Gość: gkalewski
IP: 79.110.194.*
18.09.09, 09:29
Oto chodziło, żeby złamać ludzi do końca. Znowu powrócił strach, niepewność.
Pracuję z ludźmi wykluczonymi - od lat bezrobotnymi. Widzę ich zachowania -
uległość, strach, brak woli walki swoje prawa. To są prawie że stadne
zachowania behawioralne. Pracodawca - to przodownik stada, on nadaje prawa,
rządzi jego życiem. Świetny jest tu przykład Stokłosy, który jak pan feudalny
rządził życiem i śmiercią swoich ludzi. Oni byli jak chłopi pańszczyźniani,
kompletnie od niego zależni. Tak jest na prowincji, tam burmistrz, naczelnik,
wójt - rozdają synekury według swojego "widzimisię". Tragiczny kraj - w którym
wszyscy mówią o wolności i demokracji -a ludzie pracy widzą zniewolenie i
zamordyzm. Byłem świadkiem jak lekarz na dyżurze mówił do dziennikarza
leżącego w sali z robotnikami: "Nie pan nie zwraca uwagi na tych
prostaków"...Tak się u nas traktuje ludzi...W kraju śp. papieża Polaka, 95%
katolików, rządów Episkopatu, Świątyni Opatrzności Bożej, Lichenia itp....Kraj
zakłamania i hańby...