Dodaj do ulubionych

Do uzytkownika "Doki" - UWAGA

IP: *.icpnet.pl 27.10.03, 07:29
Do "dokiego" - zastanow sie co TY wyprawiasz.Konsultujesz ludzi online?
Udzielasz porad - wskazowek bez badania pacjenta ? Wczoraj pacjent przyszedl
do mnie z wydrukiem forum gazeta.pl - udzieliles mu porady - wszyscy byli
zadowoleni jednak po zbadaniu okazalo sie , ze jest powaznie chory.
Zaprzestan tej praktyki.

Robert Matyjas
Obserwuj wątek
    • mary_ann Re: w obronie Dokiego :-) 27.10.03, 08:41
      (jesli wolno, oczywiście)

      Doki nie zakłada tu wątkow doradczych, tylko zwykle bierze udział w dyskusji
      (informując, że jest lekarzem - czy ma udawać drwala?), a jeszcze częściej -
      odpowiada na pytania forumowiczów, często explicite adresowane do siebie. Co
      odbiorca uczyni z tak uzyskanymi informacjami, zalezy od jego rozsadku. Moim
      zdaniem dorosły człowiek nie zastapi poradą "zaoczną" normalnej konsultacji
      lekarskiej czy niezbędnych badań ( o ile kaliber sprawy poważny, bo czasem
      ludzie prosza tu tylko np. o rozszyfrowanie lacińskiej nazwy; swoją droga
      istnienie i popularność podobnych forów ukazują w całej krasie niedoskonałości
      relacji lekarz-pacjent w realu).

      Czy dlatego, ze zdarzaja się ludzie głupi, Doki ma milczec, a fora medyczne
      zostać zlikwidowane?

      Myślę, że każdy wpis tutaj należy traktować tak, jakby był opatrzony
      niewidzialnym ostrzeżeniem: "korzystasz na własna odpowiedzialność" czy
      też "gwarancji nie udziela się". Ludzie mają prawo do informacji i wymiany
      poglądów, do siebie natomiast tylko mogą mieć pretensje, jeśli ślepo zaufają
      niekompetentnej (czy niedoskonałej z powodu braku "oglądu" pacjenta) poradzie.
    • Gość: Doki Re: Do uzytkownika "Doki" - UWAGA IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.10.03, 09:01
      Dziekuje za ostrzezenie. Potraktuje je powaznie.
    • medka Doki! nie przejmuj sie! 27.10.03, 10:28
      na pewno- forum i Twoje odpowiedzi maja duze znaczenie informacyjne dla wielu.
      chocby ze wzgledu na czeste trudnosci komunikacyjne pacjent-lekarz (jakei by
      tego powody nie byly)
      informacja napisana zrozumialym jezykiem- zawsze jest cenna.
      bywa rowniez ze forumowicze zadaja pytana- bo nie wiedza- czy objawy so istotne
      czy nie, czy zglaszac sie do lekarza czy nie...
      po prostu-trza troche uwazac i zawsze brac pod uwage- ze forumowicz- byc moze
      nie napisal wszystkiego, no i ze pacjenta sie nie widzi i nie zbadalo...


      pozdrawiam!

      • Gość: Doki Re: Doki! nie przejmuj sie! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.10.03, 10:56
        Moze zaczac wstawiac standardowy "gazetowy" discalimer, tak jak to jest w serwisie "Zdrowie"?

        ____________

        Dane tu przedstawione mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej porady lekarskiej.
    • Gość: lola Re: Do uzytkownika "Doki" - UWAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 11:38
      > Zaprzestan tej praktyki.
      >
      Doki, mamy nadzieje, ze tego nie zrobisz?
      • Gość: Doki cokolwiek napisze, moze byc i zostanie uzyte.... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.10.03, 12:12
        > Doki, mamy nadzieje, ze tego nie zrobisz?

        A jest inne wyjscie?

        Udzielanie porad lekarskich przez internet jest nielegalne. Dlatego staram sie formulowac swoje teksty tak, zeby nie wygladaly na porady lekarskie, obwarowywac je zastrzezeniami itp. Jak widac, nie udalo mi sie. Dlatego tez sporadycznie tylko koresponduje privem na tematy nalezace do tego forum. Chce, zeby to, co napisze, podlegalo weryfikacji innych uczestnikow forum- patrz moja niedawna dyskusja z medka (medka miala racje, mechanizm weryfikacyjny zadzialal).

        Choc pisze pod nickiem, admini forum znaja moje personalia, jest tez na tym forum pare osob, ktore je znaja, a nawet takich, z ktorymi spotykalem sie przy piwie. Bladzic jest rzecza ludzka. Wystarczy jednego zdeterminowanego, by mnie zlapac za slowka... I na nic nie zda sie tlumaczenie, ze mialem czyste intencje, nie prowadzilem reklamy swojej praktyki (ani w ogole czegokolwiek). A dobrymi checiami pieklo wybrukowane.
        • Gość: Artur Re: cokolwiek napisze, moze byc i zostanie uzyte. IP: *.saskatoonhealthregion.ca 27.10.03, 22:08
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Udzielanie porad lekarskich przez internet jest nielegalne. Dlatego staram
          sie
          > formulowac swoje teksty tak, zeby nie wygladaly na porady lekarskie,
          obwarowywa
          > c je zastrzezeniami itp. Jak widac, nie udalo mi sie. Dlatego tez
          sporadycznie
          > tylko koresponduje privem na tematy nalezace do tego forum.
          > Choc pisze pod nickiem, admini forum znaja moje personalia, jest tez na tym
          for
          > um pare osob, ktore je znaja, a nawet takich, z ktorymi spotykalem sie przy
          piw
          > ie. Wystarczy jednego zdeterminowanego, by mnie zla
          > pac za slowka... I na nic nie zda sie tlumaczenie, ze mialem czyste intencje,
          n
          > ie prowadzilem reklamy swojej praktyki.



          Zgadza sie, nie ukrywales zbyt dobrze swoich danych personalnych. Zajelo mi
          moze 5 minut by znalesc twoje prawdziwe imie nazwisko i adres w Belgii. Niby
          moglbys zmienic ID ale troche szkoda "Dokiego" bo ma juz swoja legende.
          Oczywiscie mozna spojrzec na to co robisz jak na rodzaj piractwa w sluzbie
          zdrowia, ale nie sadze by ktos za to co napiszesz on-line cie ciagal po sadach.

          Ja bym spal spokojnie bo taka wypowiedz jak powyzej to najgorsza rzecz jak cie
          moze spotkac.
          Pozdr.


    • Gość: S. Re: w obronie Dokiego IP: *.widzew.net / *.widzew.net 27.10.03, 11:54
      Z góry przepraszam ,że się wtrącę ale pozwolę się nie zgodzić z zarzutami pod
      adresem Dokiego.Sporo czytałam odpowiedzi Dokiego na wiele pytań i były to
      porady, sugestie( sama pytałam Dokiego) ale Doki owszem odpowiadał ale i
      uprzedzał,że pewnych rzeczy bez zbadania poprostu nie wie i trzeba iść do
      lekarza .Przecież każdy zdrowo myślący człowiek chyba wie ,że jak najbardziej
      uwagi Dokiego są cenne ale 100% pewnosci da nam wizyta u konkretnego lekarza.
      Normalny człowiek nie będzie się leczył tylko poprzez porady na forum(mam na
      mysli głównie powazne problemy ze zdrowiem).Większość osób cokolwiek
      pytajacych sie na tym forum chce np.znać opinie innego lekarza, skonsultowac
      coś przed pójściem np. z wynikami badań(które są dla nas czasami czarną magią )
      itp.Doki jest w porządku i odpowiada na pytania,chce nam pomóc ale sadzę ,że
      robi to myśląc,że osoby pytające są na tyle poważne ,że wtedy kiedy potrzeba
      nie kończą konsultacji na tym forum tylko idą do lekarza.Jest to indywidualna
      sprawa każdej osoby co zrobi ze swoim zdrowiem i za to czy traktuje je
      powaznie czy przepraszam za słowo "olewa" je to przykro mi ale Doki chyba za
      to nie powinien odpowiadać. Serdecznie pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: Anna Re: Do uzytkownika 'Doki' - UWAGA IP: *.chello.pl 27.10.03, 12:30
      O ile porady Dokiego trafią do ludzi jako tako myślacych to pół biedy, gorzej
      gdy przeczytają je ludzie, którzy nie uzywają na co dzien szarych komórek. Doki
      wyjaśnia i chwała Mu za to, ale na miłość boską objawy opisane przez laika
      bedącego często pod wpływem emocji nie musza być prawdziwe. Tylko i wyłącznie
      (!) badajac pacjenta można coś powiedzieć o jego stanie zdrowia. Gdy badam
      oglądam chorego, słucham co i jak mówi, obserwuję jego reakcje, oczywiście
      patrzę także na badania, które zleciłam ja lub ktos przede mną.Chorzy często
      oczekują od lekarza potwierdzenia(!) swojej diagnozy. Robia to podświadomie i
      często, również w sposób niezamierzony, tak przedstawiają problem, żeby
      usłyszeć to co chcą. Rola lekarza, odpowiedzialnego lekarza, jest oddzielic
      prawde od fałszu i postawić właściwą diagnoze. Przez internet, telefon,
      listownie zrobic tego po prostu nie można! Wiem, że ludziom, którzy nie maja na
      co dzien kontaktu z lekarzami potrzebny jest ktos taki jak Doki i doceniam jego
      misje, ale przyłączam się do głosu Roberta - rób to rozważniej. Możesz
      przeoczyc, nie ze swojej winy, coś naprawde istotnego, możesz trafić na
      człowieka mało rozgarnietego, łatwiej o błąd.
      Doki, czy weźmiesz na swoje sumienie opóźnienie leczenia choroby nowotworowej?
      Wiem, że narażę sie internetowym fanom Dokiego, ale apeluje o rozsądek!
      Anna - ginekolog -połoznik
      • Gość: lola Re: Do uzytkownika 'Doki' - UWAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 12:50
        Anno, ale z tego co czytam Doki nigdy nikomu nie doradził, by sprawe
        bagatelizowac, wrecz przeciwnie, zawsze było jakies ale, watpliwosci.Nikogo
        nie uspokajał, ze jest najprawdopodobnie ok.
        Nie stawiał diagnoz.
        Natomiast czesto wyjasniał nam laikom co moze oznaczac opis wyniku, co to za
        choroba, itd.Sama jestem mu wdzieczna ze mi wytłumaczył co nieco na temat
        choroby córki, bo lekarz wcale nie palił sie do wyjasniania mi
        czegokolwiek.wypisuje recepty, robi badania, ale do opisania choroby,
        okreslenia nastepstw w ogóle sie nie kwapi.
        Moze ten załozyciel watku lekko przesadził?Moze wydruk nie zawierał
        wszystkiego? Tak to widze.
        • Gość: feline Re: Do uzytkownika 'Doki' - UWAGA IP: *.dial.proxad.net 27.10.03, 13:06
          Pamiec ludzka ma to do siebie, ze niestety, bywa krotka i zawodna; ja
          przysiegam, ze nie pamietam, by moj "szanowny uczony konfrater" (to nie lizanie
          d...., tylko taki zartobliwy zwrot z mojej strony) dopuscil sie tu kiedykolwiek
          do diagnozowania czy zlecania takiej czy innej terapii. Mozna owszem, sugerowac
          takie, czy inne spojrzenie na dany problem, ale nie mozna wyrokowac. stad moze
          rzeczywiscie trzeba bedzie zamieszczac pod kazdym postem sakramentalna
          formulke. Cos mi tu pachnie urazona godnoscia wlasna innego zapewne niemniej
          uczonego konfratra.
    • jadwiga_r Do Pana Roberta Matyjasa 27.10.03, 13:58
      Mam prośbę,czy może Pan podać nazwę wątku i z którego dnia była ta konsultacja
      online?
      • Gość: MM Doki nie przejmuj sie IP: *.ny5030.east.verizon.net 27.10.03, 14:50
        i pisz dalej, zawsze fajnie jak ktos cos innym interpretuje/prubuje
        interpretowac
        Na tych co nie maja szarych komorek nie ma rady
        Ewentualnie napisz krotki "disclaimer" w sygnaturce, juz nie raz sie z takim
        czyms spotykalem
        (lepiej sie chronic przed ewntualnymi problemami prawnymi:))
        • Gość: Anna Re: Doki nie przejmuj sie IP: *.chello.pl 27.10.03, 16:20
          Chyba "imputować" a nie "interpretować", a ponadto próbować pisze się
          przez "Ó". Jeśli Doki nie szkodzi to dobrze, może się bawić w lekarza domowego
          na odległość.
          • Gość: Doki Re: Doki nie przejmuj sie IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.10.03, 16:26
            Anno, nie moge sie bawic w *calego* lekarza domowego. Tak jak Ty uwazam, ze do wdrozenia postepowania trzeba pacjenta dotknac, wysluchac itp. Wydawalo mi sie, ze wystarczajaco jasno wynika to z mojej pisaniny. Mylilem sie :-(.
            Za to ilosc wpisow na tym forum wskazuje ze warto bawic sie w ten *kawalek* lekarza, nie tylko domowego, ktory przeklada z lekarskiego na ludzkie. Tak widzialem swoja role. Zreszta nie bylem w tej roli sam- na stale goscilo tu kilku naprawde znakomitych kolegow. Dawalo mi to troche satysfakcji.
            Czy potrafisz wylozyc cos pacjentowi od a do z nie uzywajac ani jednego slowa z zargonu lekarskiego ani ze slownika specjalistow? Ja to co dnia cwicze, i to nie tylko po polsku. I tu w mojej wlasnej klinice wydaje mi sie, ze pacjenci to doceniaja.
            • Gość: S. Re: Doki nie przejmuj sie IP: *.widzew.net / *.widzew.net 27.10.03, 17:44
              Z całym szacunkiem dla pozostałych lekarzy ale Doki ma rację, że dla nas
              pacjentów ważne jest aby lekarz umiał wyjaśnić dokładnie co komu dolega i
              przede wszystkim tego chciał.Nie ukrywajmy ale niestety nie raz miałam okazję
              się sama przekonać ,że gdy zadawałam lekarzowi kilka dodatkowych pytań to
              odpowiadając sprawiał wrażenie , że kosztuje go to spory wysiłek a niekiedy
              odrazu się denerwował.Czasami poprostu pacjent woli chyba się o nic wiecej nie
              pytać , tylko wysłuchac co ma lekarz do powiedzenia i już. Ostatnio moja
              znajoma była u ginekologa w przychodni rejonowej, lekarz przyjmował do
              godz.15 , ona była ostatnia na liście, zbadał ją , szybko przepisał receptę a
              gdy chciała cos się go zapytać powiedział jej wprost,że jego czas się na ten
              dzień skończył(było parę minut po 15) i jesli ma jeszcze jakies pytania to
              zaprasza ją na nastepną wizytę.Więc po konsultacjach u np. takich lekarzy
              naprawde doceniamy i cieszymy się ,że możemy bardziej "na luzie " porozmawiać
              np. z takim lekarzem jak Doki.Idąc do lekarza poprostu nieraz wychodzę od
              niego bardziej chora niz zanim poszłam,naprawdę brak nieraz słow jak lekarz
              potrafi potraktować pacjenta. Oczywiście nie twierdzę ,że wszyscy lekarze są
              tacy. Doki mam nadzieję,że będziemy mogli liczyć nadal na Ciebie:) Pozdrawiam
            • Gość: Anna Re: Doki nie przejmuj sie IP: *.chello.pl 27.10.03, 21:17
              Oczywiście, że wyjaśniam pacjentkom tak, żeby wiedziały o co chodzi. Język i
              sposób w jaki rozmawiam z chorymi dostosowuję do ich poziomu intelektualnego i
              wiedzy. Inaczej rozmawiam z profesorem wyższej uczelni, inaczej z pielęgniarka
              a jeszcze inaczej z ekspedientka z warzywniaka. Innych zwrotów uzywam, gdy
              rokowanie jest dobre, innych gdy złe.Nie bedę posługiwała się żargonem
              medycznym ( celowo nie używam zwrotu "lekarskim" ) w rozmowie z osobą, która
              tego nie zrozumie, podobnie jak ja nie będę potrafiła pojąć określeń
              technicznych czy finasowych.
              Doki, wiesz co robisz i, mam nadzieję, że zachowasz zdrowy rozsądek. Ja
              osobiście uważam, że są sprawy, o których bezpieczniej jest rozmawiać
              bezpośrednio z chorym, widzieć jego reakcję, móc natychmiast reagować gdy
              dzieje się coś złego. Jako lekarz wiesz co mam na myśli.
              Pozdrawiam - Anna
          • Gość: lola Re: Doki nie przejmuj sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 16:51
            Chodziło chyba o interpretacje wyniku.
            • Gość: Venus Re: Doki nie przejmuj sie IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 27.10.03, 17:44
              Doki,
              jakby nie bylo jestes tu potrzebny i byloby tu zle bez ciebie.
              proponuje selekcje- to na pewno Ok, a to wyglada podejrzanie, i w/g tego
              dyskutowac..
              Wiem ze jest ci nieprzyjemnie - mnie tez by bylo..
              ale doprawdy kazdy rozsadnie myslacy wie ze interenet to nie jest to co wizyta
              u lekarza w gabinecie, ktory prowadzi sprawe i wie wiecej niz przypadkowy MD
              online..
              Zapisz to jaki jeszcze jedno doswiadczenie zyciowe, i naprzod marsz!!
              :-)
              Venus

    • Gość: Mariusz To co, znikamy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 18:25
      Pewnie Robert Matyjas ma rację. Ja osobiście także mam duże obiekcje przed
      udzielaniem porad na forum i od pewnego czasu wątpliwości czy warto poświęcać
      wolny czas. Z drugiej strony na forum panuje spory ruch i chyba jesteśmu
      trochę przydatni. Znając od "podszewki" działanie ochrony zdrowia w Polsce
      myślę, że to forum może spełniać ważną rolę. Po przeczytaniu ostatnich
      dokumentów "wyprodukowanych" przez NFZ n/t zawierania umów ze szpitalami, nie
      mogę wykluczy, że forum stanie się jedyną formą kontaktu pacjenta z lekarzem.
      Do włączenia się do dyskusji sprowokowały mnie "rady" Hydrogenopodobnych ale
      może faktycznie powinniśmy zrezygnować, a może znaleźć inną formę? Może
      ograniczyć się tylko to prostowania pewnych poglądów? Przyznam szczerze, że
      sam nie wiem. Może admin coś podpowie. Na innych forach także występują
      specjaliści, którzy także w imieniu redakcji udzielają porad, w tym medycznych.
      Doki, pozdrawiam tak jak wszystkie inne koleżanki i kolegów po fachu. Miło
      było wszystkich poznać. Jeśli macie jakiś pomysł na ten problem to napiszcie.
      Nie wiem o co konkretnie chodzi Panu Matyjasowi ale jednak pacjent trafił do
      Niego więc nic złego nie stało się.
      Pozdrawiam.
    • hellio Re: Do p. Matyjasa 27.10.03, 18:56
      Z tego co widzę Doki nie wypisuje tutaj recept, nie jest jakimś szamanem, który
      nakłada ludziom na rany litery z postów, nie zniechęca do korzystania z porad
      lekarza w realu. Wspiera i po koleżensku pomaga, robi to bezinteresownie a
      ludzie są mu bardzo wdzięczni. Dostają od Dokiego to, czego nie dostają pewnie
      od Pana - poczucie, że prawdziwy lekarz traktuje ich jak chorego prywatnego
      znajomego a nie jak statystyczny numer choroby. Jak Pan myśli, jak to się
      dzieje, że ludzie muszą prosić Dokiego o przetłumaczenie z łaciny diagnozy czy
      ocenę wyniku badań? Jeśli woli Pan o tym nie mysleć, to podpowiem: bo boją się
      albo wstydzą zapytać o to lekarza w realu, albo ten lekarz który och! z jaką
      uwagą zbada, opuka i osłucha - nie ma czasu na podzielenie się, co właściwie
      usłyszał i wypukał u pacjenta. Jak Pan postępuje w kontaktach ze swoimi
      pacjentami? Czy czuje się Pan aż tak bardzo ok, żeby sztorcować Dokiego?
      Pozdrawiam, H
      • Gość: Doki Re: Do hellio IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 27.10.03, 20:49
        Odpowiem Ci tutaj, bo tamten watek rozrosl sie niemozliwie i zaraz wszyscy sie pogubimy.
        Po pierwsze: Bog zaplac za dobre slowo. Moze wyda Ci sie dziwne, ale ja tez czuje koszt emocjonalny dyskusji o umieraniu. I jeszcze ten ochrzan od R. Matyjasa, tez w sumie nie pozbawiony racji.
        Przeszlo 5000, powiadasz? Ano nazbieralo sie. Nie bije rekordow. Nie udzielam sie tez na forach o bardzo chyzej dynamice, jak np aktualnosci- nie mam na to wystarczajaco duzo czasu.
        Moja zona tez twierdzi, ze ciezki ze mnie facet i ze z takimi pogladami, to... lepiej nie mowic. Coz, kazdy ma jakies wady, jedna z moich jest zamilowanie do dyskusji.
        A ze problemy etyki lekarskiej interesuja mnie szczegolnie, to wychodza z tego takie michalki. Niektore "ksiezycowe" poglady (jak np te o cieciu cesarskim) sa wynikiem dyskusji w gronie kolegow- specjalistow z branzy i nie prezentuje tu calych wywodow, bobym wszystkich zanudzil, no i kto by to wszystko czytal? Dlatego czasem moje teksty wydaja sie wyrwane z kontekstu, ze kontekst opuscilem dla zwiezlosci.

        Hellio, nie mam zalu do nikogo, a juz na pewno nie do Ciebie. Do milego.
    • Gość: ewencja Kto tu oszalał? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.03, 20:19
      Ludzie, czy komuś się w głowie poprzewracało??? No chyba tak.
      Po pierwsze to ludzie (ja też) "idziemy" do Dokiego po pomoc. I wiadomo, żę to
      tylko pośrednia pomoc, bo nic nie zastąpi wizyty w gabinecie lekarskim!!!
      Za pomoc bezinteresowną, za pisanie, doradzanie, w nocy, rano wieczorem, w
      tygodni w śięta, w weekendy... Jeszcze Doki dostaje błotem w twarz...
      Wiecie co... Czasem najpierw przemyślcie... Za nim coś napiszecie i zranicie
      kogoś, dotkniecie...
      Doki - Dziękuję, że tu jesteś!!!
      • Gość: feline Re: Kto tu oszalał? IP: *.dial.proxad.net 27.10.03, 20:40
        A szanowny i uczony kolega (?) Matyjas blysnal jak efemeryda i przepadl w
        cyberprzestrzeni. No, ale w kazdym razie zaistnial - choc na mgnienie oka.
        Cholerka, jak ja lubie takich "przeszkadzaczy kreceniu sie w kolko": sluchaj,
        kolego! nalezalo ALBO walic prosto z mostu o jaki przypadek chodzi, albo pisac
        na @Doki'ego. Przestroga pozostalaby li tylko przestroga a tak stala sie
        insynuacja. powiedziales A umiej powiedziec B.
        • Gość: jola Re: Kto tu oszalał? IP: 5.2.1R1D* / *.jnb6.alter.net 27.10.03, 20:53
          JA SOBIE WYSOKO CENIE RADY DOKIEGO. Nie przejdzie obojetnie obok problemu,
          podzieli sie za darmo ze swoja wiedzą. Nie tak jak ci dzisiejsi lekarze
          ktorzy patrza sie tylko na kase, nie maja wystarczjaco czsu dla pacjenta i
          operuja tylko tych z zalacznikami?!!
          Ciekawa jestem czy pan Matyjas zastanowił sie nad popularnoscią forum-
          Zdrowie?
          • Gość: Mariusz Re: Kto tu oszalał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 21:04
            Poczytaj "Mały oszust?". Pozdrawiam.
        • Gość: RM Re: Kto tu oszalał? IP: *.icpnet.pl 27.10.03, 21:05
          Najmocniej przepraszam, ze nie moge wlaczyc sie do tej tworczej dyskusji ,ale
          wiekszosc swojego dnia spedzam w pracy - przyjmuje pacjentow jak to okreslil
          jeden z uzytkownikow "w realu". Od razu sprostuje, ze moi pacjenci nie musza
          szukac pomocy na forum bo informowani sa o swojej chorobie jezykiem zrozumialym
          dla laika (nie zapomnialem o tym...)

          PS - uwaga , ze moglem napisac do "Dokiego" na e-mail jest sluszna, ale nie
          wiedzialem wczesniej , ze jest to tak popularny konsultant.Najmocniej
          wszystkich pozdrawiam.RM
          • Gość: Mariusz Re: Kto tu oszalał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 21:10
            Jako kto przyjmujesz pacjentów bo w rejestrze lekarzy nie występujesz?
    • Gość: Bogdan Re: Do uzytkownika "Doki" - UWAGA IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 27.10.03, 21:55
      Dość dawno nie zabierałem głosu na forum.Wynikało to z dwóch powodów.Po
      pierwsze ostatnio poprawił się stan mojego zdrowia i zapotrzebowanie na
      informacje zmalało,a po drugie wolę więcej czytać[słuchać]niż pisać[mówić]bo to
      się lepiej opłaca.Ponadto mam wiele innych obowiązków,które nie pozwalają mnie
      na ślęczenie godzinami przy komputerze jak czynią to inni.Dziwi mnie Doki,
      który od dawna jest bardzo aktywny na forum pracując jednocześnie we własnej
      klinice.Nie będę dociekał dlaczego to robi i jak daje sobie z tym radę,bo nie
      jest to mnie potrzebne.Być może narodził się Internetowy Judym.Pomimo,że ja i
      Doki mamy różne poglądy na kilka kwestii dotyczących zdrowia i w minimalnym
      stopniu przyczynił się do ostatniej poprawy mojego stanu zdrowia to uważam,że
      jego obecność na tym forum jest bardzo wskazana i ważna.
      • Gość: Venus Re: Do uzytkownika 'Doki' - UWAGA IP: *.vs.shawcable.net 27.10.03, 22:10
        O jak rany!!
        Co to kogo obchodzi kiedy i jak Doki znajduje czas na komputer!
        Moze cierpi na insomnie i ma tego czasu az za duzo! moze pracuje tylko trzy
        dni w tygodniu, a moze tylko w nocy! A moze codziennie ale jest computer
        addict i nie moze bez komputera!

        Pan Matyjas, moze nie wystepuje w rejestrze bo moze jest "lekarzem" naturopata.

        W kazdym razie, jak pan Mariusz zauwazyl, za malo danych aby byly prawdziwe -
        kto gdzie kiedy jak z kim i dlaczego??
        Kto powaznie chory, na co, na czym polegal blad, a czy na pewno blad, a czy
        wyniki podane na forum byly aby na pewno dobrze przepisane?


        Venus
    • flora1 Re: Stanowczo protestuję!!! 28.10.03, 12:40
      Gość portalu: Matyjas napisał(a):

      > Do "dokiego" - zastanow sie co TY wyprawiasz.Konsultujesz ludzi online?
      > Udzielasz porad - wskazowek bez badania pacjenta ? Wczoraj pacjent przyszedl
      > do mnie z wydrukiem forum gazeta.pl - udzieliles mu porady - wszyscy byli
      > zadowoleni jednak po zbadaniu okazalo sie , ze jest powaznie chory.
      > Zaprzestan tej praktyki.
      >
      > Robert Matyjas


      Stanowczo protestuję i nie zgadzam się, żeby pod wpływem tego (raczej
      NIEPRAWDZIWEGO postu), Doki zaprzestał zabierania głosu na tym forum!
      WSZYSCY mają prawo do wypowiadania się tutaj i nie widzę powodu żeby tylko
      dlatego, iż jest on lekarzem był dyskryminowany!!!!
      Zamiast rzucać się z pazurami na tego człowieka, zajmij się lepiej pacjentem, a
      tak na marginesie, to W CZYM JEST PROBLEM? w tym że pacjent z wydrukiem z forum
      przyszedł do lekarza? a czy to jest przestępstwo? Przecież są portale medyczne,
      w których lekarze udzielają porad przez internet, podać ci kilka adresów?
      Ja sama będąc u lekarza bardzo często cytuję porady pani doktor Moniki
      Antepowicz (z forum zdrowie kobiety) i jeszcze nigdy się nie spotkałam z tak
      negatywną i ostrą reakcją... dlatego uważam, że przesadziłeś...
      A co powiesz o pani dr. Zarewicz, Antepowicz czy Andrzeju Depko??? Im również
      zabronisz pracy w portalu Wyborczej??? człowieku opanuj się, przecież NIKT
      TUTAJ NIE LECZY LUDZI PRZEZ INTERNET!!!
      • Gość: julita30 Re: Stanowczo protestuję!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 19:38
        Doki...nie przejmuj się , zawsze znajdzie się palant któremu coś przeszkadza,
        nie podoba się ...
        Mam nadzieję , ze nie bierzesz sobie do serca tego co Twoi przeciwnicy pisza na
        Ciebie i bedziesz nadal udzielał się na Forum.Kazdy zdrowo myślący człowiek wie
        ze rozmowy o zdrowiu na forum, nawet z profesionalistą nie zastąpia wizyty u
        lekarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka