Witam wszystkich.
Napisałam cały list i go wcięło

Zaczynam więc od nowa
Przede wszystkim bardzo proszę o pomoc, bo nie wiem co dalej robić z moim
Bąblem. A oto historia: od kilku dni Mały dziwnie wzdryga się przy siusianiu,
nawet nie przy samym siusianiu, a chwilę przed. Wczoraj posadziłam go w
umywalce i obserwowałam jak to wygląda i było tak: wzdrygnął się raz, potem
drugi, za chwilę trzeci i po chwili zaczął siusiać, ale nie jednym
strumieniem, a kilkoma. Nie płacze, nie krzywi się, tylko go tak telepie.
Wczoraj mąż oddał mocz go ogólnej analizy i wszystko wyszło ok. Pediatra
mówi, że może to taka maniera, ale dziwi mnie to, bo dotąd załatwiał się bez
takich drgawek. Dodam, że gdy miał 2 m-ce trafiliśmy do szpitala z
podejrzeniem zakażenia dróg moczowych. Dostał antybiotyk, a w międzyczasie
cewnikowano go i po kilku dniach okazało się, że mocz z cewnikowania był
czysty i cała kuracja była niepotrzebna. Zrobiono mu jednak hurtem
cystografię i wynik był w porządku. Potem długo nic się nie działo, a od
kilku tygodni walczymy z salmonellą

Czy te telepawki mogą mieć coś
wspólnego z salmonellą? Czy powinnam powtórzyć badanie moczu za kilka dni? A
może oddać mocz na posiew?
Proszę o jakieś rady, bo wnioski pediatry wydają mi się zbyt pochopne. Bartuś
miał iść do żłobka od czerwca, ale w tym układzie chyba nam to nie wyjdzie.
Pozdrawiamy.