Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    agencja reklamowa - ktoś pracuje albo pracował?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 09:55
    Na czym polega taka praca? Jakie trzeba mieć kwalifikacje? Czy osoba po
    anglistyce ma tam czego szukać?
    Obserwuj wątek
      • elle_melle Re: agencja reklamowa - ktoś pracuje albo pracowa 27.02.04, 11:45
        a co konkretnie chcesz wiedziec? ja pracowalam.
      • Gość: agatha Re: agencja reklamowa - ktoś pracuje albo pracowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 12:21
        dziwne to pytanie conajmniej i z takim brakiem wyobrazni, to kolorowo tego nie
        widze...
        zalezy czym bys sie tam chciala zajmowac... ai agencja agenci nie rowna
        jedni sie agencja reklamowa nazywaja, bo plakaty drukuja inni zas, bo cala
        akcje promocyjna auta dla KulczykTradex organizuja
        pracwonikiem agencji rekl. mozna byc bedac proomotorem sprzedazy, supervisorem,
        copywriterem a i nawet ksiegowa...
        podejrzewam, ze o ktoryms z 3 pierwszych marzysz ( bo to tak fajnie powiedziec -
        'pracuje w agencji reklamowej', to takie trendi sie wydaje) ale do kazdego z
        tych 3 nie tylko dyplom sie liczy ale polot, bystrosc, asertywnoscm,
        kreatywnosc i wiedza, taka zyciowa! a i angielksi niewatpliwie atutem by byl...

        jednakze powodzenia zycze :-)

        a.
        • Gość: malice Re: agencja reklamowa - ktoś pracuje albo pracowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 16:01
          To był tylko jeden z wielu pomysłów na ucieczkę od mojej obecnej ogłupiającej
          pracy. No cóż, ale może dla kogoś z takim brakiem wyobraźni jak ja wklepywanie
          danych teleadresowych do komputera jest rzeczywiscie jedynym właściwym
          zajęciem? Będę musiała się zacząć przyzwyczajać do tej myśli. I chciałam
          zaznaczyć, że jestem ostatnią osobą, która kierowałaby się myślą, ze coś
          jest "trendi".
          • Gość: malice Re: agencja reklamowa - ktoś pracuje albo pracowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 16:03
            Mówią, ze kto pyta, nie błądzi. Ale widzę, że czasem lepiej nie pytać....
            • elle_melle krotki opis for malice 27.02.04, 17:30
              Droga Malice, alez oczywiscie, ze nalezy pytac! Chetnie rozwieje Twoje
              watpliwosci - jako kilkuletni (na szczescie byly) pracownik renomowanej
              sieciowej aqgencji reklamowej jestem wstanie jak malo kto. Po pierwsze, jak
              ktos tu juz wczesniej wspomnial, rzeczona agentura dzieli sie na kilka
              zasadniczych dzialow: client service, strategia (nie wszedzie jest to odrebny
              dzial), kreacja, traffic, ksiegowosc, produkcja (print, TV). Kazdy z tych
              dzialow zajmuje sie rzecz jasna, swoja dzialka. No moze oprocz jednego
              (wyjatkowo przesranego moim zdaniem) - obslugi klienta. CS bowiem to wyjatkowe
              cialo w strukturze kazdej agentury. Praca w nim polega na zbieraniu owocow
              pracy pozostalej gawiedzi i w odpowiednim opakowaniu dostarczeniu ich do
              klienta. Nie musze ci chyba pisac, ze jak ktos placi to wymaga, wiec zawsze
              zbierzesz kilka jobow. Nie to jest jednak najgorsze: wdeptana w ziemie
              kapitalistycznym obcasem wrocisz do pracy, aby powtorzyc czarne wiesci
              wszystkim tym wymienionym wczesniej dzialom. Nie musze ci chyba pisac, ze
              poprzednie joby jakie dostalas, byly niczym w porownaniu z tymi, jakie
              dostaniesz w pracy od wiecznie nacpanej i zazwyczaj w dole tworczym kreacji.
              Agentura jest jak perpetum mobile, bowiem opisany proces trwa calymi dniami,
              tygodniami, ba - nawet latami.

              Jesli sadzisz, ze bedziesz kreatywna (to slowo dalej jest trendy jak widze hyhy)
              czy wzniesiesz sie na wyzyny intelektu i zaczniesz robic cos bardziej tworczego
              niz wklepywanie danych do kompa, to jestes w bledzie. Czeka cie praca piatek
              swiatek i niedziela ze wszystkimi tego konsekwencjami. Bedziesz wychodzic w
              srodku nocy i jeszcze bedzie ci sie wydawac, ze za wczesnie. Jesli zapragniesz
              pracowac w kreacji, to po chwilowej euforii, mozg ci sie zlasuje od wymyslania
              pseudohaselek wegetarianskiej kaszanki czy innych wspanialosci. Zlasuje ci sie
              z jednego konkretnego powodu - nic co wymyslisz, nie bedzie godne twojego
              klienta i wszystko co wymysli on sam, nawet gdyby bylo od rzeczy - i tak warto
              pasc na kolana (wynagrodzenie dla agencji!!!). Klient ma zawsze racje - ty nie
              masz jej nigdy. Nie myli sie rowniez ani strategia ani kreacja - widzisz
              mozliwosc pogodzenia wszystkich punktow widzenia w takiej sytuacji? Bedziesz
              pomiedzy mlotem, a kowadlem.

              Jesli interesuje cie reklama to szczerze ci radze zacznij od drugiej strony -
              zglos sie do dzialu marketingu konkretnej firmy - oni tam rowniez ciezko
              pracuja ale stanie po drugiej stronie i zlecanie pracy jest duzo bardziej
              humanitarne niz to, co opisalam.

              Nie mam zadnych milych wspomien. Prestiz nie zrekompensuje tych kilku lat,
              ktore wypadly mi z zyciorysu - nie bylo warto. Nie jestem sfrustrowana ani nic
              takiego, po prostu teraz wiem, ze nie bylo warto i tyle.

              Aha - a na kase nie licz. Jest kryzys, ktory "mija" juz 3 rok z rzedu (no chyba
              ze satysfakcjonuje cie staz za friko).

              pozdrawiam

              M.E.

              aha - gdyby jednak cie kusilo to zglos sie do strategii - oni sie tam zbytnio
              nie przemeczaja, a pisanie dlugasnych prezentacji jest jak wczasy pod grusza w
              porownaniu z tym, co dzieje sie w innych dzialach...

              Gość portalu: malice napisał(a):

              > Mówią, ze kto pyta, nie błądzi. Ale widzę, że czasem lepiej nie pytać....
              • Gość: malice Re: krotki opis for malice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 17:41
                Dzięki za informację :) Widzę jednak, że... to nie jest do końca to, co
                chcialabym robić. Mam już kilka lat wyjętych z życiorysu z powodu absolutnie
                nie odpowiadającej mi pracy i wolałabym nie mieć paru następnych. Wychodzenie z
                pracy w nocy to nie dla mnie, zreszta mam to już w moim obecnym miejscu pracy.
                I jednak wolałabym w pracy poużywać trochę wyobraźni...
                • elle_melle Re: krotki opis for malice 27.02.04, 17:48
                  Wiesz co malice, moj opis byl oczywiscie subiektywny ;) ale siedzenie po nocach
                  w tej branzy to NORMA. Nie ma tak, ze wychodzisz o okreslonej porze. I nie ma
                  tez tak, ze jest to logicznie uzasadnione. Czasem siedzisz jak idiotka do 24,
                  bo towj szanowny klient debatuje, czy ogonek w "ę" to wyglada jak ogonek bo
                  jemu sie wydaje, ze raczej nie albo z powodu jakiejkowliek innej bzdury. To
                  wykancza, ale wiem, sa ludzie, dla ktorych taka praca to zywiol i bardzo to
                  lubia. Do tego jeszcze trzeba miec charakter (przebojowsc) i nie miec zycia
                  prywatnego (czasu nie starcza). Ja niestety nie potrafie byc przebojowa powyzej
                  okreslonej liczby godzin na dobe, ani tez walczyc z usmiechem na ustach z
                  chamstwem, na doladke mam zycie - swoje zycie.
                  Byc moze sa na tym swiecie normalne agencje - na zachodzie na pewno. U nas
                  chyba jeszcze nie.


                  Gość portalu: malice napisał(a):

                  > Dzięki za informację :) Widzę jednak, że... to nie jest do końca to, co
                  > chcialabym robić. Mam już kilka lat wyjętych z życiorysu z powodu absolutnie
                  > nie odpowiadającej mi pracy i wolałabym nie mieć paru następnych. Wychodzenie
                  z
                  >
                  > pracy w nocy to nie dla mnie, zreszta mam to już w moim obecnym miejscu
                  pracy.
                  > I jednak wolałabym w pracy poużywać trochę wyobraźni...
              • ppo555 Re: krotki opis for malice 27.02.04, 19:26
                Dear ElleMelle,
                rozumiem, ze wspomnienie pracy w agencji reklamowej nie napawa Cie euforia i
                radoscia, ale - jak zauwazylas w nastepnej czesci swojej wypowiedzi - jest to
                Twoja subiektywna ocena;
                moim zdaniem jest nie fair z Twojej strony po pierwsze tak wyrazne oczernianie
                innych dzialow (zwlaszcza mowienie o kreacji, ze jest caly czas nacpana, a
                strategia pisze bez sensu prezentacje i jest to jak lezenie pod grusza; to sa
                dopiero etykiety sprzed kilku lat czule pielegnowane przez naprawde nie wiem
                kogo); z drugiej strony uogolnianie opinii nt Klientow, ze sa to idoci, ktorzy
                nic nie rozumieja z tego, co mowi madra agencja...)

                Moim zdaniem wiekszosc agencji przypomina obecnie normalne przedsiebiorstwa, z
                normalna strukutra i kultura; a ze kazda branza jest inna - i kazda ma
                swoje 'pod paznokciami' - wiele z tego, co napisalas jest prawda; praca nie
                jest lekka, ale moim zdaniem naprawde mozna dowiedziec sie wielu ciekawych
                rzeczy, spotkac wielu madrych ludzi, pracowac z madrymi Klientami etc...

                Proponuje - wiecej faktow (ktore z natury rzeczy sa obiektywne), mniej etykiet.

                pzod
                p
                • elle_melle do ppo 555 01.03.04, 10:00
                  Drogi PPO555!
                  Czy jestes pewien, ze odpisujesz na mojego posta???
                  Nigdzie nie napisalam, ze prezentacje strategii sa bez sensu, tylko ze w
                  porownaniu z zapieprzem w innych dzialach, to ich praca byla iscie wakacyjna!
                  Nie czujesz roznicy? Wychodzili o 17, przychodzili o ktorej chcieli, a jak sie
                  zdarzylo, ze caly dzial sie pochorowal, to tragedii nie bylo, bo CS i tak
                  siedzial po nocach wiec napisal (z dobrym skutkiem ) co trzeba.
                  Problem "nacpania" kreacji w wiekszosci znanych mi agencji jest prawdziwym
                  problemem. Owszem - byc moze zabrzmialo to zbyt ogolnikowo, ale w kazdej
                  agencji sa teamy, ktore moga praktycznie wszystko z jednej prostej przyczyny -
                  sa najlepsi. Efekt ich pracy jaki jest kazdy widzi, ale to, co po drodze to
                  prawdziwa tragedia. To naprawde fajnie, ze dziatwa przed telewizorami wprawia
                  sie w stan euforii, ale jak sam napisales - agencja to (teoretycznie) dobrze
                  zroganizowana struktura, a struktura chyba powinna dzialac od poczatku do
                  konca...
                  Klienci to calkiem osobna bajka - rowniez, nie napisalam, ze sa idiotami (boze
                  skad ty bierzesz takie wnioski?) tylko zawsze wiedza lepiej... Trudno pogodzic
                  dwie prawdy w nawet naprostszej sytuacji, a wiadomo, ze po bojach ustapi ten,
                  kto jest zalezny. Na ich miejscu szkoda by mi bylo kasy, jaka laduja a
                  agenture - jesli sami potrafia lepiej hmmmm....
                  Jesli chodzi o fakty to co mam ci napisac? Nazwiska, daty, faktury? Nie zartuj.
                  Nie wiem czy pracowales w reklamie czy nie - jesli trafiles na cos lepszego niz
                  ja to serdecznie ci gratuluje i nieziemsko zazdroszcze. Tylko dlaczego sredni
                  czas pracy w reklamie to 5 lat???

                  ppo555 napisał:

                  > Dear ElleMelle,
                  > rozumiem, ze wspomnienie pracy w agencji reklamowej nie napawa Cie euforia i
                  > radoscia, ale - jak zauwazylas w nastepnej czesci swojej wypowiedzi - jest to
                  > Twoja subiektywna ocena;
                  > moim zdaniem jest nie fair z Twojej strony po pierwsze tak wyrazne
                  oczernianie
                  > innych dzialow (zwlaszcza mowienie o kreacji, ze jest caly czas nacpana, a
                  > strategia pisze bez sensu prezentacje i jest to jak lezenie pod grusza; to sa
                  > dopiero etykiety sprzed kilku lat czule pielegnowane przez naprawde nie wiem
                  > kogo); z drugiej strony uogolnianie opinii nt Klientow, ze sa to idoci,
                  ktorzy
                  > nic nie rozumieja z tego, co mowi madra agencja...)
                  >
                  > Moim zdaniem wiekszosc agencji przypomina obecnie normalne przedsiebiorstwa,
                  z
                  > normalna strukutra i kultura; a ze kazda branza jest inna - i kazda ma
                  > swoje 'pod paznokciami' - wiele z tego, co napisalas jest prawda; praca nie
                  > jest lekka, ale moim zdaniem naprawde mozna dowiedziec sie wielu ciekawych
                  > rzeczy, spotkac wielu madrych ludzi, pracowac z madrymi Klientami etc...
                  >
                  > Proponuje - wiecej faktow (ktore z natury rzeczy sa obiektywne), mniej
                  etykiet.
                  >
                  > pzod
                  > p
              • Gość: wachi Re: krotki opis for malice IP: *.in-addr.octava.net.pl 27.02.04, 19:44
                Czy do działu marketingu nie łatwiej jest dostać się pracując wcześniej w
                agencji reklamowej? To wynikałoby z ogłoszeń rekrutacyjnych jakie od jakiegoś
                czasu śledzę.
                • ppo555 Re: krotki opis for malice 28.02.04, 09:29
                  I tak i nie; tzn jesli mowimy o nizszych szczeblach w dziale marketingu - to i
                  owszem; wowczas masz pewna wiedze na temat komunikacji wiec jest to plus;
                  natomiast jesli mowimy juz o stanowiskach wyzszych (mysle ze gdzies od Brand
                  Managera) to jesli do tej pory pracowales w agencji, po prostu nie znasz sie na
                  wielu rzeczach, na ktorych znac sie musi BrandManger (strategie cenowe,
                  dystrybucja, kwestie logistyki etc).
                  pozd
                  p[
                  • Gość: wachi Re: krotki opis for malice IP: *.in-addr.octava.net.pl 01.03.04, 12:25
                    Nie mierzę za wysoko. Chcę mieć radochę z pracy, a stołki mnie nie interesują.
                    Może gdybym popracowała to moje wymagania by wzrosły, ale póki co to by mi
                    wystarczył jakiś specjalista albo nawet asystent.
      • Gość: Kyata Re: agencja reklamowa - ktoś pracuje albo pracowa IP: *.97-182-adsl-pool.axelero.hu 27.02.04, 21:02
        Masz szanse ale musisz udowodnic, ze interesujesz sie reklama i zastanowic sie
        w jakim dziale chcesz pracowac. Ja nadal tam pracuje.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka