surfside 10.07.07, 11:55 Czy ktoś tu dotarł? Albo w ogóle do Gujaratu? Prosilbym o opinie i wrażenia :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zuzannanatalia Re: Palitana, Gujarat 10.07.07, 15:08 witam, ja bylam w gujaracie, na wyspie Diu w 1998 roku (ale to juz dawno temu bylo) mieszkalismy w samym miescie Diu. Bylismy w Indiach w czasie monsunu (caly lipiec i sierpien) wiec akurat na Diu bylo bardzo niewielu turystow. Swietna poportugalska wyspa, cudna architektura, naprawde polecam. Malutka, kameralna, mozna ja spokojnie obejsc piechota. Odpowiedz Link
surfside Re: Palitana, Gujarat 11.07.07, 10:17 Dzięki za odpowiedź. Ja tez wybieram sie w czasie monsunu :) Moglabys ejszcze napisac jak tam dojechalas i któredy podróżowałaś? Z jakiego miasta? Przez Radzastan? Dzięki! Odpowiedz Link
zuzannanatalia Re: Palitana, Gujarat 11.07.07, 12:02 hej, wlasnie sobie uswiadomilam ze na Diu dotarlam przez Ahmedabad o ile dobrze pamietam (wczesniej z Rajastanu z Jalsaimeru - tego polecac nie trzeba za to koniecznie trzeba odwiedzic!!!). O Ahmedabadzie wolalabym zapomniec, to bylo jedyne miejsce gdzie z poczucia beznadziei wzielismy dobry hotel i nie wyszlismy z niego az do pory autobusu wyjezdzajacego z tego przekletego miasta..., rozwniez posilki zamawialismy do pokoju. Nie pamietam czy o tym pisalam ale nasza podroz trwala 2 miesiace, w tym rowniez pojechalismy do Nepalu (bardzo polecam!!!) monsun monsunem, spokojnie dalo sie zyc, ja na Diu zaliczylam co prawda podejrzenie goraczki tufusowej (?) ale po antybiotyku przeszlo jak reka odjal o raaaju, fajnie tak powspominac, w tym roku planowalismy poludnie Indii ale nie wyszlo:(( Odpowiedz Link
zuzannanatalia Re: Palitana, Gujarat 11.07.07, 12:09 hej, jeszcze ja moj konkub mi wlasnie przypomina ze w gujaracie wszystko jest inaczej - nie hindi tylko gujarati i cyferki są inne, pamietam problemy na dworcu autobusowym... i zdecydowanie mniej turystow niz wszedzie indziej - co czasai jest fajne a czasem deprymujace.. pamietam jakies dworzec kolejowy na ****piu po wyjezdzie z Diu, w nocy, nie bylo swiatla akurat (jak zwykle), bloto po ulewie i na tym dworcu setki Hindusow czekajacych na nie-wiadomo- co i my jako jedyni biali..... zaczelismy grac w karty, a ludzie ustawili sie w kolku obserwujac nas, dzieci bawily sie w "kto ja (mnie) dotknie"..... o raaaju, niezapomkniane przezycia:) Odpowiedz Link
surfside Re: Palitana, Gujarat 12.07.07, 09:20 Nieźle! Wlasnie chcialbym tak troche zboczyc z utartych szlaków Rajastanu i zawitac tam, gdzuie jest mniej turystów. Nie wiem czy starczy czas0 najpier planuje północ - do McLeod Ganj, potem Radzastan - i może właśni Gujarat. A propos antybiotyków - mialas jakies specjalne jzu ze sobą? Odpowiedz Link
zuzannanatalia Re: Palitana, Gujarat 12.07.07, 11:47 hej, nie, nie mielismy ze soba antybiotykow za to mielismy pol litra, ktore niestety nam sie zbilo.Z choroby niewiele pamietam bo tam byle grypa wyglada jak zapalenie opon conajmniej i generalnie sie umiera. Wiem, ze moj chlopak wynalazl lekarza i zawiozl mnie doc niego, zabronili mi sie rozbierac (baby faceci badaja przez bluzke), kazal zrobic badanie krwi (mam je do dzis). Kupilismy strzykawke czym narobilismy sobie niezlego obciachu, bo mimo, ze laboratorium znajdowalo sie w szczekach (jak u nas na stadionie 10 lecia) to bylo sterylnie czysto. Nie pamietam co mi tam wyszlo, ale lekarz stwierdzil, ze bede zyc i dal mi antybiotyk wlasnie. No i zyje:). W razie czego sluze namiarem, chyba niezly lekarz:) Polnocy nie widzielismy, ja nie przepadam za trekkingiem (i tak musialam isc na trekking w Nepalu:)poza tym akurat jak bylismy to porwali i ukatrupili 2 mlodych Francuzach wlasnie w Himalajach hinduskich wiec sie balam. Jakbys mial jakies pytania jeszcze - odkurze chetnie pamiec:) Odpowiedz Link
sto_krotka30 Re: Palitana, Gujarat 14.07.07, 10:16 czesc, Piszesz, ze tam byle chorba jest grozna dla zycia? Czy to znaczy, ze tam ludzie sa mniej odporni , czy ze tyle tam chorob. Tez sie tam wybieram , ale z dzieckiem , dlatego pytam, bo nie chce malca narazac. Do pogod deszczowych jestesmy przyzwyczajeni,mieszkamy w Japonii, po wyspach na poludniu tez podrozowalismy, trekking mamy zaliczyc w przyszly weekend (ale tu nie w Indiach).Pozwolisz, ze czasami bede zagadywac Cie o Indie??? Chce tam pojechac. Odpowiedz Link
zuzannanatalia Re: Palitana, Gujarat 16.07.07, 11:34 hmmm zastanawiam sie czy to do mnie bo ja nigdzie nie pisze ze tam kazda choroba jest grozna dla zycia:) tylko kazde przeziebienie przechodzi sie inaczej/gorzej niz w Europie - i pisze wylacznie o Europejczykach to proste- dlaczego - inny klimat, inna flora bakteryjna... moj partner przeziebil sie w Pushkarze - przez 3 dni nie bylo z nim kontaktu, dostal antybiotyk i mu przeszlo - w Polsce skonczyloby sie pewnie na witaminie C ja nie jestem tu na forum jakims specem od Indii wybitnym:) gdziez mi do tego (szkoda wielka, moglabym spedzic zycie na podrozowaniu) ale oczywiscie jesli bedziesz miec jakies pytania - zapraszam:) ja sie tam wybieram w przyszlym roku byc moze - tym razem na poludnie.... Odpowiedz Link
sto_krotka30 Re: Palitana, Gujarat 17.07.07, 09:47 Dzieki,chyba przesadzilam, ale to przez moja bujna wyobraznie. Mam czas, wiec najpierw porobimy szczepienia, a pozniej zobaczymy. Tez lubie podroze, ale z dzieckiem podrozuje sie juz troche inaczej.Pozdrawiam i dziekuje. Odpowiedz Link
zuzannanatalia Re: Palitana, Gujarat 17.07.07, 16:12 ooo, to teraz ja zapytam:) chcesz jechac do Indii z dzieckiem? Ilu letnim? Myslalam o tym, mam 2 6-letnie corki, ale uzalismy, ze na Indie to jeszcze za wczesnie. Juz predzej Afryka. Poki co, bierzemy je do Maroka i tez sie cykam:) Bo nie na zorganizowane (nienawidze tak podrozowac) tylko jak zawsze- indywidualnie:) pozdrawiam, Odpowiedz Link