Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    znalazłam pracę!

    IP: *.chello.pl 03.04.10, 01:38
    Po pół roku szukania i beznadziejności zdecydowałam zaatakować pracodawców.
    Wysłałam CV do 20 interesujących mnie miejsc pracy, sama od siebie. Już na
    następny dzień zadzwoniły dwie osoby, z czego jedną ofertę przyjęłam. Od
    rozesłania CV minęło prawie 2 tygodnie i dzisiaj zadzwoniła kolejna
    zainteresowana ale poinformowałam, że to już nie aktualne. Haczyk w tym, że
    jestem Krakowianką a pracę znalazłam nad naszym polskim morzem! Tam jest
    zapotrzebowanie na takie osoby jak ja a w Krakowie przesyt kandydatów. W sumie
    się cieszę bo jestem młoda i nie mam zobowiązań więc przeprowadzka mi narazie
    nie koliduje z niczym. Z drugiej strony to jest chore, żeby jechać 700 km aby
    mieć możliwość zarobku. Życzę powodzenia wszystkim szukającym.
    Obserwuj wątek
      • inz_mech Re: znalazłam pracę! 03.04.10, 09:52
        Dlaczego jest chore ze musisz sie przeniesc. Nie rozumiem tego.
      • Gość: krakow sux a to ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 10:04
        ja jestem z krakowa i tez sle na cala polske CV. dowiaduje sie tylko, ze niestety pracodawcy b. sie oplaca zatrudnic kogo na miejscu, lub - w poblizu. bo odpadaja koszty zakwaterowania. to jest dla mnie logiczne

        pracodawcy dalej nie rozumieja, ze jak ktos jesdzie 300-700km za praca, to chyba logiczne jest, ze oprocz jedzenia musi miec kase, na wynajem. dziwie sie, dlaczego takie osoby sa zapraszane na rozmowy ? od dzisiaj sobie obiecuje, ze beda chcial przez tel. wstepnie porozmawiac, bo po prostu szkoda kasy na calodniowa wycieczke, zeby potem uslyszec: nadaje sie pan, ale mamy kogos tutaj na miejscu (to po ch... baranie, jeden z drugim, szukasz kogos z miejsc oddalonych 300-700km ?) dlatego absolutnie nie mamy szans w starciu z miejscowymi. a co do krakowa, to popieram fakt. przeklenstwem jego jest przesyt. i ja tez jestem mlody, wolny, specjalnie sie nie zakochiwalem, zeby moc jechac za praca 500-2000km, a tu sie okazuje zonk - nawet to nie jest zbyt mocnym argumentem. za duzo chetnych. wszedzie. dzis nic nie jest mocnym argumentem.
        • Gość: Jan Kran Re: a to ciekawe IP: *.64-127.202.173.217.in-addr.arpa 03.04.10, 12:35
          najlepsze wyjście to podawać się za miejscowego

          znam przypadek osoby, która rok starała się o pracę w pewnej
          warszawskiej firmie - w międzyczasie musiała na pewien czas wyjechać
          do rodzinnego miasta - wreszcie coś zaczęło iskrzyć z tą firmą, ale
          kiedy dowiedzieli się, że ów ktoś musi dojechać na spotkanie
          natychmiast zerwali kontakt. nic nie powiedzieli, tylko nie
          odpowiadali na maile, nie odbierali telefonów, a paniusia na
          słuchawce w recepcji była skutecznym firewallem.
          osoba ta oczywiście była gotowa na powrót do stolycy w każdej
          chwili, ale to nie miało znaczenia.

          często wystarczy, że "nie jesteś stąd"
      • insomnia.1 Re: znalazłam pracę! 03.04.10, 10:04
        Gratuluję i życzę wesołych Świąt :)
      • Gość: krakers gratuluje wyrwania się z krakowskiego syfu IP: *.chello.pl 03.04.10, 11:41
        i beznadziei
        • Gość: z nad morza Re: gratuluje wyrwania się z krakowskiego syfu IP: *.chello.pl 04.04.10, 17:51
          myślicie, że tylko w Krakowie jest taka chora sytuacja!
          w całej Polsce a na pomorzu z pracą jest tragedia (sami przedstawiciele
          handlowi) jakby innych stanowisk nie było!
          • Gość: aleks Re: gratuluje wyrwania się z krakowskiego syfu IP: *.mlyniec.gda.pl 04.04.10, 20:09
            potwierdzam - trojmiejski rynek pracy to mega syf i bagno
            szukam pracy od roku i mam juz dosyc - na porzadku dziennym sa pytania o to czy
            jestes z 3miasta, dlaczego mam takie wysokie wymagania finansowe (2k netto, duza
            firma z branzy wydawniczej), czy mam rodzine na utrzymaniu, itd

            nie rozumiem podejscia pracodawcow..... ok, moze zatrudniajac studenta mozne
            oczekiwac, ze bedzie mial niskie wymagania fiansowe bo albo mieszka w
            akademiku/stancji lub z rodzicami....ale osoba po 30ste nie mieszka z rodzicami
            (z reguly), ani w komunie w 5-6 osob w 2-3 pokojowym mieszkaniu i nie zaleznie
            czy wynajmuje czy ma kredyt musi zarabiac tyle zeby na kredyt, czynsz i zarcie
            wystarczylo....ale wiekszosc pracodawcow wydaje sie tego nie rozumiec....albo
            mam to nieszczescie spotykac samych kmiotow i ignorantow

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka