dobiczek 06.01.10, 09:36 po to by interes sie krecil na prywatnych uczelniach Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
big.ot Re: Pęd Polaków ku edukacji 06.01.10, 09:44 Pracodawcy sami nakręcili ten interes, a teraz się dziwią. Dobrze pamiętam sytuację sprzed paru lat kiedy to na stanowiska zwykłych sprzedawców i sekretarek, wymagano wykształcenia wyższego. Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: a na sprzątaczki średnie 06.01.10, 10:29 big.ot Oprócz tego żądano jeszcze 5 lat doświadczenia i wieku do lat 25 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coss Re: a na sprzątaczki średnie IP: *.strong-pc.com 06.01.10, 10:30 Studiujcie wszyscy! Koniecznie! Ja tam jakoś się wolnych sobót wyrzekłem, a waluta za chałtury wpada ;] Praca miła, mało męcząca i nawet śmiesznie jest, jak 'studenici' uczelni prywatnych starają się opowiedzieć co zrozumieli z przekazywanych im treści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Jezeli nie bedzie wyzszego IP: 82.139.156.* 06.01.10, 11:30 To nawet koleś z papierem z dupy będzie wami pomiatał. np. licencjat a magister,gdzie nawet gó...any magister będzie chciał liderować ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magister po co studiować na badziewnych polskich uczelniach IP: *.chello.pl 06.01.10, 14:26 nawet juz w Polsce nikt sie nie liczy z takim "wykształceniem" Odpowiedz Link Zgłoś
fabon bzdura 06.01.10, 10:05 co nakrecili? to panstwo cxzlowieczku nakrecilo, za darmo dadza nauke, za darmo zapomoge i se mieszkaj i studiuj i ze srednia 3.0 zdobadz magistra, a po tym wszystkim kilak lat wliczonych do emerytury. Ponadto przy takim zsocjalizowaniu rynku prywatnego nie warto oplaca sie otwierac firm wiec mala konkurencja firm sprawaia ze mysla jak panstwowe ktore nie maja konkurencji. Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: bzdura 06.01.10, 10:17 Na pewno odpłatne studia zahamowałyby wzrost ludzi studiujących. Przecież tzw. bezpłatnych studiów nie wymyślono dziesięć lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moe Re: bzdura IP: 82.139.156.* 06.01.10, 10:25 Marne wykształcenie + znajomości i praca po znajomości w urzędzie i co źle ? Taki koleś nauczy się trochę seplenić w jakimś języku i sukces murowany . Albo inna ścieżka ;) Trudna uczelnia ,praca w przemyśle i kopa w dupę ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fabon Re: bzdura IP: 170.252.72.* 06.01.10, 16:27 Na pewno zahamowalyby, pytanie tylko jak bardzo... ale czy to zle? Wowczas gdyby ktos mial mgr znaczylby wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony odpłatne studia [b]zahamowałyby[/b] wzrost ludzi IP: *.dia.static.qwest.net 06.01.10, 16:32 big.ot napisała: "Na pewno odpłatne studia zahamowałyby wzrost ludzi studiujących." Watpie. Podejrzewam, iz ludzki wzrost, w tym wzrost studentow, bardziej zalezy od jakosci pokarmu, ktorym karmili cie rodzice, od czystosci srodowiska, poziomu opieki medycznej itp. rzeczy a nie od tego, czy studia sa w danym kraju platne. "Przecież tzw. bezpłatnych studiów nie wymyślono dziesięć lat temu." I co, czy "wzrost ludzi studiujących" sie zmniejszyl czy zwiekszyl? Taki to wlasnie jest poziom wyksztalcenia i jakosc myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir bzdury gadasz 06.01.10, 13:00 Wiekszosc studentow w Polsce to studenci uczelni prywatnych ktor sa platne. Do tego, mimo, ze sa platne to ich jakosc jest fatalna. Zobacz sobie ile jest publikacji na miedzynarodowym poziomie z uczelni prywatnych w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fabon Re: bzdury gadasz IP: 170.252.72.* 06.01.10, 16:36 Bzdury to ty gadasz Sz. kosmiczny_swirze; chociaz mamy wiecej uczelni niepublicznych to mamy kilkukrotnie wiecej studentow uczelni panstwowych! Radze poczyac a potem pisac. Co do jakosci ksztalcenia to sie zgodze ze czesc z prywatnych jest fatalna. Jedna przyczyna jest nieuczciwa konkurencja szkol panstwowych oraz wspolny dla wszystkich program nauczania i zdawania wytyczony przez Min Edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wycofany Re: bzdury gadasz 08.01.10, 12:52 ale wiekszosc to zaoczni, ktotrych nie powinno byc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madzia Artykuł napisany przez absolwenta marnej szkółki. IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.01.10, 10:07 Szkoda, że ten artykuł nie został napisany przez osobę po wyższej "szkole z tradycjami". Okropne błędy. Nawet ortograficzne ("lat 90-tych"). Gazeta już dawno zeszła na psy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: 80.48.239.* 06.01.10, 12:24 niestety tak jest dalej. Tylko w Polsce do pracy na poczcie w okienku by przyjmowac listy i sprzedawac znaczki, drukowac faktury w zakladzie energetycznym czy sprzedawac wycieczki w biurze podrozy potrzebne jest wyzsze wyksztalcenie. Ludzie studiuja Turystyke by potem moc pokazywac zdjecia hoteli w katalogu czy drukowac oferte cenowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HEO Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: *.bilgoraj.mm.pl 06.01.10, 13:24 Tytuł sugeruje krytykę pędu młodzieży do studiowania. Nie podoba mi się krytyka ambicji młodzieży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emma Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: *.chello.pl 08.01.10, 12:04 Zgadzam się z Tobą tak było nie wiem czy koniecznie wobec sprzedawców wymagali wyższego wykształcenia ale wobec sekretarek tak i dla mnie to jest chore i nienormalne żeby od sekretarki wymagać wyższego wykształcenia. Podam jako przykład państwowa szkoła policealna służb społecznych we Wrocławiu szukała sekretarza szkoły czyli sekretarki i tam dyrektorka wymyśliła sobie że taka kandydatka musi mieć wyższe wykształcenie minimum licencjat podczas gdy sama ma też wyższe magistra. To chore sekretarka to sekretarka a nie zastępca dyrektora że ta kopnięta dyrektorka tej szkoły chce żeby sekretarka miała takie samo wykształcenie jak ona więc lepiej niech uważa bo jeszcze kiedyś taka pani magister sekretarka może chcieć ją wygryźć. To jeden z przykładów absurdów. Kolejnym dla mnie jest np. to że ktoś głupi wymyślił wyższe szkoły pielęgniarskie likwidując tym samym szkoły pielęgniarskie średnie, policealne i pomaturalne co dla mnie było głupotą bo przecież nawet jeżeli taka osoba zdobędzie wykształcenie wyższe pielęgniarskie to dla niej i tak nic się nie zmieni bo i tak nadal pielęgniarka będzie zaliczana tylko do średniego personelu medycznego i choćby zrobiła nawet doktorat z pielęgniarstwa to i tak nigdy nie zaliczą jej do wyższego personelu medycznego i nigdy nie dorówna ona lekarzowi. Więc pytam się po co było wymyślać jakieś studia pielęgniarskie- pielęgniarka to nie lekarz. Skoro zalicza się do średniego personelu medycznego to powinna mieć średnie, policealne, pomaturalne wykształcenie pielęgniarskie a nie wyższe bo to nie lekarz i dlatego powinny wrócić licea pielęgniarskie oraz szkoły policealne i pomaturalne szkoły pielęgniarskie. Poza tym pytam się kto teraz będzie szedł na pielęgniarstwo jeżeli od tego roku jest wymagana matematyka na maturze i jeżeli ktoś jej nie zda kto chciał iść na pielęgniarstwo na studia to przez brak matury nie będzie mógł pójść na ten kierunek i każdy inny też i spowoduje że pielęgniarek będzie jeszcze mniej choć już teraz szpitale mają duże braki a pamiętajmy że w najbliższym czasie wiele pielęgniarek zamierza iść na emeryturę jeżeli na ich miejsce nie wejdą nowe to będą szpitale mieć duży problem. Wniosek stąd taki że powinny wrócić licea medyczne i szkoły policealne pielęgniarskie bo wtedy np. taka dziewczyna która skończyła liceum i chciałaby zostać pielęgniarką ale nie zdała matury z matematyki mogła by podjąć naukę w szkole policealnej bo tam matury nie wymagają tylko samą szkołę średnią ukończoną. Natomiast gdyby wróciły licea medyczne to wtedy wiele absolwentek gimnazjów też pewnie chętnie by do nich poszła. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Pęd Polaków ku edukacji 06.01.10, 09:48 WOW.. połowa młodych ludzi STUDIUJE. faktycznie studiuje ok.10%. reszta pobiera jakies nauki w WYŻSZYCH SZKOŁACH GOTOWANIA NA GAZIE. poziom tych szkól BYNZESU I FINANSÓW -to poziom dawnego TECHIKUM EKONOMICZNEGO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czesiu Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 09:54 Dokładnie. Śmiem nawet twierdzić, że w obecnych czasach tytuł magistra powinno się dostawać po zdaniu matury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obser Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 10:13 Dokładnie uczelnie wyższe prywatne to pomyłka, tam sie nie uczy tylko kosi kasę bo komu będzie zależało aby wywalić kure znoszącą złote jajka, oczywiście jakieś poprawki itp są bo za to się pobiera dodtakową kasę aby na gamoniach z prywatnych zarobić, ale nie oszukujmy się kto tam idzie. Komuś się nie chce uczyć więc idzie na prywatną aby mieć te wyższe. Teraz tytuł MGR nic nie znaczy ale ważniejsze jest gdzie był robiony. Chociaż i w tym przypadku są wyjątki np. Polsko-Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowy, chyle czoło bo znam ludzi po tym kierunku i niejednokrotnie znajdują prace w IBM, Intel itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abm Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: 151.193.120.* 06.01.10, 10:26 wow oceniasz cos czlowieku o czym nie masz pojecia ciekawe czy sytyacja na studiach zaocznych i wieczorowych na uczelniach panstwowych jest inna? jedna miara mierzycie wszystkie uczelnie prywatne - nieslusznie a tak btw znalezienie pracy w ibm to jakies osiagniecie? znam kilka osob ktore tam pracowaly, zdziwilbys sie jakie kierunki ukonczyly te osoby zapomnnieliscie chyba o kilku innych czynnikach decydujacych o tym czy ktos osiaga sukces zawodowy (jakkolwiek by go nie mierzyc) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Wooooooow :O 06.01.10, 10:56 > ciekawe czy sytyacja na studiach zaocznych i wieczorowych na uczelniach panstwowych jest inna? Nie jest. Pamietam jak mniej zdolni / mniej pracowici / mniej zainteresowani teoria koledzy ze studiow dziennych przeszli na wieczorowe - i cieszyli sie ze nareszcie maja czas na zabawe. > znalezienie pracy w ibm to jakies osiagniecie? Wiesz, to zalezy. Jesli w IBM nosisz kawe albo restartujesz peceta pani Krysi z sekretariatu - to niezbyt ;) Pamietaj o czyms takim jak "szklany sufit" - a on niestety jest faktem. Pracuje teraz z facetem grubo po czterdziestce, ktory wlasnie robi master's, bo ma dosc obijania sie o to szklo... > znam kilka osob ktore tam pracowaly, zdziwilbys sie jakie kierunki ukonczyly te osoby Wiesz, ja tez znalem kolesia ktory pracowal w HP - a zajmowal sie tam utrzymywaniem porzadku w katalogu z plikami access ;) > zapomnnieliscie chyba o kilku innych czynnikach decydujacych o tym czy ktos osiaga sukces zawodowy (jakkolwiek by go nie mierzyc) Oczywiscie. Wyksztalcenie to nie wszystko - ale problem, poki co, jest taki, ze w CV widac brak wyksztalcenia znacznie bardziej niz brak umiejetnosci pracy w grupie, przebojowosc czy kreatywnosc. Mozna, rzecz jasna, popisac sie kreatywnoscia wrzucajac cycki czy comic font do CV (i takie rzeczy widzialem) - ale to raczej nie dziala ;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Babcia będzie dumna z wnusia magistra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 10:02 Ucz się ucz, będziesz wykształconym bezrobotnym. Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Re: Babcia będzie dumna z wnusia magistra 06.01.10, 13:57 A czy sytuacja bezrobotnego niewykształconego jest lepsza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Babcia będzie dumna z wnusia magistra IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 06.01.10, 14:40 everettdasherbreed napisał: > A czy sytuacja bezrobotnego niewykształconego jest lepsza?> Dobre pytanie-otóż wyobraź sobie ,że czasem tak-bo nie zagrozisz nikomu w karierze. Przyjrzyj sie np sytuacji w budżetówce :czapa starszych z poprzedniego układu i na dole panienki z okolicznych wsi,nawet z dyplomami ale NIE WYGRYZą (przynajmniej przed emeryturą) -nie ma środka-jeżeli jest to z klucza klanowego a na to szefostwo nie ma juz wplywu. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Skąd te dane ? 06.01.10, 10:06 Według rządy brytyjskiego 44% młodych ludzi jest na studiach wyższych www.guardian.co.uk/education/2009/mar/31/university-applications-record-high I chcą osiągnać 50% A w USA bodajże znacznie więcej Artykuł niewart funta kłaków, bo opiera się na fałszywych danych Jacek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Skąd te dane ? IP: 62.29.169.* 06.01.10, 11:43 Brytyjskie higher education nie jest równe naszym studiom magisterskim. O magistrze tylu Anglików nie marzy, bo jest to rzadko przydatny w karierze zawodowej w UK. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Skąd te dane ? 06.01.10, 12:01 Nieprawda en.wikipedia.org/wiki/Education_in_England#Higher_education To odpowiada naszemu licencjatowi, czyli dokładnie temu samemu co w Polsce bierze się dos tatystyk 50% Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Skąd te dane ? IP: 192.165.213.* 06.01.10, 11:46 Tez mnie to zdziwilo ale mysle ze to chodzi o studia stopnia magisterskiego. Wielu z tych 44% w UK konczy tylko licencjat. Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Skąd te dane ? 06.01.10, 12:02 Gość portalu: student napisał(a): > Tez mnie to zdziwilo ale mysle ze to chodzi o studia stopnia > magisterskiego. Wielu z tych 44% w UK konczy tylko licencjat. W Polsce do tych 50% też wlicza się osoby stdiujące na studiach licencjackich Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot A jakie perspektywy ma absolwent liceum? 06.01.10, 10:22 Oprócz pracy w Biedronce, lub (jeżeli ma szczęście) w sklepie żadnych. Z resztą powoli ten sam problem zaczyna dotykać absolwentów szkół wyższych, a to wszystko przez to, że pracodawcy to najchętniej by chcieli człowieka z nie wiadomo jakim stażem, często na szeregowe stanowiska. Tylko gdzie ci młodzi mają zdobyć do doświadczenie? W Tesco? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mistrz Re: A jakie perspektywy ma absolwent liceum? IP: *.ptr.magnet.ie 06.01.10, 10:45 ktos musi pracowac i w tesco i w biedronce nie wszyscy beda managerami czy dyrektorami jesli zarobki szeregowego pracownika stana na normalnym poziomie wtedy beda atrakcyjniejsze dla cudzoziemcow i wtedy oni je wypelnai lepsz praca bedzie dla ziomali tak jest w UK Irlandi etc Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: A jakie perspektywy ma absolwent liceum? 06.01.10, 11:12 Gość portalu: mistrz napisał(a): > ktos musi pracowac i w tesco i w biedronce nie wszyscy beda managerami > czy dyrektoram To nie ma już nic pomiędzy dyrektorem, a kasjerem? Odpowiedz Link Zgłoś
lahdaan Re: A jakie perspektywy ma absolwent liceum? 06.01.10, 12:10 Cóż masz tzw. kapitał relacyjny - masz pracę zaraz po studiach. Nie masz takiego kapitału - chwytasz się wszystkiego co popadnie, by "komuś coś udowodnić". Niestety, Polska jest nadal na poziomie Kazachstanu, gdzie dominującą rolę odgrywają więzy klanowe. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: A jakie perspektywy ma absolwent liceum? 06.01.10, 13:59 Totalna bzdura. Pracę bez układów i koneksji znalazłem już na studiach. Po studiach kilka razy zmieniałem, zawsze na lepiej płatną i atrakcyjniejszą. Bez nepotyzmu itd. Ale prezentowałem jakiś poziom, w odróżnieniu od stada leni, którzy od lat wymigują się właśnie bajaniami o klikach, układach, znajomościach itd. Wystarczy sekundę pomyśleć - zdecydowaną większość miejsc pracy w Polsce stwarza sektor prywatny. Jaki interes szef firmy ma w zatrudnieniu gorszego pracownika od zatrudnienia lepszego ? Sam od niedawna jestem pracodawcą. I zdecydowanie wolałem zatrudnić osobę, której nie znam, którą w razie jej niekompetencji zwolnię, niż np. kuzynkę - średnio mi się podoba przy spotkaniu rodzinnym widzieć wzrok tej osoby, w której mniemaniu (i połowy rodziny) zwolniłem niesłusznie. Kolejna sprawa - mnóstwo ludzi wybiera studia bez zastanowienia, typu politologia. Studia niewątpliwie ciekawe, ale jeśli ktoś nie bawi się w politykę, co mu dadzą ? Podobnie kierunki nauczycielskie - dzieci coraz mniej, gdzie ci absolwenci mają pracować ? Rozumiem minimalistów, którym odpowiada 18 godzin pracy w tygodniu, wolne kilka miesięcy w ciągu roku itd., ale jednak sporo ludzi chce w ten sposób zarabiać na życie. Odpowiedz Link Zgłoś
big.ot Re: A jakie perspektywy ma absolwent liceum? 06.01.10, 15:20 W małych firmach to co piszesz jest jak najbardziej prawdą, ale już w dużych firmach i korporacjach, ze złożoną strukturą zarządzania łatwej jest "przepchnąć swoich ludzi". Z resztą nikt nie powiedział, ze osoba zatrudniona "po znajomości" musi być złym pracownikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baartooo Re: A jakie perspektywy ma absolwent liceum? IP: 93.159.163.* 29.01.10, 22:30 do tych kierunków ciekawych, a niepraktycznych zaliczyłbym jeszcze: socjologię, nauki społeczne, zarządzanie (we wszystkim czym popadnie), stosunki międzynarodowe, historię, filozofię, religioznawstwo, filmoznawstwo, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Giord Pęd Polaków ku edukacji - A PO CO !? IP: 83.16.130.* 06.01.10, 10:38 Tak nie powinno być. Dziś wstydliwym jest wiejskie pochodzenie, zajmowanie się hodowlą krów, kur, kaczek, świń i uprawa ziemniaków. A przecież są ludzie, którzy właśnie do tego nadają się najlepiej. Nie do studiowania. Pęd na studia pociąga za sobą dostosowywanie się poziomu uczelni do poziomu kiepsko rozwiniętych intelektualnie "studentów", by dać im szansę, bo często w końcu płacą za to. Powinno być na odwrót przecież. Pozdrowionko dla kumatych!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: voyzik Re: Pęd Polaków ku edukacji - A PO CO !? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.01.10, 11:06 tylko problem jest w tym, że ty byś pewno chciał, żeby mięsko, ziemniaczki i inne wytwory tego wieśniaka kosztowały jak najmniej - bo przecież to samo sobie rośnie. Ja uważam zawód rolnika za bardzo atrakcyjny, bo rolnik ma po prostu swój rytm pracy. Niestety jest on kiepsko opłacalny. A tak do twojej informacji mieszczaninie - nie każdy wieśniak lub rolnictwo, niektórzy są inteligentni i oczekują trochę więcej od życia, niż hodowanie świń. Pochodzenie nie świadczy o niczym. Bo jak patrzę na was mieszczuchy, to mnie czasem zgroza bierze na waszą nędzną wiedzę, wykutą w nędznych szkółkach. Od lat stosuję politykę - nie zatrudniać ludzi z miasta. Są wiecznie schorowani, wiecznie mają tylko żądania, ale nie potrafią nic konkretnego. Co do studiowania. Przywrócić egzaminy obowiązkowe na studia i zobaczycie, jak pęd ku nauce się szybko zmniejszy. Zresztą matura z matematyki wyeliminuje też sporą część przyszłych żaków. Poziom na studiach jest śmiesznie niski, a większość (także na państwowych uczelniach) studiuje dla papierka, zupełnie nie interesując się tym, co teoretycznie się uczą. Ja po swojej państwowej uczelni, mogę tylko tyle powiedzieć, że w przypadku niektórych przedmiotów zawodowych moje małe, wiejskie liceum ekonomiczne stało na większym poziomie, niż ta Uczelnia w Wielkim Mieście. Moja dobra rada - lepiej nauczyć się machać kielnią, spawać, prowadzić ciężarówkę. Krócej trwa nauka, mniej kosztuje, a w zwykłych roboczych zawodach można lepiej zarobić niż po tych tzw. studiach.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Chyba nie zrozumiałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 12:35 Chyba nie zrozumiałeś. On nie twierdził, że pewne grupy demograficzne mniej nadają się do studiowania, tylko że wielu z tych, którzy na przykład do rolnictwa nadawaliby się dużo bardziej niż do studiowania, pędzi na uczelnie i zaniża poziom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rolnik Re: Chyba nie zrozumiałeś IP: 153.110.182.* 06.01.10, 13:24 Gość portalu: Magda napisał(a): > Chyba nie zrozumiałeś. On nie twierdził, że pewne grupy demograficzne mniej nadają się do studiowania, tylko że wielu z tych, którzy na przykład do rolnictwa > nadawaliby się dużo bardziej niż do studiowania, pędzi na uczelnie i zaniża poziom. Jesli ktos nie nadaje sie do studiowania to tym bardziej nie nadaje sie jako rolnik lub chodowca. Mysle o wspolczesnym rolnictwie. Odpowiedz Link Zgłoś
dinki_red Re: Pęd Polaków ku edukacji - A PO CO !? 06.01.10, 17:05 "Moja dobra rada - lepiej nauczyć się machać kielnią, spawać, prowadzić ciężarówkę. Krócej trwa nauka, mniej kosztuje, a w zwykłych roboczych zawodach można lepiej zarobić niż po tych tzw. studiach.... " Swiete slowa. Widzialam niejednokrotnie ludzi z wyzszym wyksztalceniem u ktorych wyzsze studia nie przekladaja sie na sukces zawodowy/finansowy.Bardzo jaskrawym przykladem sa studia prawnicze lub architektoniczne.Studiujesz 5 lat ale po studiach potrzebujesz praktyki.A jesli nie masz w rodzinie prawnika/architekta to ciezko jest taka uzyskac.Widzialam wielu ludzi (najczescie dziewczyna) ktore po takich studiach pracuja np w Empiku jako sprzedawczynie. Natomiast jeden kierowca,ktorego znam zarabia 4000 ZL.Co prawda nie jest to praca latwa bo jedzie w transporcie miedzynarodowym i czesto w domu nie bywa ale kazdy z nas ma jakies "uroki" swojego zawodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awia Re: Pęd Polaków ku edukacji - A PO CO !? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.03.10, 19:19 popieram ,niski pozim na uczelniach to nie wina studentów o pochodzeniu wiejskim,to uczelnie są zwykłymi przedsiebiorcami- kieruja się głównie checią zysku pomijajac wszystko inne.Osobiście jestem z małej miejscowości i powiem tak że wszystko zależy od podejścia do życia i charakteru,studiuje i pracuje w firmie gdzie prawie wszyscy pracownicy są ze wsi,nie chodzi o to że ze wsi to haruja za darmo jak woły ale o to że z miasta jest JEDEN albo DWÓCH co się sprawdziło w pracy ,czyli maja troche w głowie oleju a reszta??,firma zatrudnia osoby młode i jest naprawdę duża konkuręcja o premie i prestiż przed prezesem a podejście że ja jestem z miasta i mi się należy to .....spatkamy się na rynku pracy i zobaczymy co komu się należy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Pęd Polaków ku edukacji - A PO CO !? IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 06.01.10, 11:06 Nakręcili ten pęd bo po pierwsze jak studiujesz to schodzisz ze statysk bezrobotnych i władza lepiej się prezentuje,budżetowcy mają żyłę zlota jako wykładowcy na kursach,jak student idzie do pracy to nie trzeba a niego płacic ZUS a i koszt pracownika niewielki bo to przeciez student bez doświadczenia.Dowalono przy okazji tym po prawdziwych studiach zeby czasem nie podskoczyli-pokazując że taki dyplom to ma każdy. To nie troska o poziom społeczeństwa tylko o własną d... spowodowała ten boom i zachęcanie do kształcenia.U nas tzw społeczeństwo nikogo nie obchodzi-wystarczy umiec patrzeć-a to i bez studiów widać. Nowe zawody-psycholog w oborze albo chlewiku-komu to potrzebne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Pęd Polaków ku edukacji - A PO CO !? IP: 213.199.193.* 06.01.10, 12:20 Giordzie zgadzam się, że studiowanie nie jest dla wszystkich, ale kryterium nie powinno być pochodzenie ani kasa, ale umiejętności i talent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Pęd Polaków ku edukacji - A PO CO !? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 12:38 Ewidentnie rolnictwo było w jego wypowiedzi tylko przykładem. Można by to lepiej ująć, ale mnie sens wydaje się jasny. Gość portalu: Macho napisał(a): > Giordzie zgadzam się, że studiowanie nie jest dla wszystkich, ale kryterium nie > powinno być pochodzenie ani kasa, ale umiejętności i talent. Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Wiejskie pochodzenie wstydliwe? 06.01.10, 14:00 Raczej odwrotnie. Jeszcze 2,5 roku temu wiocha gwarantowała dostęp do stanowisk ministerialnych i politycznych, z rangą wicepremiera i wicemarszałka Sejmu włącznie. A i teraz współkoalicjantem jest partia wsi. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek.boczkowski Pęd Polaków ku edukacji 06.01.10, 10:57 Wielu młodych Polaków studiuje, aby odsunąć od siebie problemy wieku dojrzałego. Dzięki wyższym uczelniom poprawiają się statystyki bezrobocia w naszym kraju. Szkoda jednak, że zamiast solidnej nauki zawodu w technikach młodzież dostaje porcję nieprzydatnej wiedzy głównie teoretycznej. Pracodawcy wymagają konkretnych umiejętności. Ja po studiach elektrotechnicznych w pracy wykorzystywałem w 90% wiedzę zdobytą samodzielnie dzięki hobbystycznym zajęciom. Pchanie na siłę młodzieży na studia przez zmniejszenie liczby zawodowych szkół średnich jest moim zdaniem dużym błędem systemowym i powoduje negatywne konsekwencje i dla młodych ludzi i dla kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roxy33 Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: *.chello.pl 08.01.10, 15:37 Racja z tego powodu w Polsce pozamykano i polikwidowano wiele szkół średnich zawodowych, policealnych, pomaturalnych po to aby na ich miejsce pootwierać szkoły wyższe z czego duża część to szkoły niestety ale prywatne. Kiedyś prawo do wykonywania zawodu w takich zawodach jak np. pracownik socjalny, technik fizjoterapii, technik analityki medycznej, pielęgniarka, położna, przedszkolanka, nauczyciel nauczania początkowego, nauczyciel: techniki, plastyki muzyki i wf w szkole podstawowej można było zdobyć w szkołach policealnych czy pomaturalnych państwowych które to te szkoły miały o wiele wyższy poziom i większą ilość praktyk zawodowych pomimo iż były one szkołami policealnymi czy pomaturalnymi od szkół wyższych zawodowych, które są dzisiaj i słabo kształcą ucząc głównie teorii a mało praktyki która jest najważniejsza. Wniosek stąd taki że pomimo iż była komuna do 89 roku to właśnie do tych latach komuny istniało wiele naprawdę dobrych szkół których dzisiaj już nie ma bo niedługo po obaleniu komunizmu je zlikwidowano. Oczywiście komuna sama w sobie była zła ale niektóre w niej rzeczy jak szkolnictwo i wiele szkół których dzisiaj nie a a były dobre i solidnie kształciły np. pielęgniarki,położne, nauczycieli szkół podstawowych czy przedszkoli. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Pęd Polaków ku edukacji 06.01.10, 11:24 przecież po to właśnie zafundowano wszystkim licea, maturę by jak najwięcej młodzieży wkręcić w studia. powód? w ten sposób opóźniono ich wejście na rynek pracy - "obniżono" bezrobocie, które w latach 90. w grupie młodzieży było powszechne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ma-ryja Pęd Polaków ku edukacji IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.10, 11:32 Problem polega generalnie na tym, ze to, co sie w innych krajach np. w Niemczech nazywa ksztalceniem zawodowym (pielegniarki, personel bankowy, wszelkie instytucje handlowe, zaklady mechaniczne) trzeba w Polsce studiowac. Oczywiscie takie studia nie maja najmniejszego powiazania z praktyka, wiec trzeba zaczynac od parzenia kawy dla sekretaki i pozwolic soba pomiatac, aby po kilku latach moc pomiatac innymi. Zamiast rozwoju prawdziwego szkolnictwa zawodowego, latwiej jest wydac ministerstwu edukacji zgode na utworzenie prywatnej wyzszej szkoly tego i owego, aby dac mozliwosc zbicia kasy kolesiom, a moze nawet samemu zaczepic sie na jakis etacik na papierze. Dziwi mnie, ze tyle osob w Polsce decyduje sie na studia podyplomowe i jakies tam jeszcze dla papierka, zawala sobie weekendy i urlopy dodatkowymi, nic nie wnoszacymi do rozwoju zajeciami z jakimis tam pseudonaukowcami, ktorzy nie maja pojecia, jak wyglada praktyka na codzien. Zamiast tego powinni wynegocjowac z pracodawca mozliwosci stazow zagranicznych, praktyk w innych oddzialach, na innych kontynentach, aby pojsc do przodu. Wiekie korporacje bardzo taki trud doceniaja i jest to jedyna realna szansa na zbudowanie kariery. Ale zwiazane jest to z wysilkiem, pomyslowoscia, inwencja, co jest napewno trudniejsze niz przesiedzenie weekendu w jakiejs tam szkolce podyplomowej. Wieczor wtedy jest dla mnie, a prace semestralna mozna sciagnac z internetu. Po co sie wiec trudzic? Dales Boze dzien, to dasz i noc. I wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sisi Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: *.telpol.net.pl 06.01.10, 12:02 Wynegocjować staż zagraniczny? Dobre sobie, w naszego pracodawcy? W jakim kraju ty zyjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ma-ryja Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.10, 15:09 > Wynegocjować staż zagraniczny? Dobre sobie, w naszego pracodawcy? W jakim kraju ty zyjesz? Sisi, jak ty a priori zakladasz, ze nie wynegocjujesz, to nic z tego nie bedzie. Slyszalas kiedys o samospelniajacym sie proroctwie? Ja tak i ciagle mam do czynienia z takimi ludzmi - nie da sie, nic z tego nie bedzie itp. I to przed 30stka! jacy oni starzy! Mnie babcia zawsze mowila, ze "dla chcacego nie ma nic trudnego" i "wyrzucili cie drzwiami, to wchodz oknem" i to jeszcze w PRL-u. Wtedy tego nie rozumialam, ale dzis wiele zawdzieczam tzw. madrosci ludowej, do ktorej jestem bardziej przekonana niz do najbardziej wyrafinowanych technik persfazji jakichs tam samozwanczych guru, lacznie z amerykanskimi. Samospelniajace sie negatywne proroctwa Polacy wyssali z mlekiem matki i nic na to nie poradze. Kazdy jest kowalem swojego losu, a juz najwygodniej byc ofiara, bo nie musze brac odpowiedzialnosci za siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
jacuo Re: Pęd Polaków ku edukacji 06.01.10, 12:06 W UE pielęgniqrka MUSI mieć wykształcenie wyższe - stąd nieuznawanie dyplomów po naszych liceach medycznych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thx To zapraszam do UK IP: 195.50.96.* 06.01.10, 12:55 Tutaj pielegniarka moze ma jakis kurs kilkutygodniowy. Dzieki temu masz pozniej podpalana obsluge dla ktorej higiena to szmata z kibla do czyszczenia kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ma-ryja Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.10, 15:19 > W UE pielęgniqrka MUSI mieć wykształcenie wyższe - stąd nieuznawanie dyplomów po naszych liceach medycznych Bo po liceum nie ma dyplomu, tylko swiadectwo. A tak swoja droga, ile praktyki maja polskie absolwentki liceum medycznego? napewno nie za duzo i to jest powodem, dlaczego nie sa uznawane w EU. Poza tym nie slyszalam, aby wyksztalcona w Niemieczech pielegniarka miala problem z uznaniem zawodu, bo jej swiadectwo koncowe jest zarejestrowane przez odpowiednia izbe, przed ktora sie egzamin panstwowy zdaje. A polskie swiadectwa licealne mozna sobie powielac, bo nie sa zarejestrowane w zadnej wiarygodnej instytucji, a absolwentki maja za mialo stazu pod wzgledem odpowiednich zakresow kompetencji. Polska pielegniarka po liceum medycznym odpowiada poziomem najwyzej znanej mi z dawnych lat pani higienistce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macias Pęd Polaków ku edukacji IP: 212.160.143.* 06.01.10, 12:05 Studia to nie liceum czy technikum. Ludzie nie rzadko wybierają kierunek studiów tylko ze względu na równieśników ze szkoły średniej. Ja np. rozpocząłem studia na PWR we Wrocku razem z kumplami z technium, tylko po to żeby po pół roku męczarni podziękować. Poszedłem do pracy jako zwykły robol. Dopiero później skierowałem swoje zainteresowania w konkretną stronę studiów. Moim zdaniem ważną rzeczą jest zdanie matury. To ona otwiera więcej drzwi aniżeli studia. Warto też kierować się swoimi zaiteresowaniami w wyborach życiowych. Życzę wszystkim skcesów edukayjnych i zawodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pierwszarata Pęd Polaków ku edukacji IP: *.in.uj.edu.pl 06.01.10, 12:24 Co za dureń podawał te dane. Może niech ktoś posprawdza liczby zanim wpisze takie idiotyzmy! Z danych OECD wynika, że na wszystkich typach studiów pomaturalnych studiuje w UK 79% (ale to są dane zawyżone, bo one uwzględniają takie programy, które u nas nie zostałyby uznane za studia), w Irlandii 59%, a w takiej Danii 80% - corresponding age groups. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patryk Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: *.147.240.184.nat.umts.dynamic.eranet.pl 06.01.10, 12:53 w uk masz Uniwersytety i College. może nie uwzglednili w artykule college. PS. a jesli chodzi o edukacje w polsce to właśnie brakuje u nas podziału na college i uniwesutet. (studia teoretyczne i praktyczne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Macho Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: 213.199.193.* 06.01.10, 14:02 W Polsce kiepsko z ofertą edukacyjną dla tych którym liceum nie wystarcza a regularne studia to za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonymous Polskie uczelnie nipotrzebne w Polsce IP: *.dip.t-dialin.net 06.01.10, 13:09 Postsowiecka Polska o dochodzie per capita 50% RFN i zdewastowana przez ZSRR do braku mikrotechnologii krzemu jets i byla narazona na wyzysk taniej, wyksztalconej sily roboczej, kolonializm wizowy USA. Polskie uczelnie sa duzo ponizej poziomu USA i starej Unii Europejskiej. Wiele osob nie zdaje sobie sprawy ze same w sobie studia w Polsce wykluczaja w zasadzie w ogole szanse na znalezienie pracy w zawodzie w krajach starej Unii Europejskiej i w USA. Chca skonczyc studia na jakiejkolwiek uczelni i za kazda cena chcac opoznic czas niemoznosci znalezienia pracy najczesciej zmuszani przez bezdomnosc i rodzicow. Tylko dwie niekiedy 3 Polskie uczelnie wchodza do 1 szej 500-setki w rankingach swiatowych i zaczynaja te rankingi od pierwszej 400-setki. Akredytowany ranking wyzszych uczelni z Chin: www.arwu.org/. Tylko uniwersytet jagielonski i warszawski znajduje sie w pierszej 500-tce a uniwersytet Warszawski rownal sie w 2007 Uniwersytetowi Stanowemu Utah, rolniczo-przemyslowego rzadko zaludnionego stanu w zachodnio-centralnych stanach z okolo 2 mln mieszkancow i o jednym z najwyzszych komforcie zycia w USA. Glowna przyczyna jest zapasc Polski w tzw. dziedzinach high-tech tzn. wyzszych techologii jak np. brak powszechnego bezprzewodowego internetu w miejscach publicznych, brak najnowszych komputerow domowych na biurku kazdego, brak superszybkich kolei a przede wszystkim brak samowystarczalnosci w elektronice a wielkiej skali integracji a wiec brak umiejetnosci produkcji wlasnych mikroprocesow jak np. Pentium IV ktory wyklucza konkurencyjnosc uczelni technicznych. Kiedy na poczatku lat 80-tych na witrynach szweckich sklepow pojawila sie Amiga ze screen-saverem zanglujacym trojwymiarowymi w czerwono-bialo szachownice pileczkami, a internet przez telefon Micronet800 byl juz dostepny w wielkiej brytanii dla komputerow domowych jak Atari czy ZX Spektrum przez modem VTX5000, komputer osobisty byl marzeniem szkol w Polsce i byl dostepny tylko w kilku i to tylko w wojewodzctwie warszawskiem. Jedyna szansa na znalezienie pracy zwiazanej ze studiami po Polskiej uczelni technicznej lub po naukach scislych jest zauwazenie w USA tzw. zjawiska kolonializmu wizowego tzn. wykorzystywania przez USA taniej sily roboczej (podobnie jak w azbescie na budowach lub w kesonach wodnych) z krajow w ktorych najlepsze uczelnie sa w resonansie poziomu naukowego z niedoplacanymi i z niskim czesnym amerykanskimi uczelniami stanowymi rekrutowanej z absolwentow i nizszej kadry naukowej pragnacej wyemigrowac za wszelka cene z powodu nedzy. Sa to atomowo-rakietowe kraje z nedza i glodem, tzn. kraje o umiejetnosci budowy rakiet balistycznych dalekigo zasiegu przenoszacych glowice atomowe w ktorych naukowcy pracuja za od kilku do kilkudziesieciu dolarow miesiecznie a Ministerstwa Nauki sa scisle podlegle atomowych ministerstwom obrony. Sa to glownie Rosja Chiy i Indie. Polska PRL bedaca czescia kompatybilnego z ZSSR ukladu RWPG i Ukladu Warszawskiego byla takim krajem narazonym na kolonializm wizowy USA mimo zimnej wojny. Kolonializm wizowy jest jak sama nazwa wskazuje zjawiskiem chorym. Ludzie pracujacy w USA z tych krajow sa czesto chorzy, wyglodzeni i wyniszczeni. Pracuja oni pod grozba natychmiastowej deportacji w razie zwolnienia z pracy. USA uzywa ich jako asystentow uczacych (tzw. teaching assistants) lub wykonujacych proste badania naukowe na rozkaz Profesorow (tzw. research assistants) poniewaz pracuja na stanowisku akademickim za 10 ta czesc pensji w amerykanskiej szkole podstawowej dla Amerykaninina a nawet za setna Profesora z uczelni prywatnej. Praca po studiach w Polsce w USA podobnie jak obywatela Chin, nie rozni sie w zasadzie jednak od pracy w azbescie, na budowie lub w kesonach tzn. prac wykonywanych przez niewykwalifikowanych nielegalnych imigrantow mimo ze jest legalna i sprawia normalne wrazenie. Glowna przyczyna sa niskie z pogranicza stanowego minimum socjalnego pensje ktore naprawde sa niebezpieczne dla zycia np. wobec mozliwosci znalezienia sie w zawsze platnym szpitalu bez ubezpieczenia zdrowotnego lub w areszcie z niebezpiecznymi przestepcami wobec niemoznosci zaplacenie przekraczajacej roczna pensje kaucji. Stawia to wiec Polskie uczelnie wyrosle z PRL w globalnych systemie kapitalizmu USA na rowni z fabrykami azbestu lub nielegalnymi pakowniami miesa lub rezniami i stad trudnosc znalezienia prawdziwej pracy z Polskim dyplomem w USA lub starej EU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rolnik Re: Polskie uczelnie nipotrzebne w Polsce IP: 153.110.182.* 06.01.10, 13:33 Gość portalu: anonymous napisał(a): ............. .......... Ale o co ci chodzi ? Co tak naprawde chciales(as) przekazac ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dym Re: Polskie uczelnie nipotrzebne w Polsce IP: 94.231.188.* 06.01.10, 15:47 ja Ci odpowiem... koles nie wie ocb ale naczytal sie sf i naogladal consiracy theory = podpisano mgr na 3 z dostepnych kierunkow w kraju w 3 lata (w trybie awansu prog) 2 j obce buegle, SM itp... i sadze ze wdukacja daje wiele.... w swiatopogladzie! (a koles ma zasciankowy z 17w RP) pzdr Dym Odpowiedz Link Zgłoś
rita.1 Pęd Polaków ku edukacji 06.01.10, 13:33 Chyba ma dużą wartość, bo np. w urzędach skarbowych - nawet na najniższych i niskopłatnych stanowiskach urzędniczych, wymagających umiejętności pisania długopisem, przekładania kartek i przybijania pieczątek - zatrudniają tylko ludzi z dyplomami magistra. Kierunek wykształcenia nie ma znaczenia. Człowiek z doświadczeniem w pracy urzędniczej, który nie posada takiego dyplomu, nawet niech nie startuje. Odpowiedz Link Zgłoś
krakus24kr To wynika z różnicy płac, w Polsce zarabia się 06.01.10, 13:34 4 razy mniej niz na zachodzie. Za pracę po zawodówce można zdechnąć z głodu, za pracę po wyższych studiach żyje się od 1 do 1. Odpowiedz Link Zgłoś
everettdasherbreed Za pracę i płacę po zawodówce? 06.01.10, 14:02 Jakoś nikt nie podniósł dyskusji na temat poziomu nauczania w szkołach zawodowych. A te szkoły wypuszczają "fahofcuf", którzy umieją: - krzywo upiłować, - krzywo przyspawać, - krzywo przyszyć, - krzywo przykleić, - krzywo wymurować, - krzywo pomalować. Odpowiedz Link Zgłoś
dobiczek problem powstal gdy ze szkolnictwa wyzszego zrobio 06.01.10, 14:11 zwykly interes.spowdowalo to zanizenie wymagan i powstanie idiotycznych kierunkow.sprzyjalo temu panstwo bo rodzice za wlasne pieniadze w statystykachukrywali bezrobocie dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk I po studiach i po zawodowce fuszerka jest taka 06.01.10, 17:15 sama tyle, ze ta po studiach im dalej w las tym drozej nas kosztuje co obecnie szczegolnie widac po "osiagnieciach" naszych wyedukowanych nie tylko zreszta postsolidarnosciowych i nie tylko politycznych pajacow. Sa swiadectwem co warte sa na przyklad nasze studia historyczne (ukonczone zarowno przez Premiera jak i Prezydenta) w odniesieniu na przyklad do kgb-owskiej szkoly Putina. Mniej niz zero: bo tak mniej wiecej ksztaltuja sie ich dokonania w odniesienu do tych Putina: wygral z nimi na kazdym polu a przeciez nikt mu, jak nam UE, nie pomagal. Nie mial czasu klocic sie o krzeslo, o samolot, wyglupiac sie na Ukrainie i w Gruzji czy w Peru. Swoich zdrajcow mordowal nie zajmujac sie latami ich wina czy niewinnoscia. Ma chociaz gwarancje ze kandydatow na kolejnych bedzie w Rosji ze sto razy mniej w naszym kraju. Re: To wynika z różnicy płac, w Polsce zarabia si Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: To wynika z różnicy płac, w Polsce zarabia si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.10, 06:12 akurat tu się kolego chyba mylisz, mechanicy, elektrycy, budowlańcy zarabiają minimum 2x średnią krajową. no chyba że ktoś jest faktycznie inteligentny inaczej:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Re: To wynika z różnicy płac, w Polsce zarabia si IP: *.icpnet.pl 08.01.10, 11:15 Prawda jest bardziej zróznicowana, po zawodówce jeśli ktoś ma "fach" w ręku, posiada zdolności manualne lub ciekawy zawód podparty certyfikatami i uprawnieniami może zarobić i kilka tysięcy. W przeciwieństwie do magistra zwłaszcza po humanistycznych studiach. Takch absolwentów a także po wszelkich marketingach i zarządzaniach jest w bród a poziom ich wiedzy i znajomość języków - żenująca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AS Re: To wynika z różnicy płac, w Polsce zarabia si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.10, 14:11 ... NIEKONICZNIE. SKOŃCZYSZ FRYZJERSTWO W ZAWODÓWCE, DOROBISZ ZE 2 KURSY I W WIEKSZYM MIEŚCI TRZEPIESZ TAKIE SIANO, ŻE HEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikar Tylko co ten dyplom jest wart? IP: 212.160.172.* 06.01.10, 14:43 Wartość wyższych studiów mocno się u nas zdewaluowała. Każdy musi mieć maturę, więc poziom ustawia się na odpowiednio niskim poziomie. Większość musi mieć wyższe wykształcenie, więc niektóre uczelnie zaliczają na podstawie obecności na wykładach, bo wiedzy na zdanie studentowi nie starcza. I co taki dyplom jest wart? Dochodzi do paradoksów, że szanujące się uczelnie dla studentów I-go roku organizują zajęcia wyrównawcze z zakresu liceum, bo ludzie, którzy zdali maturę mają podstawowe braki z wiedzy kierunkowej (np. Politechnika Warszawska z matematyki i fizyki) - 20-30 lat temu rzecz nie do pomyślenia. A gdzie jest napisane, że posiadanie matury jest obowiązkowe? Wystarczyłoby utrzymać poziom matury z przed 20-30 lat i studia również miałyby swoją wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starszy pan Re: Tylko co ten dyplom jest wart? IP: 212.76.37.* 09.01.10, 01:08 Obiema rękami podpisuję się pod tą bardzo mądrą uwagą. Może NIKT mi nie da wiary, ale prowadząc kilkanaście lat temu zajęcia z matematyki na I -szym roku, STUDENT Politechniki Warszawskiej przy tablicy ze szczerością odpowiedział, że nie wie ile to jest 4*8, bo zapomniał kalkulatorka. Pojęcie " tabliczka mnożenia " było mu obce ! Ja NIE KŁAMIĘ ! To było dawno; obecnie podobno jest jeszcze gorzej ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtekos Re: Tylko co ten dyplom jest wart? IP: *.chello.pl 21.01.10, 20:36 Rok 1994 - rok I , Politechnika Szczecinska - gosc nie umial dodac dwóch ułamków - i co sie z nim stało. Skończył studia w terminie i jeszcze poszedł na studia doktoranckie. Monty Payton - nie, to tylko III RP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqt Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.10, 14:44 Mam trochę styczności z urzędnikami w jednej instytucji. To jest przerażające. To są ludzie (mówię o 20-40 latkach), którzy nie potrafią znaleźć np. gdzie jest taki klawisz Kontrol Es. Nie wiem jak to się dzieje, że studiują i mają piątki z egzaminów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: billy. Re: Pęd Polaków ku edukacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 15:51 no poaptrz-ja NIE WIEM GDZIE JEST TAKI KLAWISZ. jest mnie ctrl ale tego es jakos tak śmiesznie mi zabrakło. smutne ale większośc głupoli uważa że szkoły, uczelnie i inne badziewie ma nauczyc PRACY. gdzieś tam nawet robią SZUKANIE PRACY jako dyscyplinę wiedzy. no i mają nauczyc pracy na kompjutrze. nie tędy droga. gdzieś tam któryś ORZEŁ znalazłŚWIETNĄ PRACĘ w czasie studiów.- to jakiś tępak- p[rzy sumiennym studiowaniu często student nie ma czasu wyskoczyc raz w tygodniu na piwo. a ten-o proszę pracował," "studiował". no i efekt taki ze osiągnął tzw. licencjat- ale wartośc jego wiedzy jest o kant d..y potłuc. Odpowiedz Link Zgłoś
benedick Znowu jestesmy gorsi od Zachodu 06.01.10, 15:39 co drugi mlody czlowiek studjuje. A niech to diabli,po co nam wyksztalceni? Wezmy przyklad z USA, tam mlodzi ludzie maja w nosie nauke, a pracuja dla nich imigranci (nielegalni). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiedza Pęd Polaków ku edukacji IP: 188.33.75.* 06.01.10, 15:47 Czlowiek całe życie uczy sie - pęd do więdzy jest naturalny. Właśnie problem w tym że w szkołach średnich i niższych obniżył się poziom nauczania dlatego niemożliwe jest podwyższenie poziomu w szkołach wyższych bo maturzyści nie dadzą sobie rady na studiach. Profesorowie w szkołach wyższych narzekają na przygotowanie przyszlych studentów i czasami przymykają oko gdy widzą ambitne osoby które są w stanie nadrobić materiał. Wystarczy że pracodawca spojrzy w ranking szkół wyższych wtedy bedzie wiedział z jakim absolwentem ma do czynienia. Zresztą są testy kompetencji które weryfikują wiedzę kandydatów do pracy oraz średnie ocen ze szkół. Magister magistrowi nie jest równy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady Alez narzekania IP: *.access.telenet.be 06.01.10, 15:56 Nie chcesz isc na studia - jestes leniem i obibokiem Idziesz na studia - jestes leniem i obibokiem Ped do wyzszej edukacji wykreowali sami pracodawcy. Jak ktos tu juz ladnie napisal: pare lat temu na stanowisko sprztaczki trzeba bylo miec mature, do okienka w banku minimum magistra i dwa jezyki plus doswiadczenie, na kasjerke w hipermarkecie wystarczyl licencjat i angielski. W normalnym kraju po szkole sredniej sa dwa lata szkoly, ktora przygotowuje do jakiegos zawodu. Ja akurat mieszkam w Belgii i tu do zawodu przygotowuje juz szkola srednia. Po szkole mozna isc do pracy a mozna isc na uniwersytet. I teraz najlepsze - studia same w sobie kosztuje ok. 1000 euro rocznie co dla przecietnie zarabiajacej belgijskiej rodziny nie jest wielkim wydatkiem do tego istnieje znakomity system stypendiow wiec czesto za te studia nie placi sie nic albo jakies marne 200-300 euro rocznie. Zapisac sie moze kazdy kto chce i tu najwieksza niespodzianka - zapisuje sie niewiele osob w porownaniu do Polski. Po pierwsze same studia sa duzo trudniejsze, za sciaganie wylatuje sie natychmiast z uczelni z wilczym biletem. Po drugie na studia ida ci, ktorzy rokuja intelektualnie na ich skonczenie - jesli byles kiepskim uczniem raczej nie masz szans bo nikt nie zrobi dla ciebie dziesiatej poprawki jak to bywa na polskich uczelniach. Gdyby pracodawcy nie stawiali nierealnych wymagan to spora czesc ludzi zamiast na studia poszlay do dwulatniej szkoly pomaturalnej czy policealnej albo do pracy. Moze rzad nie musialby sie martwic spadajaca dzietnoscia bo mozna wlasnie za to winic trudnosci w znalezieniu zatrudnienia po studiach. Gdyby do pracy szly dziectnastolatki po szkole to majac 25 lat wiele z nich chetnie decydowaloby sie na zalozenie rodziny i posiadanie dzieci. Ta sama osoba po studiach na dorobku zanim zdecyduje sie na dziecko to przewaznie czeka do 30tki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mb Pęd Polaków ku edukacji IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.10, 16:18 Mówi się, że studiuje co drugi co drugi młody człowiek. Błąd zaczyna może tak ale kończy może z 20% a to już nie jest aż tak wiele. Poza tym poziomu innego nie będzie, jest jak jest nie ma pieniędzy albo są źle gospodarowane tego nie wiem, wpływu na to nie mam. Trzeba się dostosować jak w robocie też nie wszystko pasuje. Sam studiuje zaocznie i niewiem czy mi te studia coś dadzą, dużo wody w Wiśle przepłynie zanim się dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
czuly-wojtek Pęd Polaków ku edukacji 06.01.10, 16:22 Ja pie...... A za tydzień wybiórcza w czerwonej ramce umieści wieść o tym, jak mało ludzi studiuję i będą wypowiedzi pseudo-ekspertów, którzy będą mniemać: "jak nic się nie zmieni, to będziemy mieli społeczeństwo analfabetów" i będą zachęcać do podjęcia studiów, przy czym ci eksperci będą trzymać się powszechnego mitu, że "człowiek po studiach znajdzie atrakcyjną i dobrze płatną pracę". No comments... Odpowiedz Link Zgłoś
czuly-wojtek Re: Pęd Polaków ku edukacji 06.01.10, 16:23 "(...) mało ludzi studiuje (...)", przepraszam za błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bm Pęd Polaków ku edukacji IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.10, 16:28 www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0fa0412871d44823.html tu mam takie zdjęcie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dom Pęd Polaków ku edukacji IP: *.nat.student.pw.edu.pl 06.01.10, 16:28 ludzie nie mysla co chca w zyciu robic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MB Pęd Polaków ku edukacji IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.10, 16:35 nie ma pewności ... nie wiedzą co będą robić. To co chcą nie jest tym co beda Odpowiedz Link Zgłoś