kajuka
05.06.07, 14:47
Witam
Pisałam już wcześniej o naszych kłopotach. Częstomocz - Julka 5 lat. Jeszcze
się to wszystko nie uspokoiło. Zrobiłam Małej wczoraj badanie ogólne. Na
wynik posiewu czekam. Dziś mam dzwonić, czy coś rośnie.
A oto najważniejsze w wyniku:
cukier, białko...nie wykryto. Tu ok. Ale
nabłonki płaskie: 4-5 w polu widzenia
leukocyty: 12-15 w polu widzenia
ph: 6,5 - jak zwykle zresztą, zawsze zasadowe.
To jest duży stan zapalny??
Oddałam Julki mocz do analizy, bo oprócz tego, że czesto siusia(co 20min
dosłownie) to ma okolice sromu, cewkę i odbyt całe czerwone. Nic nie
pomagało: kora dębu, clotrimazol, sudocrem, nawet neomycyna w maści.
Dosłownie nic.
Była wczoraj u pediatry i przepisała furagin na czas do wyniku posiewu i
przeleczeni ewentualnych owsików. Taka zawiesina Pyrantelum. Myślicie, że te
kłopoty z tym sikaniem , stany zapalne.... moga być przez owsiki? Nie wiem,
czy ma.....Kiedyś roboliśmy badanie na obecność jaj (jakieś plasterki jej
przyklejali do odbytu) ale nic nie wyszło, nie wykryto. Bo od zawsze Julia ma
kłopoty ze sromem, wiecznie stany zapalne i odrazu odbyt też. Kurcze, to
jakies błędne koło . Zwariować można.
Poradźcie coś, proszę. Dodam, że Julka nie ma gorączki, apetyt normalny, dziś
lekka biegunka, ale myślę, że to przez ten lek na owsiki i furagin też swoje
robi. Jest nerwowa, ale to przez to częste sikanie/......albo to sikanie,
dlatego, że jest nerwowa. Boże....nie wiem.
czy te parametry w badaniu ogólnym świadczą o dużym zapaleniu?