można jeść owoców cytrusowych no i surowych.
Pozostają mi owoce - przetwory.

Przeczytałam kilka postów dotyczących wrzodów dwunastnicy oraz diety, jaką
trzeba stosować. Dokładnie pilnuję więc posiłków ale mam kilka pytań.

Czy czy można w takim przypadku od czasu do czasu zjeść serek biały
lub homogenizowany, jakąś maślankę czy kefir? A co z czekoladą? I z
surówkami-może jakieś można? A co jeśli chodzi o suszone owoce, orzezki-
oczywiście nie słone. Czy to nie spowoduje spowolnienia leczenia-lub
większego wydzielania soków żołądkowych.

Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • cookiemonster Re: Helicobacter pylori - dieta 09.02.06, 19:12
      Wyczytałam z porad dotyczących kłopotów żołądkowych, że lekki , chudy serek
      można jeść, pewnie to samo dotyczy niskokalorycznych kefirów i maślanek? A
      pytanie a propos surówek nadal pozostaje...
      • margonik Re: Helicobacter pylori - dieta 09.02.06, 19:44
        Mam prośbę - jeśli możesz, napisz więcej co jesz, co jest zalecane, co
        absolutnie należy odstawić. Mój mąż ma problem ze wrzodami żołądka i nie bardzo
        wiem, czym go żywić.
        • cookiemonster Re: Helicobacter pylori - dieta 09.02.06, 20:44
          Moja dieta jest uzależniona także od faktu, iż przez wiele lat leczyłam najpeirw
          piasek z nerek, potem kamienie (szczawianowe). Zacznę od mięsa - bo tu niewiele
          jest do mówienia; przede wszystkim kurczak i indyk - na parze lub pieczony -
          oczywiście bez skóry, tłuszczu. Można też chudą cielęcinę - gotowana oczywiście,
          bez zasmażki-w sosie własnym :) Zeby kurczak nie był suchy polewam go odrobiną
          oliwy. Uwielbiam zioła chociaż nie wiem czy mogę stosować, to w granicach
          rozsądku, stosuję. Mało pieprzu a dosalam solą morską (taka spożywcza). Z
          kurczaka moża zrobić naprawdę wiele rzeczy-nawet pulpety :) Nic smażonego.
          Warzywa (na parze): brokuły, marchewka, gorszek, fasola (zielona), seler,
          pietruszka,szpinaku niestety nie mogę. Jem jajka - tak 2 na tydzien-maksymalnie.
          Kanapki z niezakwaszanego chleba i chudej szynki. Żadnych dodatków typu majonez,
          ketchup, chrzan... Nie jem też żółtego sera, ani serów pleśniowych - co
          uwielbiam. Od lekarza miałam polecenie, żeby w okresie przyjmowania antybiotyków
          i zaraz po, nie jeść produktów typu actimel. Żadnych tłustych serów białych-dzis
          dopiero zjadłam kawałek chudego serka białego-mam nadzieję, że ten kefir i
          maślankę będę mogła. Nic z ogórków, pomidorów, cebuli-czyli rzeczy za którymi
          przepadam. Wyjadam więc przetwory ze słoików-jakieś jabłka, gruszki, śliwki,
          powidła. Doszliśmy do słodyczy... ech - zero czekolady. Wiem,że mogę ciasto
          drożdzowe ciasto, biszkopty, półkruche - czyli niezbyt cięzkie wypieki-bez mas.
          Słodzę za to herbatę, piję ją teraz o wiele, wiele słabsza, czasem zieloną.
          Odstawiłam kawę kofeinową - to właśnie kofeina powoduje wydzielanie większej
          ilości kwasów. Mogę za to pić Inkę - co czynię ale b. rzadko. Jeśli Twój mąż
          jest kawiarzem-to polecam kawę mieloną, a nie, tą rozpuszczalną. Firma ASTRA
          produkuje taką kawę dla wrzodowców-trochę droga, ale zawsze można raz na jakiś
          czas. Co jeszcze: zjadam suszone owoce: daktyle, banany, rodzynki, śliwki
          kalifornijskie. Orzeszki ziemne, słonecznik, dynię. Aha-ponieważ uwielbiam ryby,
          polecam pieczonego pstrąga, rybki w oleju. Ponieważ nie wolno świeżych owoców,
          jabłka zapiekam. Zero owoców cytrusowych, można bananki.
          Już od wielu wielu lat staramy się nie łączyć węglowodanów z tłuszczami i
          cukrami złożonymi. Więc nie jem ziemnaków z mięsem, ale osobno. A ziemniaczki
          owszem: gotowane lub pieczone.

          Jeszcze kilka słów o płynach. Zero alkoholu, typu wina, likiery, piwo, kolorowe
          wódki itp. Jeśli już, to lekarz powiedział, że mogę łyknąć setę, jeśli mi to
          sprawi przyjemność :) Można pić soki-ale nie z cytrusów. O kawie i herbacie już
          było. Woda mineralna niegazowana, niskozmineralizowana i z małą ilośćią
          wapnia-ale to ze względu na nerki. Woda niech nie będzie za zimna- nie z
          lodówki, a gorące napoje, nie pić gorące :))

          Mam nadzieję, że to coś pomoże - naprawdę można jeść wiele rzeczy. Tylko nie
          smażone; a więc naleśniki też odpadają. Może to wygląda trochę rygorystycznie,
          ale jak skończę kurację, to powoli, od czasu do czasu pewnie coś sobie zjem :)

          Mam tylko pytanie a propos sałatek. W jednym wątku chyba a propos wrzodów
          wycztałam,że można sałatę z oliwą -co chyba jest logiczne, ale chcaiałbym
          usłyszeć opinię fachowca. Oczywiście nie mówię tu o kiszonkach :)

          No i siemie lniane i oliwa to nie mit- pomaga. I jeszcze sok spod bialej
          kapusty-niedobre, ale pomaga.

          Zycze powodzenia w działaniu!
        • ola787 do margonika:) 19.03.06, 10:26
          margonik,jaki zbieg okolicznosci.Ja mam helicobctera, 2 wzody na zoladku i
          chorobe refluxowa. To jest takie uczucie,ze na przelomie zimy i wiosny sie
          doslownie zyc odechciewa.W okresach zaostrzenia choroby-jak teraz-przez 3 dni
          bylam na diecie plynnej, tj, ryzanka z marchewka,pietruszka i selerem. a na
          sniadania i kolacje kasza manna rzadka-na chudym mleku. Dobre sa wszelkie
          krupniki i zupy na kaszy-peczaku, krakowskiej-gotowane tak dlugo, zeby sie
          wydzielilo jak najwiecej tego zelu , bo on chroni zoladek. Pozniej to biale,
          kilkudniowe buleczki, z dzemem i zwyklym maslem. Ewnntualnie chleb z jajkiem na
          miekko i salata, pomidorem. Jak najmniej miesa-jesli juz to pulpety, najlepiej
          cielece lub drobiowe. Ja zrezygnowalam z miesa calkowicie, jak nie moglam dac
          rady z zoladkiem. Co wiecej...jak najmniej pieczywa, dobre sa wafle ryzowe,
          albo Wasa,moze byc ryz-bialy, bialy makaron. Generalnie rzeczy inne, niz te,
          ktore sie je na MM, margonik:)bo stamtad cie kojarze...
          • margonik Re: do margonika:) 20.03.06, 21:47
            Cześć Ola! :-)
            Dzięki za rady. Widzę że dla siebie i męża powinnam prowadzić dwie zupełnie
            różne kuchnie :-)
            Pocieszyłaś mnie z tymi starymi bułkami. Ja bym czegoś takiego nie przełknęła,
            a mój miły w poniedziałki bez protestu wsuwa bułki z piątku. Starałam się mu
            dogadzać świeżymi, a widzę, że zupełnie niepotrzebnie ;-)
    • asiabed Re: Helicobacter pylori - dieta 09.02.06, 20:51
      polecam Ci przy takiej serii antybiotykow brac wiecej probiotykow (fisioflor,
      probiolac, colon c, probacti4 itp).
      • cookiemonster Re: Helicobacter pylori - dieta 09.02.06, 22:07
        Dziękuję za odpowiedź. Antybiotyki brałam przez tydzien. Od prawie miesiąca
        zażywam tylko omar - jeszcze miesiąc. Rozumiem, że probiotyki, to bakterie kwasu
        mlekowego? Czy zamiast łykać tabletki, można w spsosób natutalny uzupełniać
        mikroflorę - czyli właśnie kefirki? Chyba, że te specyfiki są juz w jakiś już
        zmodyfikowane.
        • kasiulek_mysiulek Re: Helicobacter pylori - dieta 18.03.06, 17:33
          Ja czytałam, że brokuły pomagając zniszczyć Helicobactera.
        • asiabed Re: Helicobacter pylori - dieta 19.03.06, 23:06
          wiesz co, ja nie ufam kupnym jogurtom...(jesli chodzi o zawartosc bakterii
          probiotycznych). poza tym wiele pisze sie o tym, ze te bakterie gina w zoladku
          (kwas solny...). dlatego sklaniam sie ku tabletkom z bakteryjkami, ktore winny
          dotrzec spokojnie w kapsulce do dwunastnicy i dalej. wybor na rynku naszym coraz
          wiekszy, a i sporo szczepow mozna "zaszczepic":) wiec osobiscie polecam kapsulki
          - Ac Zymes, Fisioflor, Lacidofil, ProBacti4, Probiolac.
    • astro_glide Re: Helicobacter pylori - dieta 19.03.06, 22:56
      Wyeliminuj ze swojego jadlospisu cukier ,bo to jest czym sie zywia grzyby w
      organizmie .Oczywiscie troche weglowodanow do zycia jest potrzebnie ,ale te
      weglowodany bedziesz miala z warzyw .Cukier jest w
      owocach ,ziemniakach ,chlebie,ryzu ,makaronie .
      Zycze zdrowia .
    • enoch1 Re: Helicobacter pylori - dieta 21.03.06, 19:08
      Polecam preparat Phyto. w 100% naturalny.
      Zaradzi zarówno na Helicobacter jak i na wrzody.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka