Dodaj do ulubionych

Indie-Nepal w marcu z Logos Tour

29.11.07, 17:40
Wybieram się w marcu na wycieczkę Indie-Nepal z biurem podróży Logos
Tour. Może ktoś też jedzie i ma ochotę o tym porozmawiać? :)
Obserwuj wątek
      • sama_w_swiat Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 02.12.07, 21:40
        Hej!Z chęcią bym zmieniła,ale nie mogę.Wtedy akurat muszę pracować :
        ( Obiecaj,że opowiesz mi jak było, kiedy już wrócisz.Zaczęłaś już
        się szczepić?Ja muszę się w końcu za to zabrać,ale na razie nie
        znalazłam czasu i obawiam się, że się nie wyrobię.
        Pozdrawiam też :)
      • sama_w_swiat Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 30.06.08, 16:05
        Było super. Taj Majal niestety trochę zamglony, ale i tak piękny.
        Wszystko bardzo dobrze zorganizowane. Moja rada - nie brać zbyt
        poważnie porad biura (radzą zakryte obuwie i zabudowane bluzki).
        Ludzie, którzy posłuchali narzekali na przegrzanie. Spokojnie można
        chodzić w sandałach i bluzkach na ramiączkach (nikt mnie nie
        opluł :)) W Nepalu, w Chitwanie po przejeździe słoniami przez
        dżunglę trzeba koniecznie pójść nad rzekę i wykąpać się ze słoniem -
        100 rupii, a frajda niezapomniana. Jak masz jakieś konkretne
        pytania, to chętnie odpowiem. Jakbym miała pisać o wszystkim to
        miejsca by nie starczyło :)
              • werak Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 07.01.09, 23:03
                Dzięki:)
                No to tak po pierwsze odnośnie szczególów programu:
                Czym odbywa się przejazd Khajuraho-Varanasi i czy nie decydując się
                na samolot na wieczór jest się już w hotelu?
                Czy będąc w Varanasi warto jechać do Sarnach (Varanasi wydaje mi się
                tak ciekawe że rozważam zostanie tam na caly dzien i zwiedzanie na
                wlasną rękę)
                Wiesz coś o raftingu w drodze do Kathmandu, warto???
                Czy drugi nocleg w Delhi jest w tym samym hotelu co pierwszy i czy
                hotel jest usytuowany tak, żeby można bylo sobie samemu wyjść na
                jakiś ciekawy spacer?

                I tak spoza programu:
                Jaki jest ogólny standart hoteli, czy np. trzeba brać swoje
                ręczniki??
                Dużo bylo ludzi w grupie?
                Czy caly czas porusza się jednym autokarem (busem)
                Czy wieczorami zostaje czas żeby samemu sobie gdzieś połazić?
                Czy jedzenie w hotelach spokojnie wystarcza, czy lepiej zabrać ze
                sobą jakieś przegryzajki?
                W jakim miesiącu w końcu bylaś bo nie wiem czy pytać też o pogodę:)
                Jak coś jeszcze możesz dodać co się mi przydać by moglo, jakieś
                ciekawostki czy dobre rady, to bardzo poproszę:)

                To tak na początek tyle, ooooooooogromne dzięki, pozdrawiam



                • sama_w_swiat Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 08.01.09, 18:49
                  Z Khajuraho do Varanasi jedzie się autokarem tym samym co na całej
                  trasie - strasznie trzęsie, ale klimatyzacja działa i ogólnie nie
                  jest najgorzej. Dojeżdża się jakoś na wieczór (nie pamiętam, która
                  dokładnie była). Parę osób leciało samolotem, ale musieli być
                  samodzielni tzn np sami wziąć taksówkę z lotniska. Myślę, że nie ma
                  sensu lecieć.
                  W Sarnach było dość interesująco, choć może nie fascynująco, ale
                  myśmy zbytniego wyboru nie mieli, bo akurat kiedy tam (tzn w
                  Varanasi) byliśmy akurat przyjechał premier i większość miasta była
                  zamknięta, toteż żeby się nie nudzić...
                  Rafting jest ok, jeśli komuś zależy na widokach, a nie na
                  adrenalinie. Byłam w porze suchej, tzn w marcu i rzeka była mało
                  spiętrzona, spodziewałam się czegoś bardziej ekscytującego, ale
                  podkreślam - widoki bardo ładne.
                  Nocleg w Delhi (ten w drodze powrotnej) był w innym hotelu niż ten
                  ma początku. Ten drugi był przy jakimś targu.
                  Standard hoteli jak dla mmnie wystarczający. Raz miałam nieumytą
                  toaletę, a znajomi z wycieczki trafili pokój z karaluhami, ale
                  zmienili im na taki bez. Kilka hoteli było z basenami i można sobie
                  było poływać. Ja wzięłam swój ręcznik, ale go nie użyłam. Te
                  hotelowe zawsze były wyprane, choć czasami miały szary kolor.
                  W grupie było poniżej 30 osób.
                  Po Indiach cały czas jeden autokar, ale w Nepalu już inny.
                  Wieczorami czas się ma, ale nie zawsze ochotę żeby jeszcze łazić :)
                  Spora część ludzi dokupywała jedzenie (chodzili do restauracji w
                  porze obiadowej).
                  Co do rad, to nie wierz w informacje biura, że masz brać zakryte
                  buty, bo się ugotujesz, a na kobiety w bluzkach na ramiączkach wcale
                  nie plują :) Weź adapter do gniazdka i grzałkę do gotowania wody do
                  mycia zębów. Jak mi się coś jeszcze przypomni, to napiszę.
                  • werak Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 09.01.09, 17:37
                    Wielkie dzięki, i....następne pytania:) Skoro rafting to raczej
                    spływ, można wziąc tam aparat i spokojnie bez obaw o zalanie robić
                    fotki?? Co do ciuchów, to my jedziemy w polowie lutego, więc pewnie
                    będzie ciut zimniej niż porównując Twój marzec, ale na pewno
                    zastosujemy się do rad. Powiedz tylko czy wieczorami, albo wcześnie
                    rano (wschód slońca w varanasi, zapalanie szczytów) nie przydaje się
                    coś cieplejszego?
                    Dzięki za info o adapterach, byl na forum wątek w którym ludzie
                    pisali że pasują nasze wtyczki, więc na pewno bym nie wziąl.
                    Czy też lecieliście przez Helsinki? Jeśli tak, to czy ktoś próbowal
                    wykorzystać czas przesiadki na pojechanie do miasta? Albo jakkolwiek
                    spędzić te godziny, żeby nie siedzieć na lotnisku?
                    Raz jeszcze dzięki ogromne, odwdzięczyć się postaram relacją po
                    powrocie:)))
                    • sama_w_swiat Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 09.01.09, 22:11
                      Aparat na rafting można wziąć, bo mają tam wodoodporną beczkę na
                      aparaty.
                      Co do temperatur to ja miałam polar i to wystarczyło.
                      Jeśli chodzi o wtyczki to faktycznie w części miejsc wchodzą nasze
                      polskie, ale nie wszędzie.
                      Lecieliśmy przez Helsinki, ale było mało czasu, więc nikt do miasta
                      nie jechał.
                      • werak Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 10.01.09, 10:57
                        Bardzo dziękuję i...pytam dalej:)
                        Pushkar - w planie opisany jest jako "wycieczka na skraj pustyni" -
                        czy w jakikolwiek sposób jest to odczuwalne? Jakiś pustynny spacer,
                        punkt widokowy?? Czy to tylko dla lepszego efektu tak napisane??

                        Pokhara - czas wolny po "zapalaniu szczytów" - czy pilot ten czas
                        jakoś organizuje, czy trzeba na wlasną rękę? Szczególnie podejście
                        do stupy pokoju mnie interesuje, czy nawet gdyby nikt inny nie
                        chcial tam iść, to dotrę tam jakoś sam??

                        Powiedz mi proszę jeszcze jak bylo z sensacjami żołądkowymi, jak Ty
                        sobie poradzilaś i jak to wyglądalo u calej grupy?
                        I czy szczepilaś się przed wyjazdem?

                        dziękuję i pozdrawiam
                        • sama_w_swiat Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 10.01.09, 19:23
                          Pustynię widziało się w drodze do Pushkaru. Na miejscu może trochę
                          się czuło pustynię, ale nie jakoś bardzo. Można było wejść na szczyt
                          jakiś skąd pewnie tą pustynię było widać (nie weszłam, więc nie
                          wiem).
                          Jak byliśmy w Pokharze to akurat padało i nic poza wyjazdem na
                          zapalanie nie organizowaliśmy. Teoretycznie można było popływać
                          łódką po jeziorze, ale przy marnej widoczności nie było sensu. Ja z
                          2 innymi osobami załatwiliśmy sobie za to dodatkową atrakcję - jazdę
                          na dachu autobusu. Chcieliśmy na nim zjeżdżać z samej góry w czasie
                          powrotu z zapalania szczytów, ale nam nie pozwolili (i bardzo dobrze
                          zrobili),ale jak już byliśmy na płaskim to wdrapaliśmy się na dach -
                          ekscytujące przeżycie :)
                          Sensjacji żołądkowych nie miałam, w naszej grupie zdarzyły się może
                          dwa przypadki także nie było źle.
                          Przed wyjazdem szczepiłam się na WZW A, WZW B i dur brzuszny.
                          Tabletek na malarię nie brałam.
                          • szycha80 Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 11.01.09, 18:44
                            A to ja też coś dodam.
                            Byłam na tej wycieczce w listopadzie 2008. Po prostu cudownie!
                            Co do odpowiedzi na zadane pytania – sama_w_swiat dobrze pisze. Ja natomiast
                            dodałabym, że:
                            1) Do Varanasi warto jechać autokarem, bo wesoły autobusik może być, kupa
                            śmiechu, śpiewanie piosenek itd. (tak było w moim przypadku)
                            2) Drugi nocleg w Delhi miałam w tym samym hotelu co za pierwszym razem. Wiec to
                            różnie bywa.
                            3) Mieliśmy 8h czekania w Helsinkach w stronę do Indii, więc prawie całą grupą
                            pojechaliśmy autobusem do miasta (nie pamiętam numeru, ale dworzec autobusowy
                            zaraz przy wyjściu z lotniska). Sam dojazd w 1 stronę z 40 minut zajmuje.
                            4) Ja jestem zmarzlakiem i na „zapalaniu szczytów” było mi zimno, choć miałam na
                            sobie 3 warstwy odzieży.
                            5) Jeśli w programie jest „czas wolny” to zależy od polskiego tour leadera czy
                            coś zaproponuje czy nie. Nie ma obowiązku. Najlepiej z takim TL się wycieczkowo
                            zaprzyjaźnić 
                              • zyta2003 Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 25.01.09, 23:05
                                Wlasnie wrocilam z wycieczki Indie - Nepal, ale z wycieczka z
                                Ameryki. Jesli chodzi o Nepal, to nie wiem czy jest tak zawsze, ale
                                obecnie w calym kraju obowiazuja 16-godzinne wylaczenia swiatla. Z
                                powodu niskiego poziomu wod, a zbiornikow wodnych nie posiadaja. W
                                hotelach albo jest rozklad, kiedy swiatlo bedzie, albo mozna
                                dowiedziec sie w recepcji. Jest to uciazliwe, bo swiatlo z
                                generatora jest bardzo ograniczone, wiec i z ciepla woda moga byc
                                problemy i trzeba pilnowac zeby naladowac baterie. Mialam wtyczki
                                amerykanskie z koncowkami na Polske i wszystkie pasowaly, wiec po co
                                z Polski adapter? W wielu hotelach w Indiach juz nie potrzeba
                                adapterow, bo sa w scianie odpowiednie gniazdka - to dla tych z
                                Ameryki. Mysle, ze zawsze dobrze wziac sobie grzalke i kubek. Na
                                pewno nalezy wziac srodek dyzynfekujacy rece i cos na problemy
                                zoladkowe. Ja miala cipro, ktorym "uratowalam zycie" 3 osobom,
                                wielce nieprofesjonalnie, bo brali zamiast 10 dni, po kilka dni.
                                Polecam lot samolotem wzdluz Himalajow 166dol., no i oczywiscie
                                wschod slonca. Zapewne duzo jest wycieczek z Polski, a takze lubimy
                                kupowac, bo wszedzie i w Indiach i Nepalu oblegajacy zebrako -
                                handlarze znali pojedyncze slowa polskie. Wbrew zaleceniom
                                przewodnikow czesto nie umialam przechodzic obojetnie obok
                                roznych lachmanow i strzepow ludzkich (bo jakze ich inaczej
                                nazwac?), dlatego dobrze miec duza ilosc drobnych pieniedzy.
                                Nigdzie nie korzystalam z recznikow, mialam swoj, podobnie jak
                                poszewke. Zapewne mam "uczulenie', bo tylko ja jedna tak robilam,
                                nikogo innego kolor i watpliwa swiezosc recznika nie zrazal. Nie
                                wiem w jakich hotelach sypia sie na wycieczkach z Polski, ale mysmy
                                sypiali w takich z pieknymi holami, liberiami, restauracjami na
                                dachach a brud byl straszliwy, chociaz niewidoczny, moje
                                nowiusienkie japonki, w ktorych wylacznie chodzilam w pokojach, byly
                                czarne od spodu, a jesli przeszlam sie po pokoju nieopatrznie na
                                bosaka to takiez byly moje nogi. A woda w pralce, kiedy pralam po
                                powrocie odziez - byla czarna.
                                W sumie mam znacznie lepsze wrazenie z Nepalu, chociaz to kraj
                                statystycznie duzo ubozszy niz Indie, ale tam nie ma az tyle
                                przerazajacej, biernej nedzy. No i przede wszystkim - przyroda.
                                Radze przeczytac przed wyjazdem doskonale opisujaca wspolczesne
                                Indie "Bialy tygrys" - jest tam dokladnie tak jak napisal autor.
                                Tyle, ze straszliwej korupcji na kazdym szczeblu, kastowosci - nie
                                widzi turysta. Chociaz kilkakrotnie widzieli uczestnicy jak napiwek
                                dany "nizszemu" kelnerowi wyrywal mu starszy, a ten pokornie to
                                znosil, podobnie z obsluga hotelowa. Nawet nasz kierowca zabral na
                                naszych oczach pieniadze pomocnikowi. Ten kraj ma najwieksza
                                procentowo ilosc na swiecie miliarderow, ktorzy nie czuja zadnej
                                odpowiedzialnosci za te doly spoleczne. A swoja droga, to co
                                najwspanialsze w Indiach, to architektura, ktora pozostawili po
                                sobie najezdzcy arabscy.
                                W Kathmandu wszedzie byly straszliwe sterty gnijacych smieci, bo od
                                miesiecy trwaja negocjacje jak to rozwiazac, na szczescie nie bylo,
                                jak w Indiach, walesajacych sie zaglodzonych, jedzacych papier ze
                                smietnikow krow. Najbardziej wstrzasajace bylo, nie tylko dla mnie,
                                palenie zwlok (te ciagle jeszcze niespalone nogi) i wrzucanie tego
                                co zostalo do rzeki, a obok bawiace sie, brodzace w wodzie dzieci.
                                Nigdy nie zrozumiemy kultury i religii hinduistycznej, to kompletnie
                                inny wymiar. Dobrze, ze chociaz ci Nepalczycy nie sa tacy bierni jak
                                hindusi i troche zdaja sobie sprawy z tej kastowosci. Ponadto sa
                                wielce utalentowani artystycznie, wyroby rzemiosla sa bardzo ladne i
                                tansze niz w Indiach.
                                • werak Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 28.01.09, 17:47
                                  Dzięki Zyta za opis. Chcę dopytać o Wasze wrażenia z lotu nad
                                  Himalajami. Na ile jest to coś innego niż lot zwyklym rejsowym
                                  samolotem nad jakimikolwiek górami?? Domyslam się że mniejszy
                                  samolot, pewnie bliżej szczytów, świadomość że pod spodem najwyższe
                                  góry świata, ale....co jeszcze bo samo to mnie jakoś nie przekonuje.
                                  I pytnie takie, czy w Indiach i Napalu na ulicach jest ruch
                                  prawostronny?
                                  • zyta2003 Re: Indie-Nepal w marcu z Logos Tour 31.01.09, 23:23
                                    W Indiach i Nepalu jest ruch brytyjski, czyli lewostronny. Ja gory
                                    ogladala, trzy razy. Wlasnie raz turystycznym samolotem, nie leci on
                                    na wysokosci szczytow, tylko ponizej nich, dwie stewardesy
                                    niezaleznie od widoku przez okienko biora pod rzad wszystkich
                                    pasazerow do pomieszczenia pilota, skad widac cala panorame i
                                    objasniaja, jakie szczyty widzimy. Szalona atrakcja byla jazda z
                                    Kathmandu na wschod slonca nad Everestem i calym pasmem. Mielismy
                                    szczescie, ze nie bylo chmur i mgly. pobudka w tym dniu byla o
                                    3.30rano ale wartalo. Bylo jak na pocztowkach, szczyty zlote, a
                                    widocznosc wzdluz na dlugosc 400km!!!. Gorzej mielismy w Pokarze,
                                    skad pojechalismy na wschod slonca nad Annapurnami, niestety bylo
                                    pochmurnie i wschodu slonca nie bylo widac. Za to w powrotnej
                                    drodze do Delhi mialam miejsce przy oknie i po dobrej stronie.
                                    Lecielismy oczywiscie powyzej chmur i powyzej szczytow. Mozna sie
                                    spierac, ktory widok pasma byl bardziej porazajacy. Wtedy
                                    zobaczylam cale pasmo Annapurn.
                                • kornel-1 Ciprofloxacin w leczeniu biegunki podróżnych 01.02.09, 09:48
                                  zyta2003 napisała:
                                  > Na pewno nalezy wziac srodek dyzynfekujacy rece i cos na
                                  > problemy zoladkowe. Ja miala cipro, ktorym "uratowalam zycie"
                                  > 3 osobom, wielce nieprofesjonalnie, bo brali zamiast 10 dni,
                                  > po kilka dni.

                                  Ciprofloksacynę w leczeniu biegunki podróżnych o nasileniu średnim i dużym
                                  należy stosować następująco:
                                  "750 mg w dawce jednokrotnej lub 500 mg dwukrotnie dziennie przez 3 dni"

                                  Tak mówią lekarze.

                                  Więcej w: Seif S Al-Abri, Nick J Beeching, Fred J Nye: "Traveller’s diarrhoea"
                                  Lancet Infect Dis 2005; 5: 349–60.

                                  Kornel

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka