torunczyk4
29.06.07, 21:09
Przyjechałem z Torunia na wystawę poplenerową moich młodszych kolegów z UMK.
W centrum placu otoczonego przez instytucje tak szacowne jak kościół, muzeum,
wydział kultury UM i budynek flagowego, narodowego ubezpieczyciela ŁĄKA
porośnięta chwastami powyżej kolan. Pełno starych, brudnych papierów.
Zabytkowa brama, gdzie jest wejście do Wydziału....Kultury UM, zasikana i
zasr...aż grubo, potworny smród. Przy spichlerzach zaniedbane, brudne ogródki
ogrodzone paskudnym, rozpadającym się płotem.
Na wystawie ratuszowe VIPy az się wyrywają, zeby mówić o kulturze i
urokliwych zakątkach. Czy oni mają zarośnięte oczy? Jak im nie wstyd
kogokolwiek do siebie zapraszać?
Plenery to wymacie, ale gospodarza niestety brak. Smutne to.