Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Prawo pracy - kodeks, który można złamać

    IP: 79.110.194.* 18.09.09, 09:29
    Oto chodziło, żeby złamać ludzi do końca. Znowu powrócił strach, niepewność.
    Pracuję z ludźmi wykluczonymi - od lat bezrobotnymi. Widzę ich zachowania -
    uległość, strach, brak woli walki swoje prawa. To są prawie że stadne
    zachowania behawioralne. Pracodawca - to przodownik stada, on nadaje prawa,
    rządzi jego życiem. Świetny jest tu przykład Stokłosy, który jak pan feudalny
    rządził życiem i śmiercią swoich ludzi. Oni byli jak chłopi pańszczyźniani,
    kompletnie od niego zależni. Tak jest na prowincji, tam burmistrz, naczelnik,
    wójt - rozdają synekury według swojego "widzimisię". Tragiczny kraj - w którym
    wszyscy mówią o wolności i demokracji -a ludzie pracy widzą zniewolenie i
    zamordyzm. Byłem świadkiem jak lekarz na dyżurze mówił do dziennikarza
    leżącego w sali z robotnikami: "Nie pan nie zwraca uwagi na tych
    prostaków"...Tak się u nas traktuje ludzi...W kraju śp. papieża Polaka, 95%
    katolików, rządów Episkopatu, Świątyni Opatrzności Bożej, Lichenia itp....Kraj
    zakłamania i hańby...
      • shroeder1970 Prawo pracy - kodeks, który można złamać 14.10.09, 22:48
        KP sobie, a życie i tak sobie. KP nadaje się w całości do kasacji jako relikt komuny i nadmiernegi interwencjinizmu państwowego. Wszelkie spory pomiędzy pracownikiem a pracodawcą powinny być rozwiązywane w oparciu o kc i zasadę swobody umów. Dopóki istnieje kp, dopóty pracownicy będa "pokładać w nim nadzieję", nie będą brać spraw w swoje ręce, będą dawali się pomiatać pracodawcy. Nie nauczą się, że muszą sami zadbać o dotrzymywanie umów przez pracodawcę.
        KP jest wbrew pozorom jednym z najbardziej szkodliwych aktów normatywnych... no może po ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych oraz po ustawie o emeryturach i rentach z FUS.
        • Gość: Jassie Jay Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.09, 10:03
          Głupolu o rozumie krokodyla - gdyby nie kodeks pracy do "pracodawcy"
          pofolgowali by sobie jeszcze bardziej i wypłate mógłbys dostac po 5
          latach o on by sie smial w twarz! Przykladow mozna by ty mnozyc, ale
          twoje UPR-owskie jak widze, poglady tego nie zrozumieja. Autor wątku
          ma 100% racji - wraca feudalizm, w troche bardziej cywilizowanej
          oprawie, ale jednak feudalizm. Czeka nas model gospodarki
          latyfundialnej rodem a z Ameryki Płd. oraz oligarchicznej. Za tzw.
          komuny kazdy mial realne szanse na awans społeczny, na rozwój itp.
          oczywiście były ograniczenia, ale syn niepiśmiennego chłopa ze wsi
          miał możliwość skonczyc studia, znaleźć prace itp, dzisiaj tego juz
          nie ma- biede, bezrobocie dziedziczy sie praktycznie po rodzicach
          bez realnych szans na zmiane swojego statusu.
          • shroeder1970 Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać 15.10.09, 12:14
            Podpis się daje na końcu tekstu, a nie na początku.
            • Gość: Jassie Jay Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.09, 12:26
              Nie badź taki błyskotliwy, bo cos ci to nie wychodzi..Na forum
              gazety podpisuje sie w nagłówku..
          • Gość: azkeel Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: 195.12.8.* 15.10.09, 13:34
            Kazdy interwencjonizm panstwa jest szkodliwy dla obywateli. W
            normalnym (idealnym swiecie) pan Kowalski moglby sie umowic z panem
            Jankowskim, ze ten bedzie u niego pracowal w zamian za mieszkanie i
            wyzywienie na przyklad. Co jest zlego w takim rozwiazaniu jezeli
            pasuje obu stronom?

            A co jezeli pracodawcy nie stac na zatrudnienie kogos nawet za
            minimalna pensje? Musi wtedy oszukiwac. Zatrudnia na 1/47 etatu a
            potem zmusza pracownika do dluzszych godzin. A w normalnym swiecie
            znalazlby kogos komu wystarczy 100 tygodniowo i para butow jako
            premia raz na pol roku. Panowie by sie tak umowili i dopoki obie
            strony trzymalyby sie tej umowy to nie byloby problemu, prawda?

            Kodeks pracy nie sluzy do obrony praw pracownika ale ograniczeniu
            mozliwosci zatrudnienia. Naklada kaganiec na wolny rynek (pracy) i
            paradoksalnie zwieksza bezrobocie.
            • Gość: antoni Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 15:13
              Taki idealny model społeczno-gospodarczy z umowami ustnymi pomiędzy pracodawcą a
              pracownikiem był w XIX w. Dziwnym trafem dochodziło wtedy do buntów robotniczych
              w wielu krajach, co doprowadziło do narodzenia idei komunizmu.
              • Gość: azkeel Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: 195.12.8.* 15.10.09, 16:54
                Nie porownywalbym XIX wiecznych realiow do wspolczesnosci. Nie mowie
                o ustnych umowach ale o pisemnych umowach opartych o KC. Jezeli
                wiesz co podpisujesz to przeciw czemu mialbys sie buntowac?
            • Gość: tomeczek Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.09, 16:50
              Gość portalu: azkeel napisał(a):

              > normalnym (idealnym swiecie) pan Kowalski moglby sie umowic z panem
              > Jankowskim, ze ten bedzie u niego pracowal w zamian za mieszkanie i
              > wyzywienie na przyklad. Co jest zlego w takim rozwiazaniu jezeli
              > pasuje obu stronom?

              Nic złego, jeżeli obie strony wywiązują się z tej umowy.
              >
              > A co jezeli pracodawcy nie stac na zatrudnienie kogos nawet za
              > minimalna pensje? Musi wtedy oszukiwac.

              Nie, nie musi. Może po prostu nikogo nie zatrudniać.
              • Gość: azkeel Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: 195.12.8.* 15.10.09, 17:54
                > > A co jezeli pracodawcy nie stac na zatrudnienie kogos nawet za
                > > minimalna pensje? Musi wtedy oszukiwac.
                >
                > Nie, nie musi. Może po prostu nikogo nie zatrudniać.

                Ale dlaczego nie? Dlaczego panstwo utrudnia temu pracodawcy rozwoj i
                optymalizacje zatrudnienia? Dzisiaj moze go nie byc stac na jednego
                pracownika a za rok moze zatrudniac 20.
                • Gość: Jassie Jay Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.09, 19:24
                  W jaki sposób państwo utrudnia rozwój zatrudnienia ??? rzeciez sa
                  umowy na czas okreslony/zlecenia/o dzielo itp ?? Bredzisz kolego
                  jednym słowem
                  • Gość: azkeel Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: 91.105.44.* 15.10.09, 20:54
                    Czy zgodnie z polskim prawem mam prawo pracowac na przyklad w duzym
                    sklepie spozywczym w niedziele i czyjes swieta?
                    • Gość: tomeczek Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 09:56
                      Gość portalu: azkeel napisał(a):

                      > Czy zgodnie z polskim prawem mam prawo pracowac na przyklad w duzym
                      > sklepie spozywczym w niedziele i czyjes swieta?

                      Tak. Za wynagrodzeniem zgodnym z przepisami dotyczącymi pracy w niedziele i święta.
                      • Gość: azkeel Re: Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: 195.12.8.* 16.10.09, 10:33
                        Hmm... Z tym faktycznie sie pospieszylem. Jeszcze tego nie zakazali
                        ale prace trwaja.

                        No to prostszy przyklad. Czy moge byc zatrudniony na pelny etat za
                        500 PLN miesiecznie?
                        • Gość: tomeczek Zależy od formy umowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.09, 11:06
                          Gość portalu: azkeel napisał(a):

                          > No to prostszy przyklad. Czy moge byc zatrudniony na pelny etat za
                          > 500 PLN miesiecznie?

                          Zależy od formy zatrudnienia.
                          Jeżeli na umowę o pracę/etat, to nie, bo to poniżej najniższej pensji (chyba 955 zł netto, o ile pamiętam).
                          Jeżeli zaakceptujesz umowę-zlecenie na pracę np. 160 godzin w miesiącu to tak. Nie wiem natomiast, jak jest, w przypadku umowy-zlecenia, ze składkami ZUS-owskimi, tzn. kto by je płacił (chyba pracodawca, a właściwie zleceniodawca).
                          A co - zaproponowali ci taką robotę? :)
                  • bystra_26 utrudnia, utrudnia 16.10.09, 08:56
                    Pracownik woli umowę o pracę od zlecenia, prawda?

                    Ale pracodawca nie chce zawierać umów o pracę, bo po jakimś czasie
                    przekształcają się mocą KP w umowy na nieokreślony, prowadzą do
                    blokowania etatów (pani na 3 letnim wychowawczym!), i generują
                    koszty odpraw, gdy z przyczyn ekonomicznych (KRYZYS) pracodawca musi
                    zmniejszyć liczbę zatrudnionych.

                    Celem firmy nie jest zatrudniać tylko się rozwijać i generować
                    zyski. KP odbiera pracodawcy elastyczność w reagowaniu na
                    zmieniające się warunki rynkowe. Zatrudnianie na dzieło/zlecenie też
                    nie jest takie super, bo taki pracownik jest mniej lojalny, firma go
                    szkoli, a on w ciągu 2 tygodni może przejśc do konkurencji.
      • Gość: Ewelina Prawo pracy - kodeks, który można złamać IP: *.147.233.111.nat.umts.dynamic.eranet.pl 16.02.10, 19:23
        Zostałam zatrudniona ale nie podpisano ze mną żadnej umowy o pracę.
        Szef i kierowniczka zapewniali mnie, że podpiszą ze mną umowę po
        miesiącu próbnym ale tak się nie stało. Następny cały miesiąc
        kierowniczka pisała umowę zlecenie, którą dostałam w miesiącu
        trzecim. Gdy umowa skończyła się następnej nie dostałam. Odeszłam z
        tej pracy ale za ostatni miesiąc otrzymałam tylko połowe
        wynagrodzenia, gdyż szef stwierdził, że jeżeli w tej chwili chcę
        odejść to on nie może wupłacić mi pełnej kwoty.
        Czy mogę w jakiś sposób odzyskać zabrane mi wynagrodzenie?
    Pełna wersja